- 10 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:00Music
00:25O
00:42o
00:47o
00:48no
00:51I have nothing to do with you.
00:52Pani Uriano, what the drama is?
00:54We are already in Pani.
00:56But if I think about what Professor Kochan's meeting with me,
00:59it's just a snur to take.
01:00Pani Uriano, let uspokie you on the Holy Spirit.
01:03And let us tell you what happened.
01:06Because no one of you has to do anything.
01:09Even me.
01:10Really?
01:11Really.
01:12So, what happened?
01:14What happened?
01:21Pani?
01:45I think I'm happy that I am the next one.
01:52How much?
01:53Before the concert, I was worried that my child doesn't give me.
01:56And I felled.
01:58I didn't have any money in the hospital.
02:00When I saw it, it was so much,
02:02that I had to turn on the phone.
02:05I listened to it.
02:10Pani Uriano is $2,000.
02:13I was worried about the two of us,
02:15because I found another guy.
02:16I was worried about the other guy.
02:18A, to bydle.
02:20Well, good, that at least,
02:23at least, there's nothing to happen.
02:25Nothing to happen?
02:26Did Professor go through this piece of scissors?
02:29He lost such an instrument?
02:30And that's what we need to be able to buy it?
02:32I think logically.
02:34If I want this piece of scissors,
02:35it means that he doesn't have a value of scissors.
02:38No, he doesn't know.
02:40Because he would be from abroad.
02:42And he thinks,
02:43that he doesn't get any more than from us.
02:45So he has to negotiate with us.
02:47Oh, Halinko.
02:49I don't expect that.
02:51I find the practicalities of your mind.
02:55What do you see?
02:56How do you understand?
02:57I understand,
02:58we haven't contacted with him for a few hours.
03:00But I think...
03:01We have to...
03:02If we can.
03:04We can.
03:05We can.
03:06My husband saw him in the area of the living room, Pani Juliane.
03:10Dennis probably tried to provide a personal request.
03:14But a man, a man?
03:17It's a pretty classic situation.
03:20Unfortunately.
03:22With a little bit of organization, right?
03:25With a help of a few people.
03:27And so, it's not that I know these people.
03:31You think about some bandits?
03:33Halinko.
03:34No, what?
03:35I just ask.
03:37Because I personally think that it would be the best solution.
03:52Good morning.
03:55I was in the story of the Polack.
03:57I asked the formality.
04:00What did you do, when my dad was Polack?
04:03What did you do?
04:04Przede wszystkim dokumenty świadczące o jego narodowości.
04:07Akt urodzenia, akt zgonu, paszport.
04:09Tak.
04:10Taki dziadek w trakcie wojny uciekał i wszystko popaliło się.
04:14Żadne dokumenty nie zostały.
04:16To w Polsce, tam gdzie się urodził, o duplikat trzeba wystąpić.
04:20Dziadek nie żyje.
04:21A rodzice nie wiedzą, gdzie on się dokładnie urodził.
04:25Ale oczywiście wiedzą, że Polak.
04:30Pani oczywiście Polka.
04:32Tylko ukraiński dowód omyłkowo wydali.
04:35Coś nowego może słychać?
04:50Nie, nie, to samo właściwie.
05:02A pytał ktoś o mnie?
05:03Kto?
05:04No pan Henryk nic nie mówił?
05:08A, tak.
05:10Pod wrażeniem był.
05:12O matko.
05:14Aż tak źle wypadłam?
05:16Nie.
05:18Nie, nie, nie, nie.
05:20Pani Nowakowa, bo ja cały czas o swoich sprawach myślę, przepraszam bardzo.
05:24A pan Henryk pod wrażeniem był bardzo dobrym.
05:28Powiedział, że niezwykła kobieta pani jest.
05:31Niezwykła?
05:33Bardzo.
05:34I że dawno takiej kobiety nie spotkał.
05:37To bardzo inteligentny mężczyzna.
05:41Od razu mi się taki wydał.
05:44No.
05:45No dobrze.
05:48A ciebie co trafi?
05:51Z matką Tomka cały czas.
06:03Opowiadaj.
06:04Także zapewniam, że możemy zapanować nad wszystkim bez powiadamiania o, prawda, służb.
06:10Oni mają te swoje procedury, ograniczenia, przepisy, a my możemy pójść, że tak powiem, prostszą drogą, prawda?
06:17I bardzo dobrze, moim zdaniem.
06:19Ale jak go już złapiecie, to skąd pewność, że powie, gdzie jest instrument?
06:26Powie.
06:28Tylko żeby temu człowiekowi nie stała się żadna poważna krzywda.
06:34Szanowny profesorze, no jak można?
06:38Jesteśmy ludźmi cywilizowanymi, prawda?
06:41Wbrew temu, co pani łaskawie o nas sądzi.
06:43Jakaś krzywda może się stać, nie przeczę.
06:46Ale absolutnie poważna?
06:48No skąd?
06:49No bo ja doniósłbym policji.
06:53Musi pan o tym wiedzieć, na pana i na siebie oczywiście.
06:58A to już gruba przesada.
07:00O!
07:01Tu się akurat z szanowną panią zgadzam.
07:04Ale pana rozumiem.
07:05Może pan być spokojny.
07:07Przepraszam bardzo.
07:11Tak, słucham?
07:16A, dzień dobry.
07:17Tak, już oczywiście.
07:19Profesor Osowiecki.
07:22Halo, tak, witam.
07:25Dzień dobry, drogi profesorze.
07:27Chcę uprzedzić, że kieruję się do pana mój zaufany znajomy.
07:32Może przyda się panu jego pomoc.
07:35Ale jaki znajomy?
07:36Z policji.
07:38A ja na razie nie chcę żadnej policji.
07:42Ale on już do profesora jedzie.
07:44Będzie za parę minut.
07:45No to dziękuję.
07:48Dziękuję.
07:49Kłaniam się.
07:50Aha.
07:51W tej sytuacji, jeśli udało nam się osiągnąć porozumienie,
07:55to pozwolą państwo, że już weźmiemy się za przygotowania.
07:59Im szybciej, tym lepiej, prawda?
08:02Zwłaszcza w perspektywie tego gościa, co jecie.
08:06Do widzenia państwu.
08:08U nas Matka Boska Częstochowska w domu rodzinnym wisała cały czas w salonie.
08:13Jak Boga kocham.
08:14A kocham.
08:15Babka każdej modlitwy nas uczyła katolickiej.
08:17Bo dziadek by tak chciał.
08:19Jaki znak twój, orzeł biały.
08:20Gdzie ty mieszkasz między swymi.
08:22W jakim kraju?
08:23W polskiej ziemi.
08:25Tak.
08:26Tak, tak.
08:27Matka Boska Częstochowska była pani krewną.
08:29Ja oczywiście wierzę.
08:31Ale urząd niestety potrzebuje dokumentów.
08:33Nie ma dokumentów, nie ma sprawy.
08:35O, żeś.
08:36Serca pan nie ma, czy co?
08:38Oj, teraz to pani moją byłą żonę cytuję.
08:40To nie pomaga.
08:42Bole, nic nie da zrobić się.
08:45Wszystko się da w skarbeczku.
08:48Jak dokumenty będą.
08:50Pfff.
08:52No tak.
08:53On pewnie jedynak, skoro matka taka.
08:56Mhm.
08:57Czy ona cię w ogóle nie akceptuje?
09:00No nie.
09:02Jesteś pewna?
09:05I wroga jest jawnie?
09:07Oj.
09:08Jawnie.
09:10A czy to, że on się do niej nie odzywa, nie jest ci przypadkiem na rękę, skoro ona taka?
09:17No pani Nowakowa, no jak na rękę rodzinę rozbijać, no jak?
09:22Idę sprzątać, bo nawet myśleć o tym nie mogę.
09:28Żeby jak raz człowiek świętą prawdę mówi nie mógł tego udowodnić?
09:33No to powiedz, nie ironia losu cholerna jakaś jest.
09:36Polina, to by na to rozwód brać mi, żeby ty z każdym problemem do mnie latała?
09:40A jaki w tym interes dla mnie?
09:42No już, dobra, dobra.
09:45Żart autoironiczny był.
09:47Ale słyszałem, że sposoby są.
09:50A jakie?
09:52No urzędnicy też ludzi jej zarobić potrzebują.
09:56A dostęp do urzędowych dróg mają.
09:58A co z tego, jak mi polska metryka potrzebna jest?
10:00Albo ukraińskie dokumenty dziadka, gdzie narodowo spisane będzie.
10:04W sum, może być i Polska, ja nie wiem, nie interesowałem się, no.
10:08Znaczyłem, że za 500 dolary w pochodzeniu udokumentowane możesz mieć lepiej niż niejeden Polak.
10:15No i mnie na stałe usadzą za lewe papiery.
10:18To co, mam popytać o kontakt do takiego, czy nie?
10:26A pomógłbyś?
10:28Naprawdę?
10:30A kto by nie pomógł, był iż oni do obcego kraju wyemigrować?
10:41Zaznaczam, że na razie nie chciałbym zawiadamiać policji.
10:45No to mamy problem.
10:47Bo policja jako żywo już o wszystkim wie.
10:51No, ja jednak prosiłbym pana o dyskrecję.
10:55Skrzypce są dla mnie bardzo cenne.
10:59Panie profesorze, jak policjant jest dyskretny wobec policji, to jest to poważne wykroczenie służbowe.
11:07No tak, oczywiście, oczywiście rozumiem.
11:09Ale na obecną chwilę sprawą obiecał zająć się pewien przyjaciel Juliany.
11:15Robi wrażenie bardzo kompetentnego.
11:17Taki starszy facet?
11:19Henryk Pućko?
11:21Hmm, daruje pan.
11:23Zobowiązałem się do dyskrecji.
11:27No cóż, na tym etapie nie możemy się już wycofać.
11:33Wpłynęło do nas oficjalne zawiadomienie z Uniwersytetu Muzycznego.
11:37Hmm, dobrze.
11:39No wobec tego niech pan robi to, co pan musi.
11:43Ja jednak proszę o rozwagę.
11:50Rozwaga to nasza dewizja.
12:09No i jak?
12:13Pan profesor swiaty człowiek jest.
12:16I to jego znowa nie czepiała się mnie.
12:19A pan Henryk wymyślił co?
12:21No mówi, że tak, ale czy ja wiem?
12:24Denis zawsze sprytny był.
12:27I dlatego ciągle bezrobotny i bez grosza?
12:30No bo ciągle pije.
12:36A ty kiedy to spotkanie masz?
12:39Jutro.
12:40W sobotu?
12:41Dyrektor mówi, że tak spokojnie będziemy mogli porozmawiać.
12:46I zdążysz?
12:48Hmm?
12:50Całą wiedzę świata wchłonąć.
13:01Dosyć, na dzisiaj koniec.
13:02Matko, przepraszam, coś źle zrobiłam.
13:04Nie, nie, nie, nic, ale na dzisiaj koniec.
13:07Kuchnię sprzątniesz jutro.
13:09Zwłaszcza, że jeszcze wszystko muszę przygotować, to i tak się nabrudzi.
13:13Bo jutro robimy obiad dla Tomka i jego matki.
13:17Nie, dlaczego?
13:20Dlatego dziecko, że potrzebujesz wsparcia doświadczonej kobiety.
13:23Przecież żadnej się nie zgodzi.
13:25Zgodzą się, zgodzą.
13:26Jak?
13:27Matka Tomka, wyjścia nie ma, jeżeli osobiście zaprosisz i powiesz, że Tomek przyjdzie, to na pewno się zgodzi.
13:34Zwłaszcza, że ostatnio kontaktu nie mają.
13:38Osobiście mam zaprosić.
13:39Koniecznie.
13:40A mnie dasz telefon do Tomka.
13:43No.
13:44Koniecznie.
13:45Zabijcie podczas tego, że olduł.
13:47Osobiście mam zaprosić.
13:48Kolejście poświęcia.
13:49Pan urzędnik?
13:52Życzliwy.
13:53Urzędnik.
13:54Zawsze frontem do obywatela.
13:55тр bottigman.
13:56Na 3.
14:01You're an attorney?
14:06I'm happy.
14:08Attorney.
14:10Always front to the owner.
14:19That's right.
14:20Everything is full.
14:26We're going quickly.
14:27What, police?
14:28Policja?
14:29A jaka policja?
14:30Kolecianka moja co spotkać, nie chcę jej.
14:35A pan do kogo?
14:37A ty co, policjant?
14:38Albo co?
14:40Albo to, że byłoby nas dwóch.
14:44Ja nic nie wiem.
14:45O czym?
14:46O niczym.
14:49O Marta, a to nowe pokolenie miało być mądrzejsze, tak?
14:58500 dolarów.
15:02Połowa z góry reszta przy odbiorze.
15:05Jak połowa z góry?
15:06A skąd ja mam wiedzieć, że pan zaraz pozańczysta nie zwieje?
15:08Jest, chyba 20 lat urzędnik jestem.
15:12Solidna firma.
15:14Zresztą gdzie ja mam zwiewać, jak ja tu żonę i dzieci mam?
15:17Niektórzy właśnie dlatego uciekają.
15:21No za stary na takie przygody jestem.
15:24A dziewczyna taka jak ty, jak kartę Polaka dostanie, jak skrzydła rozwinie.
15:31To taką karierę może zrobić, jakaś się innym nie snieła.
15:34To co to jest przy tym takie 500 dolarów?
15:39Nie no, ale nie chcesz to nie, no to już przymózu nie ma.
15:42Chcę.
15:48Tylki pieniądze zdobyć muszę.
15:50A, królowo to jasna rzecz.
15:52Odezwę się.
16:05Zakładam, że dobrze trafiłem w sprawie skrzypiecu.
16:08Boże, tak.
16:09Możemy poroznawać?
16:11Tak, oczywiście.
16:18To może tu będzie lepiej.
16:20Proszę.
16:21Pani Juliano, wiem, że pani były mąż ukradł własność należącą do profesora, u którego pobiera pani lekcje.
16:34Ono ta. Na pewno. Pan Henryk...
16:38No właśnie tego wszystkiego muszę dopilnować. Po pierwsze chcę, żeby pani z nami współpracowała. Tylko współpraca może panią jednoznacznie wykluczyć z kręgu podejrzanych.
16:52Ale ja bym nigdy...
16:53No wiem, porozmawiałem z profesorem. On pani wierzy. Niemniej jednak, jeśli sprawy wymkną się spod kontroli, potrzebny będzie twardy argument przemawiający za pani niewinnością.
17:04Matko...
17:06Spokojnie. Proszę tylko o jedno, żeby pani miała to przy sobie i nacisnęła guzik, gdyby groziło pani jakikolwiek niebezpieczeństwo lub gdyby spotkała pani byłego męża.
17:21I zostawiam też kontakt.
17:35Aha. Aha.
17:41W tej sytuacji może by nas pani lepiej zostawiła samych, pani Julianko.
17:46I proszę zamknąć drzwi.
17:51Wreszcie się spotykamy.
18:03Niestety.
18:05Jak to się stało, że te zarzuty wobec pana zostały nagle wycofane ostatnio?
18:12No cóż. Tryumf sprawiedliwości, można powiedzieć.
18:16Proponuję, żebyśmy skupili się na tym, co pana tutaj sprowadziło.
18:23Za tym czy za poprzednim razem?
18:26Za tym, za którym udało nam się spotkać.
18:28Co to za pomysł w ogóle? Nie mogłaś jej powiedzieć, że to głupota? Jeszcze z matką. Koszmat jakiś.
18:39To pani Nowakowej pomysł był nie mój.
18:40Nie mogłaś powiedzieć nie?
18:41No nie wiem, no tak wyszło jakoś. Jej trudno odmówić jak się uprze.
18:54Na wszystko byś się zgodziła?
18:55Słucham. Właśnie się dowiedziałem. Tak. Otóż ja...
19:09Ale... Chciał... Tylko, że... Nie no... Tak. Tylko, że ja uważam, że...
19:25No... Dobrze. Dziękuję. Do widzenia.
19:46Nowakowa dzwoniła.
19:48No widzisz?
19:50No.
20:02Jezus Maria Swieta, jak oni pozabijają się tam.
20:05Jak rewolworowcy jacyś wyglądali.
20:08Mhm.
20:15Zapewniam, że mamy zbieżne intencje.
20:20Trudno mi uwierzyć, biorąc pod uwagę wartość skrzypiec i pańskie zainteresowania.
20:26To zrozumiałe.
20:29W ramach pana teorii dotyczących mojej osoby.
20:32A wartość skrzypiec nie odgrywa najmniejszej roli.
20:38To jest dla mnie sprawa osobista, a nie zawodowa.
20:41Tak.
20:42Ja jestem człowiekiem starej daty, wie pan.
20:45Oby.
20:47Bo gdyby się okazało, że jednak nie, to wtedy...
20:50Wiem, wiem.
20:52Jak to teraz mówią młodzi.
20:55Z pewnej części ciała zrobi mi pan jesień średniowiecza.
21:02Otóż to.
21:15Miło było poznać.
21:22Aha.
21:32Kto tam?
21:33Ola.
21:34Dziewczyna Tomka.
21:35Wiem.
21:36Znam tylko jedną Olię.
21:40Na obiad panią zaprosić chciałam.
21:41Do znajomej mojej.
21:42Jakiej znajomej?
21:43Pani Nowakowej.
21:44Ona jak ciocia przyjechała.
21:45Kto tam?
21:46Ola.
21:47Ola.
21:48Dziewczyna Tomka.
21:49Wiem.
21:50Znam tylko jedną Olię.
21:51Na obiad panią zaprosić chciałam.
21:52Do znajomej mojej.
21:53Jakiej znajomej?
21:54Pani Nowakowej.
21:55Pani Nowakowej.
21:56Ona jak ciocia prawie dla mnie.
21:57Jutro o czternastej.
21:58I...
21:59Tu jest adres.
22:00A Tomek będzie?
22:01Oczywiście.
22:02To przyjdę.
22:03To cieszę się.
22:04Dziękuję.
22:05Do widzenia.
22:06Dzień.
22:07Pani Nowakowej.
22:08Na obiad panią zaprosić chciałam.
22:09Do znajomej mojej.
22:10Jakiej znajomej?
22:11Pani Nowakowej.
22:12Ona jak ciocia prawie dla mnie.
22:13Jutro o czternastej.
22:14I...
22:15Tu jest adres.
22:17A Tomek będzie?
22:18Oczywiście.
22:19To przyjdę.
22:20To cieszę się.
22:21Dziękuję.
22:22Do widzenia.
22:23A Tomek będzie?
22:24Oczywiście.
22:25To przyjdę.
22:26To cieszę się.
22:27Dziękuję.
22:28Do widzenia.
22:29Do widzenia.
22:44O, nasza Polka.
22:46No i jak poszło?
22:48Nawet mnie nie pytaj.
22:50Faszysty urzędowy.
22:52Żeby prawdziwemu dziadkowi fałszywe dokumenty wyrabiać.
22:54I to za 500 dolarów.
22:56Matko.
22:57Polina.
22:58Jak ja tylko jakimś cudem te prace dostanę to ja ci pożyczę.
23:01300 dolarów dam radę, ale jakbyś 200 mogła to by było super.
23:04Jak tylko coś zapłacą.
23:05A te fałszywe dokumenty skąd?
23:07Jeden urzędnik dorabia na boku.
23:11No i mój były kontakt mi dał.
23:13Pewny chyba facet.
23:16Pewny facet, pewny fałszyż.
23:18Nie wiem co sprzeczność większa.
23:20Jeszcze.
23:21Weryfikacja na policję.
23:22Fuck.
23:23No.
23:24I nigdy pewności nie ma czy co nie wyjdzie.
23:28Nie.
23:29Że oni tu tyle tych służb mają, że nigdy nie wiadomo czy która czego na ciebie nie ma.
23:33Iść do ABW i zapytaj.
23:36Zaraz odpowiedź będziesz miała.
23:38No.
23:39Zamkną?
23:40Albo puszczą?
23:41Nie.
23:42Chcesz to dzwoń.
23:43Wczoraj kapitan wizytówkę dał mi ten od antyterrorystów.
23:47Tutaj wczoraj?
23:48No tak zaczytana byłaś w tej swojej chemii, że bożego świata nie widziałaś.
23:51A po co tu był?
24:18No jak to? Widelce z prawej, a może z lewej?
24:38Przepraszam do znerwów.
24:40I kieliszki do białego wina mają być, a nie do czerwonego.
24:47Przepraszam.
24:49No, już? No a kiedy mieliby być?
24:53Idź i otwórz, a ja pozamieniam wszystko.
25:11Dzień dobry.
25:13Dzień dobry.
25:14Good morning.
25:20Zofia Nowakowa.
25:22Anna Paczewska.
25:44Piotr!
25:50Co ty tu robisz?
25:52Chyba mogę podrzucić cię do twojej nowej pracy i życzyć powodzenia.
25:58Z nieba mi spadłeś.
26:00Nie. Ale fakt, czekałem trzydzieści minut, żeby zrobić na sobie wrażenie.
26:04Dziękuję. Strasznie nie mogłam być z domu.
26:07No to gazu.
26:08No to gazu.
26:14Dzień dobry.
26:16Dzień dobry.
26:18Dzień dobry.
26:20Dzień dobry.
26:22Good morning.
26:43Good morning.
26:45I'm going to the cabinet of the director.
26:50Good morning.
26:52Hello.
26:54It's a honor to meet the so famous professor.
26:59I didn't even know that he was such famous.
27:02Please believe, it's very surprising for us.
27:38It's all good.
27:39It's all good.
27:40It's all good.
27:41It's all good.
27:43Sorry.
27:44I'm fine.
27:45I'm fine.
27:46I'm fine.
27:47Time can help me.
27:50Of course.
27:52Maybe I can...
27:54I can...
27:55No, no, no.
27:56Let's go to the kitchen and close the door.
28:09We'll talk about it.
28:26Let's go to the kitchen.
28:33The whole life was only on him.
28:36We were always together.
28:39Everything I did, I did for him.
28:43So much love, so much work.
28:47So many nights.
28:50It's my fault that I wanted something special for my son.
28:53Of course not.
28:57The whole life you put your heart in something.
28:59You build it.
29:01To start.
29:02To be the best life.
29:05Here comes a...
29:07I don't know where to go.
29:10Olia.
29:23To be the best.
29:26the
29:28wala z łapami ode mnie. Radze się uspokoić. Radze się nie wpierdzielać. Chcesz na 48?
29:46Od Henryka jestem. Z tej no z inicjatywy obywatelskiej. Możecie jeszcze w budżecie
29:54partycypacyjnym wybrali.
30:02Słucham.
30:04Jak Apolina.
30:06Boże, jeszcze jedna Ukrainka.
30:08Wypuścić.
30:14Pan dalej tym kapitanem antyterrorystów jest?
30:18Biznes do pana poważny mam.
30:22Spotkać z bym się chciała jak najpilnej.
30:26A kobiety w potrzebie oficer odmówi?
30:30Pensje proponujemy w wysokości dziesięciu tysięcy złotych brutto.
30:36Do tego oczywiście prywatna opieka medyczna,
30:40diamentowy pakiet,
30:42z dodatków służbowy laptop i telefon
30:46i vouchery do spa.
30:48Czyli co?
30:50Oczywiście.
30:52Full opcja.
30:58Tylko, że ja formalnie...
31:00Wszystkie formalności
31:02i pozwolenie na pracę załatwiamy my.
31:04Aha.
31:10Teraz niestety wszystkie służbowe samochody są zajęte,
31:12ale za jakiś miesiąc, dwa,
31:14postaramy się oczywiście coś załatwić.
31:18Mhm.
31:20A co ja właściwie mam robić?
31:22A on przecież mógłby mieć każdą.
31:24Każdą.
31:26A w tej do jasnej cholery co się nie podoba?
31:28Lepsza taka, co się w dostawkach urodziła?
31:32Co wszystko jej pod nos podtykali
31:34i tylko leżeć i pachnieć potrafi?
31:36Czy taka, co może szczęścia w życiu nie miała,
31:40ale do wszystkiego własną pracą i odwagą doszła?
31:42Że walczyć o niego będzie jak lwica?
31:46Czy jakaś rozpieszczona,
31:48co może jak się okazja nadarzy,
31:50to na lepszy i przystajniejszy kwiatek przeskoczy?
31:54Tomek, porządny chłopak,
31:58ale nie Robert Redford.
32:00Nie ma się co oszukiwać.
32:02Mało tego,
32:04na studia poszła dla niego,
32:06w obcym kraju.
32:08Jaki to stres.
32:10Więcej o matkę jego się troszczy.
32:12Choć ta matka, oj, gołym okiem to widać.
32:15Wroga jest jak ruska armia.
32:24Hej.
32:34Wszystko, co chciałeś.
32:36Nie tylko to, co oficjalnie w kartotekach odnotowano,
32:38ale nawet te, co buchnęli,
32:40o turyści wciąż kopii kontemplują w muzeum.
32:42Dobra robota.
32:44Gdybyś kupca na coś z tego szukał?
32:46Naturalnie.
32:48Trzymaj się.
32:54Naszym głównym celem na tę chwilę jest zdobycie atestu.
33:02Mhm.
33:03Podobne produkty chemiczne są od lat sprzedawane na wschodzie
33:07i w niektórych krajach europejskich,
33:09takich jak Bułgaria czy Rumunia.
33:11A czemu nie tutaj?
33:13Unia Europejska strasznie się formalizuje
33:17i wprowadza dziesiątki zbędnych regulacji.
33:21Mimo wszystko rozumiemy tę tendencję
33:25i obecnie, na ile to możliwe,
33:28staramy się dostosować nasz produkt do wszelkich wymogów.
33:38German Wash?
33:40Ja myślałam, że to jest ukraińska firma.
33:42To chwyt marketingowy.
33:45Ukraińcy kupują polskie proszki, bo lepsze.
33:49Polacy kupują niemieckie proszki, bo myślą, że jeszcze lepsze,
33:52a my im zaoferujemy tańsze pod tą nazwą.
33:56Rozumiem.
33:58I najpierw muszę to wszystko przejrzeć, dobrze?
34:01Naturalnie. Proszę spokojnie zapoznać się z całą dokumentacją.
34:06Sama pani zobaczy, że oferujemy prawie tę samą jakość.
34:12A potem zaczniemy walkę o atest.
34:17Pani Olu, proszę pokazać pani Swiecie jej gabinet.
34:22Kurde. Słyszysz coś?
34:31Krzyczy.
34:34Pani Nowakowa chyba.
34:36Niemożliwe.
34:38Na moją matkę nigdy nie jest w stanie krzyczeć.
34:42Pani Nowakowa, jak się wkurzy, to wszystko może.
34:52Co to ma być?
34:59Jakieś sobaki będziesz na mnie nasyłać?
35:02Okup wzrasta do 10 tysięcy dolarów.
35:05Twoja wina.
35:07Jeszcze jedna taka akcja, a skripki rozpierdziele, a?
35:10Spróbuj tylko to własnymi rękami, ci oczy wydubię ty!
35:13Ostatni grosz wydam, do końca świata cię znajdę i tak cię załatwię,
35:16że ze szpitala nie wyjdziesz.
35:18Opłatrz, jaka bojowa nagle.
35:19Tylko je zadrap.
35:20A cię dopadnę?
35:23Niech mnie w więzieniu zamkną, wszystko mi jedno!
35:25Za nieszczęście moje przez ciebie i za wstyd przed profesorem moim!
35:28Dobra, dobra, dobra. Nic im nie będzie.
35:31Pieniądze dawaj.
35:32Co ty durny jesteś?
35:34Teraz?
35:35No z twestówy żyć za coś muszę!
35:45Tylki tyle mam.
35:50Za dobre dla ciebie jest!
36:20To ja już sobie pójdę.
36:31Odwieziemy cię.
36:32Nie, nie, nie.
36:33Muszę się przejść.
36:35Koniecznie.
36:37Pani Nowakowa, co się stało?
36:48Myślę, że załatwiona.
36:50Zawatwiona.
36:51Zawatwiona.
36:53Zawatwiona.
36:54Zawatwiona.
36:55Zawatwiona.
36:56Była boj ok.
36:58Zawatwiona.
36:59B motif.
37:01Their nowsywamy.
37:02Pozań, czemu sa
37:31I invite you.
37:33If you need something, I'll go to the front desk.
37:36Thank you very much.
37:38Thank you very much.
37:53Thank you very much.
38:19Latepo, karmelowe.
38:21Good, a for you?
38:25I don't know, a black.
38:27Maybe a little cinnamon or a little cinnamon?
38:36How are you going to take your own anti-terrorist?
38:40Well, last time we were in music.
38:44How do you do this?
38:47How do you do this?
38:49How do you do this?
38:51How do you do this?
38:53How do you do this?
38:55How do you do this?
38:57How do you do this?
38:59How do you do this?
39:01How do you do this?
39:03How do you do this?
39:05How do you do this?
39:07How do you do this?
39:09How do you do this?
39:29I don't know if it was your money, or who was not worthy?
39:32How much would it cost?
39:50Piotr.
39:51My mother.
39:53I got it.
39:55Sprawdź.
39:59Dziękuję bardzo.
40:00Ale jeżeli jeszcze raz usłyszę o łapówce...
40:03Boże.
40:06Sorry.
40:08U nas obycieje inne.
40:25Dobra.
40:27Dobra.
40:29Dobra.
40:31Dobra.
40:33Dobra.
40:35Dobra.
40:37Dobra.
40:38Romek.
40:39Co byś zrobił?
40:41Jak kobieta z prokuratorem życie przeżyła, rozumiesz przekonana, że to uczciwy człowiek.
40:47A on okazuje się zwykły złodziej.
40:53Z drugiej strony...
40:55On nie żyje.
40:57Więc szargać jego imienia stanowczo nie przystała jej.
41:01Zwłaszcza oczek do...
41:03To powiedzie jej, czy nie?
41:10Nie wiem.
41:13No widzisz.
41:15Znaczy, wielkie umysły myślą podobnie.
41:33Znaczy, wielkie muzyka
Be the first to comment