Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:34Do niezobaczenia.
02:04Była premiera strasznego zboru Stanisława Moniuszki, która odbyła się w wypełnieniu do ostatniego miejsca w Boczyńskim Teatrze Rdynko-Kaika.
02:13Głopińską Orkiestrą Symfoniczą dyrygował Mieczysław Nowakowski.
02:17Ferę reżyserowała Maria Kołkiewicz.
02:34Dzień dobry.
02:51Dzień dobry.
02:53To jest doktorze nowo przyjęta pacjenta.
02:55Tak. Ja pamiętam Pani z dyżuru.
02:58Śpi Pani.
02:59Śpi to.
03:01Nigdy nie upokoić.
03:07Dzień dobry Panu.
03:09Jak Pani się czuje?
03:15Obezmamy.
03:18Dzień dobry Pani Donato.
03:20Dzień dobry.
03:21Dzień dobry Pani.
03:22Nic.
03:23Pytrzymamy zlecenie.
03:25Dzień dobry.
03:26Jak się czuje moja chora?
03:34Źle.
03:35Boli mnie brzuch.
03:36Wszystko mnie boli Pani Doktorze.
03:38Cały człowiek jest chory.
03:40Cały człowiek chory.
03:41Ja dawno nie byłam badana.
03:43Jutro będziemy badać.
03:44Dobrze.
03:45Cały dzień.
03:46Dzień dobry Pani Doktorze.
03:47Panie Doktorze.
03:48Pacjentka się obudziła.
03:49No Pani.
03:50Widzę.
03:51Już się biśmiecie czuje.
03:56Czy to Pan będzie się mną opiekować?
04:00Tak.
04:01Pan będzie Pan mną opieką.
04:04A czy mogłabym się widzieć z ordynatorem?
04:08No to radno.
04:10Proszę.
04:31Ślicznie mamo.
04:32To na Twoją część.
04:41No zepsułaś mi wszystko, przecież ja miałam zapalać.
04:44To pomóż mi.
04:53Raz.
04:54Dwa.
04:55Trzy.
04:56Cztery.
04:57Pięć.
04:58Dziewięć, dziesięć, jednaście, dwanaście razy.
05:00DŻUCHANY RAZE!
05:02DŻUCHANY RAZE!
05:13To właśnie Pani, doktorze.
05:15Dzień dobry.
05:22Proszę się nie denerwować.
05:25Przyszło Pani małe zaburzenie pracy serca,
05:29ale to już prawie po wszystkim.
05:32Ponieważ wyglądało na to, że powstało na tle nerwowym, skierowano Panią do mnie na obserwację
05:37i będzie Pani musiała tu pozostać jakiś czas.
05:40To wszystko.
05:42Czy zdarzały się Pani wcześniej takie zaburzenia?
05:48A czy mogłaby Pani sama wskazać przyczynę tego ataku?
05:52Przepracowanie, bezsenność, nerwy?
05:56Może jakiś konflikt rodziny?
06:01No tak.
06:03Zawsze to samo.
06:05Musi Pani teraz dużo spać.
06:07Obudziemy tylko na posiłek.
06:09A Panie proszę, żeby nie przeszkadzać.
06:11Panie doktorze.
06:13Słucham.
06:15Chciałabym, żeby mnie nikt nie odwiedzał.
06:19Nikt nie odwiedzał.
06:20Nikt.
06:21Oczywiście.
06:22Jak Pani sobie życzy.
06:23Tak.
06:26Jak Pani.
06:27Już tak.
06:28Dziękuję.
06:29Człucham.
06:30Tak.
06:31Panie.
06:32God?
06:33Nie.
06:34NA.
06:36Jedną.
06:37Te.
06:38Tak.
06:39Tak.
06:40Tak.
06:41Tak.
06:42Tak.
06:43Tak.
06:44Tak.
06:45Tak.
06:46Tak.
06:47Tak.
06:48Tak.
06:49Tak.
06:50Tak.
06:51Tak.
06:52Dziękuję.
07:22najważniejszy moment
07:24uroczystości.
07:32No stań!
07:36To dla kobiety.
07:40A to dla mojej artysty.
07:45To jest to czego szukałaś, ale usłyszysz za chwilę w czyim wykonaniu.
07:49Nie, nie, ja sama nastawię.
07:52To dla mnie.
07:56Pokałaś, no woda.
07:58To dla wieku.
08:00Owa, co się dzieje?
08:02Owa, co się dzieje?
08:05Owa, co się dzieje?
08:06Pozałaś, co się dzieje?
08:07Pozałaś, co się dzieje?
08:09Pozałaś.
08:10Pozałaś, co się dzieje?
08:14Panowie movinga?
08:15Pozałaś, cościgł się, ale a tu dzieje?
08:17Zobrze, co się dzieje?
08:19Pozałam, co się dzieje?
08:21KONIEC
08:51KONIEC
09:15KONIEC
09:21Kieś zabiła.
09:47Przepraszam Cię bardzo, nie muszę zabrać się do pracy.
09:49Co się stało, Elżuniu?
09:52Urodziny, nie przesadzasz?
09:54Co to, zeszyty cały sens w życie?
09:57Wyobraź się, że tak.
10:05Przepadły Twoje marzenia o moich wielkich sukcesach.
10:09O schodzeniu z podium w burze oklasków i kwiatrów.
10:14Zabrakło mi talentu, żeby zostać wielką pianistką.
10:16Jestem nauczycielką muzyki.
10:19Musi mi to sprawiać satysfakcję.
10:21Sprawia.
10:24No, ale może ja chciałam, żeby i mnie sprawiało trochę satysfakcji to, co robisz.
10:32Mnie się nie udało.
10:33Chociaż byłam już bardzo blisko.
10:36Cóż, wojna?
10:37Nieszczęsne małżeństwo?
10:40Zresztą nie warto o tym mówić, ale...
10:42Ty...
10:43Talent miałaś wyjątkowy.
10:45A ja poświęciłam Ci wszystko, żeby stworzyć jak najlepsze warunki.
10:49Byłam cały czas przy Tobie, żeby pomagać.
10:52Prowadzić.
10:52Mamo.
10:53Starałam się z tego wszystkiego skorzystać.
10:56Do pewnego czasu, tak.
11:00A nagle zrozumiałam, że w muzyce nic wielkiego nie zrobię i wolałam zrezygnować, zamiast się męczyć.
11:05Mamo, przestań.
11:35Jak można było tak machnąć ręką na wszystko, na wysiłki, pracę, zniweczyć wszystko, zaprzepaścić twoje marzenia, moje nadzieje?
11:57Dla kogo?
12:05Proszę Pani.
12:15Córka przysłała.
12:21Dziękuję, proszę to zwrócić.
12:29Albo nie, proszę siostra, nie?
12:31Siostra poczęstuje Pani, dobrze?
12:34Nie, to już ja załatwię, siostrę.
12:35Ja załatwię.
12:36Proszę bardzo.
12:37Dziękuję.
12:38Pani pomarańczka.
12:39Proszę Pani.
12:41I Pani pomarańczka zje?
12:43Proszę.
12:43O, zazdroszczę Pani.
12:48Mnie nigdy nic takiego nie spotkało.
12:50Marianna jest.
12:53Może się Pani poczęstuje?
12:54Nie, nie, dziękuję.
12:56Tak, dobre Pani ma dziecko.
12:59Nieźle się musiała nastać Pani córka potrafańczą.
13:03Tak, tak.
13:04Proszę Pani, niech to Pani powie moim dzieciom.
13:12Widzi Pani ten siniak?
13:15O, Pani takie dla mnie są.
13:19O, ja Boga.
13:21Dwóch synów wychowałam.
13:24Obydwaj są inżynierami.
13:26Pracują na dobrych stanowiskach.
13:29Może się Pani poczęstuje?
13:31Nie, dziękuję, dziękuję.
13:31Nie, nie.
13:32Mieszkają w blokach.
13:35Jak sprzedałam gospodarstwo
13:36i się przeniosłam do miasta.
13:38Mieszkałam troszkę u jednego,
13:40troszkę u drugiego.
13:42No.
13:43Kupiłam im samochody.
13:45A tak, tak.
13:46Niech się cieszy, kiedy można im dać.
13:48No ale potem przestałam być im potrzebna.
13:51Ha!
13:53To synowe są takie.
13:55Jak zachorowałam, to żadna nie chciała pójść do apteki po lekarsko.
13:59Synowie też.
14:00Nie chciał mi żaden pozbyć do ubezpieczalni.
14:02To nie tak musi być.
14:06Gdzież oni mają na to czas?
14:10Sami za sobą nie mogą zdążyć.
14:13Pełno klopotów.
14:15A to samochody reperują,
14:16to telefony im się psują.
14:18No wiadomo rzecz.
14:18Dzisiaj wszystko się psuje.
14:19Stary człowiek powinien wiedzieć, że jest niepotrzebny i już o...
14:25z niedołężniałe, to z dzieci dniały, tylko z zawadza młodych.
14:29Coś pani powiem.
14:34Ale nie powie pani nikomu.
14:36Uradziliśmy z dziećmi, że jak ja tu będę leżała dłużej, to prędzej załatwić będzie można ten dom, no.
14:43O, jak to się mówi?
14:46Dom opieki.
14:47No bo jak zobaczą, że potrzebnym jest doktor i pielęgniarka, to da się to szybciej załatwić.
14:52Rozumie pani?
14:55Rozumiem.
14:55Ale nie powie pani nikomu.
14:58Może pani być spokojna.
15:02Dzień dobry.
15:07O!
15:10Widzę, że się już dobrze czujemy.
15:12Trochę lepiej, ale jeszcze jestem bardzo usłabiona.
15:15Wszystko będzie dobrze.
15:16Proszę się nie martwić.
15:18Musi pani tylko dużo spać.
15:21Aha.
15:22A czy nie chciałabyś pani może zobaczyć z Turką?
15:29Nie.
15:30Panie doktorze, ja jeszcze raz pana bardzo proszę.
15:33Ja nie chcę widzieć nikogo.
15:38Dobrze.
15:40Dobrze, proszę.
15:42Przepraszam.
15:52Ela, to ty?
16:06Ja.
16:07Tak, wcześniej?
16:08Skończyło się wcześniej.
16:11O, ósmy.
16:11Czaj.
16:19Czaj.
16:27Czaj.
16:28KONIEC
16:58KONIEC
17:00Muszę jutro wcześnie wstać.
17:02KONIEC
17:04KONIEC
17:06KONIEC
17:10KONIEC
17:12KONIEC
17:14KONIEC
17:16KONIEC
17:18KONIEC
17:20KONIEC
17:22KONIEC
17:24KONIEC
17:26KONIEC
17:28KONIEC
17:32docs
17:34KONIEC
17:36KONIEC
17:38KONIEC
17:40NIE
17:42KONIEC
17:44KONIEC
17:46KONIEC
17:48KONIEC
17:50KONIEC
17:52Twitter
17:54I
17:55Miał mi coś ważnego do powiedzenia.
18:20Wszystko się komplikuje.
18:23Co się komplikuje?
18:24Nie rozumiem.
18:28Ciągnie się już ta cała historia dobrych parę lat.
18:38Moim zdaniem najlepiej byłoby, żebyś sprawę rozwodu wzięła ty w swoje ręce.
18:51Jak myślisz?
18:53Dobranoc, kochani.
19:09Dobranoc.
19:10Dzień dobry.
19:16Dzień dobry.
19:16Dzień dobry.
19:46Dzień dobry.
20:16Już się uspokaja. Jak się wcześniej zauważy, to łatwiej można przerwać.
20:22A pani niech nie będzie taka strachliwa. Przyzwyczaje się pani do tego.
20:43Niech pan cię teraz położy.
20:45Biedaczka. Ale na to nie ma żadnej rady.
21:05Mnie się zdaje, że ona jest zdrowa. A zresztą czy ja wiem.
21:14Leży tutaj tak długo.
21:18Wie pani, ona to ma przed każdymi odwiedzinami.
21:23Ja ją znam.
21:24Dlaczego właśnie wtedy?
21:27Bo ona czeka, że syn przyjdzie i denerwuje się przez sen.
21:34Nigdy tu nie był.
21:37On zdaje się nie tutejszy.
21:39Mieszka gdzieś w Krakowie czy gdzieś tam, nie wiem.
21:41Kiedyś napisał do naszego lekarza, żeby mu przysłał opis choroby matki.
21:50Tak, bo on się starał o stypedium czy coś i to jest mu potrzebne.
21:54Doktor jej o tym powiedział, żeby ją pochwalić przy nas wszystkich, że ma takiego ładnego syna, studenta.
22:04I ona czeka, że on przyjdzie.
22:08Wszystkie mamy podobne historie.
22:14O, ta znowu się odkryła.
22:17O!
22:24Patrz pani.
22:43Wie pani, jak my tu mieli świętego Mikołaja, to doktor jej to kupił i powiedział, że to od syna.
22:51Że on niby pamięta, tylko nie miał czasu przyjść.
22:56Mój Boże, jak ona się cieszyła.
23:00Cały tydzień była zdrowa.
23:03Doktor powiedział, że chociaż to nieprawda, ale to jej pomaga.
23:10To znowu pani.
23:12Proszę spać, jest noc.
23:14Tak, tak, siostro, już idę.
23:21Niech pani spojrzy na jej stolik.
23:38Od tej pory to każdy jej coś kupuje.
23:42A to doktor, pielęgniarki.
23:44Czasami, któryś z nas, nie mówimy, że to od syna.
23:51I ona w to wszystko wierzy.
23:53Wierzy.
23:55A nedawno już nic nie dostala.
24:00Kto by tam miał ty gondzy na to?
24:02Co ty palisz?
24:26Nie, nie, pal mnie to nie przeszkadza.
24:29A ja ci przyniosłam na dobranoc, twoją ukochaną galaretkę.
24:40Ciekawe.
24:41Ach.
24:46A co u niego słychać?
24:51Nic.
24:52Tak jak u mnie.
24:55Zdaje się, że miał gdzieś wyjechać na jakiś kontrakt.
24:57Na dłużej, do Afryki, czy coś takiego?
25:02Tak, ale nie wyjechał.
25:08Jest z kimś związany?
25:10Nie.
25:11Wiem, że nie.
25:13Tam to się skończyło.
25:13Tam to się skończyło.
25:14W sumie ani u mnie, ani u niego nie zaszły te zmiany, dla których kiedyś zdecydowaliśmy się rozstać.
25:37Nie rozumiem.
25:42Nie, nic.
25:51A możesz mi powiedzieć, jaka to była sprawa, o której chciał ci powiedzieć?
25:58Przyznano nam mieszkanie, na które kiedyś tak czekaliśmy.
26:09Współdzieli nie wiedzą, że jesteśmy przed rozwodem.
26:11Trzeba coś zdecydować.
26:13Sprzedać, zamienić, zrzec się.
26:16I to trzeba zdecydować szybko.
26:17Boże kochany, ach, a ja tak marzyłam o twoim zamejściu.
26:27Taka ciekawa byłam poznać męża mojej córki.
26:35I czym się to wszystko skończyło?
26:37Nigdy nie zrobił żadnego wysiłku, żeby się trochę dostosować do naszego życia.
26:50Nie chciał zrozumieć, że tej więzi, która łączy mnie i ciebie, matki i dziecko, nikt nie ma prawa naruszyć.
26:58Że to jest w życiu najważniejsze.
26:59Mamo, w ciągu całego mojego małżeństwa, miałam wrażenie, że czekasz, abyśmy zostały same.
27:11To nie prawda.
27:15Chciałam tego.
27:17Ale dopiero wtedy, kiedy się przekonałam, że ty nigdy nie będziesz z nim miała szczęśliwego życia.
27:23Normalnego.
27:27A ja trochę spokoju.
27:29To był dla nas obcy człowiek.
27:34Nie wolno ci tak mówić!
27:59Opuścił cię dla kogoś innego.
28:04Przy pierwszej okazji.
28:11Porzucił cię tak, jak kiedyś porzucono mnie.
28:16Wiedziałam, co się z tobą działo.
28:30I mogę ci tylko jedno powiedzieć z mojego gorzkiego doświadczenia.
28:33Co musisz zapamiętać na całe życie?
28:37Zachować ambicje.
28:39I nie dać się upokorzyć.
28:39A co zamierzasz zrobić z mieszkaniem?
28:53Włodek mieszka stale w wynajętych pokojach.
29:02Niech sobie to mieszkanie zamieni na mniejsze.
29:05Powiem jutro o współdzielu.
29:06Włodkowicz.
29:09Włodkowicz.
29:12Włodkowicz.
29:13Włodkowicz.
29:13Dziękuję.
29:43Chwalcie ląki umajone, góry doliny zielone, chwalcie z nami Panią Świata,
30:10jej dłań nasza, jeniec splata.
30:19Ona gdzie, a, a, a, świata, jej dłań nasza, jeniec splata.
30:39Chwalcie z nami Panią Świata.
30:48O, to z Panią Świata nie jest tak źle.
30:51Proszę, niech Pani pozwoli ze mną. Do mnie tutaj. Proszę, proszę.
31:06Patrz Pani, ile ludzi tu przyszło.
31:25Niech Pani spojrzy, nasza Pani znowu krąży.
31:37Chyba już pójdę zimno mi.
31:55Niech się nami.
32:07Niech się nami.
32:16Niech się nami.
32:19Niech się nami.
32:20Niech się nami.
32:21Chwalcie.
32:22Chwalcie.
32:23Muzyka
32:53Zresztą jestem mamą. Pojechaliśmy do spółdzielni, ale prezes w osiedlu, a to kawał za miastem. Ja w dodatku nie znałam drogi.
33:18I tak, jako zeszły.
33:22Aha, ale mam nadzieję, żeście go w końcu znaleźli.
33:27Nie.
33:30Ciekawe, już byłam tego pewna. Ale powiedziałaś swojemu byłemu mężowi, żeby wreszcie złożył papiery w sądzie.
33:38To on jest zapracowany, zresztą jak zwykle.
33:45Przepraszam Cię bardzo, moja kochana, ale chciałabym się położyć spać.
33:59Chciałem ci tylko powiedzieć.
34:29Dobranoc.
34:37Co do tego mieszkania,
34:40to nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji.
34:50Zrozum mnie.
34:53To nie jest takie proste.
34:55Chodziliśmy dzisiaj alejkami osiedla.
35:00Tam jest taki spokój, tyle zieleni.
35:06Weszliśmy do szkoły, w której było zebranie rodziców.
35:11Pomyślałam sobie, może to jest dla nas jakaś szansa
35:15zacząć od nowa, spróbować raz jeszcze.
35:21Przecież ja wiem.
35:36Myślę, że jemu też to jest potrzebne.
35:41Mamo, otwórz! Chcę z tobą porozmawiać!
35:44Dlaczego go nigdy nie wysłuchałaś?
35:49Ja wiem, że Włodek jest inny niż my.
35:53Ale miał rację, że nie możesz uczestniczyć
35:55we wszystkich naszych planach, naszych naradach.
36:00Dlaczego byłaś nami zawiedziona?
36:04Nie mogłaś być bardziej szczera,
36:05wyrozumiała, bliska?
36:07Czy ty wiesz, że to ty nas dzieliłaś,
36:09oceniając każdy nasz gest, ruch, spojrzenie?
36:12Dlaczego mi nie pomogłaś?
36:29Jeżeli ktoś jest zmuszony do dzielenia uczuć,
36:43to trzeba mu pomóc na Boga.
36:47No nie zmuszać mnie przez całe życie,
36:48żebym musiała wybierać
36:50pomiędzy tobą, a wszystkim innym.
36:55Ty mnie wciąż nie rozumiesz.
37:25To nie ty.
37:28A on jest mi kimś naprawdę bliskim.
37:30I błogosławiany obok żywota twojego, Jezus.
37:37Święta Maryjo, Matko Boże,
37:39módź się za nami grzesznymi,
37:41teraz i w chodziny śmierci naszy tam.
37:44Błogosławiany obok żywota twojego, Jezus.
37:55Święta Maryjo, Matko Boże,
37:58módź się za nami grzesznymi,
38:00teraz i w chodziny śmierci naszy, Amen.
38:03Błogosławiany obok żywota twojego, Jezus.
38:05Święta Maryjo,
38:06módź się za nami grzesznymi,
38:08teraz i w chodziny śmierci naszy.
38:11Błogosławiany obok żywota twojego, Jezus.
38:15Święta Maryjo, Matko Boże,
38:19Koniec!
38:34Koniec!
38:38A ona nie miała nikogo bliskiego.
38:49Trzeba ją było sama zapytać.
39:08Dzień dobry.
39:38Nie śpisz.
40:01Chcę ci powiedzieć, że nie mam już ani siły, ani ochoty.
40:09Udawać dalej wdzięczności wobec ciebie, tylko dlatego, że jesteś moją matką.
40:13A ja wcale tego nie wymagałam od ciebie.
40:21Wyprowadzam się, mamo.
40:26Musisz się z tym pogodzić.
40:29No to naprawdę myślałeś, że ja się boję zostać sama.
40:32Przecież to nie o to chodzi.
40:35Po prostu żal mi cię.
40:41Żal?
40:44Mnie?
40:46Przecież to ciebie trzeba żałować.
40:50Tyle zmarnowanego poświęcenia zawiedzionych ambicji.
40:53A teraz wracam od mężczyzny, który mnie porzucił.
40:58Jak to kiedyś nazwałaś?
41:00Upokorzenie.
41:03Mówię ci to otwarcie, bo zrozumiałam, że tak powinnam była rozmawiać z tobą przez całe życie.
41:07A ja myślałam, że nasze życie opierało się zawsze na szczerości.
41:13Wyobraź sobie.
41:20Dlaczego nigdy nie myślałaś, że to ty popełniasz błędy, z których nie chcesz się rozliczyć?
41:25I wolisz się oszukiwać?
41:29Oszukiwać?
41:29Przecież sama wiesz, że nigdy nie miałaś szans zostać wielką pianistką i nic szczególnego ci w tym nie przeszkodziło.
41:37Dlaczego nigdy się nie przyznałaś?
41:40Ja bym to zrozumiała.
41:42To jest zwyczajne i ludzkie.
41:45Mamo, zrobiłaś z muzyki alibi dla własnego egoizmu.
41:49Nigdy nikogo nie kochałaś.
41:52Masz na myśli ojca.
41:56Zapomniałaś, że to on nas porzucił.
41:58Bo nie mógł znieść twojego egoizmu.
42:04Zaraz.
42:06Dlaczego przez całe życie nie miałyśmy żadnych przyjaciół?
42:09Wszyscy byli źli i fałszywi?
42:11Nie zauważałaś ludzi.
42:12Za co mam być ci wdzięczna?
42:14Za to, że moje życie wygląda tak jak twoje?
42:20Mamo, czy ty już nigdy nie zmusisz się do zastanowienia nad tym wszystkim?
42:28Nie mam mocy.
42:30Nie mam mocy.
42:30Nie mam mocy.
42:50A! A!
43:20A!
43:42A!
43:44A!
43:46A!
43:48Tak.
43:50Dziękuję bardzo za książkę.
43:54Pani Renato,
43:56ale pani przecież też niedługo wyjdzie.
44:02Czy ja wiem?
44:06Mnie tutaj właściwie jest dobrze.
44:10Wszyscy są tacy mili.
44:14Wiecie co się stało?
44:16Dostała w domu opieki.
44:18Udało się.
44:20No to gratuluję.
44:22Dziękuję kotwola moja.
44:24Dziękuję.
44:26O Jezusie!
44:28Idę się zbierać.
44:30Dzień dobry.
44:32Dzień dobry.
44:34Dziękuję.
44:36Mamo.
44:38Przyjechałabym po ciebie.
44:40Mamo.
44:42Przyjechałabym po ciebie.
44:44Mamo.
44:46Przyjechałabym po ciebie.
44:48Złapałam tak subtyny i jestem.
44:50Dzień dobry.
44:52Dzień dobry.
44:54Dzień dobry.
44:56Dzień dobry.
44:58Dzień dobry.
45:00Dzień dobry.
45:02Dzień dobry.
45:04Dzień dobry.
45:06Mamo.
45:08Mamo.
45:10Przyjechałabym po ciebie.
45:12Dzień dobry.
45:14Dzień dobry.
45:16Dzień dobry.
45:18Dzień dobry.
45:28Zrobię ci herbatę.
45:30Mówię, że dobrze.
45:42Dzień dobry.
46:06Dobrze się czujesz?
46:08Dobrze.
46:12Dzień dobry.
46:18Przepraszam cię, że cię chciałam widzieć.
46:24Tak, ale...
46:26Za to miałam dużo czasu na pewnie...
46:30No, żeby sobie przemyśleć...
46:34Pówną sprawę.
46:36Chciałam ci powiedzieć, że co do tej sprawy, pamiętasz.
46:54Zresztą jemu też to już powiedziałam.
47:00Zdecydowałam, że zostaniemy same.
47:04Że będzie tak jak dawniej.
47:06Nie jesteś tego pewna?
47:26Pewna.
47:26Nawet nie wie, że ja cię kocham.
47:35Płodek? Co się stało?
47:45Płodek? Co się stało?
47:59Nie wiem. Twoja matka dzwoniła i prosiła, żebym tutaj przyszedł.
48:03Kiedy dzwoniła?
48:04Płogę ci mętrę.
48:10Mamo?
48:11Płodek?
48:12Płodek?
48:13Płodek?
48:14Płodek?
48:15Płodek?
48:16Płodek?
48:17Płodek?
48:18Płodek?
48:19Płodek?
48:20P�odek?
48:21Płodek?
48:22Płodek?
48:23Płodek?
48:24Płodek?
48:25Muzyka
48:55Muzyka
49:25Muzyka
Be the first to comment
Add your comment