Skip to playerSkip to main content
  • 2 hours ago
M jak miłość - odcinek 1945 - Poniedziałek 05 Października - dailymotion 1943 1946 1944 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027 - dailymotion M jak milosc M jak miłość - odcinek 1944 - Wtorek 29 września - dailymotion 1941 1942 1944 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027 M jak miłość - odcinek - Poniedziałek 7 września - dailymotion M jak miłość - odcinek 1941 - Poniedziałek 21 września -
Transcript
00:15Wiem, że nie odejdziesz od żony, a ja nie potrafię bez ciebie żyć.
00:20Nie potrafię oddychać. Zawsze będę kochać, bez względu na wszystko.
00:25Spotkajmy się jeszcze jeden raz. Ostatni raz, proszę.
00:28Cały czas myślę o tobie. Tylko o tobie.
00:37Nie, no fajnie. Miło było, co? Musimy sobie takie wypady robić częściej. Może co kwartał?
00:44U la la.
00:46Adam oszaleje, no jak zobaczy Natalię.
00:49Adam szaleje na punkcie Natalki, nawet jak ona jest w powyciąganym dresie.
00:54To jest dobrze.
00:57Ale wiem, że to będzie piękna i szczęśliwa miłość. Prawda, mamo?
01:28No, cześć.
01:29No, cześć.
01:29Artur, możesz rozmawiać?
01:32Nie chciałabym robić ci kłopotów.
01:35Nie, no spokojnie. Jestem sam.
01:38Mogę rozmawiać.
01:41I nie mogłem nie odebrać.
01:49Posłuchaj.
01:54Ja...
01:56Nie mogę zostawić Marysi. Nie mogę odejść. Nie mogę jej tego zrobić. Ona na to po prostu nie zasłużyła. Rozumiesz?
02:07I nie mogę się spotkać.
02:12Żegnać po prostu.
02:16Nie mam na to dość siły.
02:22Wiesz, co bym chciał teraz? Tak najbardziej?
02:28Uciec gdzieś z tobą na koniec świata. Po prostu. Tak.
02:32Tak. Dobrze, zróbmy to. Nawet teraz, zaraz. Za pięć minut mogę u ciebie być.
02:40Artur, wsiadam do samochodu i jadę do ciebie.
02:44Wyjdziesz przed dom i uciekamy.
02:48Asia...
02:50Asia, nie...
02:54Nie mogę, rozumiesz?
03:00Wybacz.
03:06Wybacz.
03:32Te płytę dostała moja mama od mojego taty z dedykacją.
03:40Dla mojej największej miłości zawsze będę się kochać.
03:50O, cześć.
03:53Cześć.
03:55Ach, jestem wykończona.
03:58Dziewczyny.
04:01Przeczuwały mnie po wszystkich możliwych sklepach w Warszawie.
04:08Mama położyła się spać?
04:11Tak, tak. Zmierzyła.
04:13Ciśnienie, wszystko jest okej.
04:15A co u chłopaków?
04:16No, w porządku.
04:18Antek lepiej się czuje.
04:20Boże, tato, ile można słuchać tego starocia?
04:24Weź włącz ten wadziew.
04:28Widzę, że zakupy się udały.
04:30O, jeszcze jak?
04:32Teraz ci wszystko pokażę, a jak zobaczysz mamy w nowej sukience, to padniesz na kolana.
04:37Wygląda cudownie.
04:38No, na pewno.
04:42Słuchajcie, będę robił na szybko coś do jedzenia.
04:46Ktoś chce?
04:47Ja dziękuję.
04:48Ja już chyba idę spać.
04:49Także dobranoc.
04:50Dobranoc.
04:51Dobranoc.
04:54Dobranoc.
04:55Halo?
04:56No, mogę gadać, no?
05:01Ulela.
05:03A wiesz co?
05:06Napiłabym się herbatę.
05:13Zrobić?
05:14Nie, nie, nie.
05:15Dziękuję.
05:17A ja chyba też wezmę szybki prysznic i pójdę spać, bo to bardzo długi był dzień dzisiaj.
05:30O, serwetki.
05:31Cześć, daj, daj.
05:32I słomki.
05:33Dzięki.
05:34Reszta dekoracji się nie zmieściła?
05:36O Boże, nie wyobrażam sobie tego u babci w domu.
05:40Jestem twoją dłużniczką do końca życia.
05:42Ja też.
05:42Dzień dobry.
05:43Cześć.
05:44Cześć.
05:44No to co, rozbieraj się.
05:46I herbata, nie?
05:47Tak.
05:48Trzeba ustalić plan prac na jutro.
05:50Daj.
05:50Musimy porozmawiać.
05:54Jest sprawa.
05:55Organizuję niespodziankę dla mamy i Adama i chcę, żebyśmy już tym położyli.
06:02No, spoko.
06:03Ale co to ma być?
06:04Jeszcze dopinam sprawy.
06:06Jak będę coś wiedziała, to dam ci zdać.
06:28Kto to?
06:33To twój ojczy.
06:35Czego chcę?
06:39Mhm.
06:40Nie ma być w więzieniu, bo musi mi powiedzieć coś bardzo ważnego.
06:45O jakiejś tajemnicy, która mnie dotyczy.
06:49Chyba wiesz, że to nieprawda.
06:52Na pewno to jakaś podpucha.
06:56Wiem.
06:58Nie dam się nabrać.
07:00Mam go gdzieś.
07:05Przepraszam, myszko.
07:06Zrobiło się już późno.
07:08Zbieramy się, dobra?
07:12To cześć.
07:14Nie bądź głupi i nie na wykręcaj.
07:25Pozdrawiam.
07:45O
08:14Dzięki za oglądanie!
08:30Dla mojej największej miłości zawsze będę Cię kochać.
09:09Dzięki za oglądanie!
09:11Chodź!
09:16Co jest?
09:20Wujek, musisz coś powiedzieć.
09:23Dostałem SMS-a od...
09:27Idziemy.
09:33Ale jak?
09:35To...
09:37To jest niemożliwe.
09:38W jeździli nie można mieć komówek.
09:41Co? Zobacz.
09:50Chcę, żebyś mnie odwiedził.
09:52Muszę powiedzieć ci coś bardzo ważnego.
09:54Chodzi o pewną tajemnicę, która dotyczy ciebie.
10:00I co?
10:01Chcesz się z nim spotkać?
10:04Nie wiem.
10:06Muszę to przemyśleć.
10:08I może nie mów nic, cioci Dorocie.
10:13Tylko się zdenerwuję.
10:24Chmura.
10:25I wolkę.
10:27A jak będzie niebo jest zachmurzone?
10:32Nieźle.
10:35O, doskonałe wyczucie czasu, bo za chwilę właśnie jajecznica wjeżdża na stół.
10:39Mamo.
10:41Wiem, że jesteś rozczarowana, ale trudno.
10:44Czasem tak się zdarza.
10:46Takie jest życie.
10:46Chodź, siadaj.
10:48Tak się cieszyłam na przyjazd Marka.
10:51Natalka tak czekała.
10:53Po tak ciężkim złamaniu operacji Ewa nie może zostać sama.
10:56I to normalne, że Marek musi się nią...
10:59Ale przecież byli u nas w styczniu.
11:03No na pewno przyjadą jeszcze na wakacje.
11:15Nasiągacę.
11:17A jak jest osoba, która nie dotrzymuje obietnic?
11:22Eee, de lubna.
11:24A to kłamca.
11:26Raczej de betryga oszust.
11:31A jak będzie nawołnica?
11:34Albo nie.
11:36Nadchodzi burza.
11:46A jak będzie szczęście?
11:54To jest klucz.
11:56To jest klucz.
12:01Część girland zawiesimy, a tym mniejsze.
12:05Może rozłożymy na stołach?
12:07O, myślę, że wieczorem to będzie wyglądało bajecznie.
12:11A kwiaty do dekoracji mają być jutro.
12:15To chyba wszystko.
12:17Słuchajcie, kawa.
12:20Dzień.
12:22O matko.
12:25Dzień dobry.
12:27Dzień dobry.
12:28Dzień dobry.
12:29Dzień dobry.
12:29Dzień dobry.
12:30Tak jak podejrzewałam, jeszcze nic nie gotowe, ale spokojnie już jesteśmy i we wszystkim wam pomożemy.
12:38Pani Zosiu.
12:39Nie, nie, nie, proszę nie dziękować. To my, że tak powiem prokura z Leśniczówki wydajemy pannę młodą, więc mamy swoje
12:46powinności.
12:48Stoły i krzesła są w wiacie, widziałam.
12:51No, ale mogą przyjechać niespodziewani goście.
12:54Robert?
12:54Tak.
12:55Pożyczymy ławy od koła gospodyń wiejskich.
13:01Zastawa i obrusy są?
13:02Są.
13:03Są.
13:03Jedzenia wystarczy, bo mogę coś dogotować?
13:06Zamówione, sprawdzone, odhaczone.
13:08Łącznie z tortem weselnym.
13:11A figurki młodych macie?
13:17A ja mam.
13:22No i co?
13:24Zatkało z wrażenia?
13:30Robert, biegnij po pudła.
13:34No to zaczynamy. Do roboty.
13:43Jesteśmy w tym razem.
13:47Dzień dobry.
13:51Dzień dobry.
13:51Córciu moja.
13:54Co się dzieje?
13:57Chodzisz taka przygnębiona, smutna.
14:01O.
14:02Co jest?
14:09Co złego dzieje się między tobą a Arturem?
14:13Prawda?
14:19Nie chcesz ze mną o tym rozmawiać?
14:26A po prostu...
14:30Mamy teraz słabszy moment, ale to mnie nie mało.
14:35Jakoś ma mnie. Nie brak się.
14:41Dobrze, dobrze tata, tylko obiecaj, że będziesz miał cały czas telefon przy sobie, dobrze?
14:48Dla ciebie. Dobrze, pa, pa, pa.
14:51Co tam u pana Karola?
14:53Słuchaj, cały czas ma niskie ciśnienie, nie wiem co robić.
14:58A może obejrzysz go w wolnej chwili, co?
15:02Będziesz miał czas na spokojnie.
15:04No nie ma sprawy, dzisiaj jestem na przykład do późna w przychodni.
15:07To wpadnij z tatą po 17.00, pogadamy.
15:10A zobaczymy, może trzeba będzie zmienić dawkowanie tego ostatniego leku.
15:14Cudownie, dziękuję ci bardzo.
15:16A, Marysia dzisiaj będzie na drugą zmianę, tak?
15:19Nie, nie, Marysia ma urlop do końca tego dnia.
15:22No, mamy ten ślub, wiesz, goście, całe to zamieszanie...
15:27Zapraszam Filipa i jego mamę, proszę wejdziecie.
15:35Zrobiłam listę zakupów, o którą prosiłeś, masz ją na mailu.
15:38Ok, zajmę się tym dzisiaj wieczorem.
15:42Ok, po trójkę.
15:51Bywa, jak to w rodzinie, tak?
15:54Czasem słońce, czasem deszcz.
16:00W kontakcie.
16:02Tak.
16:03Do widzenia.
16:05Cześć.
16:36Co my tutaj mamy?
16:38A, a to kurier przywiózł wczoraj wieczorem, wiesz, mamo?
16:42To pewnie od Artura.
16:44A, może stęsknił się za mną?
16:47Chce mi zrobić niespodziankę?
16:52I jutro zaczynamy dekorować.
16:57A teraz musimy ustalić procedencję przy stole.
17:03Ehm...
17:04Ehm...
17:05Proszę, winietki.
17:08Im ktoś ważniejszy, siedzi bliżej młodych.
17:11To znaczy tak, rodzina, przyjaciele, a potem cała reszta.
17:16Wyższa szkoła jazdy, ale babcia Basia już nam wybrała wzór, więc to jest już odhaczone.
17:23Widzisz, Zersianko?
17:24Wybitne umyszły myślą podobnie.
17:27Tak, i winietki babci są równie eleganckie.
17:30No, ale czy to się zgadza z naszą koncepcją?
17:34Pokaż.
17:35Właśnie Adam jeszcze ich nie odebrał z drukarni.
17:38A przyjęcie już jutro.
17:41Ja nie wiem, jak to się uda.
17:42Całe szczęście, że macie nas.
17:46Ehm... Robert, chodź, to wierzamy tam.
17:51Po zdejmuj tutaj wszystko, co wisi.
17:53Tu będzie pięknie wyglądać.
18:04Marysia?
18:05O, jesteś. Mam.
18:08Zdobyłam te dwie torebki.
18:10Wskakuj, w sukienkę wybierzemy którąś.
18:12Daj spokój, mam ochotę pobyć z tobą.
18:15Siadaj, porozmawiamy.
18:35Dobra, zapytam wprost. Rozmawiałaś z Arturem wreszcie o waszej terapii małżeńskiej?
18:49Marysia, to trwa bardzo długo.
18:53Żyjesz w ciągłym napięciu.
18:56Mówisz mi wprost, że się wam nie układa.
18:59Że czujesz, że dzieje się coś złego.
19:01To powiedz mi, dlaczego nic nie robisz.
19:16Mam takie poczucie, że...
19:20Dotarcie do problemu i nazwanie go...
19:24Wszystko zmieni.
19:26Mhm.
19:30Boję się, że...
19:35Czarno na białym zobaczę, w jakim kryzysie jest moje małżeństwo.
19:44Po prostu...
19:45Tak.
19:47Brakuje mi odwagi, by się z tym zmierzyć.
19:53Ale wiesz, że ta sytuacja nie rozwiąże się sama.
19:58Będzie tylko gorzej i gorzej i gorzej.
20:01Za chwilę zupełnie zabraknie ci siły, żeby to dźwigać w pojedynkę.
20:06Tak myślisz.
20:09Wiem to.
20:13Może to jest doskonały moment, żeby się skonfrontować.
20:18Zrobić to raz, a dobrze.
20:23Prawda nas wyzwoli.
20:25Mhm.
20:35Prawda nas wyzwoli.
20:40Masz rację.
20:43Pójdę dzisiaj do niego i porozmawiam z nim.
20:48Bo inaczej nigdy tego nie zrobię.
20:54Dziękuję panie doktorze.
20:55Do widzenia.
20:56Dziękuję bardzo.
20:56Dziękuję, do widzenia.
21:02Można?
21:04Cześć doktorze.
21:05Cześć.
21:05Zajechaliśmy po drodze, żeby cię zgarnąć.
21:08Ale od razu przyznaję, że to nie mój pomysł.
21:12Tylko Joasi.
21:13Ale doktorze, tak nie może być.
21:16Co to za jakieś miganie się?
21:19Nowe skrzydło szpitala to także twoja zesługa.
21:22My nie wyobrażamy sobie, że możecie nie być na otwarciu.
21:25Ustawiam.
21:27Słuchajcie, to jest bardzo miwe oczywiście, że pamiętaliście.
21:32Dziękuję.
21:32Ale ja mam dzisiaj pacjentów do późna i nie dam rady.
21:39Może jednak uda ci się dołączyć do nas po dyżurze.
21:42Byłoby miło, gdybyś wpadł chociaż na chwilę.
21:44Jasne.
21:45Po dyżurze to ja mam bardzo dużo pracy papierkowej, więc nie dam rady.
21:52Ale myślami będę z wami oczywiście.
21:54O, proszę.
21:55Zapraszam, jestem już wolny.
21:56Skoro tak to nie będziemy przeszkadzać.
21:59Na razie mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce.
22:04Idziemy?
22:09Hej.
22:10Cześć.
22:14Proszę.
22:25Witaj Marysiu.
22:26Miło was widzieć.
22:27Siłowaliśmy nam mówić Artura, żeby wpadł na otwarcie nowej części szpitala, ale jest nieugięty.
22:34Dostaliście zaproszenie?
22:35Tak, tak, owszem.
22:36No właśnie, a może ty Artura przekonasz?
22:40No ciągle marudzi, że jest zajęty, że nie ma czasu.
22:45Ma dość zajęty grafik.
22:47No tak, dokładnie to nam powiedział.
22:51Może przynajmniej wpadlibyście wieczorem na imprezę.
22:56Przepraszam, nie będziemy dłużej zawracać ci głowy.
22:59Pójdziemy już.
23:00Na razie, cześć.
23:02Cześć, pa.
23:02Pa, pa.
23:07Proszę bardzo i proszę pamiętać, żeby brać te lekarstwa tak pół godziny przed śniadaniem, ok?
23:12Tak, oczywiście. Dziękuję, panie doktorze.
23:15Dziękuję.
23:23Przepraszam, namówiłam Wojtka, bo chciałam cię chociaż przez chwilę zobaczyć.
23:29Tak?
23:31O.
23:38Dowiedziałam się, że masz 45 minut wolnego i pomyślałam, że może napijesz się z żoną kawę.
23:46Z tobą zawsze.
23:50Wiem, że to nie jest czas i miejsce, żeby o tym rozmawiać.
23:58Ale pomyślałam, że...
24:11No chyba wiesz, o czym chcę z tobą porozmawiać.
24:18No chodzi o nasze małżeństwo.
24:23Rozmawiałam z Judytą i ona powiedziała mi, że ja zna świetnego terapeutę par.
24:28I...
24:29No pomyślałam, że powinniśmy...
24:32To znaczy...
24:34Uważam, że powinniśmy...
24:38No z tego skorzystać.
24:48Pranek!
24:50Pranek!
24:50Pranek, chodź, idziemy.
24:51Szybko!
24:53Bez plecaka.
25:01Schowaj to.
25:03Musimy to dyskretnie zabrać za siedliska.
25:06Fajerwerki?
25:08Skąd ty to masz?
25:09Przecież to mogą kupić tylko pełnoletni.
25:12Nie kupiłam tego, tylko wymieniłam za swoje oszczędności.
25:17Koleżanki w domu zostały po Sylwestrze, a jej tata zapomniał o nich.
25:22Ale reszta planu odbędzie się zgodnie z prawem.
25:26Pod nadzorem osoby dorosłej.
25:28No w sumie racja.
25:29Ktoś się na pewno znajdzie.
25:31Mam już nawet kandydata.
25:39No dobrze, no to w takim razie...
25:42Po kolei.
25:43Ok?
25:46Nic się nie dzieje.
25:47Wszystko jest w porządku.
25:48Po prostu jestem...
25:51Przepracowany.
25:54Właśnie sobie zdałem sprawę, że...
25:57No wziąłem na siebie za dużo obowiązków.
25:59No i jeszcze ten Jacek.
26:00Cały czas z Martą.
26:03No nie da się...
26:05Ogarnąć administracyjnie firmy na odległość przecież.
26:08I cała papierkowa robota spadła na mnie.
26:11Dzisiaj też będę siedział do późna z tym wszystkim, no.
26:15To może...
26:16Mogłabym cię jakoś odciążyć, pomóc.
26:20Nie, nie, dzięki.
26:23Przede wszystkim muszę porozmawiać z Jackiem, tak jak powiedziałem.
26:28No daj mi jeszcze chwilę, ja to wszystko ogarnę i zobaczysz, będzie...
26:33Dobrze.
26:34Obiecuję.
26:39No teraz kochanie, przepraszam cię, ale...
26:41No za chwilę pani Nowicka przechodzi, ja jeszcze muszę wyciągnąć badania z TK, no...
26:49Tak.
26:50Ale...
26:53Będzie dobre, zobaczysz.
26:54Tak, tak, tak, tak, tak.
26:56Przepraszam, że przeszkadzałem ci w pracy.
27:07Dzień dobry.
27:14No i co?
27:15No tu prawie dobrze, ale jednak troszkę bardziej w lewo.
27:17Kotku, ale jak w lewo no...
27:19Ale w lewo, ale nie, nie, nie, nie, no...
27:21Ale nie zawiesiłeś, no...
27:23No oczywiście ja wiem...
27:25Przepraszam, ale chyba bym polemizował, ja bym to tak...
27:28O tutaj umocował, pociągnął wzdłuż tej ramy i wzdłuż drzwi, to by taka świetlna brama powstała, ale przepraszam, ja nie
27:39w tej sprawie, a mianowicie nic nie może popsuć naszym młodym przyjęcia i dlatego teraz trzeba by ustalić pewne kwestie
27:48bezpieczeństwa.
27:51Ja biorę na siebie pilnowanie prezentów i kasy od gości. W takim zamieszaniu wszystko może się zdarzyć. Wiecie, obsługa, fotograf.
28:04Panie Robercie, to jest wesele policjantów.
28:07Panie Bartku, najciemniej jest zawsze pod latarnią.
28:10Ale będzie tylko rodzina i przyjaciele. Nie będzie fotografa.
28:15Nie będzie fotografa?
28:16Nie.
28:28Cześć.
28:30No cześć, Marysiu.
28:33Coś się stało?
28:35Nie, nie, nie. Tylko tak cały czas myślę o tej naszej rozmowie.
28:43Masz rację faktycznie. Ostatnio byłem okropny.
28:48Jakieś takie nieobecne, nieuważne.
28:51Wciąż nie miałem czasu.
28:54No ale to się wszystko teraz zmieni.
28:57Czy to znaczy, że wizyta u psychoterapeuty jest aktualna?
29:05Myślę, że się obejdzie bez psychologa, ale...
29:10Co byś powiedziała na przykład, gdybyśmy gdzieś wyjechali razem na dwa tygodnie?
29:14Na przykład Grecja.
29:19Błakitne morze.
29:21Jakieś małe miasteczko.
29:23Pyszne jedzenie.
29:24Ty, ja, słońce.
29:29I mnóstwo czasu.
29:32Co to na to?
29:35Szukać?
29:41Jasne.
29:44Szukać.
29:59Ale co to dokładnie oznacza?
30:01Że garnitur już jedzie z Warszawy, gotowy po wszystkich poprawkach, więc czekam.
30:05Tylko do sklepu komputerowego nie zdążę.
30:08Dobra, jakoś to ogarnę.
30:10A ty masz wrócić z garniturem.
30:12Tak jest.
30:13Kocham panią, pani sierżant.
30:24Cześć, Natalko.
30:26Cześć.
30:27Nie będziesz przypadkiem w grudku?
30:29Nie, ale mogę być.
30:31Czym mogę pomóc?
30:32Słuchaj, trzeba kupić papier i kolorowe tusze do drukacji.
30:35Bo nasze odmawiają współpracy.
30:37A musimy wydrukować winietki dla gości.
30:40Albo zdecydować się na te koszmarki od pani Zosi.
30:44Jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę.
30:47Ale dobrze, napisz mi SMS-em szczegóły.
30:50A ja po drodze zgarnę z pracy Artura i on to wszystko ogarnie.
30:54Super, dzięki. Pa!
30:56Pa!
31:00To co, nad rzeką czy w ogrodzie?
31:03Nie wiem, wszystko mi jedno.
31:06Nad rzeką.
31:07Światło będzie odbijało się w wodzie.
31:11Facet musiał cię mocno zejść za skórę.
31:15Franek, czy on cię bił?
31:20No, aż do krwi.
31:24Nienawidzę go i ciągle się go boję.
31:32Kiedyś po pijaku jest coś bredził o jakiejś tajemnicy mojej rodziny.
31:37A teraz, gdy siedzi i potrzebuje kasy, to może się wyrzyga z tego sekretu.
31:43Mam motywację gnoję.
31:55Przychodnia jest już zamknięta.
32:03To ja.
32:17Panie Karolu, co pan tu robi?
32:19Dzisiaj przychodnia jest już zamknięta.
32:22A ja właśnie z wizytą do pani męża.
32:26Judytka nalegała.
32:31O, tato, dlaczego ty nie odbierasz telefonu?
32:34Co?
32:34Wizyta jest przeniesiona na piątek.
32:37Ale słuchajcie, wiem, że Artur jest u siebie w gabinecie.
32:40Poproszę go i może przyjdzie.
32:57Marysia?
33:00Co się dzieje?
33:03Co się stało?
33:17Co się dzieje?
33:23Patrz na mnie, co się dzieje?
33:24Mów do mnie.
33:25Tu chyba trzeba z sercem.
33:33Marysia.
33:34Wejdź, wejdź stąd, wejdź stąd.
33:40Nie słyszyš co mówię?
33:43Wejdź stąd.
34:09To jest wziwę, fotografa?
34:15No, z tego co ja wiem, to nie.
34:17A, tak myślałem.
34:19Czyli potrzebne będą dodatkowe lampy.
34:23Ale to nic, zaraz ogarnę temat.
34:26Natka wie, że to pan będzie ogarniał ten temat?
34:29No ale nie czułej teraz zawracać głowy, tylko działać.
34:32Bez serwia Natalki to nasza wspólna sprawa rodzinna.
34:37Nie, przepraszam bardzo.
34:38To jest przede wszystkim sprawa Natki i Adama.
34:41A z tego co wiem, oni nie chcą żadnego cyrku ze zdjęciami.
34:45A, nie.
34:47Koniec.
34:49Niech pan to zawiera.
34:52Chce pan pomóc?
34:55Zapraszam do wiaty.
34:55Będziemy nosić krzesła.
34:58Zapraszam serdecznie.
34:59Tam, tam, tam.
35:00Będziemy nosić krzesła.
35:03Krzesła będziemy nosić.
35:08Spokojnie.
35:19Marysia, odwiozę cię twoim autem, co?
35:23Nie możesz wracać sama do domu w tym stanie.
35:27W jakim stanie?
35:28Nie.
35:32Nigdy nie byłam tak spokojna.
35:47Z jej mąż.
35:50Nie chcę z nim rozmawiać.
35:57Nie mamy o czym.
36:02Odwiedziesz mnie.
36:23Zawsze jak tak
36:24za wzięcie tłuczę piłką,
36:26coś jest nie tak.
36:29Cały dzień chodzi jakiś podminowany.
36:33Dopadł o stres przed egzaminami?
36:37Nie, nie, nie.
36:38Spokojnie, panie Bartku.
36:40Ja tylko
36:41przygotowałem na jutro muzykę.
36:45Specjalną
36:46playlistę.
36:48Panie Robercie.
36:50Wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, że macie nas za kosmitów, wiem, ale Natalka jest dla nas po
36:56prostu jak córka i całym sercem kibicujemy jej, Adamowi i chcemy, żeby to był najpiękniejszy dzień w jej życiu.
37:08A tu wybrałem najpiękniejsze utwory, żeby przyniosły im szczęście.
37:17Dziękuję.
37:19Przepraszam, nie, to jest to piękne, że pomyślał pan o tym.
37:24Wielka sprawa.
37:25No właśnie, i będzie muzyka na jutro, tak więc bardzo dziękujemy.
37:29Ale sprawdźcie mi ten pendrive.
37:31To znaczy, czy działa?
37:34A, zapraszam.
37:36KONIEC!
37:40KONIEC!
37:52KONIEC
38:27No i tak, że teraz Adam utknął, walczył z poprawkami marynarki, ale to jest najmniejszy problem.
38:36A ten większy problem? Jakub się rozchorował i nie mamy świadka.
38:42Uuu, no to co teraz zrobicie?
38:46No właśnie chcieliśmy poprosić Artura, może by się zgodził.
38:49Cześć.
38:50O, owielki nowa.
38:51Cześć Eto.
38:52Marysia jest już w domu, wróciła?
38:54Jeszcze jej nie ma.
38:55Okej.
38:55Ale słuchaj, wiesz co, jest sprawa, bo Jakub się rozchorował i chcieliśmy się prosić z Adamem.
39:05Może zostałbyś naszym świadkiem?
39:07Tak, tak, oczywiście.
39:08O Jezu, cudownie.
39:10Dziękuję.
39:11Adam jeszcze będzie do Ciebie dzwonił, ale ja chciałam wiedzieć to już teraz.
39:15Okej.
39:15Cześć Marysiu.
39:16Cześć mamo.
39:18Cześć.
39:19Słuchaj, nie uwierzysz w jaka sytuacja.
39:22Ty jesteś moim świadkiem, a Artur będzie świadkiem Adama.
39:25Jakub się rozchorował.
39:27Artur zgodził się go zastąpić.
39:29Także co?
39:30Nie ma tego złego?
39:31Wszystko zostaje w rodzinie?
39:32Tak, wszystko zostanie w rodzinie.
39:35Wszystko w porządku?
39:37Mam atak migreny, idę się położyć.
39:40Ja pójdę z tobą.
39:41Nie.
39:43Zajmij się Natalką i młodymi.
39:46A jak twoja sukienka, Natalko?
39:48No właśnie.
39:49Dobrze, dobrze.
39:51Tylko właśnie mam problem z butami.
39:53Nie wiem, który wybrać. Może doradziłybyście mi?
39:56Tak, zrobiłem sobie taki wieczór.
39:57Panieński, babciu, pojedziesz z nami?
39:59O.
40:00Panieński?
40:01Mhm.
40:01No to pojadę oczywiście.
40:03Super.
40:04Artur, właśnie.
40:05A propos tej drukarki jeszcze, bo tam jakieś parametry się nie zgadzają, pomógłbyś nam proszę.
40:10Dobrze, oczywiście tak.
40:11Super.
40:11Dzięki.
40:12To co?
40:13Zbieramy się?
40:15Mhm.
40:28Mogę?
40:30Jasne.
40:33Jeszcze siedzisz nad bawcą?
40:39Trzeba i spać.
40:42Zaraz kończę.
40:48Wójku, pomożesz mi się z nim spotkać?
40:53Zwyczajmy.
40:57W porządku.
41:00Zajmę się tym.
41:06Pomyślę, jak to rozwiązać.
41:07Cenk.
41:14Gdzie spać ur.
41:23KONIEC
41:56KONIEC
42:13KONIEC
42:15To sobie posłuchałam.
42:35Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl
42:41w kolejnym odcinku serialu.
42:44Ciągle boję się o to, że to nie wychodzi.
Comments

Recommended