Skip to playerSkip to main content
  • 2 hours ago
M jak miłość - odcinek 1942 - Wtorek 22 września - dailymotion 1938 1939 1940 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027 M jak miłość - odcinek 1937 - Poniedziałek 7 września - dailymotion M jak miłość - odcinek 1939 - Poniedziałek 14 września - dailymotion 1938 1939 1940 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027 M jak miłość - odcinek 1937 - Poniedziałek 7 września - dailymotion

Category

🎈
Fun
Transcript
00:00Czy Kasia ulegnie szantażowi Sowińskiego i zdradzi przyjaciela?
00:17Coś ostatnio nie widziałem Martyny, to odpuściła treningi?
00:21Chyba tak.
00:23W sumie nie dziwię się, bo z leśniczutki to tutaj kawał drogi, nie?
00:27No, ty masz bliżej, a też jakoś ostatnio rzadziej tu zaglądasz.
00:30No, dobra, dobra. Wiesz jak to jest? Praca, etat.
00:34Dupo, godziny przy komputerze, co?
00:36Nie, nie. Dzisiaj to akurat w samochodzie.
00:39Jedziemy z panią prezydzę z delegacji.
00:42Musiałem wpaść na trening, żeby tylko odreagować.
00:44O, biedny Marcinek.
00:46Bawi cię to? Naprawdę cię to bawi?
00:49Bo mnie coraz bardziej stresuje.
00:52Dobra, chyba rzeczywiście musisz trochę odreagować.
00:55Chodź, poboksujemy trochę.
00:57Jedna runda.
00:58Dobra, ale tylko jedna, bo mnie łapa, coś zostaje.
01:00Dawaj, dawaj, dawaj, bez wymówania.
01:07Hej.
01:08Hej.
01:09A co ty tu robisz?
01:11Bladym świtem.
01:13Dodajmy.
01:14Cześć, cześć.
01:16A przyszłam, mam do ciebie dwie sprawy.
01:18O, wyobraź sobie,
01:20że mój mąż,
01:21o, dziękuję.
01:22Co mu się bardzo rzadko zdarza,
01:24zaprosił mnie dziś wieczorem na kolację.
01:26Uuu.
01:27No i tak chciałam zapytać,
01:29czy może zrobiłabyś mi coś z włosami?
01:33No teraz to muszę.
01:34Siadaj, może zdążymy przed pierwszą klientką.
01:37Dzięki.
01:38A ta druga sprawa?
01:41No właśnie, bo to się trochę łączy.
01:44Trochę nie mamy co zrobić z Boryskiem.
01:46Myślałam, że może go odsprzedam mamie,
01:48ale ona już ma plan na wieczór
01:50i tak dam radę.
01:52Tak?
01:53Tak.
01:53Super, super.
01:54No dobra, to co my tu mamy?
01:59Jak znam życie,
02:00to pewnie będzie dużo zmian w projekcie,
02:03więc pewnie wrócę później
02:04i obiad zjem w biurze.
02:06To może zrobię coś szczególnego na kolację.
02:10Masz na coś ochotę?
02:12Kotku, wszystko co zrobisz,
02:13będzie bardzo pyszne.
02:20Za kwadrans w parku obok twojego domu.
02:26Znowu jakaś pomyłka.
02:36No dobra, lecę.
02:39Pa.
02:40Pa, złożmy być, Krześno.
02:43Pa.
02:45Pa.
02:56Niezła forma.
02:57Widzę, że ta fizjoterapia ci służy.
03:01Fakt, jest miło.
03:02Dzisiaj też się widzimy.
03:06Kolejna randka, no brawo.
03:07Kolejna to już druga, trzecia, czwarta.
03:09A ty wiesz, że większość statystyki mówi,
03:11że większość par na czwartej randce to już jest...
03:14A ty nie miałeś czasem odreagować?
03:21Ty zmienisz robotę.
03:25W zasadzie już zdecydowałem.
03:28Mam dość.
03:29Wiesz, kto by nie miał?
03:31Dobre pieniądze,
03:32atrakcyjne kobiety.
03:34Daj spokoj.
03:35Nie, to nie o to chodzi.
03:38Ja chcę zachować sprawczość.
03:40Zrobić swoją robotę i tyle.
03:48Już zacząłem czegoś szukać.
03:55Szanuję decyzję.
03:58Jestem z ciebie dumny, Grachu.
04:02A w takim razie
04:03jest szansa
04:06żebyś pogadał z Kamą
04:08w sprawie agencji?
04:10Nie.
04:11W kwestii agencji
04:13Kama jest nieugięta.
04:15Muszę iść.
04:16Na razie.
04:17Na razie.
04:21No, tyle mogłam zrobić.
04:23No super.
04:24Na chwilę mam klientkę.
04:26Jedną, drugą
04:27i tak do końca dnia.
04:29No jej, ty masz tyle pracy,
04:31ja cię w Boryska wpakowałam.
04:32A przestań, poradzimy sobie.
04:34Tak?
04:34Zresztą nie będę myśleć o...
04:36głupotach.
04:37Albo o tym, że ktoś
04:38czyha na Marcina.
04:39Na przykład w pracy.
04:40Na przykład pani prezes.
04:44Wiesz co, wydaje mi się, że...
04:46Marcin ma do mnie żal.
04:48O te roboty, że w ogóle
04:49to się tam męczy.
04:50I on nie powie mi tego wprost,
04:53ale...
04:53myślała mi tak naprawdę jest w agencji.
04:56No wiesz, to jest takie trochę jego dziecko, nie?
04:59No tak.
05:01Włożył w to mnóstwo pracy, serca, energii, oszczędności.
05:05Niby mają tam jakąś osobę, zawsze zlecali zadania, ale...
05:11Ostatnio podsłuchałam jego rozmowę z Kubą,
05:14że chce sprzedać część firmy.
05:18No dobrze, a nie da się tego jakoś tak zorganizować,
05:21żeby Marcin zajął się bardziej organizacją,
05:23właśnie zlecaniem, a nie pracą w terenie?
05:26Przecież no pewnie da się coś wymyślić.
05:31Dzień dobry.
05:32Dzień dobry.
05:33Już nie przeszkadzam.
05:34Dziękuję ci bardzo.
05:35Przepraszam.
05:42Dzień dobry.
05:45Cześć.
05:48Czego chcesz?
05:50Tego, co zawsze.
05:52Chcę, żeby Chodakowski wyleciał z roboty.
05:55Obstawił się prawnikami.
05:57Ale dam radę.
05:58Nie sądzę.
06:00Bo czegokolwiek byś teraz nie zrobił,
06:03to i tak nie uda ci się pogrążyć Olka.
06:06Wszyscy, włącznie z zarządem,
06:07wiedzą, że masz obsesję na jego punkcie.
06:09I ty też o tym wiesz, prawda?
06:13Ty mnie oceniasz?
06:15Serio?
06:18Może porozmawiamy o tobie
06:20i twojej obsesji.
06:24O co ci chodzi?
06:28Wszyscy mi teraz patrzą na ręce.
06:33Więc ty musisz to zrobić.
06:35Ja muszę mieć rączki czyste.
06:39Oskarżysz
06:41Chodakowskiego o molestowanie.
06:44No co?
06:45Szukam sprawdzonych rozwiązań.
06:48Słowo przeciwko słowu.
06:50Nikt tego nie zweryfikuje.
06:52Nie.
06:53To koniec.
06:55Nie dam się dłużej szantażować, rozumiesz?
06:58Już samo to, że zadaję się z taką gnidą,
07:00jak ty jest poniżej mojej godności.
07:01Nie chcesz znać.
07:09Dzień dobry.
07:34Dzień dobry.
07:40To co, jedziemy?
07:43Tak, sprawdziłem właśnie
07:45nawigację, to
07:47nie ma korków do łodzi,
07:48więc jakieś półtorej godziny będziemy jechać.
07:51Świetnie.
07:52Nie mogę się spóźnić.
07:53Z podpisaniem umowy mam jeszcze jedną
07:56kluczową rozmowę.
07:58W ogóle mam gdzieś jakiś napięty grafik.
08:00Wieczorem muszę być z powrotem.
08:02To co, komu w drogę?
08:04Jasne.
08:12Dziś mała zmiana.
08:14Usiądę z przodu.
08:16Jeśli nie masz nic przeciwko.
08:18Nie, nie. Proszę bardzo.
08:27Herbata i kanapki od żony?
08:37Nie ma.
08:40Nieл invitingę?
08:43Napisam.
08:49Zdawaj się.
08:51Trzymaj do kosztora.
08:54Pewnie?
09:09Zdjęcia i montaż.
09:37Zdjęcia i montaż.
09:50Zdjęcia i montaż.
10:06Zdjęcia i montaż.
10:26Zdjęcia i montaż.
10:28Zdjęcia i montaż.
10:49Zdjęcia i montaż.
10:55Zdjęcia i montaż.
10:57Zdjęcia i montaż.
10:59Zdjęcia i montaż.
11:22Zdjęcia i montaż.
11:39Zdjęcia i montaż.
11:46Zdjęcia i montaż.
11:46Powiedz mi, co się dzieje z Martyną?
11:50Zerwała ze mną kontakt.
11:52Nie widziałem jej prawie od dwóch miesięcy.
11:55Zablokowała mój numer telefonu.
11:56Kilka razy byłem u niej w leśniczówce i albo nikogo nie zastałem, albo po prostu mi nie otworzyła.
12:03Nawet średnio inteligentny facet zorientuje się, że to oznacza jedno, że nie chce mnie znać.
12:12No a ja się martwię o nią.
12:15Czy jest zdrowa, czy przypadkiem...
12:18Nie wróciła do picia?
12:20Nie.
12:23Martyna była na urlopie w górach, ale już wróciła do pracy i wszystko u niej w porządku.
12:31No cóż.
12:34Widocznie miała jakiś powód, żeby mnie wywalić ze swojego życia.
12:39Nieważne.
12:42Przynajmniej coś wiem.
12:44Dzięki.
12:46A, jak Zuzia?
12:48Dobrze. Rośnie, pokazuje charakterek.
12:52Uściska ją mocno od chrzestnego.
12:54Jasne. Dzięki.
12:56Dzięki.
12:57Kuba?
12:59A nie myślałeś o tym, żeby po prostu zaprosić Martyna kiedyś na randkę?
13:09Jak to gdzie? Na pikniku.
13:12Co?
13:15Nie no serio.
13:17Mam przerwę w pracy.
13:19Odstawiłem szefową i teraz sobie siedzę na ławeczce w parku i ja mi pieszne kanapki od ciebie.
13:25Dziękuję ci bardzo.
13:26Nie ma za co.
13:27Na kolację zrobię coś lepszego.
13:30A, tylko będę późno, bo mam awaryjny dyżur z Borysem.
13:34Ich rodzice idą na randkę.
13:36A, no to spokojnie ja coś przygotuję.
13:39Super.
13:43Mam dla ciebie małą niespodziankę.
13:47Serio?
13:49Bo ja dla ciebie też.
13:51To co pogadamy sobie u naszych niespodziankę?
13:54Przy kolacji?
13:55Deal.
13:57A jak na wyjeździe?
14:00Pani prezes jest grzeczna?
14:03Aż za bardzo.
14:05No i teraz zaczęłam się niepokoić.
14:09Czy ty możesz jej powiedzieć, że jeśli będzie cię nadal podrywać, to będzie miała ze mną do czynienia?
14:15Na pewno jej powiem.
14:17Ja też wolę z tobą nie zadzierać.
14:19No.
14:21Kończę, bo zaraz mam kolejną klientkę.
14:25Kocham cię.
14:27Pa.
14:28Kocham cię, papa.
14:32Pani prezes.
14:38Cześć.
14:40Hej.
14:48Pogadamy?
14:50Jak przyjaciele?
14:52Albo byli przyjaciele?
14:55To chyba też coś znaczy.
15:00Daj mi pięć minut.
15:03Sorry Kubala, zaraz mam wizytę domową.
15:06Muszę iść.
15:08Jasne.
15:10To może wpadnę do ciebie, potem do leśniczówki.
15:14Uż lepiej nie.
15:18Nic się nie zmieniło.
15:19Nie chcę na razie się spotykać.
15:20Nie chcę rozmawiać.
15:23Teraz sorry, ale muszę iść.
15:58Proszę.
16:02Aneta.
16:03Cześć.
16:05Masz włączony telefon, a ja muszę z tobą pogadać.
16:07Coś nie.
16:15Nie wiem, czuję się jak jakieś zaszczute zwierzę.
16:19Nie wiem co mam robić.
16:20Ale co Sokołowska cię szantażuje znowu?
16:24Nie.
16:28Mariusz.
16:30On chyba wszystkiego się domyśla.
16:34Miałaś rację.
16:35Trzeba było to zrobić dużo wcześniej.
16:37Nie wiem, może powinnam zacząć od Jakuba.
16:40Nie, nie, nie.
16:40Mariusz.
16:41Najpierw Mariusz, koniecznie.
16:42I to jak najszybciej.
16:44Tak dzisiaj mu powiem.
16:46Nie wiem jak to się skończy, ale...
16:49Chcę mieć to za sobą.
16:51Dobrze.
16:51Nie możesz go dłużej okłamywać.
16:54Przecież go kochasz, prawda?
16:58Nie wiem, czy bardziej go kocham, czy...
17:02Czy bardziej się go boję.
17:05Jezus Maria, Kaśka.
17:28Dla mnie ta przyjaźń się nie skończyła.
17:31Musimy porozmawiać.
17:32Jeśli chcesz mieć w końcu święty spokój, poświęć mi pięć minut.
17:35Potem się odczepię.
18:03Ręcznie robiony makaron.
18:05Świeże zioła.
18:06Parmezan.
18:08Sama się przekonasz, że to jest najlepsza włoska knepka w mieście.
18:12Pachnie obłędnie.
18:14A spróbuj tę oliwę.
18:17Właściciel sprowadza ją z Toskani ze swojego rodzinnego miasteczka.
18:22Jak?
18:24Pyszna.
18:25Świeżutka.
18:26Z odrobiną goryczki.
18:27Piekantna.
18:29Ostra.
18:36Przepraszam.
18:41Muszę odebrać.
18:44Halo?
18:46Zgoda wpadnie, ale od razu dzisiaj, dobrze?
18:48Bo wyjeżdżam na kilka dni.
18:52Będę na pewno.
18:59Wszystko w porządku?
19:01Tak, tak.
19:03Przepraszam cię.
19:07O, już idzie nasz makaron.
19:21Do elu miast, że się do koła.
19:24Bo w sprawie.
19:27Tak.
19:29U herbsło sua, wiem, że ousalem child?
19:31Łullenco jest myślenieLiwi buffernago.
19:33Umie słów!
19:38Tak chyba.
19:50Ast attend ERIC.
20:05Zmieniłaś zdanie?
20:07No to może złożę wam dzisiaj wieczorem wizytę.
20:10Co? Twój mąż będzie?
20:13Jak chcesz.
20:32Hej. Wiem, że dzisiaj pracujesz do późna, ale może uda ci się wcześniej wyrwać.
20:39Musimy porozmawiać.
20:42Dobrze. W porządku.
20:45To da się zrobić.
21:01Dzień dobry.
21:20Hej. Dzwonili z Poznania, że jest jakiś problem z pomiarami.
21:23Muszę tam pojechać, więc pewnie będę jutro później w biurze.
21:27Przestaw proszę po ramie spotkania, ok?
21:37Muszę odreagować.
21:40Udało mi się podpisać tę umowę, ale...
21:44Cały czas mam poczucie, że mnie poniosło.
21:47Nie jestem pewna swojej decyzji.
21:51Nie było nawet czasu na lunch.
21:54Dobrze, że szybko zjechaliśmy z tej autostrady.
21:57Miałem wrażenie, że umrę z głodu w tym korku.
22:01Proszę bardzo.
22:02To takie zadośćuczynienie za to, że musiała pani słuchać tych moich rodzinnych pran.
22:07Dziękuję.
22:17Niezła.
22:21Masz świetny kontakt z dziećmi.
22:25Dziękuję.
22:27Rzeczywiście jesteśmy dość blisko.
22:31Mimo, że...
22:33Chyba nie mieszkasz z nimi.
22:36Nie.
22:37Oboje z byłą żoną staraliśmy się tak, żeby dzieci jak najmniej otoczyły zmian.
22:43Tak, ale taka patchworkowa rodzina wymaga sporej mądrości od oboje rodziców.
22:50To prawda, ale na szczęście wszystko się udało.
22:55Musisz mieć spore zdolności negocjacyjne.
23:02Co to było?
23:06O cholera.
23:19Cześć.
23:21Hej.
23:21Co to za ziemsko?
23:25Nigdy nie dawałaś mi kwiatów.
23:27Raz dałem.
23:29Kaktusa.
23:31A te wziąłem na wszelki wypadek.
23:34Ewentualnie będą jak znalazł na...
23:37grup naszej przyjaźni.
23:45Chodź.
23:48Dzień dobry.
24:01Mogliśmy wezwać pomoc drogową.
24:04Ten pakiet ubezpieczeń, który mógłby się czasami na coś przydać.
24:08Niepotrzebnie.
24:11Czekalibyśmy długo na lawetę, a tak to...
24:14jest po robocie.
24:17To prawda.
24:26Nie wiem, czy ci kiedyś mówiłam, ale...
24:30mój mąż nie może mieć dzieci.
24:35A dla mnie to już ostatni dzwonek.
24:39Jeśli nie, to raz to już chyba nigdy.
24:44Rozważaliśmy z mężem różne scenariusze, ale...
24:50nie możemy dojść do porozumienia.
24:56A czas leci.
25:08To po co ten cały cyrk?
25:13Martyną.
25:17Brakuje mi ciebie.
25:21Ciebie i naszych rozmów.
25:31Dobra.
25:31Kawa i do brzegu, okej?
25:42Obserwuję cię od jakiegoś czasu.
25:45Właściwie odkąd pojawiłeś się w firmie.
25:48Bardzo dzielnie stawiałeś mi opór.
25:52Teraz wiem, dlaczego.
25:56Jesteś dobrym mężem,
25:59ojcem i w ogóle
26:00dobrym człowiekiem.
26:02Dlatego
26:05chcę cię prosić o przysługę.
26:10Mam dla ciebie propozycję.
26:14Chcę, żebyś został ojcem mojego dziecka.
26:23Nie patrz tak na mnie.
26:27Ja nie jestem pijana.
26:31Wypiłam dokładnie tyle,
26:32ile musiałam, żeby...
26:33żeby się zebrać na odwagę.
26:39Niczego nie ryzykujesz.
26:43Nikt się nigdy nie dowie.
26:47Biznesowo rzecz ujmując,
26:49to jest sytuacja uroga.
26:50Win-win.
26:53Zyskuję ja,
26:54zyskujesz ty,
26:54zyskuję twoja rodzina.
26:59Jesteśmy z mężem,
27:01zamożnymi ludźmi.
27:02Milion złotych to jest coś,
27:04czego braku
27:06prawie nie zauważymy.
27:10Bo chodzi o milion.
27:14W gotówce.
27:16Jeśli się zgodzisz.
27:23Myślałam, że to będzie prostsze.
27:33Nie spieszy mi się.
27:36Możemy pójść na spacery,
27:38albo jak chcesz mogę porąbać.
27:40Dobra, nie chcę się z tobą spotykać.
27:43Nie chcę się z tobą spotykać,
27:45bo...
27:47po prostu poczułam, że...
27:52poczułam, że się w tobie zakochuję.
27:57i nie chcę tego.
28:00Z wiadomych względów.
28:06Powiedziałeś, to masz.
28:19I co teraz będzie?
28:22Spieprzysz stąd,
28:23gdzie pieprz rośnie?
28:25Nigdzie się nie wybieram.
28:28A z jakich to
28:29wiadomych względów
28:31nie chcesz się we mnie...
28:33No wiesz...
28:35Naprawdę chcesz to wałkować jeszcze raz?
28:38Okej.
28:39Z powodu twojej byłej żony,
28:41która zawsze była
28:42i będzie dla ciebie najważniejsza.
28:45Spotykam się z kimś.
28:46I to nie jest Kaśka.
28:53Tylko moja była rehabilitantka.
28:56I dzisiaj swoim telefonem
28:59skopałaś nam
29:01miły, wspólny obiad.
29:11Okej.
29:12Pójdę już.
29:15Dzięki za szczerość.
29:17Muszę sobie
29:18do wszystko przemyśleć.
29:28A tak na gorąco.
29:31Pozwolisz mi się kiedyś
29:32zaprosić na randkę?
29:36Co?
29:38No wiesz,
29:39spotyka się dwoje ludzi
29:40i idą gdzieś razem.
29:43Nie wiem, do kina,
29:45do teatru.
29:47Obijasz się za mnie?
29:48Nie.
29:51Ale ty się z kimś spotykasz.
29:53A teraz spotkam się z tobą.
29:56Jeśli się zgodzisz.
30:10To jest chyba.
30:11Pójrz.
30:21KONIEC
30:42Bardzo
30:45Jest mi przykro z powodu pani problemów
30:55Ale to nie wchodzi w grę
31:01Jeszcze jedno
31:04To niezależnie od naszej dzisiejszej rozmowy
31:09W przyszłym tygodniu złożę wypowiedzenie i...
31:14Tak będzie lepiej dla nas wszystkich
31:26Jeżeli pani chce się przewietrzyć
31:29Rozumiem, zaczekam
31:36KONIEC
31:37KONIEC
31:43KONIEC
31:57Poczułam, że się w Twoje zakochuję
32:10KONIEC
32:29KONIEC
33:02KONIEC
33:35KONIEC
33:36Aj, kurczę, Olek, zapomniałam telefonu. Zaraz wracam.
33:38Kochanie, to streszczaj się proszę Cię, bo mamy te rezerwacje.
33:41Wiem, wiem, wiem.
33:48Panie ordinatorze!
33:49Tak?
33:50Ale ja powiedziała, że jeszcze w porans łapie!
33:52Tak, słucham, coś ustało?
33:54A, trochę nie wiem jak do tego doszło, a trochę się domyślam,
33:57ale zwolniło się dla mnie miejsce na tym szkoleniu doktora Kowalczyka
34:00i dostałam maila w tej sprawie przed chwilą.
34:04Ja tylko szepnąłem doktorowi Kowalczykowi,
34:06że gdyby zwolniło się jakieś miejsce,
34:08to mam taką zdolną rezydentkę.
34:10No i tyle.
34:11Boże, dziękuję bardzo.
34:15Spokojnie.
34:16Ale Areta pozwoliła. Naprawdę.
34:18No, no to jak pozwoliła, to...
34:21No, widzę, że ordynator Podakowski nie traci czasu.
34:25Ale w sumie, czemu się dziwić, nie?
34:28Pacjentki się zaczęły skarżyć, to wziął się za personel.
34:31Dobrze.
34:34Olek! Jezus Maria, Olek!
34:37Ładnie.
34:39Wypieprzaj.
34:41Już?
34:46Brawo.
34:48Kolera jasna, co ty wyprawiasz?
34:50Cię dajesz sprowokować jak idiota?
34:51Nie było cię tu, to nie komentuj.
34:53To nie komentuj.
34:54Proszę.
34:55Dziękuję.
34:56A kolacja? Gdzie ty idziesz?
34:58Pić.
34:59Pić?
35:00Piąciałaś go?
35:01Idiota.
35:03Co tu się wydarzyło?
35:11Ja wiem, że masz problem z moją pracą.
35:15A szczególnie z jej niektórymi aspektami.
35:21Dlatego powiedziałem dzisiaj do Mańskiej, że odchodzę z firmy.
35:28Serio?
35:30Tak.
35:32Co się stało?
35:33Po prostu doszedłem już do ściany i...
35:40I zacząłem szukać już nowych ofert.
35:42Coś tam mam na oku, ale spokojnie, damy sobie radę.
35:46No pewnie, że damy.
35:51Strasznie cieszę się, że...
35:54że podjąłeś tę decyzję, ale...
35:56może zanim zmienisz pracę, to posłuchasz mojej oferty.
36:05Kochanie, ale to widzisz mnie u siebie w salonie?
36:10Nie.
36:16W twojej agencji.
36:22Wiem, że tęsknisz za tą pracą i...
36:26i że ona jest dla ciebie ważna.
36:33Wracaj do swojej agencji.
36:38Naprawdę?
36:40No...
36:42Pod pewnymi warunkami...
36:43Mhm.
36:44Nie chcę się nadal tak bardzo o ciebie bać.
36:49Ale myślę, że się dogadamy.
36:51Dogadamy.
36:54No dobra.
36:56Uch!
37:35Milian, rozumiesz?
37:38Milion.
37:40A on się nie zgodził.
37:44Uciął temat.
37:46Zero miejsca na negocjacje.
37:51Niezły jestem.
37:54Ale to był od początku chory pomysł. Wiesz o tym.
37:59Ale kandydat idealny, przyznaj.
38:06Szkoda, że nic z tego nie wyjdzie.
38:09A co, poddasz się? Ty?
38:13A na koniec...
38:17Na koniec okazało się, że chce się zwolnić z pracy.
38:20Właściwie już mi powiedział, że odchodzi.
38:24Tak się porobiło.
38:34Przepraszam.
38:38Przepraszam.
38:50Co za tupek.
38:56Dobra, odchodzi z pracy. To przecież należy mu się jakiś pożegnalny prezent.
39:15Ale to jest złoto.
39:19Nawet jeśli sztuczne.
39:28Jednak następnym razem.
39:30Dzień dobry.
39:45Dzień dobry.
39:47Dzień dobry.
39:48Dzień dobry.
39:49Wreszcie...
39:50Gdzie jesteś?
39:52W samochodzie.
39:54Musiałbym nie pojechać do Poznania.
39:56No… przecież...
39:57Przepraszam.
39:58Wiem, że obiecałem, ale pijam.
40:00No…
40:00W sumie.
40:00Musiałbym nie pojechać do Poznania.
40:00Muszę dopiąć kilka szczegółów, co jest poważna sprawa.
40:03Grozi nam wysoka kara umowna.
40:06No, rozumiem.
40:08To kiedy będziesz?
40:10Nie czekaj dziś na mnie.
40:12Wrócę pewnie późno.
40:13Albo nawet jutro rano.
40:16U was wszystko okej?
40:19Tak.
40:25Pocałuj ode mnie, Zosie.
40:27Poniewaj się.
40:29Porozmawajmy jutro, dobrze?
40:32Tak, dobrze.
40:34Kasiu.
40:36Jesteś moim największym skarbem.
40:40Kocham cię. Pamiętaj o tym.
40:42Zawsze.
41:15Oho.
41:19Żona, kochana moja.
41:22Nie ma mnie w domu, bo piję.
41:25Kochani.
41:27Najważniejsza w życiu jest...
41:32Konsekwencja.
41:34Są sprawy pewne, które trzeba po prostu doprowadzić do końca.
41:40Jak facet z facetem.
41:45Co?
41:46Co?
41:46Chcesz mi zabrać moją żonę?
41:48Nie, to nie jest tak jak pan myśli.
41:50Wiem, że macie romans.
41:51Nie mamy żadnego romansu.
41:52No co pan?
41:53Pana żona coś zrobiła, co...
41:54O czym powinien pan wiedzieć?
41:56Nie kłom!
41:57No spokojnie.
42:01Spokojnie.
42:02Spokojnie.
42:03Spokojnie.
42:17Dobry wiesz ur?
42:26Dokąd jedziemy?
42:29Muszę pomyśleć.
42:48Muszę pomyśleć.
43:04Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl
43:10Takividu.
43:11Zaczekaj.
43:14Dziękuje za uwagę.
Comments

Recommended