Skip to playerSkip to main content
  • 14 minutes ago
Na dobre i na złe - odcinek 998 - 23 września 2026 - dailymotion na dobre i na zle Przyjaciółki 1938 1935 1939 1940 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027 Na dobre i na złe - odcinek 997 - 16 września 2026 - dailymotion na dobre i na zle Przyjaciółki 1938 1935 1939 1940 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027

Category

🎈
Fun
Transcript
00:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:38DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:04Policja zebrała materiały, sprawa została przekazana i teraz prokurator zdecydował o wszczęciu postępowania.
01:11Dobrze, czyli przedstawią zarzuty dobremu?
01:14Nie.
01:17No ale rozumiem, że może się to wydarzyć dzisiaj, tym bardziej powinienem z tobą pojechać.
01:21Michał, wiesz, ja muszę i potrzebuję zmierzyć się z tym sama.
01:28Jasne.
01:30No, to dzięki. Pa.
01:34Powodzenia.
01:45Pan jednak z policji.
01:48A jak pani poznała?
01:50Widział pan kiedyś o tak wczesnej porze rodzinę przy starszej kobiecie?
01:56A pani tu mieszka?
01:58Hm.
02:01A pan?
02:02Taka praca.
02:05To kiedy będzie można porozmawiać z pacjentką?
02:08Może być ważnym świadkiem.
02:10Obudzi się, to przemówi.
02:14Ale najpierw chirurg naczyniowy.
02:17To znowu, coś się stało? Jakiś problem?
02:20Krew w moczu.
02:22To niedobrze.
02:24Powiedziałam jej o oknie życia.
02:26Możesz...
02:39Dzień dobry, ja do pana prokuratora.
02:42Dzień dobry, a w jakiej sprawie jest pani umówiona?
02:45Nie, ale wiem, że moja sprawa już tutaj trafiła.
02:49Rozumiem. W takim razie proszę poczekać na wezwanie.
02:52Ewentualnie mogę panią zapisać na jakiś termin.
02:56Ma pani sygnaturę?
02:58Nie.
02:59No, ale ja muszę wiedzieć czego dotyczy sprawa, komu została przydzielona.
03:04No dobrze, proszę, dowód osobisty, nazwisko.
03:08Maria Malewicz.
03:14Teoretycznie można zrobić tak jak pani, ale prokuratorzy są zajęci.
03:18Pani sprawa nie jest jedyna.
03:27Zapytam prokuratora.
03:30Dziękuję.
03:47Gdzie jest dziecko?
03:49Jakie dziecko?
03:50Dziewczynka z okna życia.
03:51Została zabrana.
03:52Przez kogo?
03:53No jak to, zadzwoniłyśmy, przyjechało pogotowie i zabrali.
03:57Czekamy na policję.
03:58Ale dokąd?
03:59Chyba do Leśnej Góry, tam jest najbliżej.
04:01Dobrze, dziękuję.
04:19Dzień dobry, nazywam się Maria Malewicz, ja byłam umówiona do pana prokuratora Greca.
04:24A, tak, tak. To ja zapraszam.
04:29Dzień dobry.
04:29Usiądzie pani?
04:30Nie wiem, to zależy.
04:33Zależy? Od czego?
04:35No, muszę do pracy.
04:37Zostałam poinformowana, że moja sprawa trafiła do prokuratury.
04:43Tak, mam tu zgłoszenia, zeznania, przesłuchania, oskarżenia o gwałt.
04:48Zgłoszenia?
04:49Tak, tak.
04:50To drugie dotyczy oskarżenia o naruszenie nietykalności, uraz ciała.
04:56Zgłoszenie przez pana Jakuba Dobrego.
05:02A co to ma do rzeczy?
05:03Na razie nic. Nie podjąłem jeszcze decyzji.
05:06Na razie?
05:07Tak. Zleciłem wszczęcie postępowania, dlatego dostała pani zawiadomienie.
05:12Tak, wiem, dlatego tu jestem i pytam, co dalej.
05:17Jeszcze, jeszcze nie podjąłem decyzji.
05:19No, ale to jest takie skomplikowane?
05:24Oskarżacie się państwo nawzajem.
05:26Tak, ale to ja zostałam zgwałcona.
05:40Zatrzymaj się!
05:43No!
05:51Zatrzymaj się!
05:53No zatrzymaj się, mówię!
06:16Zwariowałaś?
06:19To lekarga zesie góry.
06:20A co mnie to obchodzi?
06:21Niosę dziecko do szpitala.
06:22Muszę je zobaczyć!
06:23Jest wychłodzone!
06:24Muszę je zobaczyć!
06:26Zawiadomiłem policję.
06:27Pani doktor!
06:27Dobrze, muszę je zobaczyć, bo to może być moje dziecko!
06:31Muszę je zobaczyć.
06:38Jestem.
06:40Od kiedy ten krwiomocz?
06:42W nocy jeszcze nie było.
06:44Zleciła pani badania?
06:45Tak, zaraz sprawdzę, czy są już wyniki.
06:50Pacjentka budziła się w nocy?
06:51Nie, trzymałam ją na nasennych, żeby się regenerowała.
06:55Cały czas ktoś tu przyłazi.
06:58Są wyniki?
07:04Nerki się posypały.
07:11Kto przyłazi?
07:12Policja, że to niby jakiś ważny świadek.
07:16Przegoniłam ich.
07:19A Maria już jest?
07:20Nie wiem, sprawdzę.
07:22Bardzo potrzebna?
07:24A jeżeli jest.
07:26A pacjentkę zabieram na tomografię.
07:41Policja!
07:42Jest ok, wszystko w porządku.
07:43Gdzie ona jest?
07:44Wpakowała się tam.
07:45Jest lekarzem.
07:46To naprawdę jej dziecko?
07:57To nie jest Nina.
08:00Dziecko jest w dobrym stanie, ale wychłodzone.
08:03Przecież mówiłem.
08:03Do tego nie potrzebowałem lekarza.
08:05Jedźcie do szpitala.
08:06O, dzięki za pozwolenie.
08:07Czyli jednak to nie córka.
08:08Co opiekujecie się panią doktor, co?
08:10Po co jej mówiłaś?
08:11Bez sprawdzenia.
08:12To jest wbrew zasadom.
08:13Tak się nie robi.
08:15Dziękuję.
08:22Podejrzenia?
08:24Ze względu na chorobę miażdżycową, to albo zwężenie tętnicy, albo tętniak.
08:30Co u prokuratura?
08:32Nic.
08:33W sensie nic konkretnego.
08:35Mam przyjść po południu.
08:37A po co?
08:38Nie wiem, ale wezwanie jest oficjalne, więc muszę tam pójść.
08:51Co tam gołobyczki?
08:52Możemy zaczynać?
08:53Tak.
08:54Czekałem tylko na ciebie.
08:55Aha.
08:56Dziękuję.
09:03Myślisz, że to jest uszkodzenie jedrogenne?
09:06Raczej nie.
09:07Ale wczoraj zakładałem stent doszyjny, a na USG nie widzę przepływu krwi w nerce.
09:13Więc albo ja coś, albo kolejne powikłanie miażdżycy.
09:17Popatrz tętniak.
09:20Ma go od dawna, ale jest też wyciek kontrastu krwawi.
09:25Mhm.
09:28Nerka jest powiększona.
09:30Mocz się zatrzymał.
09:32A jak się zatrzymał mocz, to znaczy, że mamy też...
09:35Kamień.
09:37Tak, widzę.
09:47Wyziębione, nie zauważyłem żadnych skaleczeń, otarć, siniaków.
09:50Temperatura?
09:5135, włączyłem ogrzewanie w karatce.
09:5335,6.
09:54Będzie dobrze mało.
09:55Coś jeszcze?
09:56Ma zaczerwienioną skórę.
09:58To prawdopodobnie jakaś infekcja, furczenie, więc też to może być zapalenie oskrzeli albo płuc.
10:03Ale, Scott, ty już widziałeś to dziecko?
10:06Jest coś o nim więcej? Rodzice?
10:09Widziałam, ale nic więcej nie wiem.
10:12Dobra, zabieramy na oddział.
10:13Krew może do analizy.
10:15Antybiotyk przepisze później.
10:16A mogę iść z wami?
10:17Później.
10:18Przebierz się.
10:22A co z rodziną pacjentki?
10:24Co z rodziną?
10:25Powiedziałeś, że dopytuje o nią policję, a co z rodziną?
10:28Pani Franciszka miała przy sobie dokumenty.
10:30Rodzina poinformowana.
10:32Jadą dziś z daleka, ale już powinni być.
10:35Mhm.
10:35A co z kamieniem?
10:37Podam leki rozkurczowe.
10:39Nie jest duży, ale utrudnia odpływ moczu.
10:42Postaram się leczyć zachowawczo tętniak i tak jest priorytetem.
10:45Zobaczymy.
10:47Zabierzcie proszę panią do pracowni chemodynamiki.
10:53Doktorze, jest już rodzina pacjentki.
10:58To, że nie znaleźliśmy Niny, można na to spojrzeć z dobrej strony.
11:03A jaka to jest dobra strona?
11:05Taka, że dziecko gdzieś jest.
11:07Z kimś.
11:08To wzmacnia hipotezę porwania i prowadzenia.
11:11Tak? To gdzie i dokąd?
11:12Lotniska są zabezpieczone.
11:13No chyba, że samochodem.
11:15Tego przy otwartych granicach nie jesteśmy w stanie powstrzymać.
11:18A co z tym jego wspólnikiem od interesów?
11:20Trzymamy rękę na pulsie.
11:23A skąd oni, czy im powinni posłuch?
11:26Oczywiście, że mam założony posłuch.
11:28Jedna z wersji jest taka, że za zniknięciem dziecka...
11:31Niny.
11:32Przepraszam.
11:33Że za zniknięciem Niny stoją pańscy dawni koledzy.
11:38Albo ty.
11:45Panie doktorze, co z mamą?
11:47Gdzie jest? Przytomna?
11:49Na której sali?
11:50Powoli.
11:50Pani jest córką.
11:52Nie.
11:52Z synową to jest syn.
11:55Co z mamą?
11:56Niestety będziemy musieli przeprowadzić jeszcze operację tętnicy nerkowej.
12:00Ale...
12:01Co się stało?
12:02Z powodu wieku i powikłań miażdżycowych.
12:06Ale...
12:07To w jakim ona jest w stanie?
12:08Bo...
12:09Mama zawsze była samodzielna.
12:11A teraz tak nagle?
12:12To dlatego też ja nie byłem w stanie panu przez telefon powiedzieć
12:15w kontekście mamy przewlekłych chorób, czy przyjmowanych leków.
12:18Bo mama w ogóle o tym nie mówiła.
12:20Urywała rozmowy ostatnio.
12:22Nikt nie ma do pana pretensji.
12:24Co z nią będzie?
12:26Musimy rozwiązać wszystkie problemy.
12:28Po pierwsze tętniak jest problemem, bo wygląda na to, że pęka.
12:32Po drugie powoduje wysokie nadciśnienie.
12:35No a po trzecie będziemy chcieli uratować nerkę.
12:37Będę próbował stawić stęt w tętnicę.
12:41Panie doktorze...
12:42Spokojnie.
12:43Robimy wszystko co w naszej mocy.
12:45Mogą państwo tutaj zaczekać i proszę być dobrej myśli.
12:48Dziękuję.
12:49Na tyle.
13:02Co z nią?
13:05No no...
13:06Wygląda...
13:08Wygląda nieźle.
13:09Dziecko jest w miarę zadbane.
13:11Trochę marudzi.
13:12Może ząbkowanie?
13:13Może.
13:14A może jakaś alergia?
13:17Ma trochę zaczerwienione gardło.
13:23Ma więcej niż rok?
13:27Nie wiem.
13:28Wygląda, że mniej niż Nina.
13:31Jak ją nazywacie?
13:33Nie jak.
13:35Dziewczynka.
13:37Pielęgniarki mówią na nią panienka Sokienka.
13:40A co chciałbyś nadać imię?
13:42Nie.
13:45Jak można?
13:48Co, nadawać imię?
13:49Nie, jak można. Tak po prostu...
13:54wyrzucić dziecko ze swojego życia.
14:11Lanka.
14:13Zostaw mnie.
14:14Lanka.
14:15Zostaw mnie.
14:16Nie po takich oskarżeniach.
14:18Czego innego się spodziewałeś?
14:20Jeśli ktokolwiek, czegokolwiek ode mnie zarządza, to zrobię wszystko i oddam wszystko.
14:26Jeśli trzeba, będzie życie też.
14:33A jeżeli, nie wiem, to jest z jakiejś zemsty?
14:38To ktoś, kto to zrobił, będzie chciała, żebym wiedział, że to jest on.
14:42Muszę pogadać z tym policjantem.
14:45Błagam Cię.
14:47Błagam Cię.
14:47Błagam Cię, nie oskarżaj mnie o takie rzeczy.
14:50Nic przeciwko Tobie.
15:02Robiłeś to kiedyś?
15:04Mmm...
15:05Dawno, chyba jeszcze na studiach.
15:08Prowadzamy przez tętnicę udową, na końcu jest stent i umieszczamy go w tętnicy nerkowej.
15:15Trudne?
15:17Wszystko jest na ekranie.
15:21Jak masz nabitą rękę...
15:24Dawno nie słyszałam tego określenia.
15:27A jak się teraz mówi?
15:28Nie mam pojęcia.
15:31Prokurator chce połączyć te dwie sprawy.
15:36A dobrze?
15:38Rozważę Cię razem.
15:40Moje oskarżenia i oskarżenia dobrego przeciwko mnie.
15:45Dobry ma świadków, ja nie mam.
15:49A? Powołaj mnie.
15:54Rozmawiałeś już z rodziną pacjentki?
16:05No...
16:05Ja odkąd się wyprowadziłem, to...
16:10Faktycznie straciłem...
16:12Rozeznania co u mamy.
16:14Jakiej sprawy, problemy, kłopoty.
16:18Czyli...
16:19Odkąd ożeniłaś się ze mną?
16:22Nie chodzi mi o to.
16:23Chodzi o to, że...
16:24Nie wiem zupełnie co się u niej.
16:26Teraz dzieje.
16:30Ale...
16:31Ja też nie wiem za wiele o moich.
16:34No ale...
16:35Twoi mieszkają razem.
16:37Są obok.
16:39No tak.
16:40No tak.
16:44No tak.
16:53No tak.
16:57No tak.
16:59No tak.
17:01No tak.
17:05No tak.
17:20No tak.
17:21No tak.
17:28Nie powinnam ci mówić o tej dziewczynce z obna życia bez sprawdzania, bez upewnienia się.
17:34Dałaś mi nadzieję.
17:37Zachowałam się nieprofesjonalnie.
17:41Nieprofesjonalnie, ale jak przyjaciółka.
17:52Przygotowujemy teraz twojego męża.
17:55Myślisz, że to jest dobry pomysł?
17:59Zobaczymy.
18:02A jak ktoś zadzwoni, to z żadeniem okupu do mnie czy do niego.
18:08To różnie bywa.
18:12Kiedy zadzwoni, prawda?
18:18To...
18:33Pani, doktorze, co złamał?
18:36Założyliśmy stęt w tętnicy nerkowej bez komplikacji.
18:40Czyli będzie zdrowa?
18:42Pozostała jeszcze kwestia kamienia, który zatkał odpływ z nerki, ale doktor Malewicz ma nadzieję, że obejdzie się bez zabiegu.
18:49Ale kiedy wyjdzie ze szpitala? Kiedy wróci do domu?
18:53Będziemy chcieli panią Franciszkę wypisać ze szpitala jak najszybciej.
18:57Ale mówiąc o domu, ma pani na myśli mieszkanie pacjentką?
19:00No tak.
19:03Będzie potrzebowała rehabilitacji długoterminowej.
19:06Przepraszam.
19:11Ale panie doktorze, czy mama będzie sama? W sensie, czy będzie samodzielna?
19:17Pyta pan, czy mama będzie mogła być sama?
19:21Tak, o to pytam.
19:22No, istotą problemu jest to, że pańska mama przeszła udar.
19:26I to niestety powoduje, że może się powtórzyć.
19:29A czy będzie mogła być sama?
19:34Nikt nie powinien być sama.
19:42Dlaczego nikt nie dzwoni?
19:43Dlaczego nikt nie dzwoni?
19:45Nie ma mojego dziecka, nie ma mojego dziecka po prostu.
19:48Ale nie myśl tak, nie mów tak.
19:49Ona jest tam sama, ja muszę po prostu po nią jej jeść.
19:53Ale gdzie?
19:53Do tego lasu.
19:54Ale gdzie pojedziesz?
19:55W tym lesie, w tym lesie.
19:57Musi być tam sama, jest marsza nie żyje.
19:59Nie ma jej tam.
20:00A skąd wie?
20:02A skąd wie, że jej tam nie ma?
20:05Sprawdziliśmy, rozumiesz?
20:06Nie wszystkie studzienki kanalizacyjne i telekomunikacyjne w promieniu kilku kilometrów.
20:10Nie chciałam ci o tym mówić.
20:23A gdzie jest mój mąż?
20:26Radek go teraz przygotowuje.
20:29Idę z nim.
20:30Nie wiem czy możesz.
20:32Idę.
20:33Nie wiem czy możesz.
20:34Idę.
20:34Rozumiesz?
20:48Nie, nie mam, nie mam mowy.
20:50Ale przecież tylko na jakiś czas.
20:53Dobrze wiesz czym to się skończy.
20:55No niby czym.
20:56Czym?
20:57Twoja mama zamieszka u nas na stałe, a my się rozwiedziemy.
21:01Co ty mówisz?
21:03Po co ty tam mówisz?
21:06Gdyby twoi rodzice byli w podobnej sytuacji?
21:12Przecież...
21:13Przecież nie dasz twoim mamie pokoju naszej córki.
21:17No nie.
21:19Ale może go...
21:21Można jakoś podzielić.
21:22Nie wiem, ściankę wstawić.
21:25Nie stać nas na opiekunkę.
21:30Dobra, idę do mamy.
21:37I co im powiesz?
21:39Nas.
21:41Opowiem w jakim stanie cię zastałam.
21:44Ale przecież nic nie wiedziałeś.
21:46Ale teraz już wiem.
21:48Wypytywała cię policja.
21:50Nikt mnie o nic nie pytał.
21:51Nikt mnie nie pytał czy byłem świadkiem.
21:52No bo nie byłeś, zaatakowałeś go.
21:54Chętnie bym to jeszcze raz zrobił.
21:57Będą cię wypytywali o to, co nas łączy.
22:00Kim dla mnie jesteś?
22:02A kim dla ciebie jestem?
22:06Hej.
22:07Mogę... Mogę na chwilę?
22:08Tak jest, co potrzebujesz.
22:11Ja w sumie do Michała.
22:15Bo operowałeś tą starszą kobietę.
22:19Panią Franciszkę.
22:20Tak.
22:21Znajoma?
22:22Nie.
22:22Ja ją...
22:24Zadzwoniłam po karetkę i ja ją reanimowałam.
22:30Co z nią?
22:31Trudno na razie powiedzieć.
22:33Wczoraj miała udar.
22:34Dzisiaj jeszcze ta cenarkowa.
22:36Czekamy.
22:37Okej.
22:39Dziękuję.
22:40Dzięki.
22:41Spokoj.
22:48To kim dla ciebie jestem?
22:52Hmm.
22:56Widziałam ją rano, a później...
22:58Oj, gdzie?
22:59Blanka.
23:00Co się dzieje?
23:01Dzwoni, nie odbierasz.
23:02Mówią mi, że jesteś w szpitalu, a nie ma cię na oddziale.
23:05Dlaczego?
23:06Mam...
23:07Muszę.
23:08Wychodzisz?
23:10To jesteś w pracy albo cię nie ma?
23:11Doktora Milewska jesteś ze mną.
23:13Nie kojarzę pani.
23:14Pani jest našą pacientką?
23:16Jeszcze nie, ale właśnie rozważam możliwość przeniesienia się.
23:20Przejściu pani rozważa, tak?
23:21Baszku, ja ci wszystko wytłumaczę, tylko nie w tym momencie.
23:25Nie przyjmujemy pacjentów privatnie.
23:26Wiem.
23:28Weź urlop.
23:29Dobrze.
23:29Wychodzimy.
23:33Coś się z tobą dzieje, dziewczyna?
23:35Nie poznaje cię.
23:41Co tu robisz?
23:44Pomyślałam, że wpadnę, zobaczy co u ciebie.
23:49To jest Zuza, koleżanka z Pilatesu.
23:52A to ty! Cześć, Dorota.
23:54Ja też zapisałam się na zajęcia.
23:56Blanka mówiła ci o mnie?
23:58Tak.
23:59A dlaczego?
24:00No właśnie w związku z zajęciami.
24:01Musimy już lecieć.
24:03A to dokąd idziecie? Mogę iść z wami?
24:05Nie, wiesz, może następnym razem.
24:08A ty masz nową przyjaciółkę?
24:11Nie.
24:12A ja?
24:14Dorota to jest koleżanka ze szkoły i dawno się nie widziałyśmy.
24:19Chcemy nadrobić zaległości.
24:22A nie, to masz rację, przepraszam.
24:25To nie jest tak, że mam cię na własność.
24:27Do zobaczenia.
24:28Hej.
24:29Blanka!
24:29Idę, idę.
24:48Co tu robisz?
24:52Nie, z pozwoleniem.
24:54Tylko dwa krzesła?
24:55Widzę, że ktoś dołączył w ostatniej chwili.
24:58Faktycznie, w tym więzieniu komunikacja jest dosyć kiepska.
25:02Siadajcie.
25:03W końcu jesteście moimi gośćmi.
25:06Ja trochę pochodzę.
25:08Mam tu mało ruchu.
25:10Bez kajdanek?
25:11Bez nadzoru?
25:13Sam naczelnik musiał wyrazić zgodę.
25:17Chociaż się nie dziwię.
25:18Mam tu bardzo dobrą opinię.
25:22Poproszę jeszcze jedno czasło.
25:26Nerwowa.
25:34Dziękuję.
25:37To ona cię tak?
25:40No więc o co chodzi?
25:44To nie ja chciałbym was widzieć.
25:46Tylko wy mnie.
25:55Napije się pani wody, kawę, herbatę?
25:59Wodę nie gazowaną poproszę.
26:02Tak przypuszczałem.
26:04Dlaczego?
26:05No, woda jest najmniej zobowiązująca.
26:09Do kawy, herbaty trzeba usiąść.
26:11A jak się nie dopije, to zawsze coś...
26:17Zawsze coś się znaczy.
26:19A wodę można zostawić i wyjść.
26:22Wyglądają jakby pan ich nie schował od rana.
26:25Bo nie schowałem.
26:28Połączy pan sprawy?
26:31Pani tak od razu do rzeczy, a ja...
26:33A pan jeszcze nie zdecydował.
26:35To naprawdę takie skomplikowane?
26:38Wie pani mam córkę.
26:40Tak, wiem.
26:41Wiem kim pan jest, jak...
26:43Jakkolwiek dziwnie to nie brzmi.
26:45A, czyli pani zrozumie.
26:48Co zrozumiem?
26:50Że nie kwestionuję pani zeznań.
26:53Ale...
26:57Dlaczego dopiero teraz?
26:59Dlaczego tak późno?
27:02Wie pan, jakie to jest poniżenie i wstyd?
27:06Coś takiego?
27:17Naprawdę córeczka zaginęła?
27:19Ojej.
27:21I wy myślicie, że to ja.
27:23Co też wam przyszło do głowy.
27:26Powinienem się obrazić.
27:27Zamknij się!
27:28Grzecznie.
27:30I zdecyduj, czy mam mówić, czy milczeć.
27:35Mów.
27:37Proszę.
27:38Skoro prosisz.
27:43Nie mam z tym nic wspólnego.
27:47Kłamiesz?
27:48Nie powiem, że nie odczuwam swego rodzaju satysfakcji
27:53za to, co zrobiłeś.
27:55Proszę cię, co mam zrobić, żebyś powiedział prawdę?
27:58Nic.
28:00Nic nie musisz.
28:02Ciebie akurat zawsze lubiłem.
28:05Podobałeś mi się.
28:08Zresztą...
28:09wciąż mi się podobasz.
28:12Trochę mi ciebie żal.
28:14Dlaczego i po co ty się dodajesz z tym konfidentem?
28:28No jak tam panienko, e?
28:31Halo?
28:32E, wagę to ty masz niezłą.
28:35Widzę.
28:36Testy alergiczne mogliby przyspieszyć.
28:39Tak, prosiłam o to.
28:41Jadła?
28:42Tak, całkiem sporo.
28:45Wymiotuje może? Ulewa?
28:47Nie.
28:48Trochę spała, tylko ma jakiś taki dziwny, świszczący oddech.
28:53No właśnie, słyszałem.
28:54A, no i trochę marudzi, gdy nie jest noszona.
28:59Zleciły mu SG brzucha i dodatkowe badania z krwi.
29:05Podstawowe były w porządku.
29:08Mhm.
29:08No i jak tam? O tak.
29:13To jest nie tak.
29:14No może dzisiejsza noc przyniesie nam podpowiedź.
29:17Wzięłam dodatkowy dyżur.
29:19Nie trzeba.
29:21Ja z nią zostawę.
29:25No co?
29:27Do twarzy panu doktorze.
29:30Ładnemu ze wszystkim ładnie.
29:31Wiadomo.
29:35Muszę już iść, bo ominie mnie posiłek.
29:39Skoro nie przynieśliście paczki, nawet herbaty.
29:43Nie pomożesz, prawda?
29:46Jak zrozumiesz, że to nie jest inaczej?
29:52Że to jest nikt?
29:54Przyjdź do mnie.
29:55Może jeszcze nie będzie za późno.
29:57Czyli to jednak ty.
29:59A co ja takiego powiedziałem, że tak myślisz?
30:04Nie odsuwaj się.
30:06Jeszcze się źle nagra.
30:08Coś będzie źle słychać.
30:09I się będą mnie czepiać.
30:11Halo?
30:13Nie mam nic wspólnego z zaginięciem dziecka.
30:17No, gdzie masz ten mikrofon?
30:21Nic nie mam.
30:23A to akurat prawda.
30:25I nic nie będziesz miał.
30:27Posłuchaj.
30:28Jeżeli okaże się...
30:29No co?
30:29Jeżeli się okaże...
30:30Nie masz odwagi?
30:31Nie okaże się, że to ty...
30:32Rata, nie.
30:33Że ty masz Ninę.
30:34Że cokolwiek mi zrobiłeś, to obiecujesz.
30:36Nie.
30:36Znajdę cię.
30:36I cię zabiję, rozumiesz?
30:38Znajdę cię.
30:39Gdziekolwiek będziesz cię zabić.
30:41Szacunek.
30:43Chcę wyjść.
30:44Zawsze wiedziałem, że jesteś mi przeznaczona.
30:58To były groźby karalne.
30:59Są nagrane i ona o tym wie.
31:01Co z tego?
31:02Jeżeli zdecyduje się panią oskarżyć, będzie pani miała kłopoty.
31:06Ja chcę po prostu, żeby moje dziecko wróciło do mnie całe i zdrowe.
31:15To było głupie, nie?
31:17Więc pewnie pomyśleliście sobie, a, wpuścimy tam Milewskiego, zasieję ferment.
31:21I zobaczymy, może coś się z tego urodzi.
31:26Może i tak.
31:27To gratuluję intuicji.
31:37Ile razy jeszcze będę musiał o tym opowiadać?
31:40Hmm, pewnie jeszcze nie raz.
31:42Niestety.
31:44I pewnie nie tylko przy mnie.
31:46Musi się pani do tego przyzwyczaić.
31:50Podjął pan decyzję o postawieniu zarzutów?
31:54Nie wiem, czy pani jest świadoma.
31:57Świadoma czego?
31:58Nie ma pani żadnych przekonujących dowodów.
32:02Nagrania.
32:03Obdukcji zrobionej zaraz po.
32:06Czy chociażby zwykłego zdjęcia siniaka.
32:09Nie wiem czegokolwiek, co by świadczyło o użyciu przemocy.
32:13Będzie pani w wyjątkowo trudnej sytuacji.
32:16Wiem.
32:20I nadal pani tego chce?
32:24Tak, chce się z tym zmierzyć.
32:27Po co?
32:30Żeby nie być ofiarą do końca życia.
32:35Dobrze.
32:36I co?
32:40Nie wiem, cały czas domaga się, żeby ją nosić na rękach.
32:44A może nie ma?
32:46Czego nie ma?
32:47A może nie ma powodu.
32:50Może po prostu ktoś ją zostawił albo...
32:56Albo zabrał i mu się znudziła.
33:00I ją po prostu zostawił, wyrzucił jak jakiś przedmiot.
33:04A rodzice szalają z rozpaczy, z tęsknoty.
33:11Blanka, co jest?
33:13Co jest z Mario?
33:15Gdzie jest Nina? Z Jadzią czy z nim?
33:18Blanka?
33:19Powinniśmy...
33:20Nie wiem, rozwiesić jakieś ogłoszenia albo cokolwiek.
33:23Zrobić coś, coś... cokolwiek.
33:25Do tego jest policja.
33:26Policja, co ona może?
33:29Blanka, co się dzieje do cholery?
33:31Przepraszam?
33:32Tak, słucham.
33:33Jestem mamą Agatki, dziecka z okna życia.
33:40Moje dziecko...
33:43Chwileczkę, chwileczkę.
33:44Moje dziecko...
33:56Wie, czy mam coś podpisać? Mogę już iść?
33:59Cóż...
34:00Tak, oczywiście.
34:02Dzień...
34:08Przepraszam.
34:09Chciałem być na czas, ale...
34:11Wie pan, te bóle...
34:13Muszę robić częste przystanki.
34:15Wysiądę, pokuśtykam trochę i...
34:17Mogę jechać dalej, no ale już jestem.
34:20Co on tutaj robi?
34:20Jakich?
34:21Mam na imię Jakub i nie wchodźmy może od razu na ten poziom agresji.
34:25Co on tutaj robi?
34:27Lekceważenie to też forma ataku, prawda?
34:30Dobrze, wychodzę.
34:31Pani Mario, pan Jakub Dobry, tak jak i pani, otrzymał wezwanie.
34:38Dobrze, rozumiem, ale chyba nie musimy być w tym samym czasie, prawda?
34:40No to prawda. Obecność tej pani też jest dla mnie zaskoczeniem.
34:45Ja wiem, ale...
34:48Wezwanie. Ja nie miałem obowiązku informowania państwa, że wezwę państwa jednocześnie.
34:53Nie rozumiem, po co?
34:55W celu konfrontacji.
34:57O, to ja nie mam nic przeciwko.
35:01Konfrontacji...
35:02Proszę.
35:17Czy... czy pani się dobrze czuje?
35:19Nie.
35:20Bo...
35:21Jeszcze go nie pani wygląda.
35:24Wiem.
35:26Ale już jest dobrze.
35:29Już dobrze.
35:31Przepraszam, dla pani.
35:35Dzięki.
35:35Ma sprawę.
35:41Jakie to smaczne.
35:43Dziękuję.
35:45To tylko zwykły kompot obiadu.
35:49Czy pani dzisiaj coś jadła?
35:52A Agatka?
35:54Tak.
35:55Dużo zjadła?
35:56Bo z nią to tak bardzo różnie.
35:59Nieraz rzesz się boja, a...
36:01A nieraz to nic.
36:06A ja to nie jestem głodna, odzwyczaiłam się.
36:09To trochę widać.
36:11Zabierzecie mi dziecko?
36:13Czy ja pójdę do więzienia?
36:14Nie, nie.
36:16Spokojnie.
36:16Spokojnie.
36:17Spokojnie.
36:17Ja nie znam się na tym, ale...
36:19Ale wygląda na to, że procedura jeszcze nie ruszyła pełną parą.
36:24Najważniejsze...
36:25Najważniejsze, że pani przyjechała tutaj.
36:27Chyba, że nie jest pani w stanie zajmować się dzieckiem.
36:31Ma pani dzieci?
36:32Tak, mam córkę, której nigdy nie porócę.
36:40Kiedy i gdzie doszło do kontaktu?
36:46W moim mieszkaniu.
36:48Czy pan Jakub Dobry wszedł tam podstępem, siłą?
36:53Podstępem.
36:55To ciekawe.
36:56Nie tak miało wyglądać to spotkanie.
36:59W jakim celu się spotkaliście?
37:05Rozmowy.
37:06No faktycznie, trochę rozmawialiśmy.
37:11Jaki miał być cel i charakter tej rozmowy?
37:15No wie pan, czasem jak dwoje znajomych się spotyka, to nie ma celu.
37:18Byliśmy kochankami.
37:19Byliśmy!
37:23Czy zakończyliście państwo oficjalnie swój związek?
37:26To znaczy oficjalnie?
37:28Tak, zakończyliśmy właśnie wtedy.
37:30To był taki, wie pan, seks pożegnalny.
37:34Ty świna.
37:37Pragnę poinformować, że w protokole znajdzie się nie tylko treść odpowiedzi, ale także sposób reagowania.
37:47To świetnie.
37:51Pani Malewicz twierdzi, że protestowała. Mówiła nie. Pan twierdzi inaczej?
38:00Mówiłam nie.
38:01Nie.
38:01Tak.
38:02Co tak?
38:04Tak. Mówiła nie.
38:06Cytuję.
38:06Nie.
38:08Odchodź.
38:10No, pan kpi.
38:11Nie.
38:20Ja byłam na nogach cały dzień i całą noc.
38:24To taka mała osada, dawna wieś i...
38:29I całe noce...
38:32Mój chłopak...
38:35Pojechał za granicę.
38:37Nawet, nie wiem, przysyłał pieniądze, ale już dawno nie.
38:41A moi rodzice to...
38:44Dla nich to wstyd.
38:46Mieszkam w przybudówce po babci i całą nocą na nogach.
38:51Z dzieckiem na rękach.
38:55Już nie dałam rady.
38:59Zaniosłam, żeby tylko odpocząć. Już nic nie wiedziałam, nic nie czułam.
39:12Przepraszam, przepraszam panią.
39:15Proszę pani.
39:17Dlaczego pani powiedziała całą noc z dzieckiem na rękach?
39:30A później?
39:32Kiedy później?
39:34No, po zdarzeniu.
39:37Ja wyszedłem.
39:38Dlaczego?
39:39No, to już ta pani mówiła, bo się rozstaliśmy.
39:42A potem zaczął się cały ten cyrk.
39:44Do tego dojdziemy później.
39:46A jeżeli nie, to przy następnej konfrontacji.
39:49A pani? Co pani wtedy zrobiła?
39:53Ja...
39:58Michał Wilczewski.
40:00Mój przyjaciel, lekarz z Leśnej Góry.
40:04Może potwierdzić, w jakim byłam stanie.
40:09Był u mnie niedługo po zdarzeniu.
40:14Może być świadkiem w sprawie.
40:18Michał Wilczewski.
40:19Nie wspomniała pani o nim w żadnym zeznaniu.
40:23Tak, nie chciałam go w to mieszać.
40:26Ale ja kojarzę.
40:28Michał Wilczewski.
40:32Pan Jakub Dobry twierdzi, że
40:35pan Michał Wilczewski go zaatakował.
40:38I że obecnie jest pani kochankiem.
40:41To prawda, pani Mario?
40:50Do widzenia.
41:02Kiedy wróci doktor Treter?
41:03Poszedł zrobić dalszą diagnostykę.
41:06Po tym, co słyszał o objawach nocnych dziecka.
41:11Jaką diagnostykę?
41:12Nie wiem.
41:16Lekarz z ośrodka badał, dawał leki, ale nic nie pomagało, nic.
41:22No trwało wieki.
41:24Dopiero jak oddałam Agatkę do ośrodka, to pierwszy raz się mogłam wyspać.
41:28Pierwszy raz, rozumie pani?
41:29No, już jesteśmy.
41:35Ojejej, położymy się.
41:37I tu mamy zabawkę.
41:40Reflux.
41:42To jest cofanie się kłaśnej treści z żołądka do przełyku.
41:47Bardzo trudny do zdiagnozowania, bo nie wszystkie szpitale mają potrzebny sprzęt.
41:52Lekarze podejrzewają alergię, ząbkowanie, infekcje, a to po prostu refluks.
41:57Problem w tym, że nie wiemy jaki jest powód.
42:02To wymaga dalszych badań, dlatego to zostaniecie w szpitalu i zaopiekujemy się obami.
42:10Obiema.
42:12Dziękuję.
42:20O, zagoiło się.
42:22Nawet blizny nie ma.
42:24Mama, co się zagoiło?
42:26Tu, nad okiem.
42:28Z wypadku.
42:33Jak miałem 8 albo 9 lat, to miałem wypadek i z łuku brywiowego poleciała mi krew.
42:40Zdalało całą twarz.
42:41Powiedzieli, że jest bardzo niedobrze.
42:46Ja w te pędy...
42:49Ciemno było.
42:50Tak. Gdy odzyskałem przytomność, to mama wzięła mnie na ręce, nie chciała czekać i biegła ze mną do szpitala sama.
42:56Ale nie czułam żadnego ciężaru.
42:59Żadnego.
43:01Mama, ten kamień, to lekarka zrobiła USG i nie ma śladu. Sam się wchłonął.
43:09Zabierzemy mamę do nas. Jakoś sobie poradzimy.
43:16Dzień dobry.
43:17Dzień dobry.
43:18Dzień dobry. Jesteśmy z policji i rozmawialiśmy z lekarzem. Powiedział, że odzyskała pani przytomność i całkiem dobrze sobie pani radzi.
43:24Możemy zadać kilka pytań?
43:25Pani kojarzy wszystko.
43:28Właśnie tu mama nam opowiadała.
43:30To ja, to ja, to ja paniu, uratowałam w tym parku. To znaczy pani zemdlała po prostu i ja zostawiłam
43:37wózek i przyjechała karetka.
43:38I ja zostawiłam ten wózek, pobiegłam do pani, żeby pani pomóc i...
43:44Ten pani jest.
43:59I jak?
44:01No jednak zostałeś to wciągnięty. Przepraszam cię bardzo.
44:08Co on tutaj robi?
44:09O! Aryse! To mi tak zrobili, że nie ma śladu.
44:15Prokuratura chyba nie wniesie oskarżenia przeciwko Jakubowi do bramu.
44:34Boże. Boże.
44:39Gdybym nie ratowała tej kobiet, to Nina byłaby ze mną.
44:43Nie, nie, nie, nie, Branka.
44:45Nie możesz, nie możesz tak mówić, nie możesz nawet tak myśleć.
44:50Dobrze.
44:51Powiedz, co ja mogę zrobić.
44:52Nie wiem.
44:55To jest tak niesprawiedliwe, że ona porzuciła swoje dziecko, zostawiła je, a potem jak gdyby nigdy nie zwróciła.
45:04I teraz tak się do niego tuli.
45:07A ja nie mogę.
45:09Ja nie mogę powiedzieć nikomu.
45:12Nie mogę powiedzieć, a chciałabym powiedzieć całemu światu.
45:16A mój świat się skończy, bo nie ma mojego dziecka.
45:21Ale dlaczego nie możesz powiedzieć całemu światu?
45:23Dlaczego nie możesz nic powiedzieć?
45:25Kto jeszcze o tym wie?
45:26Dlaczego nie ma żadnych ogłoszeń?
45:28Policja zabroniła cokolwiek mówić, dlatego że podejrzewają, że to jest porwanie i ktoś chciałby pieniędzy.
45:36Ale kto? Wiedzą kto?
45:45Nienawidzę cię, Mario. Nienawidzę cię, słyszę.
45:52Jeden...
45:56Jeden...
45:58Jeden...
45:59Jeden...
46:11Jeden...
46:12Dziękuję.
Comments

Recommended