- 2 hours ago
Na dobre i na złe - odcinek 997 - 16 września 2026 - dailymotion na dobre i na zle Przyjaciółki 1938 1935 1939 1940 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027 Na dobre i na złe - odcinek 996 - 9 września 2026 - dailymotion na dobre i na zle Przyjaciółki 1938 1936 1935 1939 1940 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027
Category
🎈
FunTranscript
00:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:12Aha, słuchaj, Matylda nie wróciła na nozę do domu.
01:15No cóż.
01:16Mówiła, że była u ciebie.
01:17Tak mówiła?
01:18A była?
01:20Była.
01:20POSUG selecie, czy ty naprawdę nie możesz zająć się tym swoim czarkiem?
01:24Co ty robisz po nocach?
01:25A teraz mnie będziesz sprawdzał?
01:26Ale ja w ogóle nie wnikam w twoje życie uczuciowe.
01:29Chociaż może powinienem.
01:30I w Matydy też nie wnikam, tylko po prostu stary.
01:32No ja się czuję, ja się czuję w obowiązku wobec dziewczyny.
01:35No bo gdyby jednak ona, no gdyby jednak...
01:38Dlaczego sam jej nie zapytasz?
01:39Od rana jest w szpitali, ja ją widziałem z 10 razy.
01:42Tak? To jest dziwne, wiesz?
01:44A mnie się jakoś nie zdarzyło.
01:46No co, idziesz? Przepraszam, czy tak będziesz stał, jak pomnik chwały?
01:51Pani zgłaszała?
01:52Tak. Nie ma mojego dziecka.
01:55Nie ma niny.
01:56Ale skąd zniknęła? Gdzie była?
01:58Co?
01:59No po wózku, była po wózku.
02:01Ale spokojnie, proszę niech pani nie odchodzi, tak?
02:04Proszę pani, niech pani nie odchodzi.
02:05Ale ja muszę ją znaleźć.
02:07Zostawiła ją pani gdzie?
02:08Tam.
02:09No znaczy tam.
02:12Tam pomagałam kobiecie, która zasłabła.
02:15Rozumiem, a dziecko zostało tu, na górze, tak?
02:17Tak, ja próbowałam ją wziąć ze sobą, ale bałam się, że teraz zbyt niebezpiecznie ją tu zostawiłam.
02:22Dobrze, ale dziecko samo chodzi, tak?
02:23Ile dziecko ma lat? Czy mogło samo wypiąć się z wózka?
02:26Ma rok. Rok i trzy miesiące.
02:29I do mnie roku trzyma się.
02:31Dobrze, ale proszę pani, niech pani na mnie spojrzy, tak?
02:33Niech pani mnie słucha.
02:34Nasz radiowóz był najbliżej.
02:35Jesteśmy z rejonu.
02:36Dodatkowo poinformowaliśmy komendę wojewódzką.
02:39Roczne dziecko nie mogło daleko odejść.
02:41Rozejrzymy się, dobrze?
02:42A pan?
02:44Ja byłem tu jak pogotowie przyjechało, ale już nikogo nie było w wózku.
02:48Chciałem pomóc.
02:49Dobrze.
02:49Słuchaj, pojedziesz wzdłuż skarpy, dobrze?
02:51Pana proszę, żeby pan pojechał w przeciwnym kierunku.
02:54Ja rozejdzę się z matką.
02:57Ja zostaję z matką.
02:59No.
03:00Nie mogła daleko odejść, spokojnie.
03:02Nie idę!
03:08Ciągle nie mogę zatamować kwotowu, dawaj opaskę.
03:14Przetrzymaj.
03:16No niech pan coś zrobi, bo to jakaś masakra z nim.
03:20Trzymaj, trzymaj, trzymaj, trzymaj.
03:36Dobra, leć po nosze.
03:38Nic więcej tu nie zrobimy.
03:40Nic?
03:41Jak to nic?
03:42Spodnie mi pan zniszczył.
03:43I co potem?
03:46Wętrą i do szpitala.
03:47Do leśnej góry będzie najbliżej.
03:49Dawaj, dawaj, dawaj!
03:54Trzymaj.
04:10Dorota Kowal, Radek Biegun z Wojewódzkiej.
04:13Grupa poszukiwawcza jest już w drodze.
04:15Kolega pojechał tam wzdłuż skarpy, a tamten facet w przeciwnym kierunku.
04:18My z matką byliśmy na górze, ale nic.
04:22Kusteczki?
04:23Dobra, ja mam.
04:25Dopilnij, żeby tu zbiegowiska nie było.
04:27Dziękuję mojej dziecku.
04:30Znajdziemy je.
04:32Znajdziemy.
04:33To mój telefon.
04:39Mario, wcześniej nie odebrała do niego.
04:42Dzwoniłam.
04:43Mąż, partner, ojciec.
04:44Proszę odebrać, powinno być coś z panią.
04:48Mario, nie ma niby.
04:52Nie ma naszego dziecka.
04:59Nie wiedziałam.
05:06No dobra, mam nowego chłopaka.
05:12Oho.
05:14No świetnie, świetnie.
05:17Tym razem to coś poważnego.
05:21Oczywiście.
05:28Matylda.
05:31Ty wczoraj nie nocowałaś u Michała.
05:35Ty wczoraj...
05:36Falko.
05:39Jeżeli to jest coś poważnego,
05:42to może niech ja się spotkam z tym kimś, co?
05:45I poznam.
05:46Bliżej.
05:48Pewnie.
05:53Po kolei.
05:55Najpierw zadzwoniła pani po pogotowie,
05:57potem ułożyła pani poszkodowaną
05:59i cały czas przy niej czekała.
06:01Był z nią bardzo utrudniony kontakt.
06:04Potem się zatrzymała
06:05i ja jestem lekarzem
06:07i musiałam jej pomóc.
06:09Ona też wcześniej trzymała mnie tak mocno za rękę.
06:13A w którą stronę pani była zwrócona?
06:15A tyłem?
06:17Tak.
06:19Nie wiem.
06:22Ja próbowałam wstać, ale ona się zatrzymała
06:26i musiałam ją reanimować.
06:28Już nie mogę wtedy odejść i wstać jej.
06:30A ta kobieta w którą stronę była zwrócona?
06:32Może ona mogła coś widzieć?
06:33Coś? Kogoś?
06:34Kogoś? Nie wiem, nie mam pojęcia.
06:38Rowerzysta nic nie wnosi.
06:39Przyjechał później.
06:40Ta kobieta odwieziona przez pogotowie,
06:42ona mogła coś widzieć.
06:43Muszę znaleźć ją i ratowników.
06:44Dobra, zaraz wszyscy się zjadą.
06:46Idę to ogarnąć.
06:49Pani Blanko, proszę na mnie spojrzeć.
06:52Znajdziemy pani dziecko.
06:55Znajdziemy.
07:03Znajdziemy.
07:20Wszystko ok?
07:24Jest.
07:26Gotowi?
07:29Siema, cześć.
07:32Cześć.
07:35Cześć.
07:38Okej.
07:39Mamy zmapowany ten teren?
07:41Tak, mamy zmapowany.
07:42Dobra, dzięki.
07:53Pani Blanko?
07:55Wszyscy ci ludzie są tu dla pani córeczki.
07:59Dla Niny.
08:19Co pani robi?
08:20Proszę pani, to jest pies tropiący.
08:23Czy chcemy spróbować z psem, może podejmie ślad?
08:25To jest kocykniny.
08:27Na nim i we wnętrzu wózka.
08:29Będzie najbardziej wyrazisty zapach.
08:33Co teraz?
08:34Halo, halo, halo, uruchomcie drona.
08:36Będzie nas widział i wspierał.
08:39A my?
08:40Monitor jest w wozie.
08:42Zapraszam do wozu.
08:44Zapraszam.
08:45Zamykaj ze Käusły.
09:00Zapraszam do ko wsłem, nie.
09:14KONIEC
09:35KONIEC
09:36KONIEC
09:37KONIEC
09:43KONIEC
09:45Co mamy?
09:47Starsza pani zasłabła.
09:49Straciła przytomność.
09:50Poważne zwyżenie tętnicy szyjnej.
09:52Będę musiał założyć stent.
09:53A po co nas tutaj dwóch? Po co zostałem wezwany?
09:56Panie profesorze, tutaj.
09:57Aha.
10:00No dobrze.
10:01Co tutaj mamy, proszę mówić?
10:04Fotok zuda, uszkodzona tętnica.
10:05Po wypadkowy, przytomny.
10:07Założyłem paskę uciskową.
10:08A kiedy to się stało?
10:09Jakieś 20 minut. Ucisk słuteczny.
10:12Uuu, no właśnie widzę.
10:13Nawet za mocno.
10:14A nie można było założyć ucisku miejscowego,
10:16teraz rekonstrukcja będzie trudna.
10:18Co ze mną?
10:18Przecież gdybym nie założyło paski,
10:20pacjent mógłby się wykrwawić.
10:21Babiasz przekazałeś?
10:21Dawaj, mamy kolejne wezwanie.
10:22Babiasz jaki babiasz?
10:23Co za babiasz?
10:30Mała dziecka mówi, że są często tu na spacerze.
10:32Ja akurat miał być jej mąż,
10:34ale coś mu wypadło.
10:35Nie mieszkają razem.
10:36Aha, a gdzie miała być pani doktor?
10:37W pracy, wiesz,
10:38ale wyszła wcześniej,
10:39żeby odebrać dziecko od męża.
10:40To jak ona się dostała?
10:42Na górze jest to jej samochód
10:43na skroju lasu.
10:47Gdzie oni są?
10:49Mamy ich na mapie,
10:51ale stoją w jednym miejscu.
10:52Dlaczego jej nie szukają?
10:53Bo już zawołajemy tego z rejonu.
10:55To jest na teren.
10:56Dobra.
10:56Proszę pani, pies podjął trop.
10:59Idzie śladem dziecka.
11:00Jeżeli teraz tam wejdą,
11:01to wszystko na nic.
11:02Zadepczą.
11:02A, ale znajdziecie ją.
11:15Wszystkie operacyjne są zajęte,
11:17ale na jednej już kończą.
11:18Tak, no dobrze.
11:18To ja sprawdzę, co się tutaj dzieje.
11:19Co pan robi?
11:21Sprawdzę, czy nadal krwawi.
11:22Jak mocno i czy to jest tętnica,
11:24czy tylko może żyła.
11:26Michał, bardzo cię proszę.
11:29Muszę zdjąć opaskę, żeby sprawdzić.
11:31Chcesz to tutaj robić?
11:32Tak, operacyjna jest zajęta.
11:33Słyszałem.
11:34Co pan chce zrobić?
11:35Mogę panu uratować.
11:36Proszę leżeć spokojnie.
11:37Ale Andrzej, krwawienie może wrócić.
11:41Dobra, pójdę pod personel.
11:44Ale ja bym poczekał.
11:46Dobrze, dobrze, tylko migiem.
11:51To skrót.
11:52Nielegalny, ale i tak jeżdżą z sztą, jak widać.
11:56No.
11:58Co się dzieje?
11:59Zgubił trop.
12:00Jak to zgubił trop?
12:06Co to znaczy?
12:07Jak to zgubił trop?
12:17Mamy krew?
12:18Zabezpieczona.
12:19Gdzie jest Borys?
12:20Trzeba zrobić ucisk miejscowy.
12:21Doktor Jakubek wie.
12:22Coś musiało go zatrzymać.
12:23Co się z tobą dzieje?
12:24Jakaś dziewczyna, Renia mówi, że jest wypadko dziewczyna pacjenta.
12:28Nikogo nie chce widzieć.
12:29Spokojnie, nikt tutaj nie wejdzie.
12:30Jesteście gotowi?
12:31Proszę.
12:32Operacyjna gotowa, zapraszam.
12:33Zapraszam.
12:34I co teraz?
12:36Ktoś wsiadł z dzieckiem do samochodu.
12:38Przypuszczalnie, dlatego pies zgubił trop.
12:40Przypuszczalnie?
12:41Tak, przypuszczalnie.
12:42Nie wykluczając innych zdarzeń.
12:44Możemy jedynie tak przypuszczać.
12:45Jakich zdarzeń?
12:46Dobra, musimy sprawdzić wjazdy i wjazdy z tego skrótu.
12:49Marki samochodów, tablica rejestracyjna.
12:51Ale ja przecież mówiłem, że to jest nieoficjalny przejazd.
12:53Tam nie ma monitoringu kamery.
12:56Dobra, zaraz wejdziemy z ludźby.
12:58Ale przecież mówił pan, że jest w jakim samochodzie.
13:00To tylko hipoteza, nie fakt.
13:14Chwila, chwila, chwila, chwila.
13:15To jest mój wąż.
13:17To jest mój wąż.
13:18To jest mój wąż.
13:20To jest mój wąż.
13:35To jest mój wąż.
13:41Ukłamałeś mnie?
13:42Kiedy?
13:43Matylda no co była, nie wiadomo gdzie, nie wiadomo z kim, nie wiadomo co robiła.
13:46Nie była u ciebie.
13:47Trzeba się z tym pogodzić.
13:48Słucham, z czym?
13:49No z tym, że Matylda jest dorosłą kobietą, ma swoje życie, no i...
13:53Ma chłopaka.
13:55A no właśnie, czyli wiedziałeś o tym.
13:56A kto tu jest?
13:58Nie wiem, ale poznam go.
13:59Dziś, wieczorem u ciebie.
14:01Słucham?
14:01No, wiedziałbyś o tym, gdybyś dał jej dokończyć lub gdybyś jej w ogóle słuchał.
14:05Andrzej, będzie dobrze.
14:06Bardzo przepraszam, ale ta dziewczyna, która mówi, że jest dziewczyną tego chłopaka z krwotokiem, trochę się, no, domaga się informacji.
14:14Ale nie ma tam Borysa?
14:17Ja mam pacjentkę.
14:19Ja mam pacjenta.
14:20Ale to ty chcesz być specjalistą od życia uczuciowego młodych kobiet.
14:25Proszę, proszę.
14:28To jest jakiś absurd.
14:30Spokojnie, spokojnie, zaraz ją znajdę, zobaczysz.
14:33Sam ją zaraz znajdę.
14:34Ale ja też jej wszędzie szukałam i pies podjął tropa, potem go zgubił i nie ma naszej linii.
14:39Gdzieś tutaj musi być.
14:41Poszukaj.
14:42Nie zostawij mnie z samej, proszę.
14:47Jest, jest.
14:51Jest.
14:55Ale pan Franciszek prosił, żeby powiadomiać jedynie rodziców, nikogo innego nie upoważniam.
14:59Nie uzupełniłeś tego, więc nie wiedziałem, czy mogę.
15:01Ale ja muszę, rozumie pan.
15:02Nie ruszę się stąd, jeśli się nie dowiem.
15:04Dobrze, ale czy pani jest jego dziewczyną, czy nie?
15:07Myśmy się rozstali.
15:08No to sama pani rozumie.
15:09Ale rozstaliśmy się właśnie wtedy.
15:11Powiedziałam mu, że to koniec i on zaczął...
15:13No, nie patrzył na drogę i nie wyhamował.
15:16Coś tam wylazło spod maski tego jego starego grata i rozcięło mu nogę.
15:20Chcę wiedzieć, czy to jest poważne.
15:21Muszę wiedzieć.
15:22Mogę tylko potwierdzić, że pacjent jest pod moją opieką.
15:25Reszty dowie się pani po operacji.
15:27Operacja? Jak?
15:29Doktor Jakubek pani wytłumaczy.
15:30Ale teoretycznie.
15:31Jest bardzo dobry w teorii.
15:37Łączność sprawdzona.
15:38Dobra.
15:38Mapowanie terenu?
15:40Tak.
15:40Dobra.
15:41Dobra.
15:42Ludzie, słuchajcie.
15:44Jeszcze raz sprawdzamy, czy baterie pełne.
15:48Popatrzcie po sobie, kto w jakiej jest trójce.
15:51Każda grupa ma wyznaczony sektor.
15:54Monitorowanie GPS?
15:55Działa.
15:56Dobra.
15:56Pilnij, żeby się sektory nie dublowały.
15:58Drony cały czas będą w powietrzu.
16:01Jasne?
16:02Ruszamy.
16:02Proszę.
16:03Trójka numer jeden.
16:06Trójka numer dwa.
16:09Trójka numer trzy.
16:13Numer cztery.
16:15Dobra, piątka.
16:16Lecimy.
16:17Ruchy, ruchy, ruchy.
16:18Radek.
16:18Co jest?
16:19Pani doktor to jest pani doktor, a z tym ojcem dziecka to jest trochę dziwne.
16:22No.
16:22Facet jakby nie miał przeszłości.
16:25No.
16:34Co mamy?
16:37Gorzej niż myślałem.
16:38Jak twoja pacjentka?
16:39Rutynowo.
16:41Stęd w tętnicy szyjnej.
16:43Nie powinno być źle.
16:45To zaczynam ze spalania, żeby przywrócić krążenie.
16:49O, brzeguda chyba wzrasta.
16:51Mhm.
16:51Chyba masz rację.
16:53Ja już stracę dystans.
16:55Mówiłem chłopakowi o ratowaniu nogi.
16:57Chyba niestety nie przesadziłem.
16:59Młody jest.
17:01Ej.
17:03Młodość nie wszystko usprawiedliwa.
17:06Tylko nie czepiaj się tego chłopaka Matyldy.
17:10Mam nadzieję, że jest przynajmniej inteligentny.
17:12To jest na bank jakiś student medycyny.
17:15No.
17:15Zauważysz się?
17:16Mhm.
17:23Potrzebujemy tego.
17:24Kto to jest Mariusz Milewski?
17:26Ty masz dostęp.
17:27My nie.
17:28Mogę się zalogować, ale to będzie widoczne.
17:30Wiem.
17:31Zaginęło dziecko.
17:32Ja te informacje potrzebuję na już.
17:34To chyba jest tu zasadnione, co?
17:35Dobra, dobra.
17:36Loguję się.
17:38No mam go.
17:40No.
17:40To Bandzior jest.
17:41Skruszony.
17:42Dlatego zatarty.
17:50No brawo, brawo.
17:52Możemy zespalać.
17:54Ale tętnica jest nadszerpnięta.
17:56Brakuje fragmentu.
17:57Bierzemy spod udzia?
18:00No tak chciałem.
18:01Ale może jednak sztuczna?
18:03Młody jest.
18:04Lepiej, żeby miał własną.
18:05Młodość.
18:06Wszystko...
18:07Włówiłeś już.
18:08A ty też jesteś stary.
18:15I co, panie doktorze, wiadomo coś?
18:17No, proszę mi coś powiedzieć.
18:19A pani nie martwi się o siebie, tak?
18:21Na jakimś stopniu przyczyniła się pani do tego wypadku.
18:24Ja?
18:24Pranek chciał wysiąść wcześniej.
18:25Od razu.
18:26Na środku drogi.
18:27No wieźle.
18:27Policja powiedziała, że zachowała się jak dupek.
18:30No, może nie tymi słowami, ale w tym sensie.
18:32W każdym razie jego zachowanie, jego sprawa.
18:34Ludzie kłócą się w samochodach i co z tego?
18:37Złożyłam wyjaśnienia i puścili mnie.
18:39No co z nim?
18:40Chyba nie amputują mu tej nogi.
18:41Jako doświadczony chirurg,
18:43mogę pani powiedzieć, że wszystko jest możliwe.
18:45To znaczy, teoretycznie.
18:57Zostań tu, poczekaj, ja pójdę.
18:59Ja przeszukam wszystko sam.
19:02Przepraszam bardzo, może mnie ktoś wyjaśnić?
19:04Co tu się dzieje?
19:05Co to są za działania?
19:06Ja chcę dołączyć, chcę szukać swojego dziecka.
19:08Dobrze, rozumiem, ale proszę, niech państwo zostaną z nami.
19:10To, że ona zostanie, ja idę.
19:11Nie, nie, proszę pana, to są doświadczeni ludzie.
19:14Przeszukujemy teren.
19:14Oni sprawdzą każdy krzak i każde zagłębienie.
19:16Nie, naprawdę.
19:17Chętnie im pomogę.
19:18No chyba mnie nie zatrzymacie, nie?
19:19Panie Milewski, co to za sienia, jak to podbite oko?
19:21Złucham?
19:22Pobił pana ktoś?
19:23Kolega łokciem mnie przed przypadek uderzył na treningu, a co?
19:26Dlaczego wyputujecie mnie takiej bzdury?
19:28Kim pan jest, panie Milewski?
19:29Co, wy sprawdzacie mnie?
19:30Sprawdziliśmy.
19:32Przepraszam, o co chodzi? Co się dzieje?
19:33Jest coś?
19:34Nie, nie ma nic.
19:35Może trochę poszerzyć.
19:36Wychodzimy za leśną drogę?
19:37Nie, nie, sprawdzamy na razie tam, gdzie wyznaczamy.
19:39Jasne.
19:41Co to znaczy?
19:42Co to znaczy?
19:46Ja przepraszam, ale ja muszę zadać państwu to pytanie.
19:48Jakie sumuje z państwem relacje?
19:52Bardzo dobro, o co chodzi?
19:54Ale miał pan utrudnione kontakty z dzieckiem?
19:56To, że nie mieszkamy razem, to jeszcze nic nie znaczy.
19:58Ale chciał pan częściej widywać córkę.
20:02Ma pan dzieci?
20:03Tak czy nie?
20:05Oczywiście, że chciałem.
20:06A pani była przeciwna?
20:08Nie, ej.
20:10Pani Maryszu, pan zdaje się spędził trochę czasu na południu w Hiszpanii.
20:13Ma pan tam dom, mieszkanie?
20:16O co tak naprawdę pan nie pyta?
20:18Dlaczego nie mieszkacie państwo razem?
20:19Nie chciał pan tak zostać?
20:24I dobra robota, możemy szyć.
20:27Mam nadzieję, że jak się obudzi, to zaoszczędzi nam komplikacji.
20:32Opór sercowych oczywiście.
20:34Myślisz, że będzie jakiś problem został dziewczyną?
20:36No, mam nadzieję, że nie dla nas.
20:39My ci mamy tą kolację.
20:41Nie, nie przypomnij najmniej.
20:44Mam nadzieję, że przynajmniej Jadzia ugotuje coś piecznego.
20:48A słyszałem, że Matylda ma gotować.
20:50Tak?
20:50No i.
20:51To jest może nawet dobrze.
21:05Skończyliśmy w przeszukiwaniu terenu.
21:07I?
21:08Nic.
21:10Dobra, od początku jeszcze raz.
21:12Z mniejszymi odstępami, z poszerzeniem i wychodzimy za leśną drogę.
21:16Robi się.
21:16Takie zabezpieczenie?
21:17Kawa, herbatę, kanapię, trzeba coś dowieźć?
21:19Dziękuję, wszystko jest.
21:20Nie pierwszyzna.
21:22Chwilę odstępniemy i ruszamy.
21:23Okej.
21:23A co teraz?
21:24Co mam robić?
21:25Co się dzieje?
21:26Pan pojedzie ze mną w służbowym.
21:29Ty z panią jej samochod.
21:30Ale zaraz, zaraz, dokąd?
21:32Papiery.
21:32Trzeba dopełnić formalności, sporządzić protokoły.
21:35To już nic więcej niż działamy.
21:36Trzeba rozszerzyć klub poszukiwań.
21:38A co?
21:40Tak jak mówiłem.
21:41Pan ze mną.
21:44A my pójdziemy razem.
21:49Dobrze, rozumiem.
21:51Nie udzieli mi pan żadnych informacji medycznych.
21:54Przykro mi.
21:55Tak jak pani mówi, nie mogę.
21:57To zapytam inaczej.
21:59Kiedy będę mogła go odwiedzić?
22:01Po wybudzeniu zostanie przeniesiony na salę pooperacyjną.
22:04Wtedy proszę podpytać pielęgniarek na oddziale chirurgii, gdzie leży.
22:09To pan.
22:11Ten pan zgarnęł Franka.
22:13Bo tak widzę, że założyłem opaskę uciskową, a ten lekarz miał jakby pretensje.
22:19A nie, nie, nie. On wie, że pan doskonale wszystko zrobił. Naprawdę. Proszę się nim przejmować.
22:24Powiedzieli mi też, że pan to naczyniowiec.
22:27Mogę prywatę?
22:28Przepraszam.
22:29Prawie służbowo.
22:30Jak mogę pomóc?
22:31Dla pana drobiazg.
22:34Badania okresowe robię i lekarz medycyny skierował mnie do chirurga naczyniowego na konsultację.
22:39No pomógłbym, ale musielibyśmy pójść do gabinetu, a ja spieszę się do dziecka.
22:43Ale ten profesor od opaski uciskowej, on na pewno pomoże.
22:48Nie, nie, proszę się nie bać. On tylko tak wygląda. Naprawdę jest bardzo ugodowy.
23:12Dziękuję, że pani mi prowadzi. Ja... Ja nie byłabym w stanie.
23:18Seks z wysem.
23:29Który to miesiąc?
23:34Prawie piąty.
23:38A czym teraz zajmuje się pani mąż?
23:44Ale do czego pani zmierza?
23:50Do sprawdzenia wszystkich hipotezy.
24:07Przecież mogłem niechać w swoim.
24:09Panie Mariuszu, nie jestem robotem.
24:13O czym pan znowu mówi?
24:14Jestem człowiekiem i bardzo panu współczuję.
24:18I staram się pana zrozumieć.
24:20I dlatego sugeruje pan, że to ja.
24:24Tak. Ze względu na pana przeszłość zakładam różne wersje.
24:27Nie. Nie mam z tym nic wspólnego.
24:31Mhm.
24:31A ilu bandytów chciałyby się na panu odegrać?
24:42No właśnie.
24:53A pański kolega powiedział, że jest pan w porządku.
24:57No trudno.
24:59Kolega, kolega. Ja nie mam kolegów.
25:01A który kolega?
25:03Ten, co robił z panem operację chłopaka.
25:05Któremu niepotrzebnie założyłem opaskę.
25:08Bo przecież mogłem zrobić ucisk miejscowy.
25:09Nie, no chwileczkę. Przepraszam.
25:12Opaska była w porządku.
25:15Mhm.
25:23Skąd pani wiedziała?
25:25Cała pani drży. Pewnie pani nawet o tym nie wie.
25:28Herbaty?
25:29Jeżeli mogę prosić, to tak.
25:35Na korytarzu są automaty, ale to, co się z nim kleje, to...
25:42Podobno kiedyś na wyposażeniu były tylko te...
25:46szplanki z takimi...
25:48takimi koszyczkami, żeby się nie poparzyć.
26:00Proszę.
26:02dziękuję.
26:15Co ja mam teraz zrobić?
26:23Przede wszystkim...
26:26nie działać się zbyt pochopnie.
26:31Co to... co to znaczy?
26:34Musi pani zostawić spraw zaginięcia w tajemnicy.
26:39Nie mówić, nie rozpowiadać, nie nagłaśniać.
26:42Ale przecież wszyscy powinni wiedzieć.
26:45Wszyscy, którzy powinni wiedzą.
26:51Czy to ma coś wspólnego z moim mężem?
26:58Może z pań mężem?
27:01Może z panią?
27:02A może z czymś, o czym jeszcze zupełnie nie wiem.
27:05Ja powinnam z niej szukać cały czas.
27:07Ona może tam gdzieś jeszcze być.
27:08Ja może do niej i...
27:09Oni cały czas szukają.
27:11Wypełnimy dokumenty.
27:15Przepraszam.
27:19Jak ma pani na imię?
27:22Blanka, Blanka.
27:25Blanka Mielewska.
27:32Mrowienie i drętwienie ręki, tak?
27:34No tak.
27:36Niepotrzebnie coś chlapnąłem temu od medycyny pracy.
27:38Przecież nic mi nie jest.
27:39Nie wiercimy się, nie wiercimy.
27:41Rozumiem, że to jest badanie okresowe.
27:43Miałem przerwę w robocie.
27:45Przeprowadziłem się niedawno, tu niedaleko.
27:47Nowe miejsce, nowe życie, prawda?
27:49A żeby pan wiedział.
27:51Wszystko można zacząć od początku.
27:53Odżyłem tu jak nigdy.
27:55Nowe znajomości, nowe możliwości.
27:58Nie ruszać się, proszę.
28:00No i co?
28:01Jest dobrze, prawda?
28:02Dobrze, dobrze.
28:03Albo i niedobrze.
28:04Ma pan tutaj zwężenie.
28:06Tętnice poda Wojczykowie.
28:08Jak to zwężenie?
28:09Co pan sugeruje?
28:12Ja nic nie sugeruję, a stwierdzam.
28:14Miałem pewności, czy to jest jakiś ucisk kostny,
28:18czy wada wrodzona, więc na pewności.
28:21Zrobimy panu RTG klatki prosiowej.
28:23A ja mam prześwietlenie, robiłem jeszcze bez opisu,
28:26ale płuca czyste.
28:27Tak?
28:28Pan to chwilę zaczeka, a ja załatwię udostępnienie, okej?
28:34Okej? Co za okej, jaki okej?
28:37Okej.
28:43Coś jeszcze?
28:44Nie, przynajmniej na razie.
28:45Powinienem teraz być z żoną, szukać swojego dziecka
28:47i nie wysłuchiwać jakichś durnych teorii.
28:49Podejrzeń insynuacji.
28:51Gdzie z dnanka?
28:53Pod opieką Doroty.
28:56Jest on zatrzymany?
28:57Nie, skąd? Może pan już iść.
29:07Właśnie wyszedł.
29:10Wiem, że mam płuc słucha, ale...
29:13Tak, dajcie mu jakiś ogon.
29:18Tak jak mówiłem, jeszcze bez opisu, ale płuca czyste, prawda?
29:22Skolioza.
29:23Skolioza lewostronna w odcinku piersiowym
29:25z asymetrią położenia obojczyka.
29:27On takie niewielkie zwężenie przestrzeni obojczykowo-żebrowej.
29:30Po lewej stronie, widzi pan.
29:31Tej samej właśnie, co ręka z obywami.
29:34To znaczy, że co?
29:35Co to znaczy?
29:36To znaczy, że pan jest krzywy, panie kolego.
29:39Jak to krzywy?
29:41Krzywy?
29:42To znaczy krzywy.
29:43Krzywo ustawione obojczyk uciska panu tętnicę
29:45i prawdopodobnie splota mnie.
29:47Stąd ma pan to drętwienie.
29:48No, ale to chyba mnie nie wyklucza.
29:51Przecież normalnie pracuję, mogę pracować.
29:53Ja opinię panu sporządzę jutro.
29:55Niekąd do mnie wpadnie.
29:56Jak jutro? Dlaczego dopiero jutro?
29:57Ponieważ to wymaga zastanowienia, proszę pana.
30:00Mało tego, do głębnej analizy.
30:02A poza tym czas się panu skończył.
30:03Żegnam pana.
30:06Do widzenia.
30:13Hej, Blanka!
30:16Blanka, dlaczego tak długo?
30:17Proszę, wiadomo, co zminął?
30:20Nic.
30:23A ty? Jak się masz?
30:25Trzymasz się jakoś?
30:27Co?
30:27Dobra, co robimy?
30:29No trzeba to nagłośnić, nie?
30:31Poruszyć, nie boi się mnie.
30:33Nie.
30:34Jaki nie, co?
30:35Hej!
30:35Hej!
30:36Co?
30:38Możesz odebrać ten telefon?
30:45To no to jest tylko wspólnik.
30:47No to odbierz, może coś wie.
30:53Tak?
30:56Nie, ja nie mogę.
30:58Mówię ci, teraz nie mogę.
31:01Biznes, to się spotkać teraz.
31:02No to jedź.
31:04No to jedź.
31:04Co?
31:06Ja nawet samochodu nie mam, został tam.
31:09I nie chcę ciebie zostawiać.
31:14Blanka!
31:16Blanka!
31:25Przepraszam bardzo, to jest podniosła uroczystość.
31:28Sama mówiłaś, że to jest poważny związek, no więc z szacunku do ciebie podszedłem do tego poważnie.
31:32I uwaga, przygotowałem się nie tylko zewnętrznie, ale również wewnętrznie.
31:36O, brawo, brawo.
31:38Wiedwiga, no ty wiesz, że dla nas jesteś rodziną, prawda?
31:42Ale mam taką gorącą prośbę, żebyś tymi swoimi takimi, no, niestosownymi komentarzami nie deprecjonowała mojej pozycji w tej rodzinie.
31:49I w ogóle, żebyś nie mieszała się do dyskusji.
31:52Co tak pachnie majeranek?
31:53No przepraszam cię bardzo, no czy to ode mnie?
31:55A co za mocno?
31:59Słuchajcie, ja spodziewam się jakiejś rozmowy na poziomie w końcu w tym domu.
32:03Może ja je dział budzę.
32:04Próbuj, swariowałaś?
32:05Ciii, jak wyglądam?
32:09Matylda, nie daj się prosić, no nie daj się prosić.
32:12Zresztą ja wiem, to jest na pewno student, prawda?
32:14Medycyny.
32:15Jaka specjalizacja, a?
32:16Nie?
32:18Na bank asystent profesora, tak?
32:24Tylko nie artysta.
32:26Matyldiu, błagam, tylko nie artysta.
32:28I to jeszcze niespełniony artysta.
32:29Nie, no to jest horror.
32:30Nie, to absolutnie wykluczone, ja się nie zgadzam.
32:52KONIEC!
33:17Nie.
33:19Nie.
33:19Franka został.
33:23O co chodzi?
33:24Proszę nam nie przeszkadzać.
33:26Mamy to pod kontrolą.
33:28Ale skąd wiedzieliście, że ja tu...
33:36Nie umrzeć się.
33:40Nie trać mu godność.
33:43Ja odwórę.
33:52A przepraszam bardzo.
33:54Ale to jest bezczelność.
33:55Powiedziałem panu wyraźnie, że wydam opinię jutro.
33:58A potem kto panu powiedział, gdzie ja mieszkam?
34:04Ja, bo...
34:07Bo to jest właśnie Darek, mój chłopak.
34:37Zdjęcia
34:38Zdjęcia
35:07KONIECaxe
35:12Jak?
35:13Próbujemy jeszcze z termowizją, ale...
35:15Rozumiem.
35:22Co ty tu robisz?
35:25Blanka?
35:26Przejechałeś po swój drogi samochód, tak?
35:29Jak możesz?
35:30Jak mogę?
35:30To wszystko przez tych twoich kolegów bandytów!
35:32To wszystko przez nich!
35:33To był mój wspólnik!
35:35Wspórnik!
35:37Sama mnie do niego zawiozła!
35:40Tak, bo nie myślisz, że to...
35:41Oczywiście, że myślę, że to ty!
35:43Że to wszystko przez ciebie!
35:44Przez to, kim byłeś i kim nadal jesteś!
35:46Zejdź mi w ogóle z oczu!
35:47Zabieraj się!
35:47Dosyć!
35:50Dosyć!
36:13Po tej wyczerpującej, intelektualnej konwersacji może czas, żeby wreszcie coś zjeść, prawda?
36:21Tylko nie wiem, w chłopcze, czy dobrze trafiłam.
36:26Flaki?
36:27Uwielbiam flaki.
36:28A, to stąd ten majeranek.
36:30Tak.
36:31Kilkanaście lat temu, jak byłem w wojsku...
36:33No, to ci też tego, przepraszam bardzo, nie?
36:36Skarbie.
36:37Dziecko, czy ty to słyszysz?
36:39No właśnie.
36:40Darek ma tyle historii.
36:42Historii?
36:43No właśnie.
36:43No przecież to jest historia.
36:45To jest prehistoria.
36:46Dziecko, on jest dla ciebie za stary.
36:49To jest jakiś taki mutant kopalny.
36:50Różnica w jego nie jest problemem.
36:52Ty się lepiej nie odzywaj.
36:54Ja ci powiem, Skarbie.
36:56On jest krzywy.
37:00Skoliozis.
37:03Kurwatura, deformatio, deviatio.
37:06Deviatio non solum columnae, un puto.
37:08Ja za fleczki dziękuję.
37:11Ja tu jestem i nie znam łaciny.
37:14Powiedziałem skrzywienie nie tylko kręgosłupa, jak sądzę.
37:17Zresztą tak.
37:17Mówią, na niego babiasz.
37:18Słyszałem.
37:19Nazywam się Babiński i pan to doskonale wie.
37:21Stąd taksywka.
37:22Andrzej, nie czepiaj się nazwiska.
37:25I ty, Brutusie, przeciwko mnie?
37:27Pan się nazywa Brutus?
37:31Dziwnie.
37:36Nałożyć flaczków, profesorze?
37:40Ależ naturalnie.
37:42To same brzeki.
37:43Niech się wyleją.
37:56Gadałam z ratownikami medycznymi i nic.
37:58Może ta kobieta, którą ratowała Blanka, coś wiedziała.
38:00A co z tym niby wspólnikiem mojego męża?
38:02Kontrolujemy sytuację.
38:03To tutaj.
38:08Czy wyście powariowali?
38:11Co wy ludzie wyprawiacie?
38:13Chcieliśmy porozmawiać z pacjentką.
38:15Porozmawiać z pacjentką po operacji w śpiączce farmakologicznej?
38:22Ty ich tu ściągnęłaś?
38:24To policja czy rodzina?
38:26To jest nieważne.
38:27A jasne, że nieważne.
38:29Dobrze, że przyszłam sprawdzić.
38:31Dobrze.
38:32To kiedy będzie można?
38:35Jutro.
38:37Może jutro.
38:48No śmiało, śmiało.
38:51Jutro wydam panu zaświadczenie o zdolności do pracy.
38:55Takiej bardzo ciężkiej pracy.
38:56Nie ma żadnych przeciwwskazań.
38:58Dzięki, Falko.
38:59Tak, Falkowicz słucham.
39:01No tak, oczywiście.
39:03Aha.
39:05Dobrze, będę.
39:08No więc pacjent z opasku, którego pan dzisiaj opatrywał, ma problemy.
39:13I dlatego niestety będę musiał państwa opuścić.
39:16No ja też muszę użyć. Obowiązki domowe.
39:18To jak to, Falków nawet nie tknęliście?
39:20Spokojna głowa. Pan Babiarz za mnie dokończy.
39:23Koneser.
39:32Spokojnie. Wszystko się jakoś ułoży.
39:36Spokojnie.
39:37Ehm.
39:39Hej.
39:40Hej.
40:01Co?
40:03Skąd wiedzieliście, że...
40:05Że on tam... że on tam jest?
40:07Że...
40:08Przecież to jest nim...
40:11Po...
40:12Po...
40:12Podsłuch.
40:15Ja też mam...
40:16Podsłuch.
40:23Jedź do domu.
40:25Odpocznij.
40:26Nie...
40:26Ja nie mogę jechać do...
40:28Do pustego domu.
40:36Nie...
40:37... nie dobrego.
40:41Nie mogę asł on SY.
40:47Ojecieczko, moja nidę.
41:08A pani, przepraszam, znowu tutaj?
41:10Co z Frankiem?
41:12Nie mogę, przecież tam, przecież nie mogę.
41:15Zarobił mi się krwiak w okolicy rany
41:17i profesor musiał sprawdzić, czy się nie rozlewa
41:19albo nie uciska tam czegoś.
41:21Jeżeli pacjent sam z siebie jest tam się tak wylewny,
41:23bardzo przepraszam, dostawię państwo samej.
41:48Zagrezę się.
41:55Zagrezę się.
41:57Zagrezę się.
41:58Zagrezę się.
42:11Zagrezę się.
42:16Zagrezę się.
42:17Zagrezę się.
42:25Zagrezę się.
42:29Zagrezę się.
42:30Zagrezę się.
42:34Zagrezę się.
42:36Zagrezę się.
42:36Zagrezę się.
42:47Zagrezę się.
42:48Zagrezę się.
43:07Zostaniesz ze mną?
43:13Co?
43:15No, nie.
43:19Przecież z tobą zerwałam.
43:26Chyba żartujesz.
43:28To po co tu przyszłaś? Co tu robisz?
43:37Chciałam wiedzieć jak tam.
43:47Zostaniesz ze mną.
43:48No nie.
43:51Albo ze mną zostaniesz, albo cię zniszczę, albo oskarżę cię o ten wypadek.
43:58Bo to ty do niego doprowadziłaś, to jest twoja wina.
44:07No i?
44:11Wiesz, po co tak naprawdę przyszłam?
44:15Chciałam mieć ostrość widzenia.
44:18Człowiek musi mieć ostrość widzenia, to się przydaje w związkach.
44:25Chciałam się przekonać, upewnić się, czy rzeczywiście tak jak się ostatnio zorientowałam jesteś dupkiem.
44:33No i?
44:35Jest też.
44:37Jest też.
44:38No i?
44:46No i?
44:49No i?
45:07Ale?
45:08Zobaczmy.
45:35Zao.
45:38W oknie życia znaleziono dziewczynkę.
45:43Wiek około roku.
45:46Nina?
Comments