- 14 giờ trước
- #ajacjowa38
Ajacjowa 38 🔥 Carmen odkrywa prawdę, a Ursula staje pod ścianą!
#Ajacjowa38
#Ajacjowa38
Danh mục
📺
TiviPhụ đề
00:00Gorąca czekolada da siłę do pracy.
00:08Dziękujemy.
00:18Potrzebne nam będzie coś więcej, żeby się ożywić.
00:24Nie mamy dość pieniędzy, by kupić bilety dla wszystkich żołnierzy.
00:34Znajdziemy rozwiązanie.
00:36Jakie?
00:41Przyszedł gość.
00:44Przerwał nam pan ożywioną dyskusję.
00:47Servando podał mi telegram od generała Aguinaldo do pułkownika.
00:52Oby to była lista więźniów.
00:55Sprawdźmy, czy nazwiska się zgadzają.
01:00Spójrz na to.
01:01Sama możesz to przeczytać.
01:06Ja to zrobię.
01:08Przeczytam.
01:28Zaburzenia widzenia i utrata ostrości wynikają z nieodwracalnego procesu,
01:33który może zakończyć się tylko trwałą ślepotą.
01:47Nie opuściła pani jego nazwiska?
01:50Proszę sprawdzić.
01:55Niestety, Luisa Czika nie ma na liście.
02:03Jak to możliwe?
02:05Nie wiem.
02:08To jakiś błąd.
02:10Zaraz wyślę telegram do generała.
02:12Z pewnością doszło do pomyłki.
02:25Początkowo nie chciałam jej słuchać.
02:28Na pewno miała pani ochotę ją wyrzucić.
02:31Tak było.
02:32Ale gdyby widział pan jej twarz,
02:34jakby spadła z niej maska.
02:36Nie wyglądała już jak dotknięta boskością.
02:41Zawsze radosna, zadowolona, spokojna.
02:44Była skruszona i zbolała.
02:51Miała wyrzuty sumienia.
02:54Tak.
03:00Wcale mnie to nie dziwi.
03:05Stwierdziła, że Ursula zmusiła ją,
03:08by zachwiała pewnością siebie Blanki.
03:11Aby ta stała się marionetką w rękach matki.
03:15Nie należy jej współczuć.
03:17Ta fałszywa święta wykorzystała słabość Blanki
03:20i skrzywdziła ją.
03:25Nie tylko ją.
03:28Ursula nakazała jej tak samo zachować się
03:30wobec innych pań.
03:32Również mojej matki.
03:37Wyjechała i mamy przeciwko niej tylko nasze słowo.
03:40Nie tylko.
03:42Zostawiła mi prezent,
03:45który pomoże nam nareszcie zdemaskować Ursulę.
03:52Teraz najbardziej zależy mi na tym,
03:55by Blanka przestała cierpieć.
04:04Muszę powiedzieć jej prawdę.
04:06Już niedługo.
04:16Dziś wieczór w moim domu nie będzie nikogo.
04:23Nareszcie powiem Blance, co odkryłem.
04:27Samuel znalazł pretekst, by wyprowadzić ją z domu.
04:33Dziękuję za pomoc.
04:35Do mnie by nie przyszła.
04:39Nie trzeba mi dziękować.
04:41Tak samo mocno zależy mi na tym,
04:43by Blanka wyzdrowiała.
04:47Oby wasz syn naprawdę żył.
04:50Tylko to postawi Blankę na nogi.
05:06Głowa do góry.
05:09Mamy się dziś dobrze u palacjów bawić.
05:13Chyba to zły pomysł.
05:17Nikogo nie krzywdzimy.
05:19Państwu jest wszystko jedno.
05:20Chyba, że się dowiedzą.
05:25Wtedy nam się dostanie.
05:29Za każdym razem, gdy tam wejdę,
05:31widzę moich teściów.
05:39Dziękuję za to, co robi pani
05:41dla mojego ojca i siostry.
05:45Przecież są moją rodziną.
05:51Usiądź z nami.
05:53Dziś jest wielki dzień
05:54i cała rodzina musi go uczcić.
05:58Bardzo dziękuję.
06:00Lepiej się czuję w ruchu.
06:02Nie.
06:03Służba to moje powołanie.
06:05Nikt nie ma do tego powołania.
06:08Nie lubię być obsługiwana
06:09i siedzieć bezczynnie.
06:13Podaj mi śniadanie podwładne.
06:15Litości dopiero co wstałem.
06:18Służący wstają o świcie.
06:19I nie spoufalaj się.
06:22Rozmawiasz ze swoją panią.
06:27Pisze, że zrobimy jej najlepszy prezent
06:29przyjeżdżając do Paryża.
06:33Więc czemu masz grobową minę?
06:36Wspaniały pomysł.
06:44Jesteś skarbem.
06:52Przepraszam, ojcze.
06:58Jeśli Lolita nie pojedzie,
07:01to ja też nie.
07:05Spójrz mi w oczy.
07:07Przed wyjazdem muszę ci coś powiedzieć.
07:10Poznałem wiele kobiet.
07:13Wiele.
07:15Ale tylko ciebie pokochałem.
07:23Znam cię jak własna matka.
07:25Wycofasz się, Judaszu.
07:31Nie o to chodzi.
07:33Więc pamiętaj, że dziś wieczór
07:35masz być panią.
07:41Dzień dobry, Lolita.
07:42Szukałaś mnie?
07:44Nie mów mu o mieszkaniu.
07:46Mieszkaniu?
07:48Pomóż mi.
07:51Jeśli tylko potrafię.
07:53Potrafią twoje zioła.
07:55Od dawna nie mogę zmrużyć oka.
08:00Jej Antonito wyjechał.
08:03Wciąż myślę, że spotka go coś złego.
08:06I, że o mnie zapomnie.
08:10Cała nadzieja w twoich cudownych ziołach.
08:14Tak twierdzi Servando.
08:19Jeszcze się dobrze nie ukorzeniły
08:21i nie można ich ściąć.
08:29Kuzynie.
08:31Tylko na nią spójrz.
08:33Potrzebuję ich.
08:37Dla Lolity zrobię wyjątek.
08:39Zaraz pójdę do ogrodu.
08:42Po co?
08:44Jak to po co?
08:46Zadbać o te cudowne rośliny
08:49jak tylko on potrafi.
08:56Czasem wydajesz się
08:57bogiem owczego łajna,
08:59ale jesteś królem flory.
09:01A Lolita przyszła pogadać.
09:04Zamiast pracować?
09:05W żadnym razie.
09:07Lola przyszła
09:10upiec pani placek figowy.
09:16Dziękuję.
09:17Dziękuję.
09:18Spróbuję go jak wrócę
09:20z La Delisiosy.
09:22Córka zorganizowała nam zebranie.
09:24Ciekawe co kombinuję.
09:33Klacek?
09:34Nie mogłaś wymyślić czegoś innego?
09:36Nie mogłaś wymyślić czegoś innego?
09:48Rozchmurz się.
09:49Zrobiłaś już dla Paki to co mogłaś.
09:52I wszystko na nic.
09:54Przez wiedźmę Ursulę.
09:58Może jednak Paki to zachowa pracę.
10:04Powinienem cię teraz traktować o ziemblę.
10:07Być urażonym mężem.
10:14Wyszłam na niewierną żonę.
10:17A ja na rogacza.
10:19Po raz drugi.
10:22Na szczęście
10:25dziś będziemy mieć więcej klientów.
10:29Leonor zaprosiła sąsiadów.
10:31Na pewno?
10:33Będę musiała znosić u siebie Ursulę.
10:37Nie ma rady.
10:40Przygotuję ciastka.
10:41Może przyjdą głodni.
10:44Dodaj do jednego arszeniku.
10:46Podam go tej wiedźmie.
10:55Wszystko gotowe.
10:57Może powoli lokal zacznie się zapełniać.
11:03Przykro mi, że jest pani tak zafrasowana.
11:06Dałbym wiele, żeby znów zobaczyć ten uśmiech.
11:10Nie mam powodów do śmiechu.
11:16Może to.
11:23Poprawi pani nastrój.
11:25Co to jest?
11:28Drobny prezent.
11:30Perfumy o zapachu kwiatu czereśni.
11:38Pięknie pachnie.
11:40Jesteś znawcą perfumów.
11:43Nie.
11:43Prosiłem o pomoc.
11:47Dziękuję.
11:49Nie można bezczynnie patrzeć,
11:51jak droga nam osoba
11:56cierpi.
12:12Święta racja.
12:13Nie poddam się.
12:14Flora.
12:27Prawie gotowe.
12:31Bardzo ładnie pani wygląda.
12:34Myślę, że to ubranie do mnie nie pasuje.
12:38To odpowiedni strój wizytowy.
12:42Binaros nie mogą pomyśleć, że nosimy łachmany.
12:47Powinnam zdjąć pierścionek od ciebie.
12:49Nie lubię już biżuterii.
12:52To również reklama naszej firmy.
12:54Choć wolałbym zobaczyć na tobie inną ozdobę.
13:01Uśmiech.
13:05To raczej się nie uda.
13:08Może wywoła go dzisiejsze spotkanie.
13:12Przygotowałaś im rzeczy na nocleg poza domem?
13:14Wszystko jest w tej walizce.
13:20W takim razie
13:21nie każmy czekać woźnicy.
13:26Odprowadź Blankę.
13:28Ja muszę omówić coś jeszcze z Samuelem.
13:36Baw się dobrze.
13:58Mam nadzieję, że tę podróż Blanka zakończy w klinice.
14:03Nie wytrzyma spotkania w towarzystwie.
14:08Będzie chciała wrócić, na co ja przystanę.
14:14Wtedy zobaczysz syna.
14:19Tymczasem bądź spokojny.
14:22Jest pod doskonałą opieką.
14:26Czemu miałbym być niespokojny?
14:28Obojgu nam zależy na tym,
14:30by wyrósł na silnego mężczyznę.
14:35Paquito jest niewinny,
14:37a przez Ursulę straci pracę.
14:39To niesprawiedliwe.
14:43Co panie tak poruszyło?
14:46Flora i Paquito nie tylko się pocałowali.
14:49Teraz dowiaduję się, że to jej wina.
14:53Znów zapomniała pani, że jest mężatką?
14:56Współczuję mężowi.
14:58Pani powinna mnie zrozumieć.
15:00Czy nie doświadczyła pani tego z obecnym mężem?
15:05Moja sytuacja była całkiem inna.
15:08Całkowicie.
15:11Zabujałam się.
15:12Źle zrozumiałam jego zatroskanie
15:14i pocałowałam go.
15:17A szkoda, bo stróż wyląduje na bruku.
15:21Ursula, jak sobie coś postanowi,
15:24nie ustąpi.
15:27Zniszczy Paquito za głupstwo.
15:30Ciekawa jestem, kto nas wydał.
15:34Nie powiem.
15:37Nie zawiodę jego zaufania.
15:41Wyczuwacie zapach kwiatu czereśni?
15:46Mam kiepski węch.
15:49Pachnie perfumami, które mi sprezentował El Penia.
15:55Jak na mężatkę ma pani spore powodzenie.
16:01Był tutaj, prawda?
16:05Tak.
16:07Pytał, czy podoba mi się ten zapach.
16:12Aż tak się do siebie zbliżyliście?
16:19Na pewno to on przyniósł tu plotkę.
16:26Już ja mu powiem do słuchu.
16:33Kwiat czereśni?
16:56Karmen nie mówiła, że była poczta.
17:24Matko, nie.
17:25Matuszka!
17:25Moje maleństwa.
17:27Matuszka, no!
17:28Nie, nie!
17:28Matuszka!
17:29No!
17:34Matuszka, no!
18:02Co moja pani zaplanowała na dziś wieczór?
18:07Nic.
18:10A szkoda.
18:13Wiedziałaś, że dziś masz być panią?
18:15Będzie prawdziwą panią, a nie potrafi się zabawić.
18:21Włączmy muzykę.
18:23Może tylko zaśpiewać pani Fabiana.
18:27Gramofon pożyczył Don Liberto.
18:30Wystarczą mi choty.
18:32Potrafisz tańczyć chotę?
18:34I to jak?
18:35Ksiądz nazywał mnie Kuską z Cabraigo.
18:38Musiałam odmówić dużo zdrowasiek za te fikołki.
18:47Potańczyć to wolę iść na łąkę.
18:52Dziś ja rządzę i mam ochotę tańczyć.
18:57Ale nie możemy hałasować.
19:00Chcesz, żeby nas przyłapano?
19:16Włożył pan garnitur Antonito?
19:21Zaraz się rozerwie.
19:23Pasuje na mnie jak ulał.
19:26Jest 10 rozmiarów za mały.
19:30Może się trochę ciągnie, ale wyglądam jak z obrazka.
19:41Czemu się rozpłakałaś?
19:45Trzeba było powiedzieć, że garnitur mi nie pasuje.
19:50Przypomniała sobie Antonito.
19:52Myślałam, że już się z tym oswoiłaś.
19:58Widać nie.
20:01To zaczyna źle wyglądać.
20:03Aż tak za nim tęsknisz?
20:09Zatańczę z tobą hotę.
20:11I co tylko chcesz.
20:30Dlaczego nie spuszczasz z oka Elpeni?
20:35Później ci powiem.
20:42Niech pani śmiało wchodzi.
20:45Najchętniej moja noga by tu nie postała.
20:47Ale jestem ciekawa, co masz nam do powiedzenia.
20:58A pan powinien pokazać, kto w waszym małżeństwie nosi spodnie.
21:04Już wziąłem sprawy w swoje ręce.
21:09Nie w tej sprawie dziś państwa zebrałam.
21:15Więc powiedz wreszcie, o co chodzi.
21:22Jesteśmy zaciekawieni.
21:24Za chwilkę.
21:26Zaczekamy na Donię Ursulę.
21:31Proszę z nami usiąść.
21:34Czekamy na panią.
21:36Mam nadzieję, że to coś ważnego.
21:39Nie lubię tracić czasu.
21:42To szczególnie zaciekawi panią.
21:48Niech pani usiądzie.
21:52Jesteś wolna.
21:53Sama wrócę do domu.
22:08Cristina Nvoa odwiedziła mnie przed swoim wyjazdem.
22:12Z jakiego powodu?
22:14Dziwne, że nie zrobiła tego wcześniej.
22:19Jednak zanim zniknęła z naszego życia na zawsze,
22:25chciałabym państwu coś przekazała.
22:29Gdyby rzeczywiście miała nam coś do powiedzenia,
22:31zrobiłaby to osobiście.
22:36W pewnym sensie tak właśnie będzie.
22:41Możesz przynieść fonograf?
22:43Oczywiście.
22:51Cristina Nvoa zostawiła mi ten cylindr z prośbą,
22:55by wszyscy go wysłuchali.
23:19Wydajesz się zadowolona.
23:21Odprowadziłam Blankę i Samuela do powozu.
23:26A gdy wróciłam,
23:28Ursula była odmieniona.
23:34Trzęsła się ze strachu i pytała,
23:37kto przyniósł listy.
23:42Co jej odpowiedziałaś?
23:44Że Servando, jak zwykle.
23:47I co zrobiła?
23:50Zamknęła się w swoim pokoju.
23:52Dziwne, że miała siłę wyjść.
23:56Powiedziałem, że wiem,
23:58jak zburzyć jej spokój.
24:02Co napisałeś w tym liście?
24:06Nic.
24:08To była pusta koperta.
24:11Więc co nią tak wstrząsnęło?
24:14Wystarczyło, by zobaczyła na kopercie pieczeń
24:17swojej rodziny.
24:23Przyznam, że ucieszyłam się,
24:24widząc ją w takim stanie.
24:29Nie dziwi mnie to.
24:31Jednak nie okazuj tego.
24:34Nie możesz się domyślić,
24:35skąd pochodzą listy.
24:40Nareszcie zakosztuje własnego jadu.
25:04Nareszcie zakosztuje własnego jadu.
25:07Gotowe.
25:14Na pewno chce pani wysłuchać przesłania Christyny?
25:18Czemu miałabym nie chcieć?
25:22Muszę z tobą pogadać.
25:24Będę na ciebie czekała na strychu.
25:27Przyjdź jak najszybciej.
25:30Jak tylko tu skończę.
25:39Co ci powiedziała żona?
25:42Nic.
25:53Dzień dobry.
25:57Mówi Christina Nouveau.
25:59To na pewno jest głos świętej.
26:02Albo oszustki.
26:05Poprosiłam Leonor,
26:06by wszystkich zebrała.
26:08Bo muszę wam coś wyznać.
26:11Co mogła ukryć tak dobra osoba?
26:14Jeśli będziesz cicho,
26:15to może się dowiemy.
26:17Nie tylko zawiodłam zaufanie,
26:19jakim obdarzyły mnie
26:21mieszkanki akacjowej,
26:24ale czuję też,
26:25że zdradziłam Matkę Bożą.
26:29Co ona mówi?
26:32Wybrała mnie
26:33i prosiła o pokutę i pokorę.
26:38A ja postąpiłam dokładnie odwrotnie.
26:42Mówiłem, że nie można jej ufać.
26:45Niewłaściwie oceniałam kobiety,
26:47które próbowały ułożyć sobie życie na nowo
26:50po stracie bliskiej osoby.
26:52To jest o tobie.
26:56Kobiety, które popełniły w przeszłości błędy,
27:00ale potrafiły się zmienić
27:02i nigdy już ich nie powtórzyć.
27:07Cierpiały,
27:09a ja złośliwie obarczyłam je winą.
27:13Z całego serca
27:15proszę je o wybaczenie.
27:19Nie mają się czego wstydzić.
27:22To silne kobiety,
27:24walczące o siebie,
27:26które chcą żyć w miłości.
27:29Nie wątpię, że nasz Pan
27:31wybaczył im rzekome przewinienia
27:33i kocha je.
27:38Nie jestem pewna,
27:40czym mówi w imieniu naszej Pani.
27:43Rozczarowała mnie.
27:47Jeszcze nie skończyła.
27:52Jest powód,
27:53dla którego oceniłam je tak surowo
27:55i próbowałam nimi manipulować.
28:01Kierowała mną osoba niezwykle zła,
28:07Chyba wiem, o kim mówi.
28:10Wiem, że powinnam była być silniejsza
28:13i nie dać się zastraszyć jej groźbom
28:15i szantażowi.
28:18Ale teraz już mnie nie obchodzi,
28:19co ten demon robi i mówi.
28:23Jeśli moja rodzina odwróci się ode mnie,
28:25nie ma to dla mnie znaczenia.
28:28Nauczyłam się, że ten, kto nas kocha,
28:30wybaczy nam.
28:32Tak jak wybacza Bóg.
28:34Nie wyzna imienia tej złej istoty?
28:38Doprawdy nie wiesz, o kogo chodzi?
28:43Nie chciałam odejść,
28:45nie ostrzegając was,
28:48że zło czai się na waszych ulicach,
28:51a przybrało postać jednej z waszych sąsiadek.
28:55Proszę, trzymajcie się z dala
28:57od Ursuli Dicenty.
28:58Za wszelką cenę
28:59chcę wam zaszkodzić.
29:05Wyjdzie pani bez słowa?
29:09To jasne, że ta kobieta rozum straciła.
29:11Obraża mnie, że jej słuchacie.
29:15Nie wyjdziesz, dopóki mi nie odpowiesz.
29:18Czy Krystina powiedziała prawdę?
29:21Czy to prawda, Krystina?
29:24Najpierw ty mi odpowiedz.
29:28Wyjawiłaś jej prawdę?
29:31Czy wszystkie powiedziałyście jej prawdę?
29:42Tak myślałam.
29:49Nie prowokuj jej.
30:01Jak mógł być tak podły
30:03i o tym plotkować?
30:05Tak mi się odpłaca za pracę?
30:13Dość już mam czekania
30:15na tego nieszczęśnika.
30:28Choć prawdą jest,
30:30że ukradliśmy mu tożsamość,
30:33ale dowie się,
30:34ile jest wart.
31:07Po co on trzyma to zdjęcie?
31:13Cezar Cervera.
31:18Co jeszcze ten zły człowiek ukrywa?
31:45Wiem o pana
31:48na zainteresowaniu
31:51skomplikowane.
31:53Flora, przepraszam za spóźnienie.
31:59Flora?
32:08KONIEC
32:28Inigo Cervera.
32:56Nie spodziewałam się tu pana. Nie wie pan co właśnie zaszło w kawiarni? Arturo się zadziwi. Coś się stało?
33:08Co to jest?
33:11Odpowiedź generała Aguinaldo na pytanie dlaczego Luisa Cieka nie ma na liście.
33:20Z przykrością informuję, że Luisa Cieka zmarł trzy tygodnie temu na gruźlicę.
33:29Tak mi przykro.
33:34Za późno.
33:38Nie uratowałem go.
33:47Spokojnie.
34:03Dlaczego jesteśmy w domu Leonor? Nie czeka na nas rodzina Vinaros? Nie byłem z tobą całkiem szczery. Co się dzieje?
34:17Za chwilę otrzymasz odpowiedź.
34:24Tego się obawiałam.
34:27Powiedziałam wyraźnie, że nie chcę już rozmawiać z Diego.
34:30Wychodzę.
34:32Zaczekaj.
34:34Wysłuchaj go.
34:36Potem wyjdziemy.
34:39Nareszcie mam dobre wieści.
34:42I nadzieję.
34:47Wątpię.
34:49Znów mi opowiesz o tej wieśniaczce?
34:53Chcę ci tylko coś pokazać.
35:06Mój dzwoneczek aniołów.
35:09Ten sam.
35:18Gdzie go znalazłeś?
35:21W pewnym klasztorze.
35:24W pustej kołysce.
35:29Przed naszym przyjściem leżało w niej dziecko.
35:35Miałaś rację.
35:38Nasz syn żyje.
35:40Moises żyje.
35:49Gdzie on jest?
35:51Chcę zobaczyć syna.
35:54Nie wiemy.
35:55Jak to?
35:58Ale odnajdziemy go.
36:01Nic nas nie powstrzyma.
36:03Żyję, ale nie wiecie gdzie jest?
36:18Flora.
36:27Co pani tu robi?
36:29Czekałam w kuchni.
36:31Wyszłam, ale znów wróciłam.
36:35Dlaczego jest pani w moim pokoju?
36:37To twój pokój.
36:40Nudziłam się.
36:43Przepraszam.
36:47Wyszedłem później przez to nagranie Krystyny Nouveau.
36:50Ale pani tam nie było.
36:54Bo czekałam na ciebie tutaj.
36:58Aaaa.
37:03Już jestem.
37:06Przyszedłem na nasze spotkanie.
37:10Wypaplałeś Susanie, że całowałam się z Paquito?
37:14Przez ciebie można stracić pracę.
37:17Przykro mi.
37:19Dałam ci pracę.
37:22Czemu mnie zdradziłeś?
37:25Przez nieznośną zazdrość.
37:29O kogo?
37:32Ja panią kocham.
37:34Jestem mężatką.
37:37Również dla Paquito.
37:40To był tylko całus.
37:42Naprawdę mnie kochasz?
37:44Jak szalony.
37:46Dlaczego panią rysuję?
37:48Upiekłem dla pani ciasteczka.
37:51A mój mąż?
37:53Nie kocha go pani.
37:54Skąd wiesz?
37:55Nie okazujecie sobie czułości ani gestem, ani słowem.
38:00On też pani nie kocha.
38:02Pani zasługuje na namiętność i gorące uczucie.
38:08Odsuń się, bo zgrzeszę.
38:10Ja chcę panią miłować.
38:14Jestem za szybki?
38:16Jak pociąg jadący z górki bez hamulców.
38:19Zaraz się wykoleimy.
38:24Przepraszam.
38:27Jako mężatka domagam się szacunku.
38:31Na zawsze pozostanę wiernym sługom.
38:36Nigdy nie stracę nadziei, że kiedyś mnie pani pokocha.
38:40Zobaczymy.
38:44Nie chodź za mną.
38:50Nigdy nie zapomnę, co zrobiłeś, Pakito.
38:54Gaduła.
39:02Chcecie, żebym zwariowała? Usiądź.
39:07Wszystko ci wyjaśnimy.
39:11Mój brat powie ci coś bardzo ważnego.
39:19To jest bardzo ważne.
39:20Chcę wiedzieć wszystko.
39:23Inaczej już nigdy wam nie uwierzę.
39:26Przyszła do mnie Carmen.
39:28Martwiła się o ciebie.
39:30Wyznała, że co wieczór Ursula
39:32wyjeżdżała do klasztoru naszej pani z gór.
39:38Jest to również ochronka.
39:41Postanowiliśmy się tam udać bez uprzedzenia.
39:44Targnąć tam z nienacka.
39:47I był tam Moises.
39:49Tak sądzimy.
39:50Już przed naszym przyjściem.
39:53Choć nie mamy pewności.
39:55Rozmawialiśmy z siostrą Petrą.
39:57Powiedziała, że twoja matka łożyła na klasztor.
40:02Inna zakonnica zrobiła coś dziwnego.
40:15Natychmiast udaliśmy się do tej celi.
40:20Co to jest?
40:22Co takiego?
40:24Dzwoneczek.
40:36Powiedziała nam, że ktoś go zostawił.
40:41Nic więcej nie wiedziała.
40:43Kłamała, ale nic nie udało się z niej wyciągnąć.
40:48Musimy z nią porozmawiać.
40:50Zaczekaj. Na co?
40:52Nie istnieje rejestr osób, które zabrały dzieci po powodzi.
40:57Zapewne inaczej się już nazywa.
41:02Jak mogłam dać się tak omamić?
41:05Christina Nouveau na pewno wiedziała, że mój syn żyje.
41:09Straciłam tyle czasu.
41:11To niewybaczalne.
41:16Nie obwiniaj się.
41:19Nawet ja ci nie uwierzyłem, gdy twierdziłaś, że urodziłaś żywego chłopca.
41:28Ukochana.
41:33Już wie?
41:35Wszystko.
41:42Moje dziecko żyje.
41:44Odnajdę je.
41:48Powinniśmy już iść.
41:50Nikt nie powinien o tym wiedzieć.
41:52Zwłaszcza Liberto i Rosina.
41:54Chodźmy do mnie.
41:55To wina mojej matki.
41:59Jest potworem.
42:02Wina.
42:16Donia Ursula przysłała liścik.
42:18Otworzyć.
42:22Przeczytaj mi go.
42:32Pyta, czy może złożyć panu wizytę jutro rano.
42:37Nie podoba mi się ta kobieta.
42:39Oby przyszła złożyć datek.
42:42Odpisać?
42:43Z przyjemnością zapraszam ją na śniadanie.
42:47Przygotuj coś dobrego.
42:49Inaczej ta wiedźma nas obmówi.
42:52Nie będzie miała powodów.
42:55Nie ma dziś spokoju.
42:57Otwórz.
43:10Dobry wieczór, pułkowniku.
43:14Napije się pan?
43:17Żona czeka na mnie z kolacją.
43:19Przyszedłem zapytać, jak się pan nie wa.
43:22Dziękuję.
43:23Jednak możemy podelektować się moszczem,
43:26który przywiózł krewny Agustiny.
43:30Przysłała mi go siostrzenica z Malagii.
43:33Spróbuje pan?
43:36Lubię degustować lokalne napitki.
43:39Już podaję.
43:45Właśnie wysłuchaliśmy w kawiarni wyznania niejakiej Christine.
43:51Okazuje się, że to Ursula pociągała za sznurki.
43:58Jesteśmy naiwni.
44:01Wszyscy traktowaliśmy ją jak święto.
44:05Jak minęło wasze spotkanie?
44:08Dostrzegłem, że ma własne problemy
44:10i nie potrafi wysłuchać innych.
44:13Co chciał pan jej powiedzieć?
44:20Dziękuję.
44:28Skoro nie zabiera alkoholu, pomińmy toast.
44:33Wyborny.
44:35Gratulacje.
44:36Dziękuję.
44:37Będę w kuchni.
44:43Zapytałem, co pana zawiodło do Christine Nouveau.
44:47Niech pan nie będzie wścibski.
44:49To było jak spowiedź, ponieważ sądziliśmy,
44:52że ta kobieta prowadzi nas wprost przed oblicze Maryi.
44:59Sylwia prosiła mnie, bym pana podpytał.
45:03Bardzo się o pana martwi.
45:06Wie pan, że z każdą sprawą może do mnie przyjść.
45:09Zawsze panu pomogę.
45:13Nie mam problemów.
45:15Tylko nie we wszystkim się z Sylwią zgadzamy.
45:19To normalne przed ślubem.
45:24Skoro pan nie chce, proszę nic nie mówić.
45:29Jednak wznieśmy toast.
45:33Niech wszystko uda się wedle naszych życzeń.
45:51Zagotuj wodę.
45:52Mam ochotę na herbatę.
45:53A wy?
45:54Ja napiję się rumianku.
45:58Pójdę do kuchni.
46:00Chcę zostawić was samych.
46:12Jak mogłam uwierzyć w Christine Nouveau?
46:19Zapomnij o niej.
46:22Byłaś osłabiona.
46:26Ursula chciała cię rozbroić.
46:28Christina była tylko instrumentem w jej dłoni.
46:33Leonor się zorientowała.
46:35Nie wierzyła w jej dobroć.
46:37Ani w to, że ukazywała się jej Matka Boska.
46:41Nie wierzę, że komukolwiek się ukazała.
46:45A ja w to ślepo wierzyłam.
46:51Zjadały ją wyrzuty sumienia i poczucie winy.
46:57Lepiej zapomnijmy o jej istnieniu.
47:00Najgorsze, że ja nie uwierzyłem tobie.
47:04Już ci to wybaczyłam.
47:06Liczy się tylko nasza przyszłość.
47:09Wetroje.
47:22Tylko przeszkadzam.
47:35Dziękuję.
47:37Bez ciebie nie byłoby to możliwe.
47:39Spełniam swój, jakże ciężki, obowiązek.
47:44Nigdy się nie uwolnimy od mojej matki.
47:49Ty sama ukradła Moisesa?
47:52Czy zorganizowała napad, w którym o mało nie zginąłaś?
47:57Wynajęła kogoś, by ukradł mi dziecko?
48:00Wszystkiego się dowiemy.
48:02Na pewno.
48:08Poprosiliśmy o trzy filiżanki.
48:11Ja już wychodzę.
48:12Musicie zostać sami.
48:14Gdzie spędzisz noc?
48:15W hotelu.
48:16Matka sądzi, że jesteśmy u wina Rosów.
48:18Jest tu dość miejsca dla wszystkich.
48:21Wolę odpocząć.
48:23Macie sobie dużo do powiedzenia.
48:27Dziękuję.
48:28Z całego serca.
48:32Potrzebujemy teraz sił do odszukania Moisesa.
48:35Nie smutku i emocji.
48:38Do jutra.
48:48Chciałam, byśmy zostali sami.
48:51Marzyłem o tym.
48:54Pamiętasz?
48:57Miał służyć do wzywania pomocy, gdyby któryś z nas było w niebezpieczeństwie.
49:03Moises nas wezwał.
49:09To będzie nasza noc.
49:13Odzyskamy stracony czas.
49:15Na pewno.
49:31Wszystkie nas oszukała.
49:33Wiedziałam, że taka z niej święta, jak ze mnie pomywaczka.
49:36Zawsze to samo.
49:39Wszyscy wyciągają od nas pieniądze.
49:42Mamy to od czasów cyda.
49:45A teraz chcą nam wszystko odebrać.
49:47Jeśli spróbują, wywołamy rewolucję.
49:52To biedni robią rewolucję.
49:55Żeby jeść chleb, kiedy ciastka są takie pyszne.
50:03Skoro to oni robią rewolucję, to co nam pozostaje?
50:09Złożyć głowę pod gilotyną.
50:11Nie podoba mi się takie przedstawienie.
50:14Myślałam, że być markizą to chodzić na przyjęcia i upinać sobie koki.
50:22W dodatku za kilka dni czeka nas koronacja Alfonsita.
50:27Tyle czasu w pałacu na stojąco.
50:31Niejednemu plotkarzowi to się spodoba.
50:33Ale nie mnie, który jada zupy czosnkowe z królową.
50:38Ja zamierzam zasiąść na tronie Hiszpanii.
50:41I patrzeć na Hiszpanie z hiszpańskiego tronu.
50:47To nie na moje pośladki.
50:49Dla mnie tylko puchowe poduszki.
50:53Boże, co za utrapienie.
50:58Nie wiem, co włożyć na przyjęcie.
51:03Etole z gronostajów.
51:06I wygląda i ociepla, markizo.
51:09Kto to?
51:11Przyłapią nas.
51:15Co robicie?
51:18Mamy spotkanie.
51:21Oto markiz herbu kasztany pilonga.
51:26A to księżna herbu chleb z masłem.
51:30I markiza herbu zimna zapałka.
51:33Wasze wysokości?
51:34Ja zostanę baronessą z Cabraigo.
51:37Jest dla mnie herbata?
51:38Już przynoszę, baronesso.
51:44Załóż to.
51:48Podoba mi się.
51:50Jesteś zadowolona, jakbyś zapomniała o Antonito.
51:54Dostałam zioła i spałam jak kamień.
51:56I nic mi się nie śniło.
52:01Serwando o tym wie?
52:03Nie.
52:04Myśli, że są tylko dla niego.
52:06Lepiej niech nie wie.
52:08Obrazi się i stwierdzi, że kradniesz mu zioła.
52:13Baroneso, pani herbata.
52:16A majordomusowi kazałem ściąć głowę.
52:19Kontynuujmy rozmowę o koronacji Alfonsita XIII.
52:41Podać pani coś jeszcze?
52:42Nie trzeba.
52:45Wystarczy herbata.
52:46I zostaw nas samych.
52:49Słyszała pani?
52:50W razie potrzeby panią wezwiemy.
53:00Służba nie zasługuje, by zwracać się do nich tak oficjalnie.
53:05Nawyki z wojska.
53:09Sądzę, że nie przyszła pani tylko po to, by mnie pouczyć, jak zwracać się do służby.
53:16Lecz z czymś ważniejszym.
53:19Obiecałam do Anisilvi datek dla Komisji do spraw uwolnienia więźniów wojny filipińskiej.
53:29Dziękuję.
53:32Choć zerwaliście zaręczyny, dotrzymam słowa.
53:44Oto obiecana suma.
53:50Czemu sądzi pani, że zerwaliśmy zaręczyny?
53:55A tak nie jest?
54:01Właściwie to jest powodem mojej wizyty.
54:09Przyszłam zaoferować panu całe moje wsparcie.
54:12Nie rozumiem.
54:17Może źle to odczytałam.
54:21Ale gdy zobaczyłam do niej Sylwię w objęciach Don Estebana na środku ulicy,
54:26pomyślałam, że nie jesteście już razem.
54:34Ściskali się na ulicy?
54:38Boże, chyba za dużo powiedziałam.
54:43Przepraszam.
54:45Może to był braterski uścisk,
54:48a zgrzeszyła tylko moja wyobraźnia.
54:51Pewnością.
54:54To musiało mieć związek z pracą Komisji.
54:58Na pewno.
55:01Przepraszam, że zwątpiłam w pańską narzeczoną.
55:06Proszę o wybaczenie.
55:07Nic się nie stało.
55:11Czas na mnie.
55:12Obowiązki wypełniają mi cały dzień.
55:15Oby moja dotacja okazała się przydatna.
55:20Wszyscy mamy taką nadzieję.
55:23Wyślę pani pokwitowanie.
55:25Dziękuję.
55:29Z Bogiem.
55:54Proszę na tę kobietę uważać.
56:00Ta wiedźma to kompletna wariatka.
56:19Nie wiem, do kogo był ten mistr.
56:24Niewiele przeczytałam, bo słabo mi to idzie.
56:30Skoro tak, to nie wiemy, z czym się mierzymy.
56:35Na pewno z niczym dobrym.
56:39Miał tam też moje zdjęcie?
56:42Wraz z reportażem z prezentacji książki.
56:48Każdy następny fakt jest gorszy od poprzedniego.
56:51To niepokojące.
56:54W złą godzinę dopuściliśmy Elpenie do siebie.
56:57Uparłaś się.
56:59Chciałam dobrze.
57:01A wyszło źle.
57:02Kłótnią nic nie zdziałacie.
57:04Trzeba myśleć o tym, co nas czeka.
57:07Nie rozpaczać nad rozlanym mlekiem.
57:11Racja.
57:15Czemu rozpowiedział o twoim pocałunku z Paquito?
57:21Kocha mnie i był zazdrosny.
57:25A o męża nie był?
57:28Niedobrze.
57:29Zazdrosny mężczyzna to niebezpieczeństwo.
57:32Pamiętajmy też, że może odzyskać pamięć.
57:36Skradliśmy jego tożsamość i pozycję.
57:38Możemy skończyć w więzieniu.
57:41Nie mów tego.
57:43Chowanie głowy w piasek to nie jest wyjście.
57:46Nic nam się nie układa.
57:48A Paquito może stracić pracę.
57:54Musisz być dla Elpenie miła.
57:57Daj mu nadzieję.
57:59I niech ci ujawni swoje plany.
58:02A Paquito?
58:04Jeśli go zwolnią,
58:06znajdzie inną posadę.
58:09Zdradzany mąż nie będzie się o niego martwił.
58:13Jeśli Ursula ma na niego oko,
58:14nie zachowa pracy.
58:18Jeszcze zobaczymy,
58:19czy nikt tej baby nie powstrzyma.
58:24Opracowanie Telewizja Polska
58:26Tekst Teresa Włodarczyk
58:27Czytał Irena Urzmachnicki
58:29DoŻu
58:30Dziękuję za uwagę.
Bình luận