00:12Tomek i przyjaciele
00:34Zagubiony Stefcio
01:03Stefcio, dzwonkowa lokomotywa, pracuje wraz ze swoim przyjacielem Rastym.
01:12Pewnego dnia odwiedził go gruby zawiadowca.
01:17Rasty powiedział mi, że potrzebujesz odmiany.
01:22Pojedziesz więc pomóc Marcie i Tobikowi w kopalni.
01:27Dziękuję, jak długo tam będę?
01:33Tylko dzisiaj, odparł gruby zawiadowca.
01:38Ale uważaj, bo po ciemku łatwo się tam zgubić.
01:46Dobrze, powiedział maszynista.
02:01Cieszymy się, że nam pomożesz, rzekł Tobik.
02:05Te wagoniki sÄ… moje?
02:08spytał Stefcio.
02:11Nie tylko one.
02:15Im więcej, tym lepiej, gwizdnął Stefcio.
02:23Stefcio był bardzo zadowolony.
02:28Im był brudniejszy, tym ciężej pracował.
02:34Marta i Tobik byli pod wrażeniem.
02:43Wtedy zjawił się kierownik.
02:47Dziś w nocy specjalny pociąg musi pojechać na budowę przy nowej linii kolejowej.
02:57Zabierzemy go, rzekł maszynista.
03:00Niestety, nie zapytał o zgodę grubego zawiadowcy.
03:08Nadeszła noc.
03:11Uważaj, Stefciu, doradził Tobik.
03:15Dziękuję za wspaniały dzień.
03:18Chciałbym tu jeszcze wrócić.
03:21Ta trasa bywa straszna, dodała Marta.
03:27Dziękuję za ostrzeżenie, powiedział Stefcio, odjeżdżając.
03:41Stefcio bez problemu doręczył materiały budowlańcom.
03:50Problemy zaczęły się w drodze powrotnej.
03:56Zrobiło się mgliście.
03:59Marta miała rację.
04:03Wszystko wyglÄ…da trochÄ™ strasznie.
04:14Widzę zielone światło, powiedział maszynista.
04:21KtoÅ› siÄ™ chyba nas spodziewa.
04:28Maszynista się mylił.
04:43Zwrotnica była źle ustawiona, lecz Stefcio o tym nie wiedział.
04:52Jedziemy do domu, myślał.
04:59Wtedy zauważył, że jest w nieznanej okolicy.
05:10Maszynista zdecydował, że będzie najlepiej, jeśli zaczekają, aż mgła opadnie.
05:18Co to za dziwne dźwięki, zastanawiał się Stefcio.
05:26Wtedy mgła zniknęła.
05:32O nie!
05:35Jęknął Stefcio.
05:37Jesteśmy na złomowisku.
05:42Maszynista i palacz poszli po pomoc.
05:49Jednak samotność Stefcia nie trwała długo.
06:01Zagrażają wszystkiemu, co mamy.
06:10Muszę cię zabić.
06:13ZrobiÄ™ to, bo jestem Wikinia.
06:16Słyszysz?
06:17Jestem Wikinia.
06:27KONIEC
06:59KONIEC
07:25KONIEC
07:58KONIEC
08:00Świetny złomik, Bartek popchnij go.
08:18Wizzle zabrały go do niewielkiej huty metalu.
08:32Wizzle zabrały go do niewielkiej huty.
08:39Żegnaj, Stefciu! Powiedział Diesel.
08:52Nad Stefciem zwisał wielki chwytak.
09:00Lokomotywy to nie złom!
09:04Krzyknął Stefcio, lecz chwytak go nie słuchał.
09:21Nagle maszyna się zatrzymała.
09:32Przy torach stał gruby zawiadowca.
09:39Dobrze, że tu dzisiaj zajrzałem.
09:43Ratowanie cię przed trafieniem na złom staje się regułą.
09:50Ale tym razem się czegoś nauczyłem.
09:56Mianowicie, że nie ma jak w domu.
10:02I właśnie tam pojedziesz.
10:09Dzwonki to najpiękniejsze z kwiatów, szepnął Stefcio.
10:17Muzyka
10:45Dzięki za oglądanie!
10:58Dzięki za oglądanie!
Comments