Skip to playerSkip to main content
Wszyscy uważają Sebastiana Kleina za byłego więźnia bez przyszłości — człowieka, którego żadna rozsądna kobieta nie chciałaby poślubić. Jednak Natalie Quinn decyduje się zostać jego żoną, nie wiedząc, że Sebastian skrywa ogromny sekret. Pod pozorem zwyczajnego mężczyzny ukrywa się tajemniczy miliarder prowadzący podwójne życie. Gdy prawda zaczyna wychodzić na jaw, Natalie musi zmierzyć się z kłamstwami, niebezpieczeństwami i uczuciami, które stają się coraz silniejsze. Podwójne Życie Mojego Miliardera Męża to emocjonujący romans pełen sekretów, ukrytej tożsamości, zemsty i niespodziewanej miłości.
#ShortDrama #MicroDrama #ShortDramaFullMovie #MicroDramaFull #VerticalDrama #MiniSeries #DramaFullMovie #RomanticDrama #RevengeDrama #TrendingDrama #BingeWatch #FullEpisode #ShortFilm #DramaSeries #ViralDrama
Transcript
00:00:00I can't wait to see you at all.
00:00:06Hey, Tato,
00:00:08can you give me 50 thousand?
00:00:10Hmm. Hmm...
00:00:11Mama needs to be a dialliser nerek,
00:00:13a my not much.
00:00:13Natalie, you're talking about that...
00:00:15Have you come here and you're asking us for kase?
00:00:18I will give you everything, I promise.
00:00:20Lauren, maybe we're going to give you a money.
00:00:22Because it's her mother.
00:00:25You still think about your former wife?
00:00:27No, skąd?
00:00:28Mam ci przypomnieć, że to jest teraz twoja rodzina?
00:00:33George!
00:00:34Beze mnie nie miałbyś niczego.
00:00:36Ooo!
00:00:38Czy to moja siostra ofiara losu?
00:00:40Żebrzał pieniądze jak ostatnia nędza?
00:00:43Jakie to żałosne!
00:00:44Mogłam nie przychodzić.
00:00:46Czekaj.
00:00:47Damy ci te pieniądze.
00:00:49Co?! Jeśli...
00:00:52Wyjdziesz za Sebastiana Kleina zamiast mnie.
00:00:55Ho, ho, ho!
00:00:57Moja córka jest taka mądra.
00:01:00To świetny pomysł.
00:01:01Sebastian Klein.
00:01:03Nieślubny syn z rodziny Kleinów.
00:01:04Nie siedzi teraz w więzieniu?
00:01:07No!
00:01:08To łajdak i totalny frajer.
00:01:12Dlatego nie mogę za niego wyjść.
00:01:14Hm, zgadza się.
00:01:16Natalie też jest twoją córką,
00:01:18to ona może wyjść za tego bękarta Kleina.
00:01:21Nie, nie zrobię tego.
00:01:22Chcesz, żebyśmy zapłacili za leczenie twojej matki, czy nie?
00:01:31Dobrze.
00:01:32Wyjdę za Sebastiana Kleina.
00:01:46Klein, wstawaj.
00:01:48Pora iść.
00:01:50Ruszaj się, kurwa. Powiedziałem coś.
00:01:57Panie władzo, co to za pośpiech?
00:01:59Większość ludzi chce stąd szybko wyjść.
00:02:10Nie jeźdź więcej brawurowo.
00:02:12Następnym razem nie skończy się na trzech dniach.
00:02:14Nic nie mogę obiecać, panie władzo.
00:02:16Hmm.
00:02:40Daniel!
00:02:41Wszystko idzie zgodnie z planem?
00:02:43Tak, szefie. Twój pobyt w więzieniu to idealne alibi.
00:02:46Twój ojciec niczego nie podejrzewa.
00:02:48O, a co z rodziną Queen?
00:02:49Nie ma problemów?
00:02:50Nie.
00:02:51Queenowie zgodzili się na ślub.
00:02:53Wow.
00:02:54Ciekawe.
00:02:55Dotrzymali swojej części umowy.
00:03:00Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wkraczacie.
00:03:04Jasne, szefie.
00:03:05To ostatni element układanki.
00:03:07A więc zaczynamy.
00:03:21Nie martw się, Natalie.
00:03:23Jestem pewny, że pan młode zaraz to przyjdzie.
00:03:27Upewnijmy się.
00:03:28Jeśli to zrobię, dacie mi pieniądze, tak?
00:03:31Tak, Natalie.
00:03:32Po prostu zróbmy ten ślub i damy ci kasę, okej?
00:03:36Lepiej dotrzymajcie słowa.
00:03:37Nie mogę uwierzyć, że wydają swoją córkę za Sebastiana Kleina.
00:03:40Co nie, rodzina Kleinów jest potężna, ale Sebastian to drani wyrzutek.
00:03:45Słyszałam, że całe dnie spędza z bandytami, a nawet nie potrafi utrzymać pracy.
00:03:49I spóźnił się na własny ślub.
00:03:51Cieszysz się ze ślubu?
00:03:53Jak to jest poślubić Benkarta?
00:03:56Nawet jego własna rodzina nie przyszła na ten ślub.
00:03:58Najwyraźniej w ogóle go nie cenią.
00:04:01O, słyszałam też, że jest brzydki jak noc.
00:04:03Możesz być cicho?
00:04:05Okaż choć trochę szacunku.
00:04:19Przepraszam.
00:04:24Wybacz spóźnienie.
00:04:26Panna młoda, tak?
00:04:27Jestem twoim panem młodym, Sebastian Klein.
00:04:33Witam wszystkich zgromadzonych, rodzinę i przyjaciół.
00:04:38Zebraliśmy się dzisiaj, aby być świadkami i celebrować akt głębokiej miłości między panną młodą a panem młodym.
00:04:47Nie wiedziałem, że rodzina Queen ma dwie córki.
00:04:50Myślałem, że będę się żenił z Cassie Queen.
00:04:52Jestem starsza.
00:04:53Rodzice rozwiedli się jak miałam trzy lata.
00:04:55Więc jesteś taka jak ja.
00:04:57Czarna owca w rodzinie, co?
00:04:59Jesteś rozczarowany, że nie jestem dziedziczką Queen?
00:05:01Nie sądzę.
00:05:02Jesteś rozczarowana, że musisz poślubić totalnego nieudacznika?
00:05:05Tego nie powiedziałam.
00:05:07Nie powinieneś tak o sobie mówić.
00:05:22Biorę.
00:05:32Biorę.
00:05:33Biorę.
00:05:34Wymiana obrączek.
00:05:45Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
00:05:50Ogłaszam was mężem i żoną.
00:05:54Możesz pocałować pannę młodym.
00:06:11No i co teraz?
00:06:15Co masz na myśli?
00:06:16Jesteś moją żoną?
00:06:19Oczywiście, że się wprowadzisz.
00:06:28To teraz nasz dom.
00:06:31Może i skromnie, ale mam nadzieję, że ci się spodoba.
00:06:34Jest tu przytulnie i czysto.
00:06:38Tak.
00:06:40Rozgość się, czuj się jak u siebie.
00:06:44O, który pokój jest mój?
00:06:48Cóż, jest to tylko jedna sypialnia, więc...
00:06:52Będziemy chyba spać razem.
00:06:54Czyż małżeństwa tak nie robią?
00:06:57Ja nie jestem gotowa.
00:06:59Nie sądzisz, że to trochę...
00:07:01Ledwo się znamy.
00:07:03Nie powinniśmy zaczekać?
00:07:06Tylko się z tobą droczę, Natali.
00:07:08Wiem, że żadne z nas nie chciało się znaleźć w tej sytuacji, więc...
00:07:12Pomyślałem, że będziemy udawać szczęśliwą parę publicznie, a prywatnie nie będziemy wtrącać się w swoje sprawy.
00:07:19A kiedy odblokują fundusz powierniczy, będziemy mogli się rozwieść.
00:07:24Co ty na to?
00:07:27Zgoda.
00:07:28Umowa stoi.
00:07:30A, tak przy okazji.
00:07:32Nie chcę usłyszeć, że moja żona jest w ciąży z innym... facetem, póki jesteśmy małżeństwem.
00:07:38Dopóki się nie rozwiedziemy, będę dobrą żoną.
00:07:42I będę szanować nasze małżeństwo.
00:07:46Możesz wziąć sypialnię.
00:07:48Ja wezmę kanapę.
00:08:10O, zrobiłaś mi śniadanie?
00:08:13Muszę iść oddać suknię ślubną, więc nie będę mogła z tobą zjeść.
00:08:18Twój ojciec nawet nie kupił ci sukni?
00:08:22Myślałem, że twoja rodzina jest bogata.
00:08:24Szkoda kasy na drogą sukienkę, żeby założyć ją tylko raz.
00:08:28To do później?
00:08:30Ta.
00:08:45Daniel.
00:08:47Daj mi wszystkie informacje na temat Natalii Queen.
00:08:51Szefie, serio chcesz mieszkać w tej...
00:08:54Ruderze z panną Queen?
00:08:55Czemu nie przeniesiecie się do Penthouse'u?
00:08:57I co, zdradzić jej swoją prawdziwą tożsamość?
00:09:04Natalie Queen wygląda na to, że miała ciężkie życie.
00:09:09Dokąd idziesz, szefie?
00:09:10Idę sprawdzić, co u mojej żony.
00:09:27Dzień dobry. Przyszłam oddać wypożyczone rzeczy.
00:09:38Satyna na tych butach Marysy.
00:09:43Są markowe, musi pani zapłacić za renowację.
00:09:46Co?
00:09:47Są pożyczone, oczywiście, że będą ślady użytkowania.
00:09:50Są zbyt zniszczone.
00:09:51To będzie pięćset dolarów.
00:09:53Pięćset dolarów?
00:09:55To tyle, co za nową parę.
00:09:57No to je sobie kup.
00:09:59Cena detaliczna to dwa tysiące.
00:10:01Stać cię na to.
00:10:03Jak nie masz kasy, to nie bierz ślubu.
00:10:07A, te buty są za brzydkie dla mojej żony.
00:10:11Kochanie, a może przymierzysz tamte?
00:10:15To czerwone podeszwy.
00:10:17Edycja limitowana.
00:10:18Kosztują siedem tysięcy.
00:10:21Bierzemy je.
00:10:24Kosztują siedem tysięcy.
00:10:26Bierzemy je.
00:10:29Sebastian, siedem tysięcy to szaleństwo.
00:10:31Nie marnuj tak pieniędzy.
00:10:33To mój prezent ślubny dla ciebie.
00:10:37O matko.
00:10:39Usiądź proszę.
00:10:42Jaki ma pani rozmiar buta?
00:10:44Nosi siódemkę.
00:10:45Skąd to wiesz?
00:10:47Jestem twoim mężem.
00:10:48Wiem takie rzeczy.
00:10:50Oto rozmiar siedem, proszę pani.
00:10:52Proszę przymierzyć.
00:10:58Będziesz tak po prostu stać?
00:11:00Pomóż mojej żonie założyć buta.
00:11:04Jeśli to ma być problem, to muszę porozmawiać z twoim menadżerem.
00:11:07Sebastian?
00:11:10Wiem.
00:11:11Wiem.
00:11:15Wiem.
00:11:18Wiem.
00:11:23Wiem.
00:11:24Nie, nie.
00:11:41Wiem.
00:11:45Wiem.
00:11:49Wiem.
00:11:50Good health!
00:12:01Wow! I feel like at work.
00:12:03I wanted to thank you for...
00:12:06...the last time.
00:12:09Sebastian, I know you don't have enough money,
00:12:11so don't we take them into a hurry!
00:12:13What does it mean?
00:12:16You don't have enough money?
00:12:17Ah... Cóż, no wiesz...
00:12:19Dlatego, że słyszałaś te plotki?
00:12:22Że nie mogę utrzymać pracy,
00:12:24że zadaję się z bandziorami,
00:12:26że jestem wyrzutkiem z rodziny Klein...
00:12:28Nie, o to mi chodziło, ok?
00:12:30Nie obchodzą mnie te plotki.
00:12:34Wiem, że jeśli chcemy wieść dobre życie,
00:12:37musimy planować finanse.
00:12:40Mam umówionych kilka rozmów o pracę.
00:12:43Zaczynę zarabiać.
00:12:44I nas utrzymywać?
00:12:45Oczywiście.
00:12:47To w końcu twój dom.
00:12:49Muszę się jakoś dołożyć.
00:12:51W końcu jesteśmy małżeństwem.
00:12:54Co za ciekawa dziewczyna.
00:13:09Coś nie tak?
00:13:11To nic.
00:13:14Dobra.
00:13:20Gdzie tata?
00:13:22Nie ma go.
00:13:23A ty co tu robisz?
00:13:25Podoba ci się nowa torebka, którą kupił mi tatuś?
00:13:28To limitkę.
00:13:28Zgodziliście się opłacić leczenie, jak tylko wyjdę za Sebastiana.
00:13:32Dlaczego wciąż jest nieopłacone?
00:13:36Słuchaj, powiedziałam, że dam ci pieniądze, ale nie powiedziałam kiedy.
00:13:40Czemu się tak śpieszysz?
00:13:42Czemu się śpieszę?
00:13:44Wiesz jak wysokie mam odsetki?
00:13:46Tone w długach, próbując spłacić rachunki za leczenie.
00:13:50To twój problem, a nie nasz.
00:13:53Wyszłam za Sebastiana dla was.
00:13:55Jak to nie jest wasz problem?
00:13:58Gdzie jest tata?
00:13:59Chcę z nim porozmawiać.
00:14:00Twój ojciec jest w pracy, próbuje zarobić na życie, w przeciwieństwie do ciebie, która na nas pasożytujesz.
00:14:06Pasożytuję na was.
00:14:08Moja mama nigdy nie prosiła o alimenty.
00:14:11Ani razu.
00:14:12Pracowałam jak wół, opłacając studia.
00:14:14Podczas gdy Cassie dostaje torebkę za dwadzieścia tysięcy.
00:14:18Dajcie mi pieniądze, to pójdę.
00:14:20Już!
00:14:22Jak śmiesz podnosić na mnie głos w moim domu!
00:14:25Ty niewdzięczna suko!
00:14:27Wynoś się!
00:14:29Wynoś się z mojego domu!
00:14:47Daj, zrobię to.
00:14:49Nie, powinniśmy dzielić się obowiązkami. Dziś ja gotuję.
00:14:56Poczekaj, co ci się stało w twarz?
00:14:58Nic.
00:14:59Nie ruszaj się.
00:15:04Kto cię uderzył?
00:15:06Nikt, ja nie uważałam i wpadłam na drzwi.
00:15:12Ja pójdę wziąć prysznic przed kolacją.
00:15:31Dzięki za kolację, była pyszna.
00:15:34Tak?
00:15:34Gdzie się nauczyłeś gotować?
00:15:37Nauczyła mnie mama.
00:15:39Cóż, musi być świetną kucharką.
00:15:42Tak, była.
00:15:46Zmarła, gdy byłem w gimnazjum.
00:15:49I jako bękard rodziny Klein nie mieliśmy takich samych przywilejów, co oni.
00:15:55Posiadłości służących cały ten bajzel.
00:16:01Więc...
00:16:02Tak, wiem jak to jest.
00:16:04Ale nic nie szkodzi.
00:16:06Teraz masz mnie.
00:16:08Będę ci gotować.
00:16:10Dziś ja pozmywam naczynia.
00:16:13O, dziękuję.
00:16:27Szefie, sprawdziłem nagrania z kamer ulicznych.
00:16:29Wygląda na to, że panna Quinn pojechała dziś do ojca.
00:16:32Hmm, czyli uderzyła ją własna rodzina.
00:16:35Naciskaj na biznes jej taty.
00:16:38Chcę mu dać nauczkę.
00:16:50Sera, jest siódma rano.
00:16:52Nigdy nie zgadniesz, co się stało.
00:16:54Masz rozmowę kwalifikacyjną w BM Enterprise dzisiaj o dziesiątej.
00:16:57BM Enterprise?
00:16:58Tak!
00:16:59Sera, jesteś najlepsza.
00:17:01Ale jest tylko jeden mały problem.
00:17:03Jaki?
00:17:04Kyle i Serena ze studiów też tam pracują.
00:17:07Kyle jest wiceprezesem.
00:17:08Kyle?
00:17:09Ten, który zapraszał mnie na randkę trzysta razy i nie przyjmował odmowy?
00:17:13Ta, właśnie ten.
00:17:14Kyle i Serena są teraz zaręczeni.
00:17:17Świetnie.
00:17:18Tego mi trzeba.
00:17:20Hej, cześć!
00:17:21Wcześniej wstałaś.
00:17:22Hej, muszę lecieć.
00:17:23Jestem umówiona na rozmowę o pracę.
00:17:25O, gdzie?
00:17:25BM Enterprise.
00:17:26Trzymaj kciuki!
00:17:27Powodzenia!
00:17:46Natalie!
00:17:48Kopę lat!
00:17:49Nie widziałam cię od studiów.
00:17:51Syrena, nie wiedziałam, że przeprowadzisz rozmowę.
00:17:55Życie bywa przewrotne.
00:17:56Kiedy Kyle wspomniał, że aplikowałaś, mówiłam mu, że to właśnie ja muszę cię przesłuchać.
00:18:02Jak miło.
00:18:04Mhm.
00:18:05Świeżo zaręczona, prawda?
00:18:06O!
00:18:09Gratulacje.
00:18:09A ty niedawno wyszłaś za mąż, tak?
00:18:13Za Sebastiana Kleina.
00:18:14Wiesz, wszyscy o tym gadają.
00:18:17Czy on nie siedział we więzieniu?
00:18:23Nieważne.
00:18:24Przejdźmy do rozmowy.
00:18:35Natalie, nie masz tu ani jednej poważnej pracy.
00:18:38Pracowałaś w supermarkecie.
00:18:42Aplikuję na stanowisko juniorskie.
00:18:44W opisie pracy było, że doświadczenie nie jest potrzebne.
00:18:48Szybko się uczę.
00:18:49Mam wysoką średnią.
00:18:51Natalie.
00:18:53Bądźmy szczere.
00:18:54Po ukończeniu studiów nikogo nie obchodzi twoja średnia.
00:18:58Nie obchodzi mnie, co jest napisane w opisie stanowiska.
00:19:01Po spotkaniu się z tobą widzę, że po prostu nie nadajesz się na to stanowisko.
00:19:08Ale z niej super.
00:19:09Od początku nie zamierzała dać mi szansy.
00:19:12Zrobiła to po to, żeby mnie upokorzyć.
00:19:14Tak mi przykro, Natalie.
00:19:15Nie powinnam była proponować ci tej pracy.
00:19:17Ale nie martw się.
00:19:18Mam dla ciebie w zanadrzu jeszcze parę innych firm.
00:19:20Jest ok.
00:19:22Chciałaś mi tylko pomóc znaleźć pracę.
00:19:26Swoją drogą, a jak tam z twoim nowym mężem?
00:19:32Jest właściwie bardzo miły.
00:19:37Ale...
00:19:39Ale co?
00:19:42Ale tata nadal nie dał mi tych pieniędzy.
00:19:45A rachunki za leczenie są opóźnione.
00:19:48I to one w długach.
00:19:50Twoja mama nadal nie wie, że wyszłaś za kogoś, żeby opłacić jej leczenie?
00:19:57Twoja mama nadal nie wie, że wyszłaś za kogoś, żeby opłacić jej leczenie?
00:20:01Nie mogę jej powiedzieć.
00:20:03Ona by totalnie oszalała.
00:20:05O matko.
00:20:06No to sobie narobiłaś.
00:20:09A masz coś, co mogłabyś sprzedać za gotówkę?
00:20:13Mam parę tysięcy, mogłabym ci pożyczyć.
00:20:17Sprzedać za szybką gotówkę.
00:20:22Właściwie, Sara to naprawdę dobry pomysł.
00:20:26Muszę iść.
00:20:27Złapiemy się później.
00:20:28Czekaj.
00:20:29Dobra.
00:20:35Szefie Jason zgodził się sprzedać swoje udziały.
00:20:37Więc teraz potrzebujemy tylko Jacka i to niego.
00:20:40Dobrze.
00:20:44Może wezmę tylko szybką pożyczkę pod zastaw w lombardzie.
00:20:47Odkupię je, jak tylko znajdę pracę.
00:20:55Chwila, czy to nie panna Queen?
00:20:58Dokąd idzie z pudełkiem na buty?
00:21:01Śledzę.
00:21:12Dzień dobry.
00:21:13Ile mogę za nie dostać?
00:21:15Nigdy nie noszone.
00:21:22Hmm.
00:21:24Stan idealny.
00:21:26Świetna marka.
00:21:28Dam dwa tysiące.
00:21:30Dwa tysiące?
00:21:32Są zupełnie nowe i kosztowały siedem.
00:21:34Słuchaj, mama.
00:21:35Dam ci maksymalnie dwa tysiące.
00:21:37Bierzysz albo nie.
00:21:41Zastawia buty, które jej kupiłeś?
00:21:45Kupiłem jej te buty.
00:21:46Może robić z nimi co chce.
00:21:48Musi bardzo potrzebować pieniędzy.
00:21:50Czemu nie poprosi mnie o pomoc?
00:22:04Właściwie to nie chcę już ich sprzedawać.
00:22:07Czekaj, czekaj.
00:22:08No dobra.
00:22:09Dam ci trzy tysiące.
00:22:11Wyglądasz jakby ci brakowało kasy.
00:22:13Więc ci pomogę.
00:22:15Właściwie to są bezcenne.
00:22:17Nie chcę ich sprzedawać.
00:22:18Słucham?
00:22:19Nie bądź chciwa.
00:22:20Trzy tysiące to kupa kasy.
00:22:22Lepiej sprzedaj teraz, póki masz szansę.
00:22:25Nie, chodzi o pieniądze.
00:22:27Przykro mi.
00:22:28Czyli przyszłaś tu marnować mój czas?
00:22:32Wypierdolaj z mojego sklepu!
00:22:50Hej!
00:22:51Hej!
00:22:53Hej!
00:22:53Hej, krasotka!
00:22:55Co tam trzymasz?
00:22:57Czybko!
00:22:58Dawaj to!
00:22:59Odczepcie się!
00:23:00Niezla sztuka, co nie?
00:23:03Chcesz się zabawić?
00:23:05Przestań!
00:23:05Bierz to i spadamy!
00:23:08Możesz to wziąć!
00:23:11Ja się zabawię.
00:23:13Pomocy!
00:23:14Niech ktoś pomoże!
00:23:15Hej!
00:23:16Łapy precz od mojej żony!
00:23:21Natalia, nic ci nie jest.
00:23:22Okej, tylko uważaj.
00:23:23Zduchaj koleż!
00:23:25Nie znam cię!
00:23:26Ale jeśli nie chcesz dostać po mordzie, to spieprzaj mi z oczu!
00:23:43Którą ręką dotknąłeś mojej żony?
00:23:45Powiedziałem, którą ręką dotknąłeś mojej żony!
00:23:47Proszę!
00:23:48Nie rób mi krzywdy!
00:23:50Wykonywaliśmy rozkazy!
00:23:51Żamli się, idioto!
00:23:53Jakie rozkazy?
00:23:54Jakie rozkazy?
00:23:57Okej.
00:23:58Wygląda na to, że muszę coś złamać.
00:24:00O!
00:24:01Stop!
00:24:02Proszę, proszę!
00:24:05Powiem ci wszystko!
00:24:07Nick Wolkow jest w rosyjskiej mafii!
00:24:11Kazał nam tu przyjść, bo nie chciała sprzedać!
00:24:13Hmm, rosyjska mafia, tak?
00:24:16Powiedz Nickowi Wolkowi, że Sebastian Klein się zbliża!
00:24:23DZIENNIKOWS
00:24:24Au!
00:24:29Przepraszam.
00:24:31Za co przepraszasz?
00:24:34Nie powinnam chcieć sprzedawać twojego prezentu.
00:24:38Zmieniłam zdanie, nie mogłam tego zrobić.
00:24:41Za to przepraszasz?
00:24:43Tak, nie dlatego jesteś zły?
00:24:47Nie, nie jestem zły, bo jeśli miałaś problemy finansowe, to powinnaś mi powiedzieć.
00:24:52Jestem twoim mężem!
00:24:53Dlaczego nic nie powiedziałaś? Mogła ci się stać krzywda!
00:24:56A gdyby mnie tam nie było, co ci chodziło po głowie?
00:24:58Mój mąż?
00:24:59Tak!
00:25:00To ty mówiłeś, że to wszystko jest udawane i powinniśmy się rozwieść!
00:25:05Co miałam zrobić?
00:25:07Odrzucili mnie z BME, bo rekruter mnie nienawidzi!
00:25:10Wyszłam za obcego człowieka!
00:25:12Bo moja mama jest w szpitalu, a ja nie mam za co opłacić jej leczenia!
00:25:16Tonę w długach, próbując wszystko spłacić!
00:25:19Nie wiem, co mam robić Sebastian, staram się jak mogę!
00:25:31Staram się jak mogę!
00:25:42Przepraszam, że się na ciebie zdenerwowałem.
00:25:46Sebastian...
00:25:48I...
00:25:49Co mówiłaś o tym, że wyszłaś za mnie za mąż z powodu leczenia twojej mamy?
00:25:55W zeszłym tygodniu poszłam prosić ojca o pieniądze.
00:26:00Kiedy poszłam go o to poprosić, on...
00:26:09Ok, czyli...
00:26:11Twój ojciec wciąż ci nie zapłacił, tak jak obiecał, a rozmowa kwalifikacyjna w BME została zsabotowana, dlatego chciałaś sprzedać te
00:26:19buty?
00:26:21Tak...
00:26:21Ale w porządku.
00:26:23Moja przyjaciółka, Sara, załatwiła mi kilka rozmów o pracę i... niedługo coś znajdę.
00:26:28Czemu po prostu nie przeprowadzimy się jutro do miasta?
00:26:31Jutro?
00:26:33Czemu po prostu nie przeprowadzimy się jutro do miasta?
00:26:35Będzie ci dużo łatwiej znaleźć pracę, a zresztą wiesz, jakoś sobie poradzimy.
00:26:40Jutro?
00:26:41Tak.
00:26:42Ale... skąd weźmiemy pieniądze?
00:26:47Mój kolega wyjechał z miasta i chce, żebym popilnował mu mieszkania.
00:26:51Serio?
00:26:52Tak.
00:26:54To wspaniale!
00:26:56Tak. Słuchaj, Natalie.
00:27:00Jestem twoim mężem. Zapomnij o tym, co mówiłem wcześniej.
00:27:05Możesz na mnie polegać.
00:27:07Dobrze?
00:27:17O rany, Sebastian. Mieszkanie twojego kumpla jest piękne.
00:27:22Musi być naprawdę bogate.
00:27:25Tak. Paniczek z bogatej rodziny, więc to tylko jedno z jego wielu mieszkań.
00:27:30Cóż, przekaż, że jest w dobrych rękach.
00:27:32Jak wróci, będzie wyglądało dokładnie tak, jak je zostawił.
00:27:36Na pewno mu to przekażę.
00:27:40Eee, przepraszam, muszę odebrać.
00:27:43Jak tylko skończę mój plan, powiem jej prawdę.
00:27:50Doktorze Sorian, czy wszystko okej z moją mamą?
00:27:52Natalie, wszystko w porządku. Leczenie pani matki idzie bardzo dobrze.
00:27:56Chodzi o płatności. Niedługo je ureguluje, obiecuję. Muszę tylko to wszystko ogarnąć i...
00:28:02Widzę, że rachunek został już w całości opłacony.
00:28:05W całości? Przez kogo?
00:28:09Zobaczmy. Przez George'a Queen'a.
00:28:13Tak się cieszę, że to słyszę. Dziękuję, doktorze Sorian.
00:28:18Co ty tu do cholery znowu robisz?
00:28:22Jeśli przyszłaś błagać nas o pieniądze, to ich nie mamy.
00:28:25Pieniądze? Przyszłam podziękować tacie za opłatę rachunków.
00:28:28Nie odbiera ode mnie telefonów.
00:28:30Co? Ten drań... George... George?
00:28:38Jak się miesz działać za moimi plecami i opłacać rachunki medyczne swojej żony?
00:28:42Co? Ja... Ja...
00:28:43Mamy teraz takie kłopoty finansowe, a ty wciąż myślisz o niej?
00:28:48Chcesz rozwodu? O to ci chodzi?
00:28:52Kłopoty finansowe?
00:28:56Jak się miesz działać za moimi plecami i opłacać rachunki medyczne swojej żony?
00:29:01Co? Ja... Ja...
00:29:02Mamy teraz takie kłopoty finansowe, a ty wciąż myślisz o niej?
00:29:07Chcesz rozwodu? O to ci chodzi?
00:29:10Kłopoty finansowe?
00:29:12Słuchaj, ostatnio jest ciężko. Jasne?
00:29:14Moje kontrakty są odwoływane jeden po drugim bez żadnego powodu.
00:29:18Słyszałaś?
00:29:18Jeśli przyszłaś błagać o pieniądze, to wynocha.
00:29:22Gdybyś miała choć trochę przyzwoitości, to poprosiłabyś męża, żeby nam pomógł.
00:29:26Wiem, że to Benkart, ale wciąż jest członkiem rodziny Klein.
00:29:29Prawda? Mógłby chociaż raz na coś się wam przydać.
00:29:32Nie waż się tak mówić o moim mężu.
00:29:34I nie, nie przyszłam tu po pieniądze.
00:29:35Rachunki są już zapłacone.
00:29:37Chwila, chwila. Nie, nie, nie, nie. Przysięgam. To nie ja zapłaciłem rachunki.
00:29:50Cassie, kochanie...
00:29:51Hmm?
00:29:51Nie mówiłaś, że jakiś facet z FBI zaprasza cię na randki?
00:29:56Co? A co?
00:29:58Poproś go, żeby sprawdził te płatności i zobaczył, kto zapłacił rachunki za matkę Natalie.
00:30:06Jeśli się dowiem, że twój ojciec mi okłamał to urządzemu piekło.
00:30:13W sumie to już się pogubiłam. Twój ojciec opłacił już to leczenie, czy nie?
00:30:19Nie wiem. Chyba tak. Ale tak bardzo boi się Loren, że powiedział, że nie. To jedyne wyjaśnienie, co nie?
00:30:28Cóż, dopóki leczenie opłacone, reszta się nie liczy.
00:30:34Tak.
00:30:35Czuję jakby kamień właśnie spadł mi z serca.
00:30:40Teraz muszę tylko znaleźć pracę w mieście i żyć pełnią życia.
00:30:44Przecież załatwiłam ci dwie rozmowy o pracę na przyszły tydzień. Zapomnij o BM. Nie zasługują na ciebie.
00:30:50Tak. Ale jestem trochę rozczarowana. BM to firma moich marzeń.
00:30:55Spójrz, w zaledwie trzy lata wzięli Dolinę Krzemową szturmem.
00:31:00Założyciel musi być geniuszem.
00:31:02Geniuszem i tajemniczym facetem.
00:31:05Okej, nikt nie wie jak wygląda. Znają tylko imię Basz Maje.
00:31:11Poza tym na mieście gadają, że handluje bronią z Rosjanami.
00:31:17Dlatego nie rzuca się w oczy i dlatego mógł sfinansować swoje firmy bez inwestorów.
00:31:23Coś ty.
00:31:24Ta.
00:31:27Uuu, zobaczmy.
00:31:30O mój Boże.
00:31:32Co?
00:31:34Właśnie dostałam odpowiedź z działu kadr BM. Dostałaś pracę.
00:31:40O mój Boże!
00:31:44O mój Boże!
00:31:46He he he.
00:31:49He he he.
00:31:55Zamknięte!
00:32:02Mówiłem, że zamknięte. Czemu dalej waliłeś w te drzwi?
00:32:05Słuchaj stary! Mówiłem, że zamknięte!
00:32:07Oh!
00:32:19Codo!
00:32:21Kim ty kurwa jesteś?
00:32:23Post mnie, bo inaczej cię zabiję.
00:32:26Powinieneś się mnie spodziewać, pani Wolgow.
00:32:29Mówiłem, że przyjdę.
00:32:31Nie wiem kim ty kurwa...
00:32:35...mówiłem.
00:32:36Zaraz, chwilę.
00:32:39Jesteś chłopakiem.
00:32:40Tej małej suki!
00:32:43Nigdy więcej nie waż się tak mówić o mojej żonie.
00:32:49Bo cię zabiję.
00:32:52Wiesz kim ja jestem?
00:32:54Na wpływowych znajomych.
00:32:57Zadarli z niewłaściwą osobą.
00:33:01Wpływowi znajomi tak?
00:33:05Niech zgadnę.
00:33:07Peter Romanow?
00:33:10Znasz...
00:33:12Znasz Pitera?
00:33:14No to wiesz, żeby nie zadzierać z bratwą!
00:33:18Może po prostu zadzwonimy sobie do Pitera.
00:33:27Pani Majers!
00:33:29Czemu zawdzięczam tę przyjemność?
00:33:31Peter, mam tu twojego kolegę.
00:33:35Nick Wolko.
00:33:39Okazał brak szacunku mojej żonie.
00:33:42Jestem bardzo, bardzo wkurzony.
00:33:47Okazał brak szacunku mojej żonie.
00:33:51I jestem bardzo, bardzo wkurzony.
00:33:54Panie Majers!
00:33:55Tak mi przykro z powodu klopotów, które sprawił.
00:33:58Chcę pod, żebym się go pozbył?
00:34:00Peter, nie dramatyzujmy.
00:34:04Chcę tylko, żeby coś dla mnie zrobił.
00:34:07Wtedy będziemy kwita.
00:34:08W porządku?
00:34:12Oczywiście, panie Majers.
00:34:14Wszystko, czego pan chce.
00:34:24Słyszysz to, chłopcze?
00:34:27Czy...
00:34:29Peter nazwał cię...
00:34:31...płodem Majorsym?
00:34:33Słyszałeś o mnie.
00:34:39Jesteś...
00:34:41...Basz Majors?
00:34:47Jestem...
00:34:48...Basz Majors.
00:34:59Wow!
00:34:59O, hej, jesteś.
00:35:01Tak.
00:35:02Samą porę na kolację.
00:35:03O, z jakiej to okazji?
00:35:05Poczekaj, a się dowiesz.
00:35:07Hmm.
00:35:13Dziękuję.
00:35:16Zgadnij, co?
00:35:18Co?
00:35:19Dostałam się do BM Enterprise.
00:35:21Naprawdę?
00:35:22Wspaniale.
00:35:23To szaleństwo.
00:35:25Myślałam, że Serena mnie obleje.
00:35:26A mój tata zapłacił za leczenie mojej mamy?
00:35:29Czuję, że moje życie wywraca się do góry nogami i wszystko idzie naprawdę dobrze.
00:35:35Sebastian, chyba przynosisz mi szczęście.
00:35:40Tak.
00:35:42Słuchaj.
00:35:43Natalie, chodzi o to, że...
00:35:45Zdrówko.
00:35:47Zdrówko.
00:35:59Zdrówko.
00:36:00Beby, You can take my word.
00:36:04You haven't gotta hurt no more.
00:36:06Things about to get much better.
00:36:10I want to make this forever.
00:36:14I want to make this forever...
00:36:17O, wow!
00:36:18Chyba potrzebujemy kolejnego.
00:37:20Zatrzymaj się, daj mi sekundę. Posłuchaj, posłuchaj, dobrze?
00:37:23No, więc ożeniłem się stołą z powodu tego pominięcia pokoleniowego w funduszu powierniczym.
00:37:36Moi dziadkowie ze strony matki to wszystko zorganizowali.
00:37:43Wiesz, ich rodziny to Myers i Quinn i nazwisko panińskie mojej matki to Myers, stąd wzięło się BM, jak w
00:37:52nazwie firmy, wiesz.
00:37:55Natalie? Natalie? Natalie? Natalie? Natalie?
00:38:09Hehehe.
00:38:14Jest to tylko jedna sypialnia. Będziemy chyba spać razem.
00:38:18Ja nie jestem gotowa. Ledwo się znamy. Nie powinniśmy zaczekać.
00:38:24A kiedy odblokują fundusz powierniczy, będziemy mogli się rozwieść.
00:38:29Zgoda.
00:38:30Umowa stoi.
00:38:31Wiem, że jeśli chcemy wieść dobre życie, musimy planować finanse.
00:38:36Zacznę zarabiać.
00:38:38I nas utrzymywać?
00:38:39Oczywiście. To w końcu twój dom.
00:38:42Muszę się jakoś dołożyć.
00:38:44W końcu jesteśmy małżeństwem.
00:39:00Nie, nie. Daniel, upewnij się, że wszystko jest gotowe.
00:39:04Niedługo będę musiał zarzucić sieć.
00:39:17Kyle! Zatrudniłeś Natalie Quinn.
00:39:20Dlaczego zgłasza się pierwszego dnia do pracy, skoro wyraźnie powiedziałam HR-om, że oblała rozmowę kwalifikacyjną?
00:39:26O czym ty mówisz? Wiesz, że nie zajmuje się rekrutacją.
00:39:30Chwileczkę.
00:39:31Co jest?
00:39:33Jej zatrudnienie przyszło do zbiura prezesa.
00:39:54O, hej Serena.
00:39:56Nie wiem, komu musiałaś obciągnąć, żeby dostać tę robotę.
00:40:00Ale żebyś wiedziała, że mamy surowe zasady w firmie i każdy, kto nie dokona sprzedaży w ciągu pierwszego miesiąca, wylatuje.
00:40:06Co proszę?
00:40:07Słyszałaś.
00:40:08A teraz przynieś mi te raporty klientów na biurko do jutra rana.
00:40:16Co proszę?
00:40:17Słyszałaś.
00:40:17A teraz przynieś mi te raporty klientów na biurko do jutra rana.
00:40:35Dzień dobry, tu Natalie Queen z BM Enterprise.
00:40:38Dzwonię, by zapytać, czy byłby pan...
00:40:41Dzień dobry, tu Natalie Queen z BM Enterprise.
00:40:44Mogę mówić z panem Luisem?
00:40:47Halo?
00:40:50Halo?
00:41:03Kogo ja widzę? Natalie Queen.
00:41:06Kyle.
00:41:08Dawno się nie widzieliśmy.
00:41:12Kogo ja widzę? Natalie Queen.
00:41:16Dawno się nie widzieliśmy.
00:41:18Kyle, co ty tu robisz?
00:41:21Słyszałem, że dołączyłaś.
00:41:22Oczywiście musiałem wpaść i się przywitać.
00:41:24Co?
00:41:25Miło cię znów widzieć, Kyle.
00:41:28Wiesz, Natalie, w BM panuje ostra konkurencja.
00:41:31Jeśli nie będziesz sprzedawać, to...
00:41:34jesteś skończona.
00:41:36Wierzę, że dam radę przetrwać.
00:41:38Natalie, w skarbie z moją pozycją mogę dać ci forę.
00:41:45Wiesz, w ten piątek jest coroczna impreza firmowa.
00:41:49Będzie tam cała góra.
00:41:51Z rana nie może iść, więc mogę cię zabrać ze sobą.
00:41:56Oprowadzić?
00:41:57Wiesz, o co chodzi.
00:42:06Nie, dziękuję.
00:42:08Sama sobie poradzę.
00:42:10Ale muszę już iść,
00:42:12bo mój mąż
00:42:13na mnie czeka.
00:42:23Jak tam pierwszy dzień pracy?
00:42:25Trochę stresujący,
00:42:27ale nie martw się.
00:42:28Mam wszystko pod kontrolą.
00:42:33Sebastian,
00:42:34wiesz, jest ta
00:42:35doroczna impreza firmowa
00:42:38w piątek.
00:42:39Wszyscy idą i można kogoś zaprosić.
00:42:41Chciałbyś może ze mną pójść?
00:42:44O, a planujesz iść?
00:42:46No tak.
00:42:47Może będzie tam Bashmeyers?
00:42:49I w końcu ujawni swoją tożsamość?
00:42:53Bashmeyers.
00:42:54Ja nie...
00:42:55O Boże.
00:42:56Nie mów, że nie wiesz.
00:42:59Dobra, już ci wszystko opowiadam.
00:43:02Jest taki facet.
00:43:04Daniel Walters, on tym zarządza.
00:43:06Ale założyciel to jakiś tajemniczy facet.
00:43:09Nazywa się Bashmeyers.
00:43:10Nikt nie wie, kim jest,
00:43:11jak wygląda, ile ma lat?
00:43:13Nic.
00:43:14I krążą plotki,
00:43:16że należy do rosyjskiej mafii.
00:43:19O kurwa.
00:43:28Mamo.
00:43:33Pamiętasz, jak prosiłaś mnie, żebym sprawdziła opłatę za szpital?
00:43:36Czy na pewno są od taty?
00:43:37Tak.
00:43:38Masz jakieś wieści?
00:43:39Czy to on?
00:43:41Więc nazwisko na rachunku było taty.
00:43:45Wiedziałam.
00:43:46Ten ster drań mnie okłamał.
00:43:48Zaraz mówię, garne.
00:43:49Czekaj, mamo.
00:43:51Pieniądze nie pochodziły z konta taty.
00:43:57To numer konta, z którego zapłacono za szpital.
00:44:00To nie jest konta taty.
00:44:01Mógł więc poprosić kogoś innego,
00:44:03żeby to zrobił, by chronić własny tyłek.
00:44:05Prawda?
00:44:06Też tak myślałam.
00:44:07Więc trochę pogrzebałam
00:44:10z moim kolegą z FBI
00:44:12i konto należy do Daniela Waltera.
00:44:17Daniel Walter?
00:44:19Mhm.
00:44:20Tego prezesa BM Enterprise?
00:44:23Mamo, coś tu nie gra.
00:44:39Jest prawie dziewiąta.
00:44:41Dlaczego dopiero teraz przychodzisz?
00:44:43Bo zaczynam o dziewiątej.
00:44:44Kiedy ja zaczynałam?
00:44:46Przychodziłam wcześniej.
00:44:48Robiłam wszystkim kawę.
00:44:49Postaw coś kolegom, Natalii,
00:44:51a może nawet znajdziesz przyjaciół.
00:44:54Dobrze, Serena.
00:44:55Mogę ci zrobić kawę.
00:44:56Jaką chcesz?
00:44:57Tylko mnie.
00:44:59Mamy 20 osób w dziele sprzedaży.
00:45:01Zamów dla wszystkich
00:45:03i nie zapomnij o panu Walterze, prezesie.
00:45:05O!
00:45:06Wysłałam ci listę zamówień.
00:45:10Migusiem.
00:45:35Cześć.
00:45:37Cześć.
00:45:39Cześć.
00:45:40Chcę zapytać, na którym piętrze urzęduje panu Walter.
00:45:43Jest pani umówiona z panem Wolterem?
00:45:46Nie.
00:45:47Ale to bardzo ważne.
00:45:51Bardzo mi przykro.
00:45:53Bez zaproszenia nie mogę pomóc.
00:46:03Przepraszam.
00:46:09Jestem w ciąży z jego dzieckiem.
00:46:11A on...
00:46:13A on...
00:46:14Nie chce wziąć odpowiedzialności i...
00:46:16Po prostu mnie zostawił.
00:46:19Jestem w korupce.
00:46:21Przepraszam.
00:46:22Moja ostatnia szansa, żeby do niego dotrzeć.
00:46:24O mój Boże...
00:46:27O mój Boże...
00:46:28Proszę pani, tak mi przykro, ale naprawdę nie mogę pani wpuścić.
00:46:32Ryzykuję posadą.
00:46:35Ale...
00:46:35Ale...
00:46:36Ale miejsce parkingowe pana Woltera to 3A.
00:46:41Powinna pani tam iść i na niego poczekać.
00:46:44Tylko nie mów, że to ja.
00:46:48Dziękuję.
00:46:50Dziękuję bardzo.
00:46:53Ja po prostu...
00:46:543A.
00:46:553A.
00:46:563A.
00:46:563A.
00:46:57Dziękuję.
00:47:24Przeniosłeś panu Wolterowi Americano.
00:47:26Tak, tak było na liście.
00:47:29Ach, moja wina musiałam za szybko pisać.
00:47:31Nie, pan Wolter uwielbia lata z orzechami laskowymi, więc jedź, zamów jeszcze raz.
00:47:36Żartujesz?
00:47:37Mam swoją pracę.
00:47:39Co może być ważniejsze niż kawa dla prezesa?
00:47:42Poza tym to pewnie twoja jedyna szansa, żeby pokazać się panu Wolterowi, więc idź po drugą i przynieś mu ją
00:47:48do gabinetu.
00:47:49Na końcu korytarza.
00:48:04Hmm, chyba nie ma go w gabinecie.
00:48:08Zostawię mu kawę.
00:48:10Panie Wolter, jest pan tam?
00:48:11Tam przyniosłam.
00:48:13Sebastian, co ty tu robisz?
00:48:18Panie Wolter, jest pan tam?
00:48:20Przyniosłam.
00:48:22Sebastian, co ty tu robisz?
00:48:25Dlaczego nie powiedziałeś mi wcześniej, że ubiegasz się o stanowisko asystenta?
00:48:28O, chciałem ci zrobić niespodziankę.
00:48:30Gdyby pan Wolter mnie nie zatrudnił, nie chciałem, żebyś była rozczarowana.
00:48:35Prawda, tak, dokładnie tak.
00:48:37Panno Queen, to znaczy Natalie, prawda?
00:48:42Czego mówiłaś, że potrzebujesz?
00:48:44O, em, przyszłam przynieść panu kawę.
00:48:48Eee...
00:48:49O, moja menadżerka Serena poprosiła mnie, żebym kupiła kawę dla zespołu.
00:48:53W tym dla pana.
00:48:55Nie liczę na żadną przysługę, czy coś.
00:48:58Szef mnie zabije.
00:49:00Wiesz co?
00:49:01Tak naprawdę nie przepadam za kawą.
00:49:04Może damy ją twojemu mężowi?
00:49:06O, naprawdę?
00:49:08Bo, em, moja menadżerka powiedziała, że uwielbia pan orzechowe latte.
00:49:13Czekaj.
00:49:14Mam śmiertelną alergię na orzechy.
00:49:23Panie Wolter, o Boże!
00:49:25Pomocy!
00:49:26Mój, mój epipen jest w torbie.
00:49:31Mam panie Wolter, proszę poczekać.
00:49:33Panie Wolterze!
00:49:34O, mój Boże, Natalie, co ty kurwa zrobiłaś?
00:49:47Panie prezesie, jak się pan czuje?
00:49:50Ach, lepiej.
00:49:52Ty, ty to zrobiłaś panu prezesowi.
00:49:55Próbujesz zabić pana Woltera.
00:49:58Próbuję go zabić?
00:50:00To ty mi kazałaś przynieść mu orzechowe latte.
00:50:03Nic takiego nie zrobiłam.
00:50:05Wyraźnie ci powiedziałam, żebyś przyniosła panu Wolterowi Americano i zaznaczyłam, że jest uczulony na orzechy laskowe.
00:50:11Widzisz?
00:50:12Panie Wolter, powiedziała mi, żeby kupiła panu Americano.
00:50:17Panie Wolter, o mało pan dzisiaj nie zginął.
00:50:20Natalie musi być zwolniona.
00:50:22Nie możemy mieć kogoś tak źle pracującego w naszej firmie.
00:50:25I myślę, że powinniśmy ją pozwać.
00:50:30Ty, ty to zrobiłaś panu Wolterowi.
00:50:33Próbujesz zabić pana Woltera.
00:50:36Próbuję go zabić?
00:50:39To ty mi kazałaś przynieść mu orzechowe latte.
00:50:42A?
00:50:42Nic takiego nie zrobiłam.
00:50:44Wyraźnie ci powiedziałam, żebyś przyniosła mu Americano i zaznaczyłam, że jest uczulony na orzechy laskowe.
00:50:49Panie Wolter, proszę samemu zobaczyć.
00:50:51Powiedziałam jej, żeby przyniosła panu Americano.
00:50:55Panie Wolter, o mało pan dzisiaj nie zginął.
00:50:59Natalie musi być zwolniona.
00:51:01Nie możemy mieć kogoś tak źle pracującego w naszej firmie.
00:51:04I myślę, że powinniśmy ją pozwać.
00:51:07Co do diabła, Natalie.
00:51:08To nie wygląda na coś, co byś zrobiła.
00:51:11Co ty do cholery sobie myślałaś?
00:51:12Zawsze taka była. Byłeś zbyt ślepy, by to zobaczyć.
00:51:15Masz rację.
00:51:18Nie możemy mieć kogoś tak złego w firmie.
00:51:22Serina?
00:51:24Jesteś zwolniona.
00:51:31Serina?
00:51:33Jesteś zwolniona.
00:51:35Co?
00:51:36Panie Wolter i ja...
00:51:38Moja wina musiałam za szybko pisać.
00:51:40Nie, pan Wolter uwielbia latę z orzechami laskowymi, więc...
00:51:44Jedź, zamów jeszcze raz.
00:51:45Panie Wolter, to nie ja.
00:51:46Nie wierz jej, to nie ja.
00:51:48Panie Wolter, powinniśmy ją pozwać za próbę morderstwa?
00:51:51Kochanie, kochanie, zrób coś, to nie ja.
00:51:54Panie Wolter, przysięgam, że nie mam z tym nic wspólnego.
00:51:59Nie mogę poślubić kogoś takiego jak ty.
00:52:01Nie, to koniec.
00:52:19No dalej, gdzie on do cholery jest?
00:52:25Czy to nie Sebastian Klein?
00:52:27Co on tu do cholery robi?
00:52:30Szefie, poczekaj.
00:52:33Czy Daniel Wolter właśnie nazwał Sebastiana Kleina szefem?
00:52:41Szefie, poczekaj.
00:52:44Wszystko poszło dobrze?
00:52:46Tak.
00:52:46Pana żona to mądra kobieta.
00:52:49Prąd zadziałał.
00:52:50Serina zwolniona i zerwała z Kylem.
00:52:52Oczywiście, że jest.
00:52:53Jest moją żoną.
00:52:55A, i przy okazji pozbądź się Kyle'a.
00:52:57Nie mogę mieć tchórza w firmie.
00:52:59Zwłaszcza takiego, co zostawia narzeczoną, żeby ratować dupsko.
00:53:03Jasne, szefie.
00:53:04Zdolności bez charakteru są bezwartościowe.
00:53:07A, i piątkowa impreza firmowa.
00:53:09Tak, będę na niej.
00:53:11I wezmę też Natalii.
00:53:13Powiem jej prawdę.
00:53:15Czy wszystko idzie zgodnie z planem?
00:53:17Wszystko jest gotowe.
00:53:20Jeszcze tylko kilka dni.
00:53:22I w końcu dostanę to, na co zasługuję.
00:53:26Dziękuję za wszystko, Daniel.
00:53:28Szczerze.
00:53:30To był Zaszczyt.
00:53:31W kontakcie.
00:53:32Tak.
00:53:32Okej.
00:53:41Sebastian Klein.
00:53:45Basz Majers.
00:53:47Sebastian Klein to Basz Majers.
00:53:58Mój Boże!
00:54:01Sebastian Klein to Basz Majers?
00:54:04A, to takie niesprawiedliwe!
00:54:07No ja powinnam była poślubić Sebastiana Kleina!
00:54:09Dał nam tylko pół miliona ze swojego funduszu, a jest wart miliardy.
00:54:14Chyba, że Natalii jeszcze o tym nie wie.
00:54:17Nie, słyszałaś go, powie jej w piątek na jakiejś imprezie firmową.
00:54:24Kasi, tym razem posłuchaj mamusi.
00:54:27Pomogę ci zdobyć Sebastiana Kleina.
00:54:48Kasi, tym razem posłuchaj mamusi.
00:54:56Tak, panie Majers, zrobiłem, jak pan prosił.
00:55:06Tak, panie Majers.
00:55:07Wciąż jesteś, później tam.
00:55:10Hmm.
00:55:11Jack, Tony, are you hungry?
00:55:15Do you want to eat something?
00:55:16Mr. Klein, what does it mean?
00:55:19Did you want me and Tony to eat lunch?
00:55:23Let's go and tell us what you want.
00:55:26Mr. Daniel, if Jack and Tony are hungry,
00:55:31we can go to interest.
00:55:43Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:55:47Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:55:50Mr. Klein, I want to remind you,
00:55:51we are the biggest members of Klein Enterprise.
00:55:54Mr. Daniel, I don't want you to eat with us.
00:55:57Mr. Daniel, let us know that it didn't happen.
00:56:01Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:04Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:06Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:11Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:12Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:15Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:18Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:21Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:23Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:26Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:28Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:28Mr. Daniel, what would you like to say to you?
00:56:33Jack, what would you say your wife, if I showed you a picture?
00:56:38Where do you have it?
00:56:39If I don't mind, it just happened to you.
00:56:42Do you agree?
00:56:42Do you agree?
00:57:03Wiem, że tak było.
00:57:05Naprawdę wiem.
00:57:09I wiem też, że próbowałeś pozbyć się swojej kochanki.
00:57:14Ale ona nie chce odejść.
00:57:16O tym też wiesz?
00:57:18Oczywiście, że o tym wiemy.
00:57:22Zdrada to ryzykowny biznes, przyjaciel.
00:57:25Nie rób tego więcej.
00:57:29O tym też wiesz?
00:57:31Oczywiście, że o tym wiemy.
00:57:35Zdrada to ryzykowny biznes, przyjaciel.
00:57:38Nie rób tego więcej.
00:57:41A co tam? Dam ci coś w gratisie.
00:57:45Dam ci nagrodę, jeśli przekażesz wszystkie te udziały.
00:57:49A ja się jej pozbędę.
00:57:51A ty będziesz mógł wrócić do udawania kochanego, wiernego męża, którego do tej pory grałeś.
00:57:56Co ty na to?
00:58:01Dziękuję, panie Klein.
00:58:02Dziękuję.
00:58:03Nie ma za co.
00:58:06Czym zamierzasz mnie szantażować?
00:58:08O, nic na ciebie nie mam, Tony.
00:58:11Ale ostatnio coś mnie zainspirowało.
00:58:15Widzisz, niedawno odkryłem, że jesteś śmiertelnie uczulony na krewetki.
00:58:20A jeśli nie przekażesz reszty swoich udziałów, to Daniel wepchnie ci jedną z tych krewetek do gardła.
00:58:29Z przyjemnością, panie Klein.
00:58:36No, widzisz jakie to było proste?
00:58:41Na zdrowie!
00:58:43Daniel?
00:59:05Hej Sebastian, możesz tu podejść na...
00:59:07Hej żonko, co porawiasz?
00:59:09Babskie sprawy. Gdzie byłeś?
00:59:12Miałem... spotkanie z ziomkami.
00:59:15Chciałabym kiedyś ich poznać.
00:59:17Pewnie.
00:59:18W każdym razie, którą sukienkę powinnam włożyć?
00:59:22Chyba powinnaś je przymierzyć dla mnie.
00:59:46Świetnie ci w tej sukience.
00:59:51Muszę ci coś powiedzieć na temat jutrzejszej imprezy.
00:59:55Powiedz mi po tym, jak przymierzę twoje sukienki.
00:59:58Zostały mi jeszcze dwie.
00:59:59Cóż, w takim razie mogę ci pomóc zdjąć te pierwsze.
01:00:29KONIEC
01:00:36KONIEC
01:00:38Sebastianie Kleinie...
01:00:40Znam twoją prawdziwą tożsamość.
01:00:42A może powinnam powiedzieć Bashmeyers?
01:00:45Jak się dowiedziałaś?
01:00:46Jeśli chcesz wiedzieć, przyjdź do hotelu Ritz-Carlon.
01:00:50Pokój 808.
01:00:51Masz 30 minut.
01:00:55KONIEC
01:00:55KONIEC
01:00:55KONIEC
01:00:55KONIEC
01:00:55KONIEC
01:00:55KONIEC
01:00:57KONIEC
01:00:57KONIEC
01:00:59KONIEC
01:01:01KONIEC
01:01:01KONIEC
01:01:01KONIEC
01:01:02KONIEC
01:01:14KONIEC
01:01:15KONIEC
01:01:16KONIEC
01:01:16KONIEC
01:01:18KONIEC
01:01:21KONIEC
01:01:32KONIEC
01:01:36KONIEC
01:01:38KONIEC
01:01:39Sebastian, gdzie jesteś?
01:01:47Lauren?
01:01:53Sebastian cię nie kocha, Natalie.
01:01:57Natomiast Cassy...
01:02:01PlayStation
01:02:01To ona miała poślubić Sebastiana w pierwszej kolejności.
01:02:10Co chcesz powiedzieć?
01:02:14Rozwiedź się!
01:02:17I znikaj!
01:02:35Natalie, próbowałem się do Ciebie dodzwonić ze sto razy. Gdzie byłaś?
01:02:41Halo?
01:02:44Porozmawiasz ze mną? O co chodzi?
01:02:46Zejdź mi z drogi, Sebastian.
01:02:47Hej, czekaj, czekaj! Porozmawiaj ze mną przez sekundę, co jest?
01:02:51Mój prawnik, wyślę Ci papiery rozwodowe. Podpisz je i tyle było po nas.
01:02:54No ale czekaj! Porozmawiaj ze mną, okej? Co się dzieje?
01:02:58Jeśli chodzi o wczorajszą noc, mogę to wyjaśnić.
01:03:02Wiele się wydarzyło.
01:03:05Co tu jest do wyjaśniania?
01:03:08To była ustawka. Rozumiesz? Twoja siostra dzwoniła wczoraj wieczorem, by spotkać się ze mną w hotelu i porozmawiać.
01:03:15Dodała mi czegoś do drinka, a gdy się obudziłem zadzwoniłem do Ciebie, ale nie odebrałaś!
01:03:19Wiem.
01:03:21I co z tego?
01:03:22Nie jestem głupia.
01:03:24Wiem, do czego zdolna jest Cassie i ta jej okropna matka.
01:03:27Ale wiem też, że Cassie i Loren nie zrobiłyby tego, gdyby nie dowiedziały się o Tobie czegoś, czego wcześniej nie
01:03:33wiedziały.
01:03:34Więc połączyłam kropki.
01:03:36Czemu rachunki mamy zostały spłacone?
01:03:38Czemu nagle zostałam przyjęta do BM Enterprise?
01:03:42Czemu byłeś w biurze Daniela tamtego dnia?
01:03:44No i ten dom!
01:03:46Ten dom zdradził Cię najbardziej.
01:03:49Sprawdziłam to.
01:03:51Należy do Sebastiana Kleina.
01:03:53A może do Basza Mayersa?
01:04:06Cześć, mamo.
01:04:09Jak się czujesz?
01:04:12Cześć, kochanie.
01:04:14Jak Ci idzie w nowej pracy?
01:04:18Dobrze.
01:04:19Jest dobrze.
01:04:21Chyba już nie będę tam pracować.
01:04:25Dlaczego?
01:04:27Nie podoba Ci się?
01:04:29Nie, to nie to.
01:04:31Po prostu...
01:04:32Chyba wrócę na studia.
01:04:34W whole thing again at all time.
01:04:37We're here to evacuation.
01:04:38To shelter.
01:04:39I'm...
01:04:40Kochanie...
01:04:42Podgłośnij telewizor.
01:04:49W wyniku korporacyjnego zamachu stanu, Sebastian Klein, nieślubny syn rodziny Kleinów, przejął pozycję największego udziałowca.
01:04:57Pozornie z dnia na dzień.
01:04:59Całe Imperium Klein jest teraz pod nowym kierownictwem.
01:05:02Co więcej, ceny akcji wzrosły o 32%, gdy Sebastian Klein wyszedł z cienia
01:05:07i okazało się, że jest nikim innym jak samym Bassem Majersem.
01:05:14Wygląda na to, że ten miły chłopak w końcu osiągnął to, co sobie zamierzył.
01:05:20Mamo, znasz go?
01:05:23Oczywiście. To twój mąż.
01:05:29Kiedy zamierzałaś mi powiedzieć?
01:05:34Natalii, w życiu wszyscy mamy sekrety.
01:05:38Czasem mamy je, bo chcemy chronić naszych bliskich.
01:05:41Tak jak ty nie chciałaś mi powiedzieć o swoim małżeństwie z Sebastianem.
01:05:50Natalii, w życiu wszyscy mamy sekrety.
01:05:54Czasem mamy je, bo chcemy chronić naszych bliskich.
01:05:58Tak jak ty nie chciałaś mi powiedzieć o swoim małżeństwie z Sebastianem.
01:06:02Odwiedził mnie w szpitalu.
01:06:05Powiedział mi, że uczyni cię najszczęśliwszą dziewczyną na świecie.
01:06:09Ale najpierw musi coś zrobić dla swojej matki.
01:06:12Ma na imię Stefani Majers.
01:06:14A gdy już to osiągnie, powiedział mi, że da ci prawdziwy ślub i prawdziwy dom.
01:06:21To dobry chłopak, Natalii.
01:06:23Dźwiga na swoich barkach ciężar całego świata.
01:06:26Potrzebuje tylko odrobinę miłości.
01:06:29Proszę panią! Proszę panią!
01:06:32O, przepraszam.
01:06:40Gotowa do wyjścia?
01:06:42Eee, tak.
01:06:50Gotowa do wyjścia?
01:06:51Eee, tak.
01:06:53Natalii! Natalii! Czekaj, czekaj, czekaj chwileczkę! Proszę, nie odchodź!
01:06:57Dobra? Słuchaj, przepraszam, że nie powiedziałem ci prawdy wcześniej,
01:06:59ale próbowałem ci powiedzieć tyle razy.
01:07:02Okej, ale nie wiem, po prostu się bałem.
01:07:05No i... słuchaj.
01:07:08Kiedy moja mama zmarła, jedyne czego chciałem,
01:07:12to po prostu odzyskać Klein Enterprise.
01:07:15I zrobiłem to. Wszystko poszło zgodnie z planem.
01:07:17Oprócz ciebie.
01:07:19Bo ciebie nie było w moich planach, Natalii.
01:07:23Ale jesteś najlepszym, co mnie w życiu spotkało.
01:07:28Więc...
01:07:29Czy...
01:07:30Czy możesz dać mi drugą szansę?
01:07:33Możemy...
01:07:33Nie wiem, zacząć odmowa?
01:07:37Czy...
01:07:37Czy możesz dać mi drugą szansę?
01:07:40Możemy...
01:07:41Nie wiem, zacząć odmowa?
01:07:48Sebastian, poczekaj z tym.
01:07:50No niech zgadnę.
01:07:51Już nie wyjeżdżasz?
01:07:54Tak, sorka.
01:07:57Sebastian, ja po prostu nie wiem...
01:08:04No weź.
01:08:05Po trzeci raz w miesiącu.
01:08:06Ludzie naprawdę powinni przestać z tymi romantycznymi szokami.
01:08:09Wiesz jakie to jest oklepane?
01:08:11Za każdym razem to samo.
01:08:13Na lotnisku, albo na dworcu.
01:08:15Kocham cię to, kocham cię tamto.
01:08:18Tęskniłem.
01:08:18Nie chcę, żebyś odchodziło.
01:08:19Wróćmy do siebie.
01:08:20Co za bzdura.
01:08:22No!
01:08:24Nie!
01:08:25Nie możecie mi tego zrobić!
01:08:28Nie!
01:08:29Nie!
01:08:30To jest stolik kawowy!
01:08:33Jestem projektanta!
01:08:36Panie Queen, zgodnie z naszą umową, skoro nie spłacił pan długu na czas, zabieramy dom i wszystko co ma jakąkolwiek
01:08:43wartość.
01:08:45George, zrób coś!
01:08:47Gdzie my będziemy mieszkać?
01:08:49Zostaw mnie kobieto!
01:08:50To twoja wina!
01:08:51Żałuję, że cię poślubiłem!
01:08:53Chcę rozwodu!
01:08:54Oooo!
01:08:55Mielego dnia, Panie Queen!
01:09:09A więc...
01:09:10Jesteś gotowa wyjść za mnie tym razem naprawdę?
01:09:15Tym razem wychodzę za Basza Majersa.
01:09:18Zobaczmy!
01:09:20Zobaczmy!
01:09:24Zobaczmy!
01:09:25Zobaczmy!
01:09:29Zobaczmy!
01:09:32Zobaczmy!
01:09:33Zobaczmy!
01:09:34Zobaczmy!
Comments

Recommended