- 2 days ago
Film zrealizowany przez Szwarc Film
Category
🎥
Short filmTranscript
00:14muzyka
00:16Przechodziałem się na strych i powiem jedną rzecz.
00:20Tam były dzienniki.
00:23Trafiłem na dzienniki,
00:25jeszcze tam był mój dziadek, moja babcia,
00:28to był rocznik 1904.
00:31To wszystko jako archiwum leżało na strychu.
00:36Dookoła krążyły wróble,
00:38a ja usiadłem na tę stertę tych dzienników
00:41i tak sobie chyba z 3-4 godziny siedziałem tutaj.
00:45Mama mi coś przysłała tutaj akurat.
00:48Mówi, Ciebie jak posłać, to mówili,
00:50no gdzie coś tam się zaginą?
00:52Wiedza niesamowita.
00:54Kto tu chodził? Kiedy?
00:56Rocznikami chodziła, a to niemiecka szkoła była,
00:59na początku moja mama,
01:01ojciec też doświadczyli tutaj Niemców
01:04i tej szkoły niemieckiej,
01:06no bo to akurat w czasach wojny
01:10chodzili do szkoły.
01:11Nieraz tam otrzymali karę za cokolwiek,
01:15bo to też trzeba było i zbierać zioła i armię tutaj
01:20docenić niemiecką i tak dalej.
01:23Nie chodziłem na wagary,
01:24ale no tam trochę się też pobrykało,
01:26no powiem, że nikt święty nie jest,
01:29nasz sąsiad, pan Stanisław Wieloch,
01:33nie pozwolił, żeby tam cokolwiek wpadło do niego,
01:37bo niszczymy mu sad, niszczymy mu dach.
01:40Nawet sam pan kierownik zabraniał nam brać piłkę.
01:44Mieliśmy jedną wiązaną jeszcze na dratkę, na sznurek.
01:48No jak tam się wykradło tą piłkę na chwilę,
01:51a pan kierownik to odkrył,
01:55że graliśmy w piłkę,
01:56no to każdy dostał jakąś tam karę.
01:59Trzeba było coś zapisać ze 100 razy albo 200,
02:02żeby człowiekowi wybić z głowy takie rzeczy.
02:06Palenie w piecach, każdy coś przeskrobał,
02:09to miał obowiązek nanieść węgla do pieców kaflowych.
02:13Przesuwanie zegara,
02:14żeby później zacząć lekcję i tak dalej,
02:17no to chyba w każdej szkole było,
02:20a pan Zygmunt sobie nie robił z tego specjalnie,
02:23specjalnie jakichś tam wielkich rzeczy.
02:27Mówi, jak żeście przesunęli,
02:29no to przyszedłem później,
02:30ale odpracujecie w dziecię dłużej.
02:33Mieliśmy telewizor lata 70-te,
02:37duży telewizor,
02:39z taką przykrywaną szybą kolorową.
02:42Wszyscy tutaj przychodzili w to miejsce,
02:44bo to było jako centrum wsi,
02:46i wszelkie zebrania,
02:49filmy, nie filmy,
02:51no przecież powiedzmy sobie szczerze,
02:52Czterej Pancerni Pies,
02:54Kapitan Klost,
02:55Tawka Większa Nieżycie,
02:57no to ludzi przyciągało,
02:59jak gdyby na wsi nie było nikogo.
03:01Wymarła wieś,
03:02a wszyscy byli tu w świetlicy.
03:04Także te nasze centrum,
03:06jak gdyby jest do dzisiaj.
03:08Powiem otwarcie,
03:09że dyrektorów wspominam bardzo dobrze,
03:11tak jak mówię od Pana Zygmunta i następnych,
03:15tu zawsze była akcja,
03:17tutaj nie było tam bierności jakiej,
03:20zawsze coś tu się musiało dziać.
03:24Dyrektorzy, jaki by nie był,
03:26każdy, każdy miał swoją wizję,
03:28co tu zrobić, jak tu zrobić,
03:30ale powiem jedną rzecz,
03:32że byłem zaskoczony Panem kierownikiem,
03:36później dyrektorem,
03:38Władysławem Tarachowiczem,
03:40bo tu po otwarciu szkoły 86 roku
03:43zaczęło się działać.
03:45Człowiek potrzebował pomocy.
03:47Prosił, zapraszał, pomóżcie.
03:50Za kulisami już byli tutaj lokatorzy
03:53i miała być to mieszkania socjalne z tego zrobione.
03:58Trzeba było zacząć działać,
04:00żeby tą szkołę uruchomić,
04:01bo jakby tutaj wprowadzili się lokatorzy,
04:05no to już by było zamknięte na stałe.
04:09Dobrze wiemy przyjąć kogoś, jest łatwo,
04:11ale zaś pozbycie jeszcze gorzej.
04:14Ale Pan Ładek po rozmowach ze Danielewskim i tak dalej,
04:18może Roszyk jeszcze był,
04:20Franciszek też jako radny,
04:22doszli do wniosku,
04:23że tę szkołę trzeba poszerzyć.
04:26To jest za mało miejsca,
04:29no dobudować nie dobudujemy,
04:30bo nie ma kasy, nie ma za co,
04:32ale honorowo podszedł do tematu jako dyrektor.
04:35Mówi, dobra, ja buduję dom w Skórzewie,
04:38a tutaj te mieszkania, które są,
04:41adoptujemy, ale razem,
04:43żeby tu nie były cztery klasy,
04:45tylko robimy cztery i za chwilę robimy sześć.
04:48No i tak to się zadziało,
04:50za co dostał burę od koleżanek, kolegów, nauczycieli,
04:55bo to było ich mienie jak gdyby
04:57i on się tego pozbył na rzecz szkoły.
05:00Ludzie zakresali rękawy,
05:03wzięliśmy się do roboty,
05:04malowanie, odnawianie.
05:06No i tak to się zaczęło,
05:08i tam remont mieszkania,
05:10tam strasznie zimno było w tym,
05:12tam były kaflowe piece,
05:13wiadomo jak było z materiałami budowlanymi,
05:17ale później się okazało,
05:18że te szczyty przy tej,
05:20tam był pruski mur założony,
05:22te belki zgnite,
05:24no i powstało niebezpieczeństwo,
05:28że może komuś segła spaść na głowę
05:31i trzeba było to naprawić.
05:34Tam był dach z dachówek,
05:35ten dach był dobry,
05:36to drzewo było dobre,
05:38żeśmy go windami podnieśli,
05:39cały ten dach z murażami.
05:41Złożyłem wniosek w porozumieniu z naczelnikiem,
05:45że będę rozbudował oborę
05:47i potrzebuję cegłę,
05:49załatwiłem tę cegłę
05:51i żeśmy to wymurowali.
05:55Później się okazało,
05:56że okna nieszczelne,
05:59no to żeśmy folią ją,
06:00taką miałem ogrodniczą folię
06:05i pouszczelniali te okna tam
06:07i kaflowe piece.
06:09No i tak pierwszy rok tak jakoś ruszyło.
06:12Żaden z nas nie przypuszczał,
06:14że się to aż tak rozwinie.
06:17I to powolutku,
06:18żeśmy to rozkręcali, rozkręcali, rozkręcali,
06:21zmieniali się dyrektorze,
06:23a my nie.
06:23To była ta sama ekipa cały czas.
06:25I tu po prostu były i zabawy, i festyny, i zloty, i lecia, i 650-lecie, stulecie.
06:35Każdy wierzył, że to idzie zrobić,
06:37że nawet można zamknąć całą wieś dla ruchu i tylko mieć dla siebie i dla gości zaproszonych.
06:44Była to uroczystość naprawdę spora.
06:49Zaszczycił nas swoją obecnością wojewoda wielkopolski, pan Łęcki.
06:54Była również obecna pani kurator ówczesna, pani kurator oświaty, pani Grażyna Ziółkowska,
07:00oczywiście włodarze naszej gminy, pan Andrzej Strażyński,
07:04cała miejscowość Zakrzewo, uczniowie.
07:07No i myślę, że to była wspaniała uroczystość, która jakby zwieńczyła ten stuletni okres funkcjonowania szkoły na terenie Dąbrowy.
07:13My jako Rada Rodziców, to żeśmy, ja byłem nieformalnym tam prowodyrem w tej grupie,
07:19żeśmy doszli do wniosku, że trzeba rozbudować to wszystko,
07:22a byliśmy partnerem zawsze w stosunku do Urzędu Gminy i Rady Gminy i krótka piłka.
07:29Dacie nam materiał, my zrobimy to sami.
07:31Wymiana podłóg w szkole, no znalezisko takie, butelka.
07:36Butelka włożona pod podłogę, to był rok 1938.
07:41Treść informacji zawartej w butelce była następująca.
07:45Butelkę tę zamurowano w dniu 4 maja 1939 roku, gdy po usunięciu ściany wewnętrznej zrobiono z dwóch pokoików jeden.
07:55Czekamy na wybuch wojny z Niemcami i dlatego piszę te słowa na formularzu pożyczki na obronę przeciwlotniczą, której termin subskrypcyjny
08:05mija jutro.
08:06Dąbrowa, dnia 4 maja 1939 roku, Antoni Mogiła-Stankiewicz, kierownik szkoły.
08:14No i nie ukrywam, że ta butelka stanowiła taką pewną relikwię naszą szkolną.
08:20Umieszczona była w ówczesnym moim gabinecie, no i pokazywaliśmy ją wszystkim.
08:27Przepadła ta butelka i nie mogę jej zdobyć, albo chociażby, żeby pokazać ludziom, że coś takiego było.
08:42Stwierdziliśmy wspólnie, razem z rodzicami, że czas byłoby dokonać pewnych zmian, ulepszyć funkcjonowanie tej szkoły i zamontować centralne ogrzewanie.
08:52Oczywiście tutaj przydatna była czy pomocna gmina, urząd gminy, ale nie ukrywam, że ta współpraca z rodzicami układała się bardzo
09:03dobrze.
09:03I w tym momencie ten pomysł można było przy ich udziale zrealizować.
09:09Centralne ogrzewanie, no centralne ogrzewanie od obu tej rotundy naszej obśmianej, no to powiem, że jest piec, wszystko był zamontowany
09:20na całą szkołę.
09:22No ale ta reszta co? Gminy było tylko stać na parter.
09:25No to, żeśmy podjęli pałeczkę i w czterech, żeśmy w gratisie zrobili centralne ogrzewanie, które funkcjonuje do dzisiaj.
09:35Funkcjonuje dobrze i nie jest jakieś tam po prostu wykrzywione, źle zrobione fachowo.
09:42Powiedzmy sobie szczerze, zaplecze stara szopa, a ubikacje męskie, damskie na dworze.
09:50I tutaj rodzice wyszukali taki kocioł od parowozu, akurat udało się znaleźć ten kocioł w Ostrowie Wielkopolskim.
09:57Jeden z rodziców, też świętej pamięci, pan Ireneusz Kubalecki, swoim transportem przywiózł ten kocioł.
10:05Został przywieziony na teren szkolny i tam dzięki rodzicom, również za pomocą sprzętu, który udostępnił pan Wiktor Danielecki,
10:14można było ten kocioł zakopać i służył w tym momencie naszym uczniom i całej społeczności szkolnej.
10:20Tu taki bunkier stał z boku, no, no, no, spiżarnia. Była stajnia, bo to kiedyś trzeba było mieć krówkę, trzeba
10:30było mieć konia.
10:32Jeżeli chodzi o osoby, które się bardzo mocno włączały wtedy w tą współpracę, w te działania na rzecz szkoły, żeby
10:38te warunki były lepsze dla dzieci,
10:40no to na pewno był pan Krzysztof Dorna, przewodniczący Rady Rodziców, pan Waldemar Dobek,
10:48dalej pan Marek Frosik, sołtys Dąbrowy, pan świętej pamięci już Edmund Frąckowiak.
10:55A następne rzeczy, no, ten czas tak szybko zaczął mijać, że...
11:00Powiem, dlaczego? To dlatego się stało, bo nasze dzieci rozpoczęły naukę.
11:04I to były roczniki 82, 83, 84, 85.
11:10Tą też się wzięła, zebrała cała ekipa Dąbrowsko-Zakrzewska, bo zawsze współdziałaliśmy i współdziałamy do dzisiaj.
11:18To też wynikało z tego, że przez 10 lat, od roku 76 do 86 szkoła nie funkcjonowała na terenie Dąbrowy.
11:27I rodzice byli też złaknieni tego centrum życia kulturalnego, ale i zarówno tego miejsca, gdzie dzieci mogły się edukować na
11:37miejscu,
11:38a nie jeżdżąc, dajmy na to, do Dąbrówki czy innych okolicznych szkół.
11:42Hasło i ludzie byli zawsze tutaj na miejscu.
11:46Nawet jak nie było materiału, każdy ktoś coś tam kupił, puszkę farby czy dwie, czy pędzle, gwoździe, młotki, narzędzia i
11:58żeśmy pracowali.
11:59Ale z drugiej strony powiem też, że większość tych rodziców to fachowcy.
12:04I to nie było tak, że musieliśmy mieć jakiegoś majstra, który będzie nami kierował.
12:09Tylko każdy wiedział, za co ma złapać, co ma robić i to po prostu rosło szybko.
12:18Dusza rosła, powiedzmy sobie otwarcie, bo po tych naszych zagrywkach, bo tak musiało też być, żeby po prostu dogadać się
12:27z gminą, nie szło absolutnie.
12:28Te czasy jeszcze z konkoleskim, tanem Tomkiem też wspominam bardzo dobrze, bo on jest konkretny człowiek.
12:37To jest taki do dzisiaj. Konkretny, on po prostu potrafił z nami współpracować, nam doradzać czy odradzać.
12:46Czasami był na nas uściekły, zły, ale to zaś mu tam przechodziło przez głowę i już było znowu z powrotem
12:55sympatycznie i ok.
12:57Podsumowując tutaj mój okres pracy w szkole w Dąbrowie, powiem, że to był bardzo sympatyczny okres dla mnie.
13:02Pracowałem tam 8 lat, od roku 1993 do 2001. Uważam, że wspaniałe dzieci, wspaniali rodzice, wspaniały zespół nauczycieli, z którym
13:15naprawdę można było wiele rzeczy dokonać.
13:17Ja mam bardzo miłe wspomnienia z pracy w tej szkole i ze współpracą z radą rodziców.
13:24Ja jako ja powiem otwarcie, że zawsze mi należało na tym, żeby dobro tego miejsca przede wszystkim.
13:32Jestem państwowcem, ja nie jestem człowiekiem takim, który po prostu najpierw ja czy moje ja ma się tu dziać, ma
13:40się dziać dobrze, ma się dziać dobrze w kraju czy tu w mojej małej ojczyźnie.
13:45Ja dzisiaj nie mam problemu, dzisiaj są takie czasem inne, wszyscy, wszystkich atakują. Ja mogę chodzić po drodze środkiem drogi,
13:55jakim mi nikt nie wrzuci, bo po prostu no nie ma za co.
14:09Muzyka
14:10Dyrektorem zostałam 1 września 2009 roku. Szkoła Mała Wiejska to spełnienie moich marzeń.
14:19Szkoła, która miała czarodziejski, tajemniczy strych. Wielkie klucze, schody na górę, w której była sala komputerowa, jakaś za firanką część
14:33szkoły dla logopedy.
14:36Śmieszna, bym powiedziała dziwna biblioteka z oknami na strych, w której jak otworzyłam okno, to tylko widziałam myszy biegające.
14:47Byłam przerażona. Tą częścią byłam bardzo przerażona. Ale już 15 września zaczęłam robić remont.
14:57Zburzyłam ścianki, zaczęłam robić strych. Zainteresowałam rodziców i przepraszałam ich, że zaczynam remont w ciągu roku szkolnego.
15:09Zorganizowałam nowy gabinet z biblioteki, zrobiłam nowy gabinet do dyrektora, zrobiłam pokój nauczycielski.
15:16A tam, gdzie był taki widmo, pokoik dla logopedy, jest sekretariat.
15:23Pomógł mi w tym wszystkim pan sołtys, wtedy Edmund, który przychodził, dziwił się, że takie tu są zmiany.
15:30Pomógł mi tutaj z przyczepą, żeby wszystkie gruzy wyrzucić.
15:34Trzy miesiące w hałasie, ale mieliśmy standard pokoju nauczycielskiego.
15:40Z dawnego pokoju nauczycielskiego zaraz zrobiłam salę.
15:45Pokój nauczycielski dla mnie kojarzył się z poczekalnią na dworcu.
15:51Było troje drzwi, okno.
15:53Drzwi były tak wąskie, że niektórzy nauczyciele musieli bokiem wchodzić.
15:58Było to dla mnie przerażenie.
16:01Po sześciu tygodniach zaprzyjaźniłam się już z tą szkołą i teraz nie wyobrażam sobie życia bez tej szkoły.
16:16Szkoła zaczęła się rozrastać.
16:19Robiliśmy różne programy, projekty i powodowało to, że zapragnęliśmy mieć salę gimnastyczną.
16:28Ale cóż, ciągle byliśmy w grupie tych szkół, że jeszcze nie teraz, jeszcze nie teraz.
16:36Szkoła zaczęła odnosić sukcesy i ludzie chcieli nam, zaufali i chcieli nam dać dzieci sześcioletnie do szkoły.
16:46Wtedy wraz z ówczesną radą, z panią Magdaleną Klarą i z Przemysławem Millerem zainteresowaliśmy się, aby poszerzyć szkołę.
16:59Szkoła w Dąbrowie była małym budynkiem, bardzo kameralnym, ale niestety nie mogła pomieścić aż takiej dużej ilości nowych dzieci.
17:08No i wtedy trochę spanikowaliśmy jako rodzice na tym zebraniu i podeszliśmy do pani dyrektor zapytać, co możemy zrobić.
17:16Kłopot się pojawił, no bo w jaki sposób możemy zaradzić, żeby to było coś na szybko.
17:23Te nasze dzieci były w zerówce i zerówka była jakby w różnych szkołach i przedszkolach, a trzeba było przygotować się
17:30do pierwszej klasy.
17:31Pewną inspiracją była szkoła na Fabianowie w Poznaniu i postanowiłyśmy z nią dyrektor, że przejdziemy się zobaczyć jak to wygląda.
17:40To była taka szkoła modułowa właśnie, jedna chyba z pierwszych w Polsce, która powstała dość szybko.
17:48Pojechałyśmy z panią dyrektor, żeby zobaczyć, no i pani dyrektor spodobał się ten pomysł.
17:53No ale trzeba było to jakby przedstawić Radzie Gminy i przekonać ich do realizacji dość szalonego jakby pomysłu.
18:01Ani była wójt dobrowolska, ani przewodnicząca Rady Gminy nie dała zgody na budowanie czegoś takiego.
18:10Stwierdzili, że to tak jak w przedsiębiorstwie jakimś, hotel robotniczy, nie szkoła, co tu z krajobrazem się zadzieje, przecież tego
18:19z ulicy nie widać.
18:21No kategorycznie mieliśmy tutaj pokiwane palcem przez panią przewodniczącą, bo stwierdziła, że jeżeli się odważymy na takie coś,
18:30to po prostu tylko marzenia możemy mieć o nowej szkole.
18:35Po dłuższym czasie, jak zaczęliśmy im przedstawiać jakby jakie są możliwości, jakie są plany, jaka będzie funkcjonalność tych pomieszczeń, okazało
18:46się, że to może jest jakaś furtka.
18:49Tutaj bardzo dużym sprzymierzającem był ówczesny wójt, która stwierdziła, że to może jest jakieś rozwiązanie, żeby szkoła tutaj podstawowa w
18:58Dąbrowie mogła się utrzymać i przyjąć oczekiwaną ilość dzieci.
19:03Było wtedy głośno o nas, że poradziliśmy sobie, że mogliśmy wpuścić dzieci sześcioletnie do tych pomieszczeń. Tam były pierwsze klasy.
19:13Delegacje się tutaj do nas wybierały ze całego województwa, jak to macie zrobione, jak to wygląda.
19:22Później się okazało, że wiele dzieci ze starszych klas stwierdziło, że jednak mogłoby mieć lekcje w tych kontenerach.
19:28I zazdrościło trochę pierwszakom, że mają takie warunki do nauki.
19:34Był to kontrowersyjny, acz milowy krok do tego, żeby szkoła podstawowa w Dąbrowie, która wtedy miała niespełna sto dzieci, teraz
19:45ma chyba ponad 400.
19:47Więc może to było nawet być albo nie być.
19:51Bo właśnie to też było takie ciekawe, wiesz, bo mi się teraz przypomniało, że jak szliśmy przez szkołę, to wszyscy
19:56trochę się bali z nami rozmawiać.
19:58Ale myślę, że nie powinniśmy o tym mówić.
20:05A szkoła, no to trzecia część, powiem otwarcie, to jest zasługa odżałowanego wójta Adiana Napierała.
20:16Człowiek młody, wizjoner przede wszystkim. Człowiek, który czuł tematy każdej miejscowości, przecież są inne.
20:26On po prostu znał ludzi, znał wszystkich. No i tutaj decyzja o budowie była podejmowana dwa lata.
20:34Było łatwo. Dokumentów było trzeba naprodukować bardzo dużo.
20:39Mieliśmy tutaj jednak wsparcie ze strony gminy.
20:42Więc któregoś dnia dzwoni do mnie telefon wieczorem.
20:47Budujemy.
20:48Pamiętam, dzieci poszły, poszły już na wakacje, koniec szkoły.
20:54Przyjechała ekipa tutaj do Piewa cała.
20:58Oddanie placu budowy.
21:01Firma była wyłoniona ze środy wielkopolskiej.
21:04Bardzo super firma.
21:07I to wzięli się za robotę tak z kopyta i to po prostu rok czasu.
21:12Rok czasu to jest też po prostu no, trzeba się sprężać, bo to zima, bo to warunki atmosferyczne.
21:20Ale oni z tym nie mieli problemu, nie mieli przeszkód, bo byli chętni pracowali, czy deszcz, czy śnieg, czy mrozek.
21:28Ta sala gimnastyczna to taki XXI wiek.
21:34Szkołę dzielimy na XIX wiek, stara szkoła, ta która ma teraz 130 lat.
21:39Następnie szkoła XX wieku to szkoła modułowa, czy nasze kontenery, nasze baraki, moduły.
21:47Kto jak woli, jaka jest tego nazwa.
21:50Oraz ta nowa część XXI wiek to sala gimnastyczna.
21:55Wyposażona we wszystkie, bym powiedziała, pracownie.
21:59Mamy salę gimnastyczną ze sprzętem sportowym.
22:02Mamy sale lekcyjne, gabinet chemiczny, gabinet geograficzny, polonistyczny.
22:08Mamy bardzo dobrze wyposażoną szkołę.
22:12W każdej klasie mamy albo tablicę multimedialną, rzutnik, mamy tablety, mamy okulary 3D, długopisy 3D, kamery, aparaty fotograficzne.
22:25Sprzęt na miarę XXI wieku.
22:29Dziękujemy wszystkim rodzicom za wsparcie.
22:32A zeszłorocznej z panią Anną Skwarą na czele dziękujemy za nowy ogródek sensoryczny, zielnik, za różnego rodzaju wsparcie ze sprzęt
22:48multimedialny i inne pomocy dydaktyczne.
22:51Bez rodziców ta szkoła byłaby inna.
22:55Szkoła to uczeń, szkoła to rodzic, szkoła to nauczyciel, a na końcu szkoła to dyrektor.
23:03Szkoła ma być radosna, szkoła ma uczyć, szkoła ma wychowywać, a tak naprawdę wspierać rodziców w wychowaniu dzieci.
23:13To jest szkoła XXI wieku, na miarę wsi Dąbrowa.
23:20Mamy już sprzęty, mamy już dzieci, mamy już sale, ale mamy jeszcze marzenia.
23:29Marzenia to takie, ażeby do tej szkoły dobudować jeszcze 3 sale.
23:37Dzieci potrzebują wiele pomocy, wiele wsparcia.
23:41My jako nauczyciele staramy się wspierać dzieci zdolnych i dzieci z dysfunkcjami.
23:49Staramy się rozmawiać z rodzicami na każdy temat, ażeby dobrze wychować dzieci w gminie Dopiewo ze wsi Dąbrowa.
23:59Muzyka
24:02Muzyka
24:06Muzyka
24:09Muzyka
24:10Muzyka
24:13Muzyka
24:14Muzyka
24:15Muzyka
24:16Muzyka
24:16Muzyka
24:19Muzyka
24:24Muzyka
24:26Muzyka
24:27Muzyka
24:30Muzyka
24:31Muzyka
24:32Muzyka
24:33Muzyka
Comments