- 4 days ago
Category
🗞
NewsTranscript
00:00Rano zadzwonił telefon od mojej znajomej, która ja odebrałem i ona usłyszała mój głos i rozpłakała się i powiedziała Andrzej
00:13spadł w samolot.
00:17Nie wiem, gdzieś koło godziny może dziewiątej trzydzieści, może dziesiątej, tego już nie pamiętam dokładnie, rozmawiałem z panem ministrem Jackiem
00:26Sasinem, który był na miejscu w Smoleńsku i w chwili kiedy ja z nim rozmawiałem, to on znajdował się już
00:35na miejscu katastrofy, to znaczy stał przy szczątkach samolotu.
00:41Był bardzo wstrząśnięty, nie zapomnę tej rozmowy do końca życia.
00:48I on mi powiedział, że wygląda na to, że wszyscy zginęli. Ja tylko go zapytałem, czy widział pana prezydenta.
00:58On powiedział, że nie, więc ja to pamiętam jak dziś powiedziałem do niego, Jacek szukajcie prezydenta, szukajcie prezydenta.
01:08I gdzieś około godziny jedenastej zadzwonił do mnie pan minister Lech Czapla, który pełnił obowiązki szefa kancelarii Sejmu.
01:20I powiedział do mnie, panie ministrze, pan wie jaka jest sytuacja, więc ja powiedziałem, że oczywiście wiem jaka jest sytuacja.
01:27I że w związku z tym pan marszałek zaraz wygłosi oświadczenie o tym, że przejmuje do wykonywania tymczasowo obowiązki prezydenta.
01:37Ja zapytałem na jakiej podstawie.
01:40Na co pan minister mi odpowiedział, że na podstawie przepisu konstytucji Rzeczypospolitej, który mówi o tym, co się dzieje w
01:52przypadku śmierci prezydenta.
01:54Więc ja zapytałem, czy ktoś z państwa, takie pytanie mu zadałem, widział ciało pana prezydenta.
02:04Odpowiedź była nie.
02:06Czy otrzymaliście państwo jakąś notę dyplomatyczną ze strony rosyjskiej informującą o tym, że pan prezydent nie żyje.
02:15Odpowiedział mi nie i powiedział do mnie, panie ministrze, ale przecież to jest oczywiste.
02:21Ja powiedziałem nie, panie ministrze, dla mnie to nie jest oczywiste.
02:29I powiedziałem, że jeżeli pan marszałek Komorowski w takiej sytuacji wygłosi oświadczenie o przejęciu obowiązków, to będzie to dla mnie
02:39złamanie konstytucji.
02:41On się bardzo zdenerwował.
02:43Padło kilka nieprzyjemnych słów między nami, rozmowa się skończyła.
02:46A, pamiętam jeszcze, że powiedziałem panu ministrowi Czapil, panie ministrze, no to co, to chcecie przejmować władzę na podstawie paska
02:54w telewizji?
02:56Na podstawie informacji, która jest na pasku, że prezydent Rzeczypospolitej nie żyje?
03:01Jedno wiemy na pewno, że nie ma pana prezydenta, czyli po prostu, że nie wiemy gdzie jest.
03:07W związku z powyższym, czy nie słuszniejszym byłoby w tej sytuacji zastosować ten przepis konstytucji, który mówi, że prezydent nie
03:14jest w stanie tymczasowo wykonywać swoich obowiązków.
03:17Realizacja tego jest związana z dosyć skomplikowaną procedurą, albowiem wtedy Trybunał Konstytucyjny musi orzec o tym, że marszałek Sejmu tymczasowo
03:27będzie wykonywał obowiązki prezydenta.
03:31I ja wtedy zadzwoniłem do pana ministra Jacka Sasina po raz kolejny i powiedziałem Jackowi, który był wtedy moim bezpośrednim
03:44przełożonym, jako zastępca szefa kancelarii,
03:49jaka jest sytuacja i pytając go, no jakie mam zająć stanowisko.
03:54Był bardzo zdenerwowany, powiedział do mnie, jakby nie dał mi odpowiedzi, ale jak ja mu powiedziałem, jak zrelacjonowałem mu tą
04:05rozmowę, to powiedział dobrze, mówi, dobrze, dobrze, dobrze zrobiłeś.
04:11Rzeczywiście w takiej sytuacji przecież nie można się na to zgodzić, skoro oni pytają.
04:18I ja go wtedy zapytałem, czy znaleźliście ciało pana prezydenta, a on powiedział, Andrzej, nie byliśmy w stanie tego zrobić.
04:26Nie było specjalnie warunków, żeby wejść tam po prostu na to miejsce i poruszać się wśród tych szczątków.
04:36No bo po prostu, znaczy Jacek mi mówił, że po prostu tam było tak strasznie to wszystko wymieszane, te szczątki
04:53samolotu i szczątki ofiar,
04:55że no mówi po prostu, no nie byliśmy w stanie tam wejść.
04:58Mówi, ja rozmawiałem nie tylko z panem ministrem Jackiem Sasinem, ale również z kolegami, którzy tam z nim byli.
05:05A był tam Adam Kwiatkowski i z Adamem przede wszystkim rozmawiałem na ten temat.
05:13No Adam mi powiedział, że po prostu widok był taki, że on nie był w stanie jako człowiek po prostu
05:19tego wytrzymać.
05:20I bo mówi, że no w pierwszym momencie, kiedy próbowali tam wejść, to mówi, to on zobaczył taką, no takie,
05:28taką, takie, takie, takie zmieszane,
05:32znaczy kawałek samolotu po prostu leżący, jakieś kabli, plątanina wystawała z niego, a na szczycie tej, tego wszystkiego leżał korpus.
05:41Bez rąk, bez nóg i bez głowy.
05:43W tej rozmowie Jacek mi powiedział, że nie byliśmy w stanie.
05:47No i powiedział mi, że, chyba mi wtedy powiedział, że zamierza wracać jak najszybciej w takim razie, że rozważa to,
05:58że, że, że, że zastanawia się co ma robić.
06:02Bo ta sytuacja z tym, co tutaj działo się w Warszawie bardzo go zaskoczyła, a miał świadomość, że, że de
06:11facto w tym momencie jest szefem kancelarii, czy wykonuje obowiązki szefa kancelarii, ponieważ, no był jakby wtedy świadomy tego, że,
06:21że pan minister Władysław Stasiak najprawdopodobniej nie żyje.
06:24A w każdym razie, że, no, że nie wiadomo gdzie jest, a regulamin kancelarii wyraźnie mówił, że pod nieobecność szefa
06:35kancelarii, jego obowiązki wykonuje zastępca szefa kancelarii.
06:39Także pod tym względem sytuacja była klarowna i pan minister Sasin zdawał sobie doskonale z tego sprawę.
06:45Zastanawiałem się, co w tej sytuacji robić. No, też odczuwałem impas duży związany z tymi naciskami, które, które szły na
06:54mnie z Sejmu i, no, pewnym jednak, no, założeniem niebezpieczeństwa tej sytuacji.
06:59No, powtarzam jeszcze raz, że podkreślano kwestię bezpieczeństwa państwa w tych rozmowach wszystkich, które, które prowadziłem z przedstawicielami kancelarii Sejmu.
07:11I zadzwoniłem, pamiętam, do pana ministra Granieckiego, do Trybunału Konstytucyjnego, po prostu pytając go, czy on nie uważa, że w
07:21tym momencie właśnie najlepszym rozwiązaniem jest to, żeby w tej sprawie wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny.
07:27Czyli ten przepis, którego zastosowanie ja proponowałem, że po prostu prezydent tymczasowo nie może wykonywać swoich obowiązków, bo nie wiadomo
07:36gdzie jest w domyśle.
07:38I żeby jednak ten przepis zastosować i nie spotkało się to z aprobatą ze strony pana ministra Granieckiego.
07:44I gdzieś, o ile pamiętam, około godziny 14.00 otrzymałem telefon kolejny od pana ministra Lecha Czapli.
07:57O ile pamiętam, był to pan minister Lecha Czapla, który mi powiedział, że przyszedł telegram od prezydenta Miedwiediewa do pana
08:09marszałka, informujący o tym, że pan prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, profesor Lech Kaczyński, nie żyje.
08:19I że również odbyła się rozmowa telefoniczna pomiędzy panem marszałkiem komorowskim, a panem prezydentem Miedwiediewem.
08:46A w każdym razie na 100% pewny dzisiaj jestem, że mu powiedziano mi, że przyszedł i dokument pisemny i
08:56dodatkowo odbyła się taka rozmowa telefoniczna na najwyższym szczeblu.
09:02No i zapytał się mnie wtedy pan minister Lech Czapla, jakby co ja na to?
09:09No ja miałem świadomość, że biorąc pod uwagę treść polskich przepisów, no to śmierć jest potwierdzona aktem zgonu, tak?
09:24Natomiast sytuacja była szczególna i znów było powołanie się z tamtej strony na kwestię bezpieczeństwa państwa.
09:33No i ja pamiętam, że wtedy powiedziałem, no cóż, no mówię, jeżeli pan prezydent Miedwiediew przysłał oficjalną notę dyplomatyczną,
09:41informującą o tym, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie żyje, no to ja rozumiem, że najwyższa władza Federacji Rosyjskiej
09:56tą informację ma absolutnie pewną i potwierdzoną, czyli że jest to fakt.
10:03No i powiedziałem, no to róbcie państwo jak uważacie.
10:07Jeszcze wrócę na sekundę do tej pierwszej rozmowy, bo ja pamiętam, że ja wtedy powiedziałem w tej pierwszej rozmowie z
10:17panem ministrem Czaplą,
10:18mówię, że czy macie jakąkolwiek notę dyplomatyczną od Rosjan.
10:21Oni mi powiedzieli, że nie.
10:23Wiem na pewno, że w czasie którejś z tych dwóch pierwszych rozmów, wydaje mi się, że z panem ministrem Czaplą,
10:29ja powiedziałem wyraźnie, chyba w czasie tej pierwszej rozmowy z panem ministrem Czaplą,
10:34ja powiedziałem wyraźnie, czy otrzymaliście jakąś notę dyplomatyczną od Rosjan?
10:37On do mnie powiedział nie.
10:39Potwierdzając o śmierci, powiedział nie.
10:41Więc ja mówię, a MSZ otrzymał? Macie jakieś informacje z MSZ-u?
10:46On do mnie powiedział nie.
10:47Ale to sprawdzimy.
10:49Ja mówię, no to właśnie wtedy powiedziałem, no to co, to chcecie przejmować władzę na podstawie paska w telewizji?
10:55No mówię, przecież to jest jakiś horror od strony prawnej.
11:00Jeszcze jak byłem w pociągu, to zadzwoniono do mnie z sekretariatu pana marszałka Komorowskiego,
11:05informując mnie, że na godzinę szesnastą pan marszałek zaprasza na spotkanie do siebie,
11:12wszystkich członków kierownictwa kancelarii, którzy pozostali przy życiu.
11:16Pan marszałek, no krótko powiedział, co się zdarzyło, o czym oczywiście wszyscy wiedzieliśmy.
11:23I powiedział, że w związku z tym przejął do wykonywania obowiązki,
11:30tymczasowo obowiązki prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jako marszałek Sejmu,
11:35że będzie się starał, że planuje to realizować tak, żeby jakby do minimum niezbędnego
11:44ograniczać wykonywanie tych obowiązków.
11:47To było takie trochę zaskakujące, dlatego, że zaraz po tym powiedział,
11:52że w związku ze śmiercią pana ministra Władysława Stasiaka,
11:57on powołuje tymczasowo pełniącego obowiązki szefa kancelarii prezydenta
12:04w osobie pana ministra Jacka Michałowskiego.
12:08W tym momencie pani minister Małgorzata Bochenek powiedziała,
12:13no zaraz, ale przecież jest pan minister Jacek Sasin.
12:22I ja się wtedy włączyłem i mówię, no tak, przecież zgodnie z regulaminem kancelarii
12:28pan minister Jacek Sasin w momencie, kiedy szef kancelarii jest nieobecny,
12:33czyli zastępca szefa kancelarii, przejmuje do wykonywania wszystkie jego obowiązki.
12:37Więc pan marszałek na to nie zareagował w ogóle, powiedział tylko jeszcze raz,
12:41w związku z tym powołuje osobę tymczasowo pełniącą obowiązki szefa kancelarii
12:47pana ministra Michałowskiego i o ile pamiętam powiedział wtedy, że zrobię to jutro.
12:53Pan minister Sasin relacjonując rozmowy z panem telefoniczne,
13:00wskazał, że podczas jednej z nich, gdy referował pan to, co się dzieje w Warszawie
13:06i swoje rozmowy z przedstawicielami kancelarii pana marszałka,
13:13użył pan dla opisu tego dramatycznego napięcia i tej sytuacji słowa
13:21bądź wprost, bądź omownie, że tutaj się dzieje zamach stanu,
13:25czy że tutaj się dzieje coś na kształt zamachu stanu,
13:28czy też, że tu jest atmosfera zamachu stanu.
13:30Mogę powiedzieć w ten sposób, no jako prawnik uznałem za coś niesłychanego,
13:38że przejęcie obowiązków do wykonywania, obowiązków prezydenta
13:45następuje w sytuacji, kiedy, czy miałoby nastąpić w sytuacji,
13:49bo proszę państwa, o ile ja pamiętam, to w tym czasie,
13:52kiedy ja prowadziłem rozmowę z panem ministrem Lechem Czaplą,
13:56tą pierwszą rozmowę, to na pasku w telewizji szła już informacja o tym,
14:01że pan marszałek zaraz wygłosi oświadczenie.
14:04W związku z powyższym marszałek był zdeterminowany
14:09do przejęcia, do wykonywania obowiązków prezydenta,
14:12nie wiedząc tak naprawdę, czy prezydent rzeczywiście nie żyje,
14:16bo nie było żadnej takiej pewności.
14:19Zresztą z późniejszych informacji, które pochodzą od osób,
14:23które tam na miejscu były, ja wiem, że wtedy absolutnie jeszcze
14:27ciała pana prezydenta nie odnaleziono.
14:33Około godziny 11.00, że była to próba złamania konstytucji.
14:38To mogę powiedzieć, no ale patrząc na to z punktu widzenia politycznego,
14:42no to jakiego innego słowa można tutaj użyć, zwłaszcza w takiej rozmowie
14:46pomiędzy dwoma kolegami, których ta sprawa jakby bezpośrednio dotyczy.
14:52No tak użyłem tego pojęcia.
Comments