00:00Więc skupię się za chwileczkę na temat właśnie tej katastrofy.
00:05Zobaczmy, co pozwoli, co da się mi zobaczyć.
00:14Więc, ok, dobrze, próbuję.
00:30To jest przed audycem, jak mi się skojarzyło, więc nie będę tego dublował, tylko powiem tak, jak mi do mnie to przyszło.
00:51Czyli tak, uszkodzeniu uległa według mnie mechaniczna rzecz, która odpowiada za sterowność i to sterowność jednej strony, czyli jednego skrzydła.
01:08I pękła zębatka i nie można było, znaczy upadła całkowita sterowność.
01:21I to, tak jak mówię, poczułem, że to było przyczyną tego, że samolot stracił ciąg i spadł.
01:32Ale jeszcze się skupię na temat właśnie tego samolotu.
01:36Potem wrócimy do spraw też żywotnych, do tego, co się może stać na Bliskim Wschodzie.
01:44Ja mam wrażenie, że ludzie byli kompletnie świadomi tego, co się dzieje i dostali informację o tym, krótko przed katastrofą o tym, że jest awaria i że mają jakieś pozycje obrać.
02:04Była straszna panika.
02:06Mam wrażenie, że to się stało tak błyskowicze, że nikt nie poniósł cierpienia.
02:15Że jakby te wszystkie istoty raptem znalazły się w czymś zaizolowanym.
02:26W czymś, co izolowało ich od tego, od tej strasznej katastrofy, od tego ognia, od tych wybuchów.
02:37To jest ucieczka.
02:39Te dusze pouciekały stamtąd.
02:43Każdy jakby w swoim kierunku, jak gdyby tam, gdzie pomyślą, tam od razu pojawią się.
02:55Także te dusze przez chwilę tam były i się rozpierzchły.
03:01Myślą poszły w inne miejsca.
03:04W sobie znane miejsca za życia.
03:06Ja mam wrażenie, że to jest taka dezorientacja dla niektórych dusz.
03:14Że one gdzieś wchodziły w mieście, w ludzi, w sensie w ludzi, między ludzi.
03:21Niektórym duszom się wydawało, że już wylądowali, że już są gdzieś.
03:29Że to mogło im się tylko wydawać, ta katastrofa, że oni są wśród żywych, że się poruszają.
03:41Tak jakby te dusze miały jeszcze pewnego rodzaju szok.
03:49W takich nagłych zdarzeniach to się nazywa, widzę, to się nazywa czas mątwy.
03:54Czas mątwy, czyli tak jak gdyby przyswojenia, że się już nie jest tym, czym się było.
04:06To tak jakby dochodząc do czegoś strasznego pojawia się wyskoczenie.
04:16Dusza nie rejestruje tego cierpienia, mimo że to ułamki sekundy trwa.
04:30Po takim zdarzeniu dusza sama musi zacząć zauważać i rozumieć, że jest już poza ciałem.
04:38Rzeczywistość, w którą się wtapia, już nie jest jej rzeczywistością.
04:48Dusza to sama musi zrozumieć, sama musi jak gdyby wywnioskować, zaobserwować.
04:56Nie każda dusza szybko to zaobserwuje.
04:59Są dusze, które, niektóre dusze długo nie chcą tego zaobserwować albo wykluczają to, a niektóre dość szybko dochodzą do tego.
05:10Ja mam wrażenie, że niektóre dusze jednak jak gdyby po czasie zrozumiały i wróciły w to miejsce.
05:19Wracając w to miejsce musiały sobie już zdawać sprawę z tego, co się stało.
05:25A to tylko niektóre dusze.
05:27Najdziwniejsze to, że mi się kojarzy, że niektóre dusze odeszły, przeskoczyły jak gdyby z tego miejsca na lotnisko.
05:40Tam, gdzie się robi odprawę i tam jakby koczują albo czekają, to tak jak gdyby wyparte z ich myśli jest to, że stało się to najstraszniejsze.
05:53Bo przecież oni dalej są, więc nie mogło się stać to najstraszniejsze, bo oni dalej są, funkcjonują, mają te same myśli.
06:01Chociaż jest jakoś dziwnie inaczej.
06:04Chociaż mija nas wielu ludzi, a nikt nas nie zauważa, ale dalej jestem.
06:12Tak, bo ta dusza jeszcze jest tu.
06:15Ta dusza musi zrozumieć, że odchodzi, że to wszystko musi się dziać w zrozumieniu.
06:23Więc w tym pierwotnym czasie dusze na ogół są tu na miejscu.
06:29Dopiero z czasem w pełni odchodzą.
06:35I potem już trudniej jest dostać znak od takiej duszy, bo ona już przeszła do wymiaru.
06:43Dobrze.
06:51Do jutra, drodzy Państwo. Wszystkiego dobrego.
06:54Do urzu, drodzy Państwo.
06:58Dzięki za oglądanie!
Comments