- 3 months ago
Przyjaciółki - odcinek 314 - 27 Listopada 2025 - odcinek online polsat box go - M jak miłość 1868 1869 1867 1866 1870 na dobre i na złe kuchenne rewolucje tvp vod tvn player za darmo za free on-line Przyjaciółki - odcinek 302 - 15 Maja 2025 - odcinek online polsat box go - M jak miłość 1868 1869 1867 1866 1870 na dobre i na złe 295 296 297 298 299 kuchenne rewolucje tvp vod tvn player za darmo za free on-line
Category
😹
FunTranscript
00:00Kupiłem tę działkę.
00:04Nie znajdziesz lepszego miejsca na domu.
00:06Ale możemy poczekać.
00:07Nie będziemy czekać.
00:08Kojarzysz może tego gościa?
00:10Spędził u nas dwie noce.
00:12Zabił dwoje niewinnych ludzi.
00:13Zapytaj swojego tatę, gdzie był i co robił,
00:15jak powiedział się, że poleciał do Chin.
00:17Przecież wiesz, że jest tobie zakochany.
00:18Ale dla mnie to jest tylko przyjaciel.
00:20Ani słowa o Erwinie Lubarcia.
00:22Wiktor, minęło 20 lat.
00:23Więc tu wiedziałem, że ten jego pogrzeb to jest oszustwo.
00:26Ja dorwałem go w pierwszym.
00:28No to dorwę tego gównoja w jego drugim życiu.
00:43Kocham wakacje.
00:46Nie ma szkoły.
00:47Są kolomnie, więc...
00:50Możemy.
00:52Co to...
00:54Przez ten cały resort zaniedbałem aż dom troszkę.
00:58Nadrawiam.
00:59Nie mogę z tobą.
01:01Pokaż, co tam masz.
01:03Zobacz.
01:05Tutaj zmienię troszkę układ.
01:07I mamy teraz taki widok zsypiań.
01:10Powiększyłeś okno.
01:11Tak.
01:12Piękne drzewo.
01:13Najwięcej słońca.
01:14Do ciebie.
01:15Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczymy to na żywo.
01:20Ubieraj się.
01:21Do?
01:22Pójdziemy.
01:23Dokąd?
01:24Do nas.
01:27Dolej.
01:27Podrób.
01:28Podrób.
01:37Dalej.
01:38Jeszcze, jeszcze.
01:39Tam do tego śledzika.
01:40A, okej.
01:41Dobra.
01:42Okej.
01:43Dobra.
01:44I tu zahacz.
01:44I co teraz?
01:49No co?
01:49Rozejrzyj się.
01:51Jesteś w naszym salonie, kochanie.
02:01No tak.
02:03Fantastyczny.
02:06A, a sypialnia z oknem?
02:09A, to...
02:10Chodź, pokażcie.
02:18Tutaj.
02:20Dobra.
02:22I co?
02:22I tutaj?
02:24Cała nasza.
02:27Piękny, prawda?
02:28Piękny.
02:40Wiedziałeś, że jak wpadnie kawałek skorupki, to najłatwiej jest go wyciągnąć przy pomocy innej skorupki?
02:53O.
02:54No tak jakby się przyciągał.
02:55No, sprawdziłem i to rzeczywiście działa.
02:58No.
02:59I to jest wreszcie jakaś sensowna informacja, bo już się bałam, że będziesz znowu opowiadał o tym swoim podejrzanym.
03:07Nazywa się Erwin Lubart.
03:08No, świetna wyszła.
03:15Ale cieszę się, że już sobie dałeś spokój z tym facetem.
03:19Szczerze mówiąc...
03:20Nie dałeś.
03:21Sprawdziłem wszystko i wiem, i wiem po co przyjechał.
03:25Jego rodzice rzeczywiście niedawno zmarli.
03:29Ich dom wystawiono na sprzedaż.
03:32A dlaczego mi to mówisz?
03:34Bo chcę, żebyś mi pomogła.
03:36No.
03:38Fajnie się śpił.
03:49Takim widokiem?
03:51Nie wierzę.
03:52O.
03:53Dlaczego nie zostawiłam telefonu w samochodzie?
03:56O.
03:56Natalia.
04:00Halo, co tam?
04:03Aha.
04:05Dobra.
04:06Na razie.
04:08Natalia chce, żebyśmy do nich zajrzeli.
04:10Coś ważnego.
04:11Bardzo ważnego?
04:12Mhm.
04:12O.
04:13Paweł?
04:14Proszę, weź głęboki wdech.
04:24To jest szpienia odurzyć przed rozprawą? Pracujesz dla prokuratora, tak?
04:28Ale serio, to jest detoks dla umysłu. Nowy produkt Marianny, proszę. Przyleźcie potem szaleńskie z Olim.
04:34Działa?
04:38Jak on detoksykuje.
04:39To co, mam to przekazać jako oficjalny feedback?
04:42Ja się nie boję wyrażania opinii.
04:45Cześć.
04:46Cześć.
04:47Ja to Kacpra.
04:48Powinien już być.
04:50I co? Jak tam? Emocje opadły?
04:53Aha, ale ten młod potrafi dać czadu. We mnie się wrodził.
04:56Prawda, mamo.
04:57Oj, śmiej bądź taki drobiazgowy. Ważne, że się znalazł.
05:02Cedra, pachnie.
05:04Zobacz, to jest nowy produkt Marianny.
05:06Tak?
05:07Mhm.
05:08Hmm, rewelacja.
05:10Hmm, po to mnie źle nie idzie.
05:12Jak widzicie, Staś potrzebało kobiety piraniowej. Trochę pozarządza.
05:16A my możemy zawsze liczyć na twoją cenną i cenną opinię.
05:20Tylko wtedy, kiedy na nią zasłużycie.
05:23No dobra, a to gdzie jest Kacper?
05:25No nie wiem, no. Mam nadzieję, że teraz będzie. Ma papiery do sądu.
05:32To jest ten dom.
05:33No wow. Ogromny.
05:36No ich rodzina kiedyś była bardzo bogata.
05:38Ale jak on, uznany za martwego, może nagle sprzedawać dom rodziców?
05:43Znaleźli jakiś sposób, żeby mógł po niego dziedziczyć.
05:46Są fundacje, są różne rozwiązania.
05:48Trochę to kosztuje, no ale to jest możliwe.
05:51Zaczynam się martwić, że wpadasz w obsesję.
05:53Patrycja, posłuchaj, muszę to dokończyć, zanim zniknie.
05:59No to o co ci chodzi z tym domem?
06:02Dzisiaj mam ważną rozprawę i akurat tak się składa, że tam jest dzień otwarty.
06:08Może to jest jedyna szansa na to, żebyś powiedzmy zrobiła dokumentację fotograficzną faktycznego stanu nieruchomości.
06:16Załóżmy, że jesteś zainteresowana, więc agent umówi cię na podpisanie umowy rezerwacyjnej.
06:23No i może się czegoś dowiesz.
06:27Mam mu dawać klientkę?
06:30Wiktor, dlaczego po prostu nie przekażesz tego policji?
06:34Zanim policja zacznie działać, to on zniknie.
06:37A sam rozumiesz, że nie mogę się tam pojawić.
06:40Masz rację.
06:50Masz rację, to nie jest dobry pomysł.
06:52Jeżeli to ma przywrócić nam spokój, to dobrze, zrobię tę dokumentację stanu faktycznego.
07:11Okej, pojadę tam.
07:13Dzięki.
07:14Kacper?
07:24Zaraz, co z tobą siedzieli? Przecież byliśmy umówieni na dzisiaj.
07:29A tak, przepraszam, ja chyba zapomniałem, że to jest dzisiaj.
07:32No właśnie jak to zapomniałeś? Dobra, umówimy się kiedy indziej.
07:35Tam na ciebie czekają, masz jakieś papiery do sądu?
07:37Tak, tak, mam papiery.
07:39Tylko, że ja właśnie nie wiem co i z czym...
07:41Właśnie co, co się z tobą dzieje?
07:45Nie wiem, to jest chyba mój osobisty koniec świata.
07:50Nie wiem, ja chyba po prostu muszę...
07:52Nic nie musisz.
07:53Musisz mi tylko wszystko opowiedzieć, ale po kolei.
07:56Chodź, siądziemy gdzieś.
07:58Co się dzieje? Co się stało?
08:01Czyli dotrzymujecie słowa i chcecie być rodzicami przesnymi.
08:06Oczywiście.
08:07Bardzo się cieszymy.
08:08Ale to jest taka, że nie wyobrażamy sobie nikogo innego w naszej roli, więc...
08:13To dla nas duża sprawa.
08:15Cieszę się.
08:18Co tu masz?
08:20Dobrze, ok.
08:25Nie, to nic takiego.
08:27Pójdziesz po dokumenty?
08:30Mhm.
08:35Widzisz, Anielko?
08:37Jakich masz super rodziców, prawda?
08:41Ty się nie zdziw się jak ci odpowie.
08:43Bardzo chcesz mówić.
08:44Nie tylko ma, ga, ba.
08:45Oj, przepraszam, ale ma i ga naprawdę mogą mieć bardzo różne znaczenie.
08:49Słodziak.
08:50Ale gdzie on jest?
08:54Chcesz pić?
08:55Przyniosę łutelkę.
08:56Dzięki.
08:57Ciu.
09:02Dobrze jest.
09:03Ale ja widzę, że u was też.
09:04Docieramy się.
09:05No jest super.
09:06Niech tylko skończy się ta historia z oszustem.
09:07Nie daje mu to spokoju.
09:08Nam.
09:09Nie daje.
09:10Co, praca?
09:11Nie, ten gość.
09:12Był aktywny przed chwilą.
09:13A policja?
09:14Nie daje spokoju.
09:15Wystarczy, że on raz nie włączy VPN'u, albo zaloguje się do swojego prawdziwego konta z tego samego urządzenia.
09:19I to nie daje się.
09:20Nie daje się.
09:21No, jest super.
09:22Niech tylko skończy się ta historia z oszustem.
09:23Nie daje mu to spokoju.
09:24Nam.
09:25Nie daje.
09:26Co, praca?
09:27Nie, ten gość.
09:28Był aktywny przed chwilą.
09:29A policja?
09:30Nie daje spokoju.
09:31Nie daje spokoju.
09:32Wystarczy, że on raz nie włączy VPN'u, albo nie wiem, zaloguje się do swojego prawdziwego konta z tego samego urządzenia.
09:37Wystarczy, że on raz nie włączy VPN'u, albo nie wiem, zaloguje się do swojego prawdziwego konta z tego samego urządzenia.
09:43Albo zostawi jakieś metadane na zdjęciu.
09:45Ja będę go miał.
09:47A dokumenty?
09:53Za tobą.
09:54No, właśnie.
09:55W szafie, szufladzie, prawa strona, żółta teczka.
10:02Przeprosisz, Natalię?
10:07Przez ostatnie dwa lata tylko raz był w Chinach.
10:13No to co jeszcze o niczym nie świadczy?
10:17No, no tak.
10:20Dlatego go wczoraj śledziłem.
10:22Myślałem...
10:24Nie wiem, co myślałem.
10:26Już miałem odjechać, kiedy...
10:29Kiedy on wyszedł z jakąś kobietą i z dzieckiem.
10:32Wtedy usłyszałem, jak ten...
10:36Jak ten mały mówi do niego tatu.
10:42Kacper, proszę cię.
10:44Jesteś dorosły.
10:45No tak, ale...
10:47No, no, nikt z nas nie jest święty, proszę.
10:51Dziękuję.
10:53No ja wiem, ale...
10:55My tyle z siostrą wysłuchiwaliśmy o tym, że nie wolno kłamać, że nie warto oszukiwać.
11:01Że trzeba żyć uczciwie.
11:03Ja w to wszystko wierzyłem.
11:07Bo ja jemu wierzyłem.
11:12A właśnie, jeszcze...
11:14Dziękuję.
11:15Dziękuję.
11:18Ale nie wiem, czy młodzi, teraz nie odbierają tych telowalów, nie wiem, dla jakiejś zasady czy co?
11:22Nie ma tych dokumentów, nie mnie niczego nie zostawił.
11:24Nie wiem.
11:25O.
11:26Właśnie.
11:27Czy jasno nie mówisz?
11:28Oszalał pan?
11:29Wszystko zniszczyłeś!
11:31O czym pan mówi?
11:33Nie mam pojęcie.
11:35Ja wam zaufałem, a wy?
11:37Ty jesteś prawnikiem?
11:39Co ty robisz?
11:40Oszalałeś?
11:41Panie mecenacie, przepraszam.
11:43Tego nie przepraszam, on nam zruinował życie.
11:45Możesz sobie wnieść pozew, mam to gdzieś.
11:48Jest pan cały?
11:49Zaskoczył mnie.
11:50Ja zadzwonię po pogotowaniu.
11:51Ja nie trzeba.
11:52Niec jemu, głowa w dół.
11:54Głowa w dół.
12:24Tak, owszem, tu przejdziemy może oczywiście na Państwa życzenie.
12:34Można jeszcze trochę odświeżyć, ale wiecie Państwo, no działka, sama działka w tym miejscu to jest...
12:41Prawda?
12:42Tak?
12:43Świetnie.
12:44Pozostajemy w kontakcie, tak?
12:48Dziękuję.
12:54Dzień dobry.
12:55Dzień dobry, dzień dobry.
12:56Chętnie odpowiem na wszystkie pytania.
12:58Duża przestrzeń.
13:00O tak, tak, sześć sypialni, apartament gościnny w ogrodzie. Oprowadzę Panią.
13:06A nie, ja jeszcze tak się tutaj porozglądam.
13:09Oczywiście.
13:11Cena jest dość wysoka, może Pan zapytać właściciela, czy jest skłonny do negocjacji?
13:16Kiedy tylko złożę Pani ofertę, ale muszę uprzedzić, że mamy już poważnie zainteresowanego kupnem.
13:23No, ale dom jeszcze nie jest sprzedany.
13:26A dopóki umowa nie jest podpisana, wszystko jest możliwe.
13:29A kto wcześniej mieszkał w tym domu?
13:33Znaczy, po prostu chciałabym poznać historię budynku.
13:37A, przepraszam, bo tego nie powinno już tutaj być.
13:41Tylko niedawno dostaliśmy to zlecenie i jeszcze usuwamy rzeczy osobiste właścicieli.
13:47Przepraszam Panią na chwilę, zaraz wracam.
13:50Tak?
13:52A, sypialne, oczywiście.
13:55To zapraszam do tej części domu.
13:58A, sypialne.
14:00A, sypialne.
14:03A, sypialne.
14:04A,when nécess
14:24W sumie to nie jest nasza sprawa.
14:37No nie, ale nie wiem, czy ona jest młoda i głupia, czy po prostu wyrachowana.
14:42No co, on jej pewnie imponuje.
14:44Lata sobie swoim prywatnym jetem na Mazury, żeby przesiąść się do wielkiego jachtu.
14:48I to wszystko ma swoją cenę.
14:51Igor, ona nadal w Londynie?
14:54Nie wiem, nie pytałem.
14:57Posłuchuję, ja naprawdę mam serdecznie dosyć tego całego towarzystwa.
15:00Chcę jak najszybciej skończyć to zleceń.
15:04Ope.
15:08Pokaż.
15:09Nie, no chyba nie jest złamany.
15:11Chyba.
15:13Ja naprawdę bardzo przepraszam za ojca.
15:16Chce pan złożyć zawiadomienia na paści?
15:18Zastanawiam się.
15:19Ma pan do tego pełne prawo.
15:20Nie wiem, czemu ja mu nie oddałem, no.
15:23Spokoj, spokoj się.
15:26To raczej jest pytanie, dlaczego on w ogóle pana zaatakował.
15:34Myślę, że to my powiedzieliśmy ci o jego podwójnym życiu.
15:37To znaczy, że państwo wiedzieli.
15:44To znaczy, że wszyscy wiedzieli.
15:50Rozumiem.
15:52Czyli ja tu przychodziłem do pracy.
15:54Uczyłem Oliwiera.
15:55I państwo postanowili mi nic nie powiedzieć.
15:58Twój ojciec prosił o dochowanie dojemnicy.
16:00No jak my mogliśmy ci to powiedzieć?
16:02Nie wiem jak.
16:03Ale to chyba jest ludzka uczciwość, prawda?
16:05Dobrze.
16:06Kacper, ja rozumiem.
16:07Ja wiem, że to może być dla ciebie szok.
16:09Ale musimy jechać do sądu.
16:11Nie, ty nigdy nie zjedziesz.
16:12No jak, przecież potrzebujesz mnie.
16:13Potrzebujesz mojego odparcia.
16:14Ty zostajesz.
16:15Ja pójdę z panią mecenas.
16:16Nie, nie.
16:17No tak, ja wolę się czymś zainąć.
16:21Dobrze, to chodź.
16:21Kiedy zamierzasz przyjechać?
16:32Nie, ja się nie zgadzam.
16:34Macie tu wrócić do końca tygodnia.
16:37Tak dobrze słyszysz.
16:40Ewa!
16:44Przepraszam, chciałem potwierdzić specyfikację dotyczącą sufitów hologów.
16:48Już to omawialiśmy.
16:49No tak, ale zrobił pan zmianę.
16:52A my musimy mieć pewność, że materiały, które chce pan dołączyć, będą odpowiedniej jakości.
16:57Już to panu kiedyś tłumaczyłem.
16:59Biorę tylko najlepsze rzeczy.
17:00Ja nie chcę z tym polemizować, ale...
17:02Drewno, które przysłał pana kolega ze swojej firmy, nie ma certyfikatu.
17:06Przyjmij od pana dokumenty i umów spotkanie.
17:10Zapraszam w recepcji. Zerknę w grafik pana prezesa.
17:13To bardzo proszę.
17:19Dzień dobry.
17:29Ja robię dokumentację dla architekta.
17:34Gdybym się jednak zdecydowała...
17:35Już jestem cały dla pani.
17:37To co, zaczniemy może od ogrodu?
17:39Niestety ja mam jeszcze jedną prezentację, ale jestem bardzo zainteresowana, tak że się skontaktuję.
17:50Ale to może wizytówkę?
17:52Nie, zadzwonię, zadzwonię.
17:54Chodzę.
18:24To Wiktor Jeliński został wiadomość.
18:54Wiktor, ten facet za mną jedzie, ja nie wiem co ja mam.
19:24Zapomniała pani.
19:40Coś się stało?
19:49Oddycha pani szybko.
19:51Proszę wziąć głęboki oddech, wdech i zatrzymać na parę sekund.
19:56Pomogę pani.
19:57Raz, dwa, trzy.
20:03Już mi lepiej.
20:21Następnym razem, jak poczuje pani przypływ paniki i serce zacznie szybko bić, to proszę wziąć kilka wdechów i wydechów do papierowej torebki.
20:35Jak nie ma pani torebki, a zazwyczaj tak jest, to wystarczy złożyć ręce w maseczkę i przyłożyć do ust.
20:42Nauczyłem się, bo moja najstarsza córka ma czasami napady lęku.
20:47Najstarsza?
20:49Tak, mam trzy.
20:51Żona powiedziała, że już wystarczy.
20:54Proszę.
20:55Dziękuję.
20:55Nie chciałem pani wystraszyć.
21:01Nie, nie, to nie pana wina, po prostu...
21:05Ktoś mi ostatnio wyrwał torebkę, a...
21:08A dlatego mam pewne problemy zdrowotne.
21:12Bardzo mi przykro.
21:14W samochodzie mam wodę, przyniosę pani.
21:16Nie, nie, nie trzeba, dziękuję.
21:20Po prostu pojadę do domu i...
21:23Na pewno?
21:24Tak, tak, wracam do domu i...
21:27Więc chce go pani zmienić?
21:30Co?
21:32Na co?
21:33No na ten, który pani oglądała.
21:37A, może.
21:40Muszę się jeszcze zastanowić, a...
21:42A pan chce go kupić?
21:45Ja?
21:46Nie.
21:47Nie?
21:47Ja myślałam, że pan też jest klientem?
21:50Nie, nie.
21:50W pewien sposób opiekuje się tym domem.
21:54Byłoby miło, gdyby trafił w dobre ręce.
21:57Na przykład pani.
22:00Do widzenia.
22:03Do widzenia.
22:03Dziękuję.
22:16Byłeś świetny.
22:18Nie, wykonywałem tylko swoje zadanie.
22:21Nie tylko.
22:22Twój sposób przygotowania dokumentów.
22:24Tak jak podawałeś mi argumenty.
22:26Kacper, naprawdę masz szansę być bardzo dobrym prawnikiem.
22:32Ja nie wiem, czy to jest szczery komplement.
22:34Dlaczego?
22:36Bo ja już nie wiem, w co mam wierzyć.
22:37Przykro mi, Kacper.
22:42Wyobrażam sobie, co możesz czuć.
22:45Potraktowaliście mnie państwo jak smarkacza.
22:47Nieprawda.
22:49To była czyjaś tajemnica.
22:50Nie zdradza się czyjeś tajemnic.
22:52A poza tym...
22:53Jak ty sobie to wyobrażasz?
22:55Jak mielibyśmy ci to powiedzieć?
22:57I tak czuję się jak frajer.
23:00Zastanawiałem się, czy nie odejść z państwa kancelarii.
23:03Ale nie.
23:04Skończę u państwa aplikację.
23:06Bo rzeczywiście jestem dobry w tym, co robię.
23:10A poza tym...
23:12Chcę, żebyście mieli wyrzuty sumienia.
23:22Przepraszam, nie powinienem cię tam wysyłać.
23:25Zagodziłam się.
23:26Potem sama się nakręciłam zupełnie niepotrzebnie.
23:28Przepraszam ci bardzo.
23:29Nie miałem pojęcia, że on może się tam pojawić.
23:32No i wyraźnie poczuł się pewnie.
23:33A może to nie jest ten facet?
23:36Słuchaj, on powiedział, że tylko zajmuje się tym domem.
23:38Może, nie wiem, jest administratorem albo sekretarzem tej ich fundacji.
23:44Co ty się tak nakręcasz?
23:46Patrycja, ja chcę, żeby zapłacił za to, co zrobił.
23:48Ale to nie może być ten twój pirat.
23:50On był naprawdę miły.
23:52Ale to nie jest miły facet.
23:53Ale ten jest.
23:55Gdybyś słyszał, jak on mówił o swojej rodzinie.
23:57Zabił dwoje ludzi i uciekł.
23:58Ma trzy córki.
23:59Przez niego dziesięcioletnie dziecko straciło rodziców.
24:03Dobra, widzę, że do ciebie żadne argumenty nie docierają.
24:06Masz tutaj swoje zdjęcia.
24:08I chociaż dopuść możliwość, że się mylisz.
24:10Hm?
24:11Brawo.
24:28Wrócili.
24:30Coś ci się stało?
24:34Poddałem się i darzyłem się w ci.
24:36W ciach we framugę, tak.
24:38Oli, leć do zamrażarki i przynieść dziadkowi trochę lodu.
24:41Dzięki, Oli.
24:44Ojciec Kacpera wpadł.
24:46Może mu nie oddałem.
24:47On myśli, że powiedzieliśmy Kacperowi.
24:50A Kacper ma teraz do nas żal,
24:52że myśmy wiedzieli i nic mu nie powiedzieliśmy.
24:55Przepraszam, bo to jest moja wina.
24:58Flapnęłam coś i nie sądziłam,
25:00że Kacper będzie to sprawdzał od razu.
25:02A, trudno.
25:03I tak byś się jakoś tam dowiedział.
25:05Przepraszam.
25:07Dobrze, że już wie.
25:09Fatalnie się z tym czułam,
25:10że tak przychodził tu i chwalił tego ojca.
25:15Przyłóż sobie.
25:16Dziękuję.
25:17Bolicie?
25:18No, bardziej boli, że nie oddałem.
25:21Tej fromudze.
25:22Traktuję ją jak własność.
25:28A wiesz, widać, że niedługo na to pozwalała,
25:30więc się przyzwyczaił.
25:32Pewnie tak.
25:35Możemy sobie coś obiecać?
25:38Co?
25:38Co?
25:38Że będziemy sobie mówić prawdę.
25:46No, mam ci teraz włożyć deklarację pomiędzy serem, a ubieraniem pieczarek?
25:51Ja mogę oprać.
25:55Dobrze.
25:57Będę ci mówić prawdę.
25:59I tylko prawdę.
26:00Powiedz,
26:04gdzieś wiesz się już tak, że zostaniemy
26:06rodzicami chrzestnymi Anielki?
26:09Bo miałbym się wątpliwości.
26:10No bo
26:11odpowiedzialność tak tyle bardzo polega.
26:14No, a poza tym
26:15na początku
26:16jakoś ten układ dziwnie mi wyglądał.
26:20No ale widzę, że
26:20się starają.
26:22A poza tym lubię odkara.
26:24No i nie mam już wątpliwości żadnych.
26:26Już!
26:33Chwila!
26:37Bory!
26:38Miło cię widzieć.
26:41Bingo, kochana!
26:42Hej!
26:43Co mamy na kolację?
26:47My?
26:48Chyba nie chcesz wyrzucić za drzwi
26:49samotnego, zgłodniałego wędrowca.
26:52Samotnego?
26:53Przecież w domu masz pełną chata.
26:54Przypominam ci, nasze dziecko jest na kolaniach.
26:56Gabi jest na randce.
26:58Andrzej.
26:59Co z nim?
27:01Dzieje się z nim coś naprawdę niedobrego.
27:04Wychodzi z domu.
27:05Sam!
27:07Martwi się o niego.
27:09Zaraz, wy coś wiecie?
27:12Wiecie o czymś, o czym ja nie wiem.
27:13Na pewno nie.
27:14Nie!
27:16Snika.
27:16Rozumiesz?
27:17Znika.
27:18Na całe godziny.
27:20Potem wraca.
27:22Jakoś tak się mętnie tłumaczy.
27:23Nagle ma przede mną tajemnicę.
27:25Przecież to jest okropne.
27:26Słuchaj.
27:28W tym ci nie pomożemy, ale...
27:31Może zjesz z nami.
27:32Jeżeli oczywiście chcesz.
27:35A, skoro nalegacie.
27:38Wiecie...
27:40Czasem czuję się taki...
27:43Jaki?
27:46Nikomu niepotrzebny.
27:48Mogę was przytulić?
27:55Nie.
27:56Nie.
27:56Muszę wziąć coś z lodów.
27:57Na kryj to stało.
28:02Tylko szukaj.
28:05A ja?
28:07Głupi.
28:08Chciałem być taki jak on.
28:10No właśnie, ale ty naprawdę nie musisz być jak nikt.
28:12Ty nie musisz nikogo naśladować, ty sam jesteś takim unikalnym egzemplarzem i to świetnej jakości.
28:20Nie, nie, nie.
28:21Ja jestem naiwniakiem.
28:24Po prostu ufasz ludziom.
28:25On nas oszukiwał.
28:29Przez całe życie nas oszukiwał, że ja, mama i Kaśka jesteśmy najważniejsi.
28:36No tak jest, tak jest. Jesteście najważniejsi.
28:39Aha.
28:39Tak.
28:40Czy ty w ogóle cokolwiek wiesz o tej nowej relacji?
28:44Nic.
28:45No po prostu miał skok w bok.
28:47Z konsekwencjami.
28:48Ale ja mam brata.
28:50Brata, no masz.
28:51On chyba nawet nie powiedział nic Marce.
28:54Ja już mu powiedziałem, że jak ja się dowiem, że on...
28:59Ach, muszę jechać.
29:01Nie, nie, nie, nigdzie nie jedziesz. Siadaj na tyłku tu.
29:03Siedź.
29:04Nigdzie nie pójdziesz. W tym stanie.
29:06Preśpisz się u mnie na kanapie, a jutro zobaczysz to wszystko na nowo, nowymi oczami.
29:13Najbardziej rają nas ci, których kochamy.
29:16No właśnie, właśnie.
29:17To to już jak takie banały opowiadasz, to naprawdę już nie pijesz.
29:21Ale ja naprawdę myślałem, że ja i ją...
29:25To źle myślałeś.
29:27I nic się nie zmieniło.
29:29Ona dalej kocha tego, kto ma...
29:31Ja sobie jeszcze coś zamówię.
29:32Ale ten pan nic nic...
29:33Przepraszam, ten pan nic nic nie pije, tak?
29:36No, dziękujemy panu, a my już wychodzimy.
29:38Ale mnie naprawdę nikt nie kocha.
29:43Nikt mnie kochał naprawdę.
29:45Ma prawdę, ma prawdę, to już stąd idziemy.
29:47Proszę iść za mną.
29:48Nic.
29:49Do widzenia.
29:50Idziesz za mną, chodź, trzymaj się.
29:53Nie kiwaj.
29:54KONIEC!
29:56KONIEC!
29:58KONIEC!
30:00KONIEC!
30:02KONIEC
30:32KONIEC
31:02KONIEC
31:32KONIEC
31:34KONIEC
31:36SNI 어색
31:38KONIEC
31:40Kob том, IT
31:45KONIEC
31:47Ty
31:49KONIEC
31:50KONIEC
31:51KONIEC
31:52KONIEC
31:54KONIEC
31:56Erwin Lubart to Sochacki. Nie mam odpowiedzialności.
32:10Mogę najpierw wyczyścić zęby, zanim zaczniesz wymierzać sprawiedliwość?
32:26Halo, cześć. Dzień dobry. Wiktor Janyński. No, cieszę się, że mnie poznajesz. Tak, słuchaj, mam pilną sprawę. Musimy się zobaczyć. Nie, to nie jest na telefonu.
32:48Cześć. Myślałem, że jesteś w Londynie.
32:52Wróciłam rano. Przepraszam, mam spotkanie z adwokatem.
33:04Odchodzę od Artura.
33:11Jesteś pewna?
33:16Potrzebujesz pomocy?
33:17Śpieszę się.
33:29Obudził mnie o siódmej, żebym oglądała porównywanie zdjęć. Oszalał.
33:35Ma rację. Przestępstwo tego kalibru się nie przedawnia. W końcu facet zabił dwie osoby i uciekł.
33:41Ale ten facet jest miły, jest sympatyczny. Udzielił mu pierwszej pomocy.
33:45I mówi sąsiadom dzień dobry.
33:47No może to, co zrobił go zmieniło. Albo ma wyrzut do sumienia.
33:52Wiecie co, może ja się po prostu dobrze maskuje. No przecież dużo jest takich przypadków, że ktoś udaje kogoś innego, dopóki go nie złapią na gorącym uczynku.
33:59Nie może. Może, może.
34:03W każdym razie, Wiktor chce wznowić sprawy i w tej chwili właściwie nic innego nie jest dla niego ważne.
34:11Ja mam za to coś ważnego.
34:14Chrzciny Anielki.
34:16Jesteście zaproszone.
34:18To miła wiadomość. A kiedy?
34:20Za tydzień.
34:22Cieszę się.
34:23Mam nadzieję, że Pawło widzą, żeby goić się nos.
34:27Co?
34:28Co wy tam wyprawiacie w tym łóżku?
34:29Nie, to nie ja.
34:30To ojciec Kastra.
34:31Jak to wtedy padł?
34:32Co?
34:34Anka!
34:35Nie no, dłuższa historia.
34:46Cześć.
34:48Cześć.
34:50Miło cię widzieć.
34:52O co chodzi, bo mam mało czasu?
34:54Tak, jasne.
34:56Jak się czujesz?
34:59Dobrze.
35:00Biorąc pod uwagę okoliczności, muszę teraz pomóc mamie.
35:06Zupełnie się załamała.
35:09Kaśka z kolei...
35:12Nieważne.
35:15Po co chciałaś się spotkać?
35:18Chciałam cię przeprosić.
35:19Za co?
35:21Za to, że powiedziałaś mi prawdę?
35:23Za to, że nie zrobiłam tego w lepszy sposób.
35:26A jaki byłby dobry?
35:27To byłby dobry.
35:33Posłuchaj...
35:36Ważne, że wiem na czym stoję.
35:39Muszę teraz wysnuć wnioski.
35:41W każdej sprawie.
35:43W tym, co myślałem o tobie i o mnie.
35:45Przecież będziesz miała dziecko z Tomaszem.
35:51Wrócicie to w siebie.
35:53Ty go kochasz, on kocha ciebie, więc co ja miałbym tam robić?
35:58Więc...
36:00Sorry, ale mam obowiązki wobec własnej rodziny.
36:06Cześć.
36:08Cześć.
36:16O chłopaki.
36:19Cześć.
36:22No nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie.
36:24No nie, panowie.
36:26Ja już mam tego dosyć, naprawdę.
36:28Bardzo proszę, zanim przyjdą klienci, macie sobie wyjaśnić wszystkie sprawy między wami.
36:32Jakie sprawy?
36:34Robert uważa, że nie jesteś wobec niego szczery.
36:36Ja?
36:39Robert, powiedz mu to, co nam wczoraj, no...
36:45Nie, nie mylę.
36:47Po co te niedopowiedzenia?
36:49Sekrety mogą zniszczyć każdą relację, no?
36:55Dobrze.
36:59Czuję, że nie jesteś ze mną szczery.
37:01Coś przede mną ukrywasz.
37:07Znikasz.
37:10Na całe dnie ciągle gdzieś wychodzisz.
37:12To przez Gabi?
37:14Tak jesteś zły, że ona ciągle z nami mieszka?
37:17Nie.
37:21Czyli znalazłeś sobie kogoś, z jakim wolisz spędzać czas?
37:25Nie.
37:28To przez te męskie kręgi.
37:31Co?
37:32No przecież ty się z tego nabijałeś, a ja czasem potrzebuję coś z siebie wyrzucić.
37:39To mnie nie możesz z siebie wyrzucić? Jestem twoim najlepszym przyjacielem, czy nie?
37:42No ale jesteś.
37:43No.
37:45Tylko myślałem, że będziesz mnie oceniać.
37:47Ja?
37:49A kto?
37:51Andrzej, ty mi możesz wszystko powiedzieć.
37:55Zawsze i w kręgu i bez kręgu.
37:59Serio?
38:01Oczywiście.
38:03A, wyszło.
38:08Słuchajcie, dostałam zaproszenie od Natalii na chrzcijnej córeczki. Miło, prawda?
38:14A my?
38:15A wy?
38:16No też dostańcie, spokojnie.
38:18Zaraz przyjdzie to i przypomnę, ale wy na razie wychodźcie stąd. I to już.
38:22No i rozniosła się.
38:23No wiesz, media uwielbiają babrać się w takich historiach. Tylko szkoda kacbra.
38:36Poradzi sobie. Kiedyś trzeba dorastnąć.
38:44Kancelaria Strzeladcy, słucham?
38:47Zadowoleni?
38:49Jeśli chodziło wam o zniszczenie mnie i całej rodziny, to osiągnęliście swój cel.
38:54Ale ja wam tego nie daruję. Słyszycie? Nie daruję wam!
39:02Dobra, dziewczyny, potrzebuję waszej pomocy.
39:05Mam trzy sukienki i nie wiem, którą wybrać.
39:09Jak ja uwielbiam takie wybory? Ta jest doskonała. Pokaż.
39:13Idealna, ma wszystko.
39:14Ma tak, kokardę, palbanki i ta przepiękna koronka. Cuda.
39:20Kilka rozmiarów większa i będzie dobra nawet na ślub.
39:23Czyli przesada, tak?
39:24Nie! Jest doskonała!
39:26Beza i księżniczka w jednym.
39:28Dziewczyny, każda z nas marzyła o tym, żeby być księżniczką.
39:31I nie mówcie, że nie, bo wam nie uwierzę.
39:33Ta.
39:34Ta?
39:35Nie no, ta jest bardzo ładna też, tylko taka, wiesz, bardzo skromniutka, eko.
39:40No właśnie, a to są przecież chrzciny, kochana, a nie żadna akcja do sadzenia drzew.
39:46Nie, ta nie.
39:47Dobra.
39:49Ta.
39:50O!
39:51O!
39:52Ta.
39:53Jest słodziutka.
39:54Aha.
39:55Śliczna.
39:56Tylko kokardkę dodamy z tyłu i będzie dobrze.
39:58Nie, ta jest najładniejsza i to bez kokardki.
40:00Ta i tylko ta.
40:02Dobrze, że Aniela jeszcze nie chodzi.
40:04Problem butów z głowy.
40:06Ty chyba żartujesz.
40:07Na taką okazję, w samych skarpetkach, bez butów?
40:10Co, mam kupować buty na jeden raz?
40:12Powiedz to pan niemłodej.
40:16Ej, ko, tobie co znowu? Ej, Gabi.
40:19Dziewczyny, ja marzę o tym naprawdę, żeby mieć takie problemy.
40:22Hmm, przecież robisz wszystko, żeby twoje życie się ułożyło.
40:26No właśnie, ja robię wszystko, naprawdę.
40:28Tylko, że cały czas nie udało mi się znaleźć nikogo, kto.
40:31Takim chciałabym się spotkać chociaż drugi raz, a co dopiero założyć rodzinę.
40:34No dobra, dobra, czekaj, a ten od polerowania, no był tu już kilka razy.
40:38No właśnie, czyli co nim wiemy, to że obsesyjnie dba o paznokcie.
40:43Myślicie, że to rokuje?
40:45Ja zaczęłam od końca.
40:46Najpierw dziecko, a potem...
40:48O, Oskar!
40:50Hej, no proszę.
40:51Cześć, sekunda.
40:52Cześć, kochani, właśnie wybrałyśmy dla ciebie piętą sukienkę na chrzciny.
40:57Ej, muszę na chwilę skorzystać z twojego laptopa.
41:00O, ktoś tu chyba potrzebuje cyberdetoksu.
41:03Nie, nie, wiesz co chodzi.
41:04Tak?
41:05No.
41:06Ej, mogę go właśnie namierzyć.
41:09Co?
41:11Daj laptopa.
41:13I co?
41:16Chyba wiemy już skąd działa ten szczur.
41:18No ale tak naprawdę może być wszędzie, no...
41:20No na Zanzibarze, w Chinach...
41:22Nie, nie, zbyt wiele wiedział o Warszawie i jeszcze o Łomży.
41:25W czasach AI to jest po prostu sekunda.
41:27Więc...
41:28Dom?
41:29Nie.
41:31Ono rzeczywiście jest stąd.
41:36Tak?
41:37Ale wiesz gdzie?
41:39Popełnił błąd.
41:42I to dużo, mam go.
41:43Masz go?
41:44Tak.
41:45Wiem kto to jest i skąd działa.
41:46Naprawdę?
41:47Jezu.
41:48Halo Kamil.
41:49Nie udawaj, że mnie nie poznajesz.
41:50No patrz na mnie.
41:51Dasz sobie radę.
41:52Dziękuję, że tak pięknie nakłamałeś.
41:53Dwadzieścia lat temu przegraliśmy.
41:54Czas na lewanż.
41:55Tak.
41:56Tak.
41:57Tak.
41:58Tak.
41:59Tak.
42:00Tak.
42:01Tak.
42:02Tak.
42:03Tak.
42:04Tak.
42:05Tak.
42:06Tak.
42:07Tak.
42:08Tak.
42:09Tak.
42:10Tak.
42:11Tak.
42:12Tak.
42:13Tak.
42:14Tak.
42:15Tak.
42:16Tak.
42:17Tak.
42:18Tak.
42:19Tak.
42:20Tak.
42:21Tak.
42:22Tak.
42:23Tak.
42:24Tak.
42:25Tak.
42:27Tak.
42:50Dziękuje za oglądanie!
Comments