Skip to playerSkip to main content
  • 7 months ago
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
00:37KONIEC
00:41KONIEC
00:50KONIEC
00:53KONIEC
00:55DZI臉KI ZA OBSERWACIE
01:25No i co? Mam teraz kl臋ka膰 i dzi臋kowa膰?
01:30Nie, ale podj膮膰 decyzj臋.
01:32Nie lubi臋 podejmowa膰 decyzji.
01:34Dzisiaj b臋dziesz musia艂.
01:36Twoja mama kaza艂a mi przekaza膰, 偶e masz si臋 wyprowadzi膰 st膮d.
01:40Nie dok艂adasz si臋 ani do czynszu, ani do lod贸wki.
01:44A dok艂adnie to kaza艂a ci wypierdala膰 st膮d.
01:48W podskokach.
01:50No ale przecie偶...
01:55S艂uchaj mnie, Negusie.
02:00Znam wiele os贸b na stanowiskach.
02:03Wysoko.
02:05I mam dla ciebie ofert臋 pracy, kt贸r膮 przyjmiesz.
02:08I kawalerk臋 w 艢r贸dmie艣ciu,
02:11za kt贸r膮 b臋dziesz p艂aci膰 tylko czynsz.
02:13Bez 偶adnych dodatkowych op艂at.
02:17Masz czas do jutra, 偶eby si臋 zastanowi膰.
02:20To jest twoja ostatnia szansa, 偶eby by膰 kim艣.
02:27I wywied藕 tu, bo 艣mier膰 jakby co艣 zdech艂o.
02:30Nie...
02:51DZI臉KI ZA OBSERWACIE
03:21DZI臉KI ZA OBSERWACIE
03:51DZI臉KI ZA OBSERWACIE
03:53DZI臉KI ZA OBSERWACIE
03:55DZI臉KI ZA OBSERWACIE
03:57DZI臉KI ZA OBSERWACIE
03:59DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:01DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:03DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:05DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:07DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:09DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:11DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:13DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:15DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:16DZI臉KI ZA OBSERWACIE
04:17JAKOJ?
04:19JAKOJ?
04:21JAKOJ?
04:23JAKOJ?
04:25Proste, we wszystkich filmach zawsze jest tak, 偶e jak trzeba si臋 gdzie艣 w nocy w艂ama膰 i co艣 zajeba膰, to to jest w piwnicy.
04:35No, solidna argumentacja.
04:36Dobra, chod藕cie.
04:37Nie patrz!
04:55Rzapni臋te.
05:14No to u偶yj tych swoich technik do rozbrojenia zamk贸w.
05:18Odsu艅cie si臋.
05:20Odsu艅cie si臋.
05:38Chod藕艣cie.
05:40Chod藕.
06:02DZI臉KI ZA OBSERWACIE
06:20Wiecie dlaczego Dornika nigdy nie schodzi艂a po schodach, tylko zje偶d偶a艂o po por臋czy?
06:25Czemu?
06:26Dlatego!
06:27DZI臉KI ZA OBSERWACIE
06:57Ale bym sobie opierdoli艂 taki gulasz z kasz膮 gryczon膮 i og贸reczkiem kiszonym
07:04Taki jak tu by艂y, zawsze podawany
07:14Co teraz?
07:15M贸wi臋 wam, 偶e to b臋dzie w piwnicy
07:20O! Tu jest wej艣cie
07:34Prosz臋, panie przodem
07:35Nie, nie mam opcji, 偶ebym tam pierwszy uchodzi艂
07:37Obsura艂 si臋, dobra, 偶aba, idziesz pierwszy
07:39Ty wejd藕 pierwszy
07:40Co, boisz si臋?
07:42Nie boj臋 si臋
07:43Ale dlaczego mam da膰 pierwszy?
07:45Zawsze boj臋 zasrany w takich miejscach
07:47Bo偶e, co za leszcze
07:48No to ty id藕 pierwsza
07:49Nie
07:50A, widzisz, dygasz si臋
07:51Nie, nie dygam si臋, po prostu nie chce mie膰 paj臋czym na twarzy
07:55Dzie艅
07:57Dzie艅
07:59Dzie艅
08:16Wygl膮da jak podziemia w jakim艣 wi臋zieniu, nie?
08:19To s膮 bunkry
08:25Dzie艅
08:49Czyli musimy za艂atwi膰 klucz
08:50Tutaj, w podziemiach
08:53Wo藕ni mia艂y gdzie艣 swoj膮 kanciap臋
08:58Dobra, s艂uchajcie, rozdzielmy si臋, no bo
09:00To nam zajmie do rana
09:02Ja id臋 z Ver膮
09:07No dobra, papier-kamienno偶yce
09:08Kto wygra, idzie z Ver膮, a kto...
09:10A kto przegra, jest w dobrych r臋kach
09:14No dobra, trzy, cztery
09:16Ry
09:19G艂upi ma zawsze szcz臋艣cie
09:22Nie taki g艂upi
09:23Dla mnie nawet m膮dry
09:46cz kurwa
09:50G艂upi ma
09:55Dla mnie
09:56Na to m膮dry
09:57Du偶y
09:58Czart
10:00Wszelkie
10:01KONIEC
10:31KONIEC
10:35IKON
10:37KONIEC
10:39KONIEC
10:42KONIEC
10:43KONIEC
10:45KONIEC
10:47IKON
10:49KRZ
10:53KONIEC
10:55KONIEC
10:57Kto jeste艣?
11:15Kiedy艣 ci臋 zapierdol臋 pojebie, Eden!
11:17Zezdra艂e艣 si臋.
11:19Chod藕. Mam klucze.
11:27Zezdra艂e艣 si臋.
11:50Podobno.
11:52Kiedy艣 po tych korytarzach duch zapierdol.
11:55Co ty gadasz?
11:56No powa偶nie, kiedy艣 w tym budynku by艂o wi臋zienie, stare wi臋zienie, zamurowano jednego z morderc贸w w 艣cianie.
12:09Mam do ciebie taki temat.
12:16Co ty masz na mordzie? Mam klucze, chod藕cie.
12:26Dalej, szukaj. Ju偶, moment.
12:30Dwa tysi膮ce siedem, trzecia C.
12:37Mam. Jest. Mam.
12:42No dobra.
12:44Abramiuk Karol, Biega艅ski Wojciech, Borkowski Adrian, Ciepa Piotr, Dambon Aleksandra, Dziadosz, Micha艂...
12:54O! Fikus Dominik.
12:58Nie kojarz臋 typa w og贸le.
13:24Poszukajcie jakiej艣 miot艂y albo co艣.
13:36Nie ma.
13:38Chod藕 miot艂y albo co艣.
13:41Dziadnie.
13:42Dziadnie.
13:44Dziadnie.
13:50Dziadnie.
13:52Dziadnie.
13:54Dziadnie.
13:56Dziadnie.
13:58Dziadnie.
14:00No, no, Weronisia, nie藕le si臋 tutaj urz膮dzi艂e艣. Niez艂e cacko.
14:20Dobrze, rozgo艣膰 si臋, tylko prosz臋, nie dotykajcie niczego, ok?
14:26A co? Masz co艣 do ukrycia?
14:29Nie, po prostu nie lubi臋, jak mnie kto艣 dotyka rzeczy.
14:32Dobra, niczego nie rusz臋.
14:36No dobrze, no to robimy tak. Ja 艣pi臋 w sypialni, u siebie, tak, wiadomo.
14:42No, a wy wszyscy tutaj, na kanapie.
14:45Co? Razem?
14:48No, a co w tym z艂ego?
14:51Nie b臋d臋 spa艂 z nim w jednym 艂贸偶ku.
14:59No dobra, eee, to robimy tak, ty, dziadosz, 艣pisz u mnie w sypialni, ja id臋 w takim razie do wsp贸艂lokatorki, macie farta, 偶e akurat wyjecha艂am.
15:14Tu si臋 dzieje magia.
15:21Tylko prosz臋 Ci臋, nie dotykaj niczego.
15:24Aha.
15:24Patrzcie na gwiazd臋.
15:42M贸wi艂em, 偶eby艣 niczego nie dotyka艂.
15:47Dobra, Ciko.
15:50Weronika, ty wariatko.
15:53Ja nie wiedzia艂em, 偶e ty masz taki asortyment w domu.
15:58A i...
15:58O.
16:03Pizza.
16:04Dobra, sied藕cie.
16:05Id臋 otworzy膰.
16:06Dobra, sied藕cie.
16:26Ze mn膮 chcesz si臋 w duchu czanki bawi膰?
16:28Dobra, sied藕cie.
16:36Dobra, sied藕cie.
17:06Gdzie ten oszo艂om poszed艂 po t膮 pizz臋?
17:25Drzwi zostawi艂 otwarte, wi臋c pewnie zszed艂 pod klatk臋.
17:31Na tym osiedlu nie zostawia si臋 otwartych drzwi.
17:36Ch艂opaki!
17:46Co robimy?
18:15No s艂uchajcie no, mo偶e potknijmy go na kawa艂ki i schowamy gdzie艣...
18:24O! Dwa lod贸wki go schowamy.
18:31Do mojej lod贸wki? Ty nienormalny jaki艣 jeste艣.
18:33Mo偶e faktycznie nie by艂 to najlepszy pomys艂?
18:42Tatar, co robimy?
18:44Skurwesyn ca艂y czas nas wyprzedza. Musimy przyspieszy膰 dzia艂ania.
18:48Dobra, tylko sk膮d b臋dziemy wiedzie膰, gdzie kto mieszka?
18:51Ja dobrze szpieguje w internecie.
19:00Moje Jordany s膮 pierwsze od koksu. Moje rany s膮 g艂臋bsze od ciosu.
19:05Moja wiara skierowana ku boku.
19:07Moje pi臋艣ci skierowane do wrog贸w to znowu ten styl, z kt贸rym zacz膮艂em siedli.
19:10Gdy goni艂em worki, bo nie mia艂em za co 偶y膰.
19:12Gdy bez dowodu wymienia艂e艣 sobie sim.
19:14Wtedy czu艂em si臋 tylko gorszy od nich.
19:16Stara klatka nie na przedmie艣cia.
19:17Tam na lewo kasa miejska poezja.
19:19Jestem zbyt go艣ciem, jak to brzmi.
19:21Skakaj膮c z okna, gdy zamykali drzwi.
19:23Nowy, nowy, nowy hymn osiedli.
19:24Tych, co wyjechali i tych, kt贸rzy tu osiedli.
19:26Wytropi艂em go!
19:39Zapisa艂 si臋 na jaki艣 kurs.
19:41Zn贸w pisz臋.
19:42Sam opu艣ci艂em margines.
19:44W膮tpliwo艣ci s膮 tu tylko przelotem.
19:45Tak jak OEM wie nad gettem.
19:47Zbra膰 mi na zawsze na dobrym locie.
19:49Tak jak OEM wie nad gettem.
19:51052081.
19:52Na zawsze znam swoje miejsce.
19:54Tak jak Odlec臋 zawsze b臋d臋 z blokiem.
19:56Tak jak OEM wie nad gettem.
20:21Porenika jeste艣 pewna, 偶e to tutaj?
20:23No tak no.
20:24Tutaj jest zameldowane na StoPro.
20:26Czekajcie.
20:28Co艣 s艂ysz臋.
20:30Tak jakby.
20:32Kto艣 w艂o偶y艂 mi臋so mielone do miski.
20:36Nala艂 wody i tak.
20:39Tak miesza艂.
20:41Fuu.
20:43No dobra, czyli kto艣 jest.
20:45Mo偶e pierogi lubi臋, albo co艣.
20:47No dobra si臋.
20:48We藕 jeszcze raz.
20:50Chodzi.
20:51Chodzi.
20:52Ale tu jebizden chlizm臋.
20:53Chodzi.
20:54Ale tu jebizden chlizm臋.
20:55Chodzi.
20:56Chodzi.
20:57Ale tu jebizden chlizm臋.
20:58Chodzi.
20:59Chodzi.
21:00Czekaj HEROUCH Salem protest臋.
21:01Chodzi.
21:02Chodzi.
21:03Chodzi.
21:04Chodzi.
21:05Chodzi.
21:06Chodzi.
21:07Chodzi.
21:08Chodzi.
21:09Chodzi.
21:10Highway wipe
21:26Chyka! Chyka!
21:36Nie mam臋.
21:56Zobaczcie na co. To jest jaki艣 pami臋tnik.
22:04Wed艂ug niego to ju偶 le偶y trzeci dzie艅 tutaj.
22:09Pies biedny.
22:12呕ar go, bo z g艂odu by pewnie zdech艂.
22:21S艂uchajcie tego.
22:22Kto艣 chodzi za mn膮 i za Karolem od trzech dni.
22:32Karol to Abramiuk?
22:34Nie wiem, no chyba na to wychodzi.
22:37A co oni, pedera艣ci?
22:39To nie jest teraz najwa偶niejsze.
22:42Dalej jest tutaj napisane...
22:45Chcemy zawiadomi膰 policj臋.
22:49No to mamy wyja艣nione.
22:52Nie dotykajcie ju偶 niczego.
22:55Wychodzimy.
22:55Kto jest nast臋pny?
23:22Krystian Fogiel.
23:26Nie lubi艂em typa.
23:29Pomijamy go.
23:30Siema ma艂olat.
23:43Siema.
23:44Masz?
23:45Mam.
23:45Pi膮tka.
23:46I nie dzwo艅 do mnie, dop贸ki sobie sytuacji na osiedlu nie wyprostujesz.
23:54Jakiej sytuacji?
23:56Fogiel ci臋 szuka, chce ci臋 przekopa膰.
23:58Podobno wczoraj w Inferno, Natali臋, jego dupa za cip臋 艂apa艂e艣.
24:02To nie ja, to w贸dka.
24:04Dobra.
24:05W razie czego b膮d藕 gotowy, 偶eby si臋 z nim przaska膰?
24:07A jak przaska膰?
24:08No normalnie, po m臋sku, na pi臋艣ci.
24:11I pami臋taj, jak do ciebie podleci, nisko na nogach, r臋ce wysoko i du偶o lewym prostym pracuj, 偶eby dystansu pilnowa膰.
24:18Bo jak do ciebie podbije, zajebie ci zbani na 艂eb, ty si臋 przewr贸cisz, a on ci臋 b臋dzie kopa艂 tak d艂ugo, a偶 si臋 przestaniesz rusza膰.
24:24A na ko艅cu to jeszcze na ciebie naszcza, 偶eby pogard臋 podkre艣li膰.
24:27Dobra, poboczenia.
24:39Tata!
24:43Tata!
24:50O kurwa.
24:57A ku ku.
25:27Tata!
25:36Zawiesi艂 si臋.
25:39Halo, ziemia!
25:41Musimy przeskoczy膰 go luma o jedno oczko.
25:44Nie mo偶emy go przeskoczy膰 tylko dlatego, 偶e go nie lubi艂am.
25:47Musimy przeskoczy膰 go luma o jedno oczko.
25:57No dobra, poszukajmy go, ale musimy si臋 spieszy膰, 偶eby znowu nie by艂 przed nami.
26:06No, tylko, 偶e mamy problem.
26:09Nie ma nic na jego temat w internecie.
26:12Kiedy艣 s艂ysza艂em, 偶e typ pop艂yn膮艂 z alko.
26:15Jakiego艣 typa przekopa艂 pod dyskotek膮.
26:18Siedzia艂 za to.
26:19Ale z tego, co wiem, ju偶 wyskoczy艂.
26:26Ciekawe, co teraz robi.
26:28Takie analfabeta to na pewno biznesmenem nie jest.
26:49KONIEC!
27:13KONIEC!
27:15KONIEC
27:45KONIEC
28:15KONIEC
28:17KONIEC
28:19KONIEC
28:23KONIEC
28:25KONIEC
28:27KONIEC
28:29KONIEC
28:31KONIEC
28:33KONIEC
28:35KONIEC
28:37KONIEC
28:39Te膷oci potne do 拧afi z home do 啪emi zakopje.
28:41w zakopie.
29:11Dobra, poddaj臋 si臋, nie wytropi臋 go.
29:14M贸wi艂em, 偶e go przeskakujemy?
29:18Idziemy szuka膰 Kasi臋 Gawrysiuk.
29:22No dobra.
29:24Wed艂ug internetu ona pracuje w call center.
29:27W grudniu nawet zosta艂a sprzedawc膮 miesi膮ca.
29:31A wiadomo gdzie dok艂adnie?
29:33Wiadomo nawet na kt贸rym pi臋trze.
29:41Dzie艅 dobry.
29:43Dzie艅 dobry.
29:45Dzie艅 dobry.
30:01W jakiej sprawie?
30:07Czego pan chce?
30:11Panie, albo czego艣 pan chce, albo mi pan dupy nie zawraca jak pracuje.
30:26S艂uchajcie, wchodzimy tak, 偶eby cie艣 nas nie zaczepi艂.
30:30Dlaczego?
30:31Nie wiadomo co zastaniemy jak wyjdziemy do 艣rodka.
30:33Lepiej 偶eby nas nie kojarzy艂.
30:34Racja. S艂uchajcie, dobra.
30:36Do g艂owy nisko i wchodzimy szybko po schodach, tak 偶eby nas nie zobaczy艂 przy tej windzie, dobra?
30:40Dobra.
30:41Dobra.
30:42W marcu kochana, to ja mam zamiar wzi膮膰 urlop i pojecha膰 gdzie艣 na last minute.
30:44Mo偶e jaka艣 Grecja, mo偶e jaki艣 Egipt, na pewno b臋d臋 le偶e膰 i opala膰 dupk臋.
30:46Co stary na to?
30:48Co stary na to?
30:49Nie wiem.
30:50Albo pojedzie ze mn膮, albo nie.
30:51Albo pojedzie ze mn膮, albo nie.
30:52Sko艅czy艂am si臋 ju偶 tym przejmowa膰.
30:54Marysiu.
30:55Poczekaj chwil臋.
30:56Poczekaj chwil臋.
30:57Poczekaj.
30:58Poczekaj.
30:59Poczekaj.
31:00Poczekaj.
31:01Poczekaj.
31:02Dobry wiecz贸r panie S艂awku.
31:03Zostawiam klucze z biura.
31:04Jutro rano pan Jurek je odbierze.
31:05Jutro rano pan Jurek je odbierze.
31:07Ju偶 to wszystko, bo wesz艂a.
31:08Nie mam zrozumie膰.
31:10Do zobaczenia.
31:11Tutaj nie mam zrozumie膰.
31:12I pojecha膰 na nas minut.
31:13Mo偶e jaka艣 Grecja, mo偶e jaki艣 Egipt.
31:15Na pewno b臋d臋 le偶e膰 i opala膰 dupk臋.
31:17Co stary na to?
31:18Nie wiem.
31:19Albo pojedzie ze mn膮, albo nie.
31:21Sko艅czy艂am si臋 ju偶 tym przejmowa膰.
31:22Marysiu.
31:23Poczekaj chwil臋.
31:25Dobry wiecz贸r panie S艂awku.
31:27Zostawiam klucze z biura.
31:30Jutro rano pan Jurek je odbierze.
31:35KONIEC
32:05G呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕呕
32:35Ojej, ale masz mi ciep艂o, ojej, czy musz臋 to zj膮膰?
32:43Jestem dobrzy.
32:51Wstawi臋 pizz臋 do piekarnika.
32:53Mam jeszcze jednego browara i botle wina.
33:00O, nalejesz mi troch臋 wina, prosz臋 ci臋.
33:02Ale musz臋 si臋 nabi膰, bo serio mam t膮 kasi臋 na sumieniu.
33:09Pos艂uchaj, nie mogli艣my nic zrobi膰.
33:12Przecie偶 widzia艂a艣, 偶e to bydle z recepcji,
33:14liczby nam nie powiedzia艂o, nawet jakby艣my j膮 pod pr膮d pod艂膮czyli.
33:17Napisa艂am do niej na Messengerze, ale pewnie trafi艂o do folderu inne.
33:21A, bo ju偶 nie da艂a rady odczyta膰.
33:32Chcesz te偶?
33:41Bardzo ch臋tnie z Weroniczk膮 si臋 winka napij臋.
33:46Dzi臋ki.
33:47Dobra, to ja wal臋 browara.
33:50Spoko.
33:55Dzi臋kuj臋.
34:01No to co?
34:03Za rozjebanie goluma.
34:04No, za rozjebanie.
34:05Za rozjebanie.
34:10O, kur...
34:11Co ty dziuraw膮 brod臋 masz?
34:14Fuck.
34:31Nie no, Igor, musimy ju偶 co艣 zrobi膰, serio.
34:35Patrz, to ju偶 jest prawie 10 trup贸w.
34:37Musisz to zg艂osi膰 gdzie艣 wy偶ej.
34:38Weronika, m贸wi艂em ci, 偶e nie mog臋.
34:41Jak nie mo偶esz?
34:42No, ja jestem nast臋pna na li艣cie.
34:44Prosz臋 ci臋, kurwa, zr贸b co艣.
34:46M贸wi臋, nie mog臋.
34:48Pracuj臋 pod przykrywk膮.
34:50Mog臋 to tylko rozkminia膰 prywatnie.
34:51Mhm.
34:52Czyli nie dzia艂asz?
34:53Czyli jeste艣 wsp贸艂winny.
34:55Udam, 偶e tego nie s艂ysza艂em.
34:56Id臋 do kibla.
35:08Opa, nie.
35:37Jak my艣licie?
35:40Dlaczego tak jest, 偶e mimo, 偶e Igor jest policjantem, to nie przeskoczyli艣my kolejki?
35:47Bo pewnie mnie nie rozkmini艂, bo jestem agentem specjalnym.
35:52A ty jak my艣lisz, 偶e ban?
35:54A my艣l臋 tak samo.
35:58Nie, kurwa!
35:59Dlatego, 偶e nie jest jebanym policjantem!
36:02I wtedy, kiedy mieli艣my zlot, zosta艂 dyscyplinarnie dzwoniony.
36:05Prosz臋 bardzo.
36:05No dobra, co to za r贸偶nica?
36:11By艂o mi wstyd si臋 przyzna膰, 偶e mnie wywalili.
36:13Mhm.
36:14Dlatego nie ba艂e艣 si臋 nara偶a膰 nas, tak?
36:17Jeste艣 tch贸rzem!
36:18A ty jeste艣 agentk膮 modelek?
36:25Rozmawiamy teraz o tobie!
36:28Widzia艂em u ciebie w mieszkaniu te stroje lataksowe, buty na koturnach, plakietk臋 z targ贸w erotycznych.
36:34Moim zdaniem wcale nie jeste艣 agentk膮 modelek.
36:38Tak naprawd臋, jak to jeste艣 kurw膮!
36:40Tata!
36:45Wciut jeba艂o!
36:46Chyba przesadzi艂em.
36:47Czy przesadzi艂e艣?
36:49Jak mo偶na w og贸le co艣 takiego powiedzie膰 drugiej osobie?
36:52Naprawd臋 widzia艂em te wszystkie rzeczy u niej w domu.
36:54No i co z tego, 偶e widzia艂e艣 te wszystkie rzeczy u niej w domu?
36:57Teraz, kiedy mamy golum臋 na karku,
37:01Wera gdzie艣 si臋 krz膮ta po mie艣cie, a ja...
37:05Ja chcia艂em z Weronik臋...
37:08Do Tanka j膮 zaprosi膰.
37:09Ja wala艂bym, 偶eby prze偶y艂a.
37:12Ty!
37:13To nie moja wina, 偶e zacz臋艂a na mnie dr偶e膰 mord臋.
37:16Dobra.
37:18Daj mi jak膮艣 koszulk臋 na przebranie.
37:20Bo tu si臋 obrudzi艂em.
37:21Idziemy jej szuka膰.
37:26No daj mi jak膮艣, Iwan膮, koszulk臋!
37:30Niech nie ma.
37:32Daj mi will, jakby...
37:39Upadzaj mi si臋 na to?
37:51To pami臋膰...
37:55nam bardzo ma艂o.
37:56Pami臋tam to jakby wczoraj
38:07Pierwsze kradzie偶e
38:08Jak by艂em bezdomny jeszcze na Maderze
38:11Pierwszego koleg臋 co zjecha艂 po herze
38:13O pierwszej aferze
38:15Pierwsze kopyto i psy w Polonezie
38:18O tym jak sta膰 si臋 偶o艂nierzem
38:21O samochodzie, o kantorze, o jubilerze
38:24O Rotterdamie, o Hanowerze
38:26O Barcelonie, o M臋czysterze
38:27By pom贸c Maderze
38:29By pom贸c wariatom
38:31O Bogu, Wiby, Cyferze
38:33O tym jak sta膰 si臋 El Pato
38:35Jak 偶y膰 chwil膮
38:36Pierwsz膮 milo艣膰
38:38O pierwszym kilom
38:40O ka偶d膮 ilo艣膰
38:41Jak fury p艂on膮, jak 膰puny p艂yn膮
38:44Jak ludzie ton膮, jak ludzie gin膮
38:46Pami臋tam o tym jak by艂o
38:49O prostytutkach
38:50To prosty uk艂ad
38:52Jak koks i w贸dka
38:54Jak jadzka pusta
38:55Jak koks i w贸dka