- 2 years ago
Święta to czas prezentów, bardzo często mniej lub bardziej elektronicznych. W tym materiale podzielimy się z Wami naszymi najbardziej trafionymi upominkami. Takimi, które sprawiły nam najwięcej radości i które wspominamy do dziś.
Category
🤖
TechTranscript
00:00Już za kilkanaście dni święta, a skoro święta, to prezenty.
00:05Oh my god!
00:07My nie ma!
00:09W tym czasie na YouTubie pojawia się cała masa poradników prezentowych,
00:13ale my postanowiliśmy podejść do tematu nieco bardziej nostalgicznie i wspominkowo.
00:18Chociaż nie tylko.
00:20Dzisiaj podzielimy się z wami naszymi najbardziej trafionymi tech prezentami.
00:24Takimi, które sprawiły nam najwięcej radości.
00:27A więc zajrzyjmy pod redakcyjną choinkę.
00:38Ja nie musiałem specjalnie długo myśleć nad tym prezentem, jaki dostałem najlepszy na święta.
00:43Była to konsola PlayStation 1, o której marzyłem właściwie od kiedy pamiętam.
00:47W okolicach 2006 albo 2007 postanowiłem, że kupię sobie tę konsolę sam, właśnie w ramach prezentu świątecznego.
00:55Pamiętam, że konsolę kupiłem za jakieś nieduże pieniądze, bo to wtedy się wszyscy wyzbywali tych starszych konsol.
01:01Do tego był cały pakiet, dosłownie cały wór gier za grosze, które też kupiłem w pakiecie.
01:07No i pamiętam, że ugrywałem sobie tę produkcję, powoli zbliżały się święta.
01:11Mój brat o 4 lata starszy przyjechał akurat na święta, więc też jakby tam podglądał, co tam ja robię.
01:16I pamiętam, że z taką pogardą patrzyłem, że kurde, co ty chłopie robisz, nie?
01:20Na co ty tracisz czas? Jest kurczę 2006 rok, ja tu sobie gram w Most Wanted, czy San Andreas, czy co tam wtedy było na topie,
01:28a ty ogrywasz jakieś takie starocie, nie?
01:30No ale w pewnym momencie pamiętam, że trafiłem na grę, która się nazywała Crash Bandicoot, część druga.
01:36Nie miałem do czynienia za bardzo wcześnie z tymi grami na konsolach.
01:40Oczywiście wiedziałem, czym jest Crash, czasopism, z internetu, cokolwiek, ale nie miałem okazji zagrywać się w to samodzielnie.
01:46Więc kiedy w końcu ta okazja nastąpiła na tej własnej konsoli, którą sobie kupiłem w wymarzonym szaraku,
01:53no ja totalnie odpadłem.
01:54No wiecie, jak wygląda Crash.
01:56Jeżeli widzieliście Crash'a dwójkę, no to to jest masakra.
01:59To jest gra, która totalnie wyprzedzała swoje czasy pod kątem i technologicznym, i zawartości, i artystycznym.
02:06No miazga, po prostu Naughty Dog zrobiło perfekcyjną robotę.
02:09No ja się potężnie wciągnąłem w tę grę.
02:11I pamiętam, że właśnie mój brat, który na początku tak mówił,
02:14eee, co ty tam ziomuś robisz, co ty tam chłopie robisz, nie?
02:18Weź sobie tam w mostwontet wyścig, machnij.
02:20No to pamiętam, że on przysiadł, popatrzył, z takim zaciekawieniem,
02:24to widać było, jak po prostu to zaciekawienie góruje nad jego pierwotną dumą,
02:29która mu zakazywała w ogóle patrzeć w ten 15-calowy telewizorek, jeszcze taki z dupą CRT, który sobie tam podłączyłem.
02:39W końcu on zaczął ze mną grać w to na zmianę.
02:42Mówi, dawaj tego pada, będziemy sobie grać.
02:44Jako, że były święta, to zbierała się rodzina w domu, to za chwilę przyszła do nas babcia, słuchajcie.
02:48No babcia słyszała, że sobie chłopaki wnusiowie gadają, no to do nas dołączyła, nie?
02:53No i w pewnym momencie, za chwilę jeszcze dołączyła do tego moja mama, która zaczęła z kolei z babcią mówić o jakichś tam sałatkach na święta, o rybie, generalnie o jedzeniu.
03:03Pamiętam, że też wtedy był, to była chyba jedna z pierwszych takich wigilii, gdy jeszcze był u nas mój wujek z kuzynką.
03:09Oni też jakoś tam dołączyli do tej całej rozmowy.
03:13I w pewnym momencie w moim pokoju, gdzie na początku siedziałem sobie kompletnie sam i grałem sobie w jakieś tam gierki na PlayStation 1, starej konsoli,
03:21mój pokój i mój dom na chwilę, na jedną dosłownie chwilę stał się jak taka stara reklama konsol,
03:28albo po prostu stara reklama z lat 90. pokazujących jedną wielką, szczęśliwą rodzinę.
03:35No to chyba był jedyny moment, kiedy tak moja rodzina wyglądała w sumie.
03:38Nawet teraz w tym roku, słuchajcie, może podświadomie trochę, bo zapomniałem w ogóle o tej historii, że coś takiego miało miejsce.
03:45Też sobie kupiłem PlayStation 1 na święta, niespecjalnie do tego filmu, bo jeszcze mi to nawet nie doszło.
03:50Na pewno sobie te konsolę w święta odpalę, na pewno sobie do tego dokupię Crash'a 2, jeżeli gdzieś tam jeszcze u mnie w płytach to się nie znajduje,
03:59i na pewno sobie odpalę.
04:01Także to byłby mój najlepszy prezent na święta, który sprawiłem sobie sam, techowy oczywiście.
04:10Cześć Wam!
04:12Najbardziej trafiony technologiczny prezent, jaki dostałem na święta, to zdecydowanie Ring Fit, a dokładniej Ring Fit Adventure na Nintendo Switch.
04:19Bardzo długo trwał u mnie proces stawania się kluchą i tak brakowało mi ruchu, nie miałem jednocześnie za bardzo możliwości, żeby gdzieś wyjść, pobiegać, bo pogoda na dworze była bardzo niezachęcająca.
04:31I tak myślałem, myślałem, co chciałbym na święta, co chciałbym na święta, no i moja żona mnie uprzedziła.
04:36Chyba dostałem pod choinkę taki piękny przyrząd, który się macha przed telewizorem, ale to jest fantastyczna rzecz, że wykorzystuje się te bardzo fajne gadżeciki przy Switchu.
04:48Można sobie je wypiąć, jeden wsadza się, przypina się w zasadzie do uda, drugi się wpina do tej takiej dziwnej kierownicy.
04:54I tam jest w zasadzie pełno elektroniki, a samo akcesorium jest tak naprawdę chyba do jakiejś takiej dziedziny gimnastyki, aerobik czy cokolwiek, nie mam o tym bladego pojęcia.
05:06Ale generalnie trochę się ściska, trochę się rozciąga, trochę się to zakłada na bica.
05:12Jest szereg ćwiczeń w grze, którą już odpalamy na Switchu.
05:16No jest tam jakaś fabuła nawet, ale no koniec końców jest to świetny sposób, żeby dostać tę grę, odpalić ją dwa razy i już nigdy więcej nie używać w życiu.
05:25A tak jeśli ktoś jest bardziej konsekwentny, to rzeczywiście no nie zrobimy sobie rzeźby w ten sposób, ale na pewno możemy się trochę przy tym spocić.
05:34Jest naprawdę bardzo duży zakres ćwiczeń, potrafi to dać w kość, sam sprzęt jest bardzo fajny i serdecznie polecam każdemu, kto ma choć odrobinę miejsca w domu.
05:42Jednocześnie nie ma za bardzo warunków na siłownię, a chciałby się troszeczkę poruszać, potruchtać w miejscu i może powkurzać sąsiadów, którzy mieszkają niżej.
05:53Jako zapalony fan motoryzacji, który nie ma zielonego pojęcia o mechanice, muszę wspomnieć o najważniejszym gadżecie, który dostałem na święta.
06:00I to nie chodzi o jakieś tam wartości praktyczne, typu, że na przykład używam go na co dzień, bo dostałem dużo rzeczy, które na przykład używam, tak jak teraz na przykład statyw.
06:11Ale mówię o czymś, o czym zapominam na co dzień i myślę, że wielu z nas zapomina o tym, jak ważna jest ta rzecz w naszych autach.
06:18I jest to wideorejestrator, konkretnie MiWC560. Nie musi być konkretnie ten, chodzi o jakikolwiek wideorejestrator, bo już przynajmniej raz ocalił mój portfel, przynajmniej tak mi się wydaje, a nie kosztował wcale tyle, ile kosztowałaby naprawa mojego samochodu.
06:35Pewnego dnia moje auto stało pod blokiem i niestety zostało uderzone przez kogoś, kto uszkodził mi cały przód, rozwalił lampy, rozwalił koło, no różne tego typu rzeczy.
06:45Gdyby nie ten wideorejestrator, śmiem twierdzić, że ta osoba po prostu odjechałaby z miejsca wypadku.
06:51Dlaczego? Bo w dzisiejszych czasach, oprócz tego, że płaci się za szkodę na przykład z OC, to jeszcze płaci się mandat i to dość wysoki, bodajże ponad 1000 zł.
07:01I w takiej sytuacji, jeśli naprawa wynosi na przykład 300 zł, to lepiej uciec z miejsca wypadku i to nie jest coś, co ja podpowiadam.
07:08To jest coś, co słyszę wielokrotnie, że ludzie po prostu mówią, wolę nie mieć do czynienia z policją, a gość i tak mnie nie znajdzie.
07:14Jeśli auto stało pod blokiem, nie ma wideorejestratora, no to w sumie co mi zrobią?
07:19Więc szczerze, gdybym mógł, to miałbym ze cztery takie kamery w aucie.
07:25Moim najlepszym techowym prezentem zdecydowanie było PSP.
07:29Nigdy wcześniej nie miałem konsoli przenośnej, a ze sprzętem od Sony po raz pierwszy zetknąłem się na letnich koloniach, kiedy pożyczył mi go kolega.
07:35Pamiętam, że grałem wtedy w pierwszego Assassin's Creed'a i byłem zachwycony tym, że mogę na konsoli przenośnej grać w te same gry, które mam na PC-cie.
07:42Niestety nie wszystkie gry dostępne na PC-tach wyglądały tak samo lub podobnie na PSP.
07:47Powiedziałbym nawet, że większości nie wyglądała, co dość szybko zrozumiałem, kiedy sam wszedłem w posiadanie przenośnej konsoli od Sony.
07:54I to był naprawdę udany prezent świąteczny, bo przy kolejnych okazjach dostawałem rozmaita akcesoria do tego sprzętu, jak choćby głośnik albo kamerkę,
08:02która pozwalała na granie w gry z elementami rozszerzonej rzeczywistości, takie jak choćby Invisimals.
08:06Nie jest to jakaś wybitna gra, teraz mamy coś podobnego przy okazji choćby Pokemon Go, ale lata temu dla kilkunastoletniego dzieciaka to było coś naprawdę niesamowitego.
08:15PSP towarzyszyło mi bardzo długo i czasem kusi mnie, żeby do niego wrócić, ale niestety baterie, które w nim miałem spuchły i nie wiem, czy dostanie nowych 20 lat po premierze jest w ogóle możliwe.
08:25No to skoro mówimy o prezentach świątecznych, to ja najpierw chciałem się strasznie mocno zamyślić, co to kiedyś takiego technologicznego otrzymałem,
08:36a potem się okazało, hej, przecież mój całkiem świeży, jak na liczbę świąt wstecz, prezent nadaje się idealnie.
08:42Nie będę mówił, jaka jest nazwa producenta, ponieważ nie chcę, żeby to zabrzmiało jak reklama,
08:48ale niech będzie sprzęt do robienia bąbelków, które potem się pije.
08:52Znaczy nie tylko te bąbelki, ale napoje z tymi bąbelkami.
08:54Strasznie się zastanawiałem, czy to jest w ogóle warte uwagi, czy to jest wygodne, czy to jest faktycznie sprawne na tyle, żebym chciał z tego korzystać.
09:02I okazało się po pewnym czasie, kiedy już znajomy mi powiedział, że hej, korzystam z tego drogu i to jest naprawdę super,
09:08no to jak ktoś mnie zapytał, co chcesz zostać na święta, bo ja lubię raczej praktyczny system podchodzenia do prezentów w rodzinie,
09:14to powiedziałem, to chcę, maszynę do robienia bąbelków.
09:16I otrzymałem tę maszynę i jestem zachwycony faktem, że nie generuję aż tyle plastiku, bo nie przynoszę co jakiś czas butelek.
09:23Mam generalnie bardzo wygodny sposób robienia tego wszystkiego, no bo sobie tam wstawiam buteleczkę, robię pfff i tam się gazuję.
09:31Jak chcę sobie to schłodzić, wsadzam sobie to do lodówki.
09:34Butelek różnych się używa, są cylindry, w których da się napełnić ten gaz, więc najpierw znajomy mi żartował,
09:40że wystarczy, żebym poszedł na stację benzynową i podpiął się do LPG, ale to chyba nie jest ten gaz, ale działa.
09:48Więc mam kupione te dwa cylindry, jak skończy mi się jeden, to idę go napełnić, drugi w tym momencie może działać.
09:55Butelki się fajnie sprawdzają, nie generuję tego cholernego plastiku, więc jestem szczęśliwszy też z tego powodu.
10:03Syropy, które się do tego dodaje, no to jest taka, wiecie, przepiszmy pracę domową, ale trochę pozmieniajmy, żeby nie było, że to jest identyczne,
10:10mimo, że to jest na licencji, chyba, że jeszcze przez ten czas nie odkryłem idealnych proporcji koncentratu do wody, tego nie wiem.
10:17W każdym razie jestem zadowolony. Bardzo cieszę się z użytecznego prezentu, jaki otrzymałem. Polecam.
10:25Ja opowiem wam o prezencie, który dostałem jakieś 20 lat temu.
10:31Niestety to już jest ten moment, kiedy mogę wspominać wydarzenia sprzed dwóch dekad i pamiętam je całkiem dobrze.
10:39Byłem wtedy w trzeciej albo może czwartej klasie szkoły podstawowej i moim wielkim marzeniem był przenośny odtwarzacz muzyki.
10:47Tata co prawda miał jakiegoś starego walkmana, ale ja chciałem nowoczesny sprzęt, czyli MP3-kę.
10:53No i przy okazji zbliżających się świąt udało mi się w końcu rodziców na taki prezent namówić.
10:58Ale jako, że średnio znali się na elektronice, to na początku grudnia zabrali mnie do sklepu, żebym wskazał konkretny model.
11:06W moim niespełna 20-tysięcznym mieście nie było wtedy żadnego wielkiego marketu, tylko ze dwa lokalne sklepiki.
11:13Jakieś podstawowe pralki, żelazka ze cztery telewizory, wieża stereo i, pamiętam to bardzo dobrze, trzy MP3-ki.
11:23Zdecydowałem się wtedy na Creative Muvos chyba 256 MB wbudowanej pamięci.
11:29Swoje musiałem jednak odczekać, bo u mnie jest taka tradycja, że prezenty odpakowujemy dopiero rano w pierwszy dzień świąt.
11:37Więc przez cały grudzień wyobrażałem sobie jak to wspaniale będzie wstać rano i pobawić się tą wymarzoną MP3-ka.
11:44Ostatecznie całe święta spędziłem ze słuchawkami w uszach, słuchając… czego ja wtedy mogłem słuchać?
11:52To chyba były czasy hawajskich koszul picha.
11:56Na pewno słuchałem tego, kiedy po świętach po raz pierwszy szedłem ze swoją nowiutką MP3-ką do szkoły.
12:02Niestety już tej MP3-ki nie mam, ale wytrzymała ze mną bardzo długo.
12:06I wydaje mi się, że była po prostu lepsza jakościowo niż te najtańsze i najpopularniejsze wówczas pastylki.
12:13Dopiero kilka lat później, znowu na święta, dostałem MP4-kę, a konkretnie model Creative Zen.
12:19I tą mam do dzisiaj. Wciąż działa.
12:23Długo się zastanawiałem, jaki prezent wybrać, bo tak naprawdę to nie za wiele takich technologicznych sprzętów dostałem.
12:30Myślę sobie PSP. Komunia. Nintendo.
12:34Sam sobie kupiłem i to nie na święta.
12:37Myślę, myślę, patrzę w monitor i… właśnie, patrzę w monitor.
12:41Wtedy sobie przypomniałem, przez co musiałem przechodzić jakieś 5 czy 6 lat temu.
12:45Posiadałem monitor, który miał wielki, irytujący przycisk, który wydawał nieznośne dźwięki,
12:51a dodatkowo świecił tak mocno w nocy, że musiałem monitor odłączać od prądu.
12:56Wtedy na ratunek przyszedł Mikołaj, który sprezentował mi monitor, z którego korzystam do dzisiaj.
13:01A był to 27-calowy Philips 237 V5 60 Hz.
13:06Bo widzicie, dla mnie nie liczyło się, żeby monitor miał jakąś mega dobrą jakość, czy super kolory.
13:12Dla mnie liczyło się tylko to, żeby się nie wyłączał podczas teamfajtów w LoL-u.
13:17I żeby nie świecił mi po oczach w nocy.
13:22Koniecznie pochwalcie się waszymi najbardziej trafionymi prezentami z przeszłości i dajcie znać, na co czekacie w tym roku.
13:29Udanych łowów, na razie!