Skip to playerSkip to main content
  • 11 months ago
Kolejna odsłona najdziwniejszych gadżetów dla graczy! Gadżet na głowę, do którego krzyczysz "ognia"? Piła jako kontroler? Maszyna do szycia?!

Jeśli znacie więcej takich dziwolągów, to koniecznie napiszcie o nich w komentarzu.

Category

🤖
Tech
Transcript
00:00Mój pierwszy film na tym kanale opowiadał o najdziwniejszych gadżetach dla graczy
00:04i po paru miesiącach udało mi się doprosić Kacpra o akcept kolejnej odsłony tego zacnego, mam nadzieję, cyklu.
00:12Wasze komentarze, w których wymienialiście inne technologiczne dziwadła,
00:16przypomniały mi, że najdziwniejszych, niepotrzebnych i całkowicie niezrozumiałych dla mnie gadżetów może być jeszcze więcej.
00:24Ludzka wyobraźnia nie zna granic, tak jak moja chęć do nabijania się z tego typu wynalazków.
00:30Ja jestem Smoczy i dzisiaj przedstawię Wam kolejną porcję najdziwniejszych gadżetów gamingowych.
00:44W czasach, kiedy mogliśmy się cieszyć masą odsłontonego Hawka,
00:48Activision wpadło na pomysł dołączenia do swoich gier akcesoriów mających uatrakcyjniać rozgrywkę.
00:55Z tego względu w 2009 roku na rynku pojawił się tytuł Tony Hawk Ride.
01:01Gra dostępna była ze specjalnym gadżetem,
01:04deską mającą przypominać prawdziwy deck od deskorolki.
01:08Twórcy chwalili się tym, ile technologii zdołali upchnąć do takiego urządzenia.
01:12Dzięki tej desce mieliśmy mieć możliwość wykonywania trików, oczywiście w grze.
01:18Kto grający w gry dla skaterów nie marzył o kręceniu flipów takich jak na ekranie?
01:23Rzeczywistość jednak zweryfikowała użyteczność akcesorium i...
01:27nie było to coś, czego mogliśmy oczekiwać.
01:31Wyposażona w czujniki podczerwieni deska działała naprawdę źle.
01:35Nie potrafiła odpowiednio szczytywać ruchów.
01:37Grip mający zapewniać brak poślizgu również był problematyczny.
01:41Dodajmy do tego fakt, że o ile nie dysponowaliśmy naprawdę sporym pokojem,
01:46takie wariacje na desce mogły skończyć się wywrotką.
01:49Pod ostatnim filmem z tej serii użytkownik Malod zwrócił uwagę na problemy tego gadżetu.
01:55Zdecydowanie deskorolka od Tony Hawk Wright.
01:58Nie ma nic lepszego niż rozwalić sobie łeb o framugę podczas spadania z różowej płaskiej deski,
02:04bo wykonywało się na niej manewr, który i tak był źle szczytywany.
02:08Także jeśli skusilibyście się na ten gadżet, mogliście próbować wykonać zaawansowane triki,
02:14przypadkowo przypłacając to potłuczeniem się, dodatkowo nie zaliczając trików grze.
02:20A to wszystko za około 100 funtów.
02:22Do tego dodajmy spore narzekania na samą grę, która graficznie nie była ciekawą pozycją,
02:28a gameplay był aż za prosty.
02:31Niestety z tą deską nikt z nas nie zostałby proskajterem.
02:34Tutaj chyba za wiele nie muszą opowiadać.
02:38Wraz z premierą czwartej odsłony Resident Evil w 2005 roku
02:42do sprzedaży trafiły dwa rodzaje kontrolerów stylizowanych na tematykę tytułu.
02:48Jeden na GameCube'a, drugi na PlayStation 2.
02:51Tymi kontrolerami były piły mechaniczne.
02:55Znaczy kontrolery w formie pił.
02:57Gdyby pojawiły się teraz, może doczekalibyśmy się crossoveru z Chainsaw Manem.
03:02Jak to działało?
03:02W momencie, gdy podnosiliśmy piłę do góry, postać na ekranie zaczynała celować.
03:08Najlepszym elementem tego urządzenia była jednak funkcja odpowiadająca przyciskowi Start.
03:13Twórcy umieścili ją w formie szarpaka, rozrusznika piły.
03:17Po pociągnięciu za linkę urządzenie wydawało dodatkowo dźwięk silnika.
03:21Ładny gadżet, jednak nie za bardzo poręczny.
03:31To taki kontroler, którego użyjemy raz po kupnie, potem drugi, żeby pokazać znajomym, a finalnie i tak skończy na półce.
03:39Kiedy na rynku zaczęły pojawiać się telefony komórkowe, twórcy starali się wyposażać je w coraz to więcej funkcji.
03:48Funkcji, które zachęcałyby użytkownika do faktycznego noszenia takiego urządzenia jako praktycznie multitoola.
03:56Jak najwięcej różnorakich funkcji, by jak najbardziej zastępować inne urządzenia, jednocześnie wiążąc nas z telefonem.
04:05Nintendo starało się iść w podobnym kierunku z pierwszym Game Boyem.
04:09Mam tutaj na myśli całą gamę rozszerzeń i gadżetów, jakie mogliśmy podłączyć do kieszonkowej konsoli.
04:15Jednym z naprawdę nietypowych był sonar wędkarski, czy też echo sonda.
04:20W 1998 roku mogliśmy nabyć ten specyficzny gadżet za cenę około 200 dolarów.
04:28Sonar w formie kartridża wpinaliśmy do konsoli, wcześniej jednak zasilając go czterema bateriami.
04:34Znajdujący się w zestawie przewód łączyliśmy z wpiętym kartridżem i wrzucaliśmy do wody.
04:40Echo sonda podawała nam informacje o ruchu należącym najprawdopodobniej do ryb w odległości do 20 metrów.
04:47Dodatkowo mieliśmy dostęp do atlasu ryb, czy minigry.
04:50Ciekawe urządzenie, jednak jego cena i fakt, że musieliśmy oczywiście posiadać Game Boya,
04:56spycha go do listy naprawdę dziwnych i niszowych gadżetów.
05:03W latach 90. Konami postanowiło stworzyć urządzenie, które umożliwiałoby użytkownikowi rozgrywkę przy pomocy komend głosowych.
05:14Dodajmy do tego szczyptę ówczesnego wyobrażenia o designie przyszłościowej technologii i pojawia nam się Konami Laserscope.
05:23Headset z wbudowanym mikrofonem i laserowym celownikiem prezentował się naprawdę ciekawie.
05:30Dodatek miał działać w wypadku każdej gry obsługującej z apera, znany świetlny pistolet.
05:35W teorii było to idealne urządzenie do strzelanek, które oferowało nam lepsze celowanie i ciekawą kontrolę głosem.
05:43W rzeczywistości jednak celownik był zupełnie niepotrzebny, a komendy głosowe działały ze sporym opóźnieniem, jeśli w ogóle.
05:51Gracz miał jedynie wykrzyczeć, na przykład słowo fire, by wręcz natychmiastowo oddać strzał, czy podjąć jakąś akcję.
05:59Gorzej, jeśli jakikolwiek dźwięk wywoływał działanie tej komendy.
06:04Niestety, patrząc po recenzjach, było to częste zjawisko, a samo urządzenie miało też problemy z latencją.
06:12Ciekawa próba, która miała kontynuować sukces z apera, okazała się ogromnym niewypałem.
06:19Kolejny gadżet do Game Boya, ale skręcający w trochę inną stronę niż sonar.
06:25Bez podchodów, maszyna do szycia.
06:27Serio. Maszyna do szycia.
06:30Musiałem kilkukrotnie upewniać się, że nie jest to trolling, a takie akcesorium faktycznie powstało.
06:36Co ciekawe, to nie była jednorazowa próba.
06:38Pierwsza była japońska firma Jaguar, która w okolicach 2000 roku wypuściła maszynę o nazwie Jaguar JN100.
06:46Łączyliśmy ją z konsolą po kablu i mogliśmy wysyłać do urządzenia zmodyfikowane na Game Boyu instrukcje.
06:53Cały system oczywiście znajdował się na kartridżu.
06:56Istniało kilka gier, czy też programów, które mogły w ten sposób łączyć się właśnie z naszą maszyną.
07:03Na przykład
07:03Jaguar Armi, Shinsash Senio Sofit, Mario Family.
07:08Software umożliwiał nam wyszywanie dziur na guziki, czy pomniejszych wzorków.
07:13Na początku wspomniałem, że nie było to jednorazowe podejście.
07:16Pomysł podchwyciła firma Singer, która zdecydowała się na sprzedaż praktycznie identycznej maszyny pod nazwą Singer Izyk.
07:24Powstało kilka wariacji wspomnianych urządzeń współpracujących z Game Boyem w wersji Color.
07:30Taki wynalazek wyceniany był na około 200 dolarów.
07:34Zaznaczę tutaj, że opinie na temat maszyn były naprawdę pozytywne.
07:37Mogliśmy ich też używać oczywiście bez konsoli, jednak ich możliwości były nieco ograniczone.
07:44Na sam koniec zostawiłem gadżet, który jest idealnym przykładem urządzenia, jak jego przeznaczenie zmienia się jedynie przez marketing.
07:54Aura Interactor miała zapewniać bardziej intensywne doświadczenie w trakcie ogrywania wybranego przez nas tytułu.
08:01A to wszystko dzięki zamontowanym w kamizelce specjalnym głośnikom i systemowi haptycznemu.
08:07Aura to kolejna próba wczesnego wejścia w VR, bo omawiane akcesorium pojawiło się w sprzedaży w 1994 roku.
08:16Jaki więc był problem z tym akcesorium?
08:18Cóż, przede wszystkim fakt, że cały opis to marketingowy bełkot.
08:24Tak naprawdę zawieszaliśmy sobie na plecach ogromny głośnik z subwooferem przytkniętym do okręgosłupa.
08:30Niskie częstotliwości w ścieżce dźwiękowej gier oczywiście przetwarzał słup i pieścił nam plecy drganiami.
08:35Ot, cały sekret.
08:38To jak działać będzie ten, ehem, gadżet w pełni zależne było od muzyki i efektów dźwiękowych w danej grze.
08:45Im więcej basu, tym mocniejsze doznania.
08:48Doznania, które nie były za bardzo przyjemne.
08:51Jeśli chcecie osiągnąć podobny efekt przejdźcie się do klubu i przystawcie plecami do subwoofera.
08:57Za to przynajmniej nie zapłacicie 100 dolarów jak w wypadku Aury.
09:00Chyba, że uszkodzicie ten subwoofer, to wtedy zapłacicie pewnie więcej.
09:04Wraz z kamizelką przychodziła nam tona okablowania, masy przejściówek, adapterów,
09:10bo w teorii mogliśmy tak naprawdę podłączyć to do każdego urządzenia audio.
09:14Co ciekawe, początkowe opinie były naprawdę pozytywne, a urządzenie sprzedało się aż w 400 tysiącach egzemplarzy.
09:21Z perspektywy czasu ludzie oceniają to akcesorium jako fanaberię, choć niektórzy próbują parować ją współczesnymi technologiami do VR-u.
09:30Według mnie tania sztuczka i nawet jak na rozgrywkę domową, uciążliwy gadżet.
09:35Dajcie znać czy mieliście któreś ze wspomnianych urządzeń, a może znacie akcesoria, które powinny znaleźć się w tym wideo?
09:43Czekam na wasze komentarze.
09:44Dziękuję wam za uwagę i do usłyszenia już wkrótce.
09:51Dziękuje za uwagę i do usłyszenia.
Comments

Recommended