Skip to playerSkip to main content
  • 11 months ago
Lenovo Legion GO to urządzenie, które naprawdę robi wrażenie. Jest wielkie, ciężkie, ma wiele unikalnych funkcji i solidną moc obliczeniową. Ale czy jest warte swojej ceny? Na to pytanie staram się odpowiedzieć w niniejszym teście.

Konsolę i okulary otrzymaliśmy na czas testów od producenta. Nie miał on wpływu na treść filmu.

Znajdź nas na:
IG Kacpra: https://www.instagram.com/kacper_lipa_lipski/
X Kacpra: https://twitter.com/KacperLipski_TT
IG Czuka: https://www.instagram.com/czuk91/
X Czuka: https://twitter.com/czuk911

Category

🤖
Tech
Transcript
00:00A więc po Steam Decku i ROG Alley mamy na rynku kolejnego handhelda od dużego producenta.
00:07Lenovo Legion Go.
00:10Poczekajcie chwilę.
00:20Dzisiaj mi się przyda.
00:21Pomimo tego gigantycznego etui okazuje się, że pod względem gabarytów Legion Go jest prawie identyczny jak Steam Deck.
00:37W oczy od razu rzuca się potężny ekran o przekątnej 8,8 cala.
00:43Niestety nie jest to OLED, tylko IPS, ale o naprawdę przyzwoitych parametrach.
00:47Mamy tu rozdzielczość 2560x1600 pikseli, częstotliwość odświeżania 144 Hz, deklarowaną jasność na poziomie 500 nitów i bardzo dobre pokrycie palety barw.
01:00Ekran naprawdę robi robotę, dzięki czemu Legion Go prezentuje się przy decku jak urządzenie z zupełnie innej półki.
01:08I w sumie to jest zupełnie inna półka, bo to kosztuje jakieś 2500, a to 3800.
01:16Przy czym nowy Steam Deck ma OLED-a, więc coś za coś.
01:19Z przodu mamy przyciski w klasycznym xboxowym układzie oraz niewielki touchpad po prawej stronie.
01:25Z tyłu cztery bardzo głośno klikające przyciski.
01:31Jakieś dziwne przełączniki, do których wrócimy za chwilę i pokrętło.
01:35Generalnie nie da się tego wziąć w ręce, nie naciskając czegoś przez przypadek.
01:39Na górze znajdziemy przyciski do regulacji głośności, gniazdo USB-C, miejsce na kartę pamięci, wejście słuchawkowe i przycisk zasilania.
01:47Co ciekawe, na dole jest drugi port USB-C.
01:50Oba są w pełni funkcjonalne, a do tego w etui znajduje się specjalny otwór pozwalający na ładowanie konsoli bez jej wyjmowania.
01:57Jeżeli chodzi o specyfikację, Legion Go ma bardzo podobne bebechy do ROG-a.
02:02W środku znajduje się układ AMD Ryzen Z1 Extreme, 16 GB pamięci RAM, dysk 512 GB i bateria o pojemności nieco ponad 49Wh.
02:14Wszystko to zamknięte w obudowie ważącej prawie 850 gramów.
02:18Dla porównania podobny, jeśli chodzi o gabaryty, Steam Deck waży niecałe 700 gramów, a ROG Alley nieco ponad 600.
02:26A więc Legion Go to naprawdę kawał sprzętu.
02:29Jakiś czas temu nagrałem materiał o tym, dlaczego z rynku w zasadzie zniknęły małe, kompaktowe smartfony.
02:35I opisałem, jak z biegiem lat zmieniało się nasze postrzeganie tego, czym właściwie jest duży telefon.
02:41Kiedyś 5 cali to był gigant. Dzisiaj prawie 7 na nikim nie robi specjalnego wrażenia.
02:47Wydaje mi się, że podobną drogą podążamy, jeśli chodzi o urządzenia do grania.
02:51Od Game Boya doszliśmy do takiego prawie kilogramowego potwora.
02:58I nie wiem, czy to dobrze.
03:02Jednym z najgłośniej reklamowanych i najbardziej rzucających się w oczy featuresów Legion Go jest możliwość odczepienia kontrolerów.
03:10Mniej więcej tak jak w przypadku Switcha.
03:12Wystarczy tutaj z tyłu przesunąć blokadę, dość mocno szarpnąć i gotowe.
03:19Problem w tym, że wrażenie jest takie, jakbyśmy to wyrywali, a nie odpinali.
03:23Plus jest taki, że w całości Legion Go jest bardzo sztywny.
03:27W zasadzie nie czuć tu żadnych luzów, nic nie grzechocze i tak dalej.
03:31Główna część konsoli została wyposażona w rozkładaną podstawkę, która porusza się z dużym oporem, ale dzięki temu można bezpiecznie postawić ekran w dowolnej pozycji.
03:40Co do zasady działa to dobrze i tylko raz zdarzyło się, że kontrolery po odłączeniu nie reagowały, przez co musiałem je kilkukrotnie podłączyć i odłączyć, żeby załapały.
03:49Pozostaje pytanie, czy taka forma rozgrywki jest wygodna.
03:54Moim zdaniem niespecjalnie, bo największą zaletą handheldów jest możliwość rozwalenia się na kanapie albo w łóżku.
04:01Od grania przy biurku mamy normalne komputery.
04:04Tym bardziej, że ten spory jak na przenośną konsolę ekran jest jednak zbyt mały, żeby postawić go pół metra od twarzy.
04:11Przynajmniej dla mnie.
04:11Fakt, że akurat ja jestem trochę ślepy, ale grałem w okularach.
04:16Trzeba też zauważyć, że te kontrolery po odłączeniu nie zyskują żadnej dodatkowej funkcjonalności.
04:22To po prostu pad w dwóch częściach, których zresztą nie da się w żaden sposób połączyć.
04:27Joyconami można machać i wykorzystać je do gry dwuosobowej.
04:31Tutaj nic takiego niestety nie występuje.
04:33Moim zdaniem taka półstacjonalna forma rozgrywki ma dużo więcej sensu w połączeniu z zewnętrznym monitorem.
04:39Legion Go oczywiście posiada wyjście wideo, więc wystarczy odpowiedni kabel albo przejściówka i można sobie z niego łatwo zrobić coś na kształt stacjonarnego peceta.
04:49Super efektownym bajerem jest za to możliwość przerobienia prawej części kontrolera na myszkę.
04:55W tym celu trzeba przełączyć suwak na pozycję FPS i doczepić magnetyczną podstawkę, którą otrzymujemy w zestawie.
05:02Pozornie kapitalna sprawa.
05:04Nie dość, że obsługa Windowsa w takiej formie jest dużo wygodniejsza, to dodatkowo pecetowcy mogą grać w strzelanki tak jak lubią najbardziej.
05:14Prawda?
05:16No nie do końca.
05:17Zacznijmy od gier, bo to jest najważniejsze.
05:20Od wielu lat mamy dwa ustandaryzowane systemy sterowania.
05:24Padem albo zestawem klawiatura plus mysz.
05:28Albo to, albo to.
05:30Na Lenovo lewą ręką gramy na padzie, to znaczy na połowie pada, a prawą na myszce.
05:36To jest jak powiedział klasyk, mieszanie myślowo dwóch różnych systemów walutowych.
05:42Mózg się od tego skręca i zaczyna robić fikołki.
05:45Naprawdę.
05:45Poza tym, przerabiając prawą połowę pada na myszkę musimy zrezygnować z większości przycisków,
05:51a przecież FPSy to nie tylko celowanie i strzelanie,
05:54ale też skakanie, kucanie, przeładowywanie, zmienianie broni, atakowanie wręcz, rzucanie granatów i tak dalej.
06:00W efekcie cały układ przycisków ulega totalnemu zmasakrowaniu.
06:04Aha, no i trzeba pamiętać, że po aktywowaniu trybu FPS wszystkie gry myślą, że gramy na klawiaturze i myszce,
06:11więc pojawiają się komunikaty typu naciśnij E, żeby otworzyć drzwi.
06:17A gdzie ja mam niby E w takiej sytuacji?
06:20Jeżeli zaś chodzi o korzystanie z myszki do obsługi systemu, to jest to równie niepraktyczne jak granie.
06:26Kiedy włączyłem sobie przeglądarkę, zorientowałem się, że nie mam jak wpisać adresu,
06:31więc musiałem aktywować klawiaturę ekranową.
06:34Myszka faktycznie jest wygodna, jeżeli ktoś chce sobie otworzyć folder
06:38albo zmienić jakieś podstawowe ustawienia systemu.
06:41Ale do całej reszty trzeba mieć także zewnętrzną, fizyczną klawiaturę.
06:45Sam zamysł jest naprawdę ciekawy i robi wrażenie, ale moim zdaniem w takiej formie nie jest to specjalnie praktyczne.
06:55Jak już wspominałem, Legion GO dysponuje naprawdę potężną mocą obliczeniową.
07:00Większość gier, które testowałem działała wzorowo, a w Cyberpunku 2077 na ustawieniach dedykowanych Steam Deckowi
07:07i w rozdzielczości Full HD gra trzymała średnio 34 klatki na sekundę.
07:12Po zejściu do 800p na tych samych ustawieniach były to już 52 klatki.
07:17Tutaj wrzucam Wam średnie wyniki na różnych trybach zasilania.
07:24Generalnie gra się na tym bardzo przyjemnie, chociaż krótko.
07:29Legion GO ma co prawda większą baterię niż ROG Alley, ale ma też większy, bardziej prądożerny ekran.
07:35W efekcie te najbardziej wymagające gry w trybie wydajności działają godzinkę, maksymalnie półtorej.
07:41Można ten czas trochę wydłużyć zmniejszając moc, ale wydaje mi się, że tego typu super wydajnych i bardzo drogich urządzeń
07:48nie kupuje się po to, żeby zakładać im kaganiec.
07:53Ogromną zaletą, ale jednocześnie przekleństwem Legion GO jest system operacyjny, czyli Windows 11.
08:00Z jednej strony pozwala na instalację absolutnie wszystkiego, z drugiej... no... to jest Windows 11.
08:08System, który po pierwsze został zaprojektowany z myślą o normalnych komputerach, a po drugie służy do całej masy zastosowań.
08:15Gry są tylko jednym z nich i to niestety widać.
08:18Problemy z obsługą są bardzo podobne jak w przypadku ROG Alley, chociaż tam sytuacja podobno uległa z czasem poprawie.
08:25Mamy więc interfejs nieprzystosowany do tak małego ekranu, dotyku i sterowania padem.
08:31Problemy z wpisywaniem tekstu, bo czasami klawiatura ekranowa włącza się automatycznie, a czasami nie.
08:36Mamy uruchamianie gier w oknie.
08:38Na przykład w ogóle nie udało mi się przetestować Red Dead Redemption 2, bo nie dość, że gra uruchamiała się w oknie,
08:44to jeszcze w oknie przesuniętym poza ekran.
08:47To znaczy widziałem tylko kawałek całości i za nic nie dało się tego wyśrodkować ani uruchomić trybu pełnoekranowego.
08:54Remake pierwszej mafii niby się uruchamia, ale koszma niedługo i ostatecznie po prostu się zacina.
09:00W Dead Island nie działa sterowanie.
09:02Aplikacja Xbox podczas pierwszej próby pobrania Frostpunka zawiesiła się na Amen i żeby sobie z tym poradzić musiałem zrestartować całe urządzenie.
09:10Jest tego zdecydowanie zbyt dużo, żeby powiedzieć, no zdarza się.
09:15Lenovo podobnie jak Asus przygotowało własną aplikację mającą pełnić funkcję centralnego huba i...
09:22O matko, jaka ona jest beznadziejna.
09:25Wejście w zakładkę Cloud Gaming przekierowuję na stronę Microsoftu, mimo że mam już zainstalowaną aplikację Xbox.
09:32Sklep to jakiś dziwny potworek, który po prostu wyświetla propozycje ze Steama, a do tego nie za bardzo radzi sobie z obsługą za pomocą przycisków.
09:40Zakładka Android Games póki co jest martwa, natomiast coś takiego jak aktualizacja sterowników w ogóle nie istnieje.
09:47Żeby zainstalować nowe sterowniki trzeba ręcznie wejść na stronę Lenovo, pobrać odpowiedni plik, wypakować go i przejść proces instalacji.
09:58Dlaczego?
09:59Dlaczego?
10:00Przecież laptopy Lenovo pozwalają na łatwą aktualizację z poziomu aplikacji, więc niby dlaczego tutaj nie dało się tego zrobić?
10:07Ostatecznie i tak, żeby zrobić cokolwiek trzeba wyjść do Windowsa, więc równie dobrze mogłoby tego Legion Space'a po prostu nie być.
10:15Podobnie jak na Steam Deck'u i Yaroji Ally mamy też rozwijaną z prawej strony ekranu nakładkę zapewniającą dostęp do najbardziej potrzebnych ustawień.
10:23Co ciekawe przycisk powiązany z tą nakładką znajduje się w miejscu, gdzie normalnie mamy Start i Select, więc regularnie włączałem ją przez przypadek.
10:31Start i Select z jakiegoś powodu przeniesiono tutaj.
10:34Ale mniejsza, to jest akurat drobiazg, do którego można się przyzwyczaić.
10:38Trzeba natomiast wspomnieć, że wywołanie nakładki nie zamraża uruchomionej gry, więc kiedy zmieniamy sobie plan zasilania albo jasność ekranu za pomocą przycisków, to w tle dzieją się bardzo dziwne rzeczy.
10:49Czasami próba wywołania nakładki lubi też zawiesić grę, a wbudowany licznik klatek na sekundę po prostu nie działa.
10:56Aha, no i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Te analogi domyślnie mają gigantyczną martwą strefę.
11:04Początkowo nie wiedziałem o co chodzi, dlaczego tak trudno mi się celuje, dlaczego sterowanie jest tak mało precyzyjne.
11:10No i kiedy w końcu namierzyłem problem, zacząłem szukać odpowiedniej opcji w aplikacji Lenovo, żeby to naprawić.
11:16Nie znalazłem.
11:17Sprawdziłem w internecie i okazało się, że problem jest dość powszechny, ale nie da się go rozwiązać globalnie w ustawieniach Legion Space'a.
11:25Pomogła dopiero zmiana ustawień sterowania na Steamie, ale trzeba to robić oddzielnie dla każdej gry.
11:31I działa to wyłącznie w grach na Steam'a.
11:33Strasznie dziwne jest też to, że Legion Go lubi sobie w losowych momentach poszumieć.
11:40Nawet kiedy jest zahibernowany.
11:42Najczęściej podczas ładowania, ale nie tylko.
11:44I wydaje mi się, że to jest trochę niebezpieczne.
11:49Bo dokładnie wczoraj, kiedy po skończeniu gry zablokowałem konsolę i włożyłem ją do etui, po kilku minutach poczułem znajomy zapach takiego jakby gorącego plastiku.
12:00Okazało się, że Legion Go, niby zahibernowany, próbował się schłodzić w zamkniętym etui.
12:07Co prawda nic się nie stało, ale kiedy wyjąłem go ze środka, to dosłownie parzył.
12:11Podobnie jak cały etui.
12:12Nie wiem, czy tak powinno być, ale zaryzykuję stwierdzenie, że chyba nie.
12:19Dobra, przejdźmy do ostatniej rzeczy, o której chciałem dzisiaj opowiedzieć, czyli do okularów.
12:25Razem z konsolą dostałem do testów także Lenovo Glasses T1, czyli okulary będące tak naprawdę przenośnym ekranem.
12:32Nie są to okulary rozszerzonej rzeczywistości, ani tym bardziej miniaturowe gogle VR, tylko właśnie nietypowy, miniaturowy wyświetlacz.
12:40Wrażenie jest takie, jakbyśmy patrzyli na normalny, zawieszony w przestrzeni monitor, którego nikt poza nami nie widzi.
12:47I to jest fajne.
12:48Ale jest też kilka problemów.
12:51Po pierwsze, po założeniu okularów...
12:54Wygląda się tak.
12:57Po drugie, na obrzeżach obraz jest po prostu niewyraźny.
13:04Początkowo myślałem, że może jest to problem wynikający z mojej wady wzroku, astygmatyzmu i tak dalej, ale nie.
13:10W efekcie elementy interfejsu umieszczone w narożnikach, takie jak mapa w Cyberpunku, czy symbole zaklęć w Hogwarts Legacy są zwyczajnie nieczytelne.
13:19Swoją drogą, tych okularów nie da się założyć na własne okulary korekcyjne, więc żeby w pełni wykorzystać ich potencjał, trzeba zamówić sobie o optyka specjalną soczewkę.
13:29Fajnie, że o tym pomyślano, bo w zestawie jest nawet wzornik, ale ja z oczywistych powodów testowałem bez tej soczewki.
13:35W przeciwieństwie do gogli VR, te okulary nie mają żadnych czujników, więc nie reagują na ruchy głowa.
13:41Obraz jest zawieszony przed oczami na sztywno, więc rozglądanie się w taki sposób nic nie daje, chociaż początkowo jest taki odruch.
13:49Co ciekawe, te okulary działają nie tylko z Lenovo Legion Go, ale ze wszystkimi urządzeniami, które mają wyjście wideo przez USB-C.
13:57Sprawdziłem ze swoim MacBookiem, włączyłem kilka programów, których używam na co dzień i no nie dałbym rady tak pracować.
14:04Pomijając już kwestie wygody, przez rozmycie obrazu, taki na przykład Photoshop staje się kompletnie nieczytelny.
14:11Kierunek nawet mi się podoba, mobilny monitor w takiej formie to naprawdę fajna idea, ale chyba jeszcze nie teraz.
14:20Lenovo Legion Go to urządzenie bardzo trudne do jednoznacznej oceny.
14:25Pozornie zapewnia multum możliwości.
14:28Pełnoprawny Windows 11, wysoka wydajność, świetny ekran, to wszystko jest super.
14:33Ale w zestawie dostajemy też niestety całą masę błędów, fatalne oprogramowanie, trochę dziwacznych, średnio praktycznych rozwiązań i wysoką cenę.
14:42Wydaje mi się, że do tego urządzenia nie można podchodzić jako do konsoli.
14:47To jest bardziej zamiennik gamingowego laptopa, czyli sprzętu, na którym można pograć, ale które służy także do pracy.
14:55Po podłączeniu do monitora otrzymujemy pełnoprawnego peceta, którego w razie potrzeby można spakować do etui i zabrać do akademika albo na urlop.
15:04Jeżeli jednak szukacie doświadczenia typowo konsolowego bez zbędnych udziwnień, to Steam Deck ze swoim Linuxem sprawdzi się zdecydowanie lepiej.
15:12Niezależnie od wszystkiego Lenovo powinno się wstydzić za stan oprogramowania, bo w takiej formie nie da się z niego korzystać.
15:19Trzeba z nim walczyć.
15:21Koniecznie dajcie znać co wy sądzicie o Legion Go, bo jest to urządzenie na tyle nietypowe, że na bank wzbudzi skrajnie różne odczucia.
15:30Trzymajcie się ciepło, na razie.
Comments

Recommended