00:00Jeśli w sieci wyświetla wam się informacja, że
00:03Nohoho! Dzisiaj możecie odebrać swojego nowego Samsunga S23 za jedynie 100 zł.
00:10Gratulacje użytkowniku!
00:11Zostałeś wybrany.
00:13To z góry zakładacie, że to skam.
00:15I to oczywiście poprawne myślenie.
00:17Tak samo, kiedy zauważycie ofertę na znanych portalach aukcyjnych,
00:21w której urządzenie warte 3000 zł w perfekcyjnym stanie
00:25sprzedawane jest za niewielki ułamek ceny.
00:27A co jeśli wam powiem, że w 2016 roku mogliście kupić nowiutki smartfon
00:33i to nie jakąś padlinę, tylko naprawdę porządnego budżetowca
00:37za 4 dolary.
00:40Znaczy mogliście, ale nie mogliście.
00:43Ja jestem Smoczy, a w dzisiejszym materiale opowiem wam
00:46o jednej z najciekawszych historii w świecie smartfonów.
00:49Przed wami Freedom 251.
00:57Indie. 2016 rok.
01:03Firma Ring & Boss założona zaledwie rok wcześniej
01:06ogłasza światu swój nowy produkt.
01:09Smartfon o wdzięcznej nazwie Freedom 251.
01:12Smartfon, który według twórców miał być produkowany w Indiach,
01:16skupił na sobie uwagę naprawdę ogromne ilości ludzi
01:19ze względu na swoją cenę.
01:22251 rupi, co w tamtym czasie przekładało się na około 4 dolary.
01:28To właśnie stąd ta liczba w modelu.
01:30Całość okraszona była hasłem istnie wizjonerskim.
01:34Smartfon ten, według twórców,
01:36powstałby wnieść cyfrowe podziały
01:38i pozwolić na dostęp do sieci i nowej technologii
01:42praktycznie każdemu.
01:44Co ważne, podzespoły jak na tamten czas były naprawdę ciekawe,
01:47ale o tym trochę później.
01:49Firma poinformowała potencjalnych klientów,
01:52że cena 251 rupi jest promocyjna,
01:56a wszyscy ci, którzy zechcą kupić telefony później,
01:59będą musieli zapłacić zawrotne 500 rupi,
02:02czyli około 8 dolarów.
02:04Jak to zwykle bywa w wypadku takich okazji,
02:07strona internetowa padła już pierwszego dnia.
02:10Do czasu zakończenia tego trzydniowego szału,
02:13bo promka miała miejsce w dniach od 18 do 21 lutego.
02:17Po zakup telefonu zarejestrowało się ponad 70 milionów osób,
02:22a 30 tysięcy zabukowało urządzenia,
02:25wcześniej wpłacając pieniądze.
02:27Początkowo smartfony miały zostać dostarczone
02:30jeszcze w tym samym miesiącu,
02:32jednak firma poinformowała o delikatnej obsłowie
02:35i przesunęła wysyłkę urządzeń na czerwiec.
02:38Tuż po tym Ring in Bells oświadczyło,
02:40że udało im się dostarczyć już 5 tysięcy telefonów,
02:44datę znowu przeniesiono i skończyło się na lipcu.
02:47Przejdźmy teraz do samego urządzenia.
02:50Freedom wyposażony był w czterordzeniowy procesor
02:53z taktowaniem 1,3 GHz.
02:55Niestety nie mogę znaleźć konkretnego modelu procesora,
02:59ale czemu, to powiem Wam już za chwilę.
03:021 GB RAM-u, 8 GB pamięci wewnętrznej,
03:06szczuplutka bateria o pojemności 1450 mAh
03:10i 4-calowy ekran o rozdzielczości 540x960 mAh.
03:16Do tego dwie kamery, tylnia o rozdzielczości 3,2 megapiksela
03:20i przednia 0,3 megapiksela.
03:24Do tego udogodnienia w postaci slotu na kartę microSD,
03:27wejścia jack 3,5 i dwóch miejsc na karty SIM.
03:31Smartphone startował na Alizaku, Androidzie 5.1
03:35i to w zasadzie wszystko, jeśli chodzi o bebechy.
03:38Na papierze wyglądają one naprawdę w porządku,
03:41jak na tamten okres
03:42i uprzedzam, że nawet nie mówimy tutaj o zależności cenowej.
03:45Recenzenci, którzy jakimś cudem położyli ręce na tym urządzeniu,
03:50też byli w większości pod sporym wrażeniem.
03:53Zwracali uwagę, że ekran jest jaki jest,
03:56głośniki to samo, ale urządzenie działało
03:58i nawet nie mieliśmy pokazu slajdów na ekranie,
04:02przynajmniej na początku użytkowania.
04:04Oczywiście nie mówimy o wszystkich recenzentach,
04:06ale sporo z nich było naprawdę usatysfakcjonowanych.
04:10Jeśli jednak przyglądniemy się temu trochę dokładniej,
04:13zobaczymy pewne delikatne szczegóły,
04:15które powinny zapalić lampkę w głowie nawet tym osobom,
04:19które pokładały całą nadzieję w Ring in Bells.
04:22Dzień premiery Freedom 251 był mocno wyczekiwaną datą.
04:27W trakcie tego samego wydarzenia
04:29firma zaprezentowała też Freedom 9900 TV,
04:33budżetowy telewizor LED z rozdzielczością HD.
04:37Nazwa, tak jak w wypadku telefonu, nawiązywała do ceny.
04:409900 rupii, co w przeliczeniu dawało nam 120 dolarów.
04:45Wracając do smartfona, kilku recenzentów dostało produkt
04:49i tu robi się naprawdę zabawnie.
04:51W recenzji na Gadgets 360 możemy zauważyć,
04:55że urządzenie tuż pod głośnikiem, czujnikami i przednim aparatem
04:59ma delikatne maźnięcie i wygląda ono jak korektor.
05:03Nie no, bez jaj.
05:05Jak korektor.
05:06Korektor.
05:08Inny recenzent na Twitterze wrzucił zdjęcia
05:10po starciu substancji z telefonu,
05:12o czym ukazuje nam się napis Atcom.
05:15Tego samego możemy dowiedzieć się z materiału Mint.
05:18Nawiasem mówiąc, ich sztuka nawet nie chciała się włączyć.
05:21Na ogół, jeśli producenci wysyłają jakiekolwiek urządzenie do testów,
05:39to powinno ono być jak najbardziej reprezentatywne.
05:42I w większości wypadków tak właśnie jest.
05:44To, że telefon się nie uruchamiał, jeszcze bym zrozumiał.
05:48Takie rzeczy po prostu się zdarzają.
05:50Ale raczej nikt przypadkowo nie ukrywa brandingu prawdziwego producenta.
05:55Zresztą zaraz, chwila.
05:57Atcom?
05:57Przecież ten telefon miał być produkowany w Indiach.
06:00I jeśli ktoś z Was myśli, że e tam ma oznaczący szczegół,
06:04to tak nie jest.
06:06Początkowo to właśnie do mieszkańców Indii miał być skierowany ten smartfon.
06:10Tam dostawa była bardzo tania i wszystko kręciło się wokół pomocnej dłoni,
06:15wyciągniętej do osób wykluczonych technologicznie.
06:18Zresztą zobaczcie na branding.
06:21To, że telefon miał być produkowany w Indiach, jest naprawdę ważnym elementem.
06:26Drugą kwestią jest to, w jaki sposób smartfon był reklamowany.
06:29W gazetach.
06:31Pod wieloma materiałami o tym urządzeniu możemy znaleźć komentarze mówiące o tym,
06:35że osoby, które zamówiły ten produkt, dowiedziały się o nim przez gazety,
06:40w których po prostu znajdowały się reklamy tego smartfona.
06:44Kolejna rzecz.
06:45Doskonale widać to na materiałach recenzenckich.
06:48Ikony z iOS.
06:50Serio?
06:51To raczej domena chińskich podróbek, gufonów i puszek z dziesięcioletnimi bbhami,
06:56które software'owo mają imitować droższy sprzęt.
07:00Jest niesmak, ale idziemy dalej.
07:03W sieci dość mocno zawrzało, aż do momentu, w którym sprawą zainteresowały się władze Indii.
07:09Po zbadaniu sprawy okazało się, że firma nie ma gdzie produkować tych smartfonów.
07:15Nie ma zespołu odpowiedzialnego za ich design czy czegokolwiek innego w tym zakresie.
07:20Odpowiednie instytucje musiały zbadać, skąd producent niesławnego smartfona ma jakiekolwiek środki na to przedsięwzięcie.
07:28Oszacowano, że sama produkcja urządzenia znacząco przewyższa jego cenę, co raczej nikogo nie dziwi.
07:35Przy Ring in Bells zaczęło się kotłować coraz bardziej, szczególnie wokół kluczowych dla firmy osób,
07:41którymi byli Mohit Goel, dyrektor zarządzający, i Ashokada, prezes.
07:46Przyparci sytuacją do muru, właściciele firmy ogłosili, że zaczną zwracać pieniądze osobom, które nie otrzymały urządzenia.
07:55Ile?
07:5630 tysięcy transakcji, co przekładało się na około 14 tysięcy 800 użytkowników.
08:03Firma Atcom również zabrała głos w tej sprawie.
08:07Przyznali oni, że firma Ring in Bells zakupiła od nich urządzenia, jednak nie mieli oni pojęcia, co ci z nimi zrobią.
08:14Pojedynczy telefon kosztował około 3600 rupii, czyli lekko ponad 40 dolarów.
08:21Potem był brandowany, co i tak jest dużym słowem, i oferowany za ponad 10 razy mniejszą kwotę.
08:28Atcom stwierdził również, że działania indyjskiej firmy zszargały ich dobre imię.
08:33Mohit Goel zwrócił się nawet z prośbą o dofinansowanie od rządu w postaci około 6 milionów dolarów, dokładnie tylu rupii.
08:42Nie muszę chyba dodawać, że nic z tego nie wynikło.
08:46Poseł Kiritz Maja uznał, że cała ta akcja to schemat Ponziego.
08:51Oszustwo inwestycyjne, które polega na wabieniu coraz to nowszych inwestorów i spłacania tych wcześniejszych pieniędzmi nowo przybyłych.
09:01Jak zakończyła się sprawa najtańszego smartfona na świecie?
09:04Cóż, ilość pozwów w stronę Ring in Bells była zatrważająca.
09:08Finalnie Goel został aresztowany i spędził w więzieniu około 6 miesięcy.
09:15Warto dodać, że został ponownie aresztowany w 2018 roku z powodu zupełnie innego oszustwa.
09:22Ciężko oszacować ile osób otrzymało smartfony, a ile nie.
09:26Tak samo trudno jest dojść do tego ile osób odzyskało swoje pieniądze.
09:30Chyba najlepiej podsumować to radą, która pojawia się praktycznie wszędzie, gdzie tylko opisana jest historia Ring in Bells.
09:39Jeśli coś wydaje się zbyt piękne na to, aby było prawdziwe, to zapewne tak jest.
09:44Dziękuję Wam bardzo za uwagę i do usłyszenia już wkrótce.
09:48Dziękuje za uwagę i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Comments