- 2 years ago
Chyba każdy miał w dzieciństwie wymarzony gadżet, którego rodzice nie chcieli mu kupić. W tym filmie podzielimy się z wami naszymi wspomnieniami.
Category
🤖
TechTranscript
00:00Kiedy na początku grudnia pisałem list do świętego Mikołaja, bo taki mamy zwyczaj, żeby prezenty były trafione,
00:06uświadomiłem sobie, że w zasadzie niczego nie potrzebuję.
00:11To znaczy niczego, co cenowo kwalifikowałoby się jako prezent gwiazdkowy.
00:15Od kiedy zarabiam, mniejsze rzeczy, które naprawdę chciałbym mieć, po prostu sobie kupuję.
00:21Ale dawniej, kiedy byłem dzieckiem, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.
00:25Wówczas w zasadzie wszystkie gadżety zdecydowanie przerastały mój budżet, budowany mozolnie na kolejnych imieninach, urodzinach i ewentualnie dniach dziecka.
00:35Tak naprawdę wszystko zależało od dobrej woli rodziców, a ci przeważnie dochodzili do wniosku, że albo coś jest za drogie, albo zwyczajnie niepotrzebne.
00:44I tak PlayStation 2, które śniło mi się po nocach, na zawsze pozostało w sferze marzeń.
00:49Oczywiście nie jestem wyjątkiem, dlatego dziś dla odmiany postanowiłem zapytać chłopaków z redakcji o ich historię i wspomnienia.
00:57W życiu zawsze towarzyszyła mi muzyka, więc miałem jakiegoś tam Walkmana, miałem potem Discmana.
01:16Nadszedł czas MP3. MP3 to oczywiście było marzenie w tym czasie, ale udało mi się mieć, nie pamiętam czy to były 64 MB, czy to było 128 MB, ale była.
01:26Potem nastał czas MP4 i MP4 to w ogóle była chyba najbardziej niepotrzebna rzecz na świecie, bo oglądanie, wiecie, teledysków, czy wideo na tym takim malutkim ekraniku, no było po prostu bez sensu.
01:38Kacper się nie zgadza za kamery.
01:41Dla mnie to, czego bardzo chciałem, ale czego mieć nie mogłem, bo było po pierwsze trudno dostępne, po drugie cholernie drogie, to był iPod.
01:49iPod, który w zasadzie nie do końca wiem dlaczego tak mi się jakoś zamarzył.
01:56Prawdopodobnie była to ta magia Apple'a. Apple'a, który dla mnie wtedy niewiele znaczył, ale design tego iPoda i czas jakoś to się tak potem złożyło, że okolice 2005-2006,
02:09gdzie miałem trochę większą świadomość takiego zespołu jak U2, którego się nasłuchałem potem przez lata.
02:15No i nagle się okazało, że U2 miało swoją wersję iPoda, bo tam była jakaś kooperacja z Apple'em, no i tak jakby chciałem mieć iPoda, tylko jakoś nigdy nie było na to dość kasy, żeby coś takiego zainwestować, a poza tym jak była tańsza wersja, która działała, czyli po prostu MP3, miałem taką czarną, pamiętam, totalnie nie wiem co to za model był, ale to był taki czarny, podłużny model, cieniutki.
02:38W każdym razie, iPod Touch to było moje niespełnione marzenie, a w pewnym momencie posiadanie iPoda po prostu przestało mieć sens, bo telefon w zupełności zastąpił naszą potrzebę,
02:47więc noszenie dwóch urządzeń w kieszeni kompletnie mijałoby się z jakimkolwiek rozsądkiem.
02:52Także iPod pozostaje w sferze niespełnionych marzeń z dzieciństwa, na które po prostu nie było mnie stać.
02:57Jeśli chodzi o rozkwit gadżetów, które jakoś zawładnęły przestrzenią publiczną, kiedy ja byłem młodszy, to wiadomo, organizery Casio, mój kuzyn miał jeden,
03:08ale ja wtedy byłem głównie dzieciakiem, to znaczy wiadomo, przy okazji miałem jeszcze kilka innych ról, ale przede wszystkim byłem dzieciakiem, który był nastawiony na zabawki.
03:16I bardzo chciałem mieć Ferbiego, oczywiście po milionie próśb udało się, niekoniecznie byłem zadowolony z tej zabawki,
03:25jednak wcześniej o wiele ważniejszym dla dzieciaka, który nie mógł mieć psa w bloku i bardzo słusznie, było Tamagotchi.
03:34I to Tamagotchi, które było wówczas nieosiągalne, prawie jak Game Boy, bo wszyscy dostawali Brick Game'y.
03:41I myślałem, że wow, to mi zastąpi każde możliwe zwierzątko, które będę chciał.
03:47I znajomi to mieli, tylko potem się połapałem, że w sumie to nikt nie ma oryginalnego Tamagotchi.
03:54Tego, zdaje się, że japońskiego, dziwnego tworu, który był strasznie rozbudowany, miał kilka generacji,
04:01mogło się łączyć z jakąś stroną internetową, o czym dowiedziałem się w ogóle po latach.
04:06Wówczas pewnie nie miałem nawet internetu, a nawet jestem pewien, że nie miałem internetu,
04:11ale dostałem kupione u zegarmistrza przy Placu Armii Krajowej w Mielcu
04:15najobrzydliwsze, różowe, podrobione, butlegowe Tamagotchi, które regularnie się wyłączało,
04:23rozładowywało się chyba po 15 minutach zabawy, co było dziwne, bo te baterie powinny trzymać tak beznadziejny ekranik co najmniej 22 lata.
04:32A poza tym pamiętam taką dziwną sytuację, gdzie mój sąsiad ukradł mi to Tamagotchi,
04:41bo chciał zabić moje zwierzątko.
04:44A potem ja ukradłem mu swoje Tamagotchi, podrobione Tamagotchi i uratowałem tego zwierzaka.
04:51Dziwne, jak bardzo byłem przywiązany do małego ekranika, który jeszcze dodatkowo był podróbą,
04:58więc witamy w Polsce, wszystko ma swój tańszy zamiennik.
05:02Tak samo było z Tamagotchi, tak samo było z Pegasusami i wszystkim innym.
05:07U mnie takim gadżetem dzieciństwa, o którym marzyłem, a bez którego się w dzieciństwie było,
05:11był Nintendo D z konsola z 2004 roku, przenośna.
05:15Kiedy zobaczyłem to po raz pierwszy na jakimś stanowisku w Empiku,
05:17wprost rozwaliło mi to mózg, no bo pierwszy raz widziałem w ogóle w życiu ekran dotykowy.
05:22Masz sobie wyobrazić, jakie to było czucie.
05:23Pewnie część z Was sobie tego nie wyobrazi, bo dorastało już z ekranem dotykowym w ręku.
05:27To było precyzja sterowania, co na konsoli po prostu jeszcze przenośne, było nie do pomyślenia.
05:32Było tam chyba demo Metroida jakiegoś, gdzie sterowało się z szamką,
05:36a kursorem po ekranie dotykowym się celowało.
05:39Do tego jeszcze grafika, a widać nie skok względem pierwszego Game Boya,
05:42gdzie grafika była bardziej na bazie sprajtów.
05:44Tutaj jakieś pierwsze modele 3D.
05:46No i marzyłem o tym, pisałem listy do Mikołaja, próbowałem przekonać rodziców,
05:50żeby się dołożyć do zakupu, do mojego jakiegoś tam budżetu.
05:54I mama zastosowała kartę pułapkę.
05:56A do czego Ci to będzie?
05:58No i tutaj nie mogły być argumenty w stylu komputer do nauki.
06:02Kiedy stanął na tym, że gry notoryce, ha, szachmat, przecież już masz komputer do grania.
06:07Więc zbyłem się z Maciem.
06:09Ale parę lat później, już jako taki nastolatek,
06:11zbliżając się powoli do chyba 17-18 lat,
06:14za własne pieniądze kupiłem sobie Desa Lighta, używanego za jakieś grosze.
06:18Chyba to było 180 zł używane na jakimś OLXie czy Allegro.
06:22I tak, grałem na tym bardzo dużo, ale okazuje się, że ani ja, ani rodzice nie mieliśmy racji,
06:28ponieważ bardzo przydało mi się na studiach.
06:30Otóż jak byłem na Japonistyce tam 2011-2012,
06:34to słowniki elektryczne to było coś, co bardzo pomagało,
06:38ale to było cholernie drogie, trzeba było to zaimportować z zagranicy.
06:40A w przypadku Desa był taki myk, że w ramach kartridża, w sensie gry, programu,
06:45kupował się program słownikowy.
06:47I ze Stylusem to działało bezbłędnie i było o niebo tańszą opcją,
06:51niż słowniki, które gdzieś tam starsi koledzy sobie z dziada, pradziada przekazywali, odsprzedawali.
06:57Okej, więc dla mnie takim gadżetem, właściwie zestawem gadżetów,
07:00które chciałem mieć w dzieciństwie, ale nie mogłem mieć ze względu na to,
07:03że były zbyt drogie, są zbiorczo efekty gitarowe.
07:06I może nie mowa jest tutaj o jakimś specjalnie wczesnym dziedzictwie,
07:09bo są to czasy gimnazjum, ale jednak ze wszystkich gadżetów,
07:13które mógłbym wymienić, to właśnie te sprawiały mi najwięcej bólu tyłka,
07:19ze względu na to, że nie mogłem ich nabyć.
07:20I szczególnie w pamięć zapadł mi efekt POG 2.
07:24Problemem natomiast było to, że kosztował on ponad 1000 zł,
07:27a za 1000 zł można już kupić sobie jakiś nowy piecyk,
07:30tak więc oczywiście do zakupu tego pedału nie doszło.
07:33Na szczęście w dzisiejszych czasach mamy też alternatywy do sprzętu analogowego.
07:37Teraz na przykład za piecyk służy mi zwyczajnie mój komputer i emulator piecykatek,
07:43więc fajnie, że żyjemy w czasach, w których żyjemy.
07:47Jeśli chodzi o technologię, o której marzyłem za dzieciaka,
07:51a na którą nie mogłem sobie absolutnie pozwolić,
07:53to wszystko sprowadza się, jak większość rzeczy w moim życiu, do muzyki.
07:58I tak mam na przykład Discmana, którego sobie po latach już mogłem wreszcie swojego kupić.
08:03Używanego, takiego oryginalnego jeszcze z Sony z wczesnych lat 2000.
08:07I była to fantastyczna technologia, miała takie zabezpieczenia nawet przeciwwstrząsowe,
08:12gdzie nawet, mimo że nie używałem go nigdy w trasie,
08:15ale lubiłem go sobie w domku odpalić,
08:18to on wczytywał muzykę do swojej pamięci takiej podręcznej
08:21i zabezpieczał się w ten sposób przed jakimikolwiek wstrząsami.
08:25Wstrząsamy.
08:27Myślę, że będzie cięcie.
08:29Kolejnym gadżetem, jeśli mogę dalej wymieniać, jest Walkman
08:32i to też nie jakiś tam zwykły, jaki tutaj widzimy,
08:36chociaż to też jest bardzo fajny sprzęt,
08:38ale udało mi się kiedyś wygrać w konkursie.
08:41W życiu bym sobie na niego nie pozwolił.
08:43Wygrałem taki, który automatycznie zmieniał kasetę w środku,
08:47to znaczy nie trzeba było tego bajeru tutaj otwierać.
08:50Nie wiem, gdzie to się tutaj otwiera.
08:52O, trzeba było wyciągnąć kasetę, obrócić i włożyć z powrotem,
08:56a ten skubaniec miał taki fajny przełącznik
08:58i jak się kliknęło po dobrnięciu do końca jednej strony tej kasety,
09:02przełączało się i on automatycznie odtwarzał to w drugą stronę.
09:06No, fantastyczna urządzonka.
09:08Tak, to chyba tyle ode mnie. Dziękuję.
09:11Na zakończenie dorzucę trzy grosze od siebie.
09:15Jak wspominałem na początku,
09:17moim prawdopodobnie największym niespełnionym marzeniem
09:19było PlayStation 2.
09:21To był czas, w którym byłem absolutnym psychofanem Dragon Balla.
09:26Oglądałem, rysowałem, bawiłem się z kolegami,
09:29ja zawsze byłem wegetą i grałem.
09:31W Mugena.
09:32Dość prymitywną, dwuwymiarową bijatykę
09:35stworzoną na bazie darmowego, łatwego w modyfikacji kreatora.
09:38Nie był to szczyt marzeń, ale niczego lepszego na pecetach nie było.
09:42Nie muszę chyba mówić, jak zareagowałem, kiedy dowiedziałem się o istnieniu Budokai
09:47i zobaczyłem, jak fenomenalnie ta gra wygląda.
09:50Niestety, Dragon Ball Z Budokai wymagał konsoli,
09:53a jedyna konsola, jaką miałem, to dawno już przestarzały,
09:56leżący gdzieś na dnie szafy Pegasus.
09:58Pamiętam, jak przed snem wyobrażałem sobie, że wracam ze sklepu z nowiutką PS2-ką,
10:07jak o tym śniłem, a później budziłem się rozczarowany,
10:10jak pokazywałem mamie filmiki z gry, próbując ją przekonać,
10:13że to naprawdę świetna gra i że warto mi ją kupić.
10:17Nie wiem dlaczego, ale nie zrozumiała.
10:19Rodzice pozostali niewzruszeni, a kiedy kilka lat później kupiłem sobie następcę PS2-ki,
10:24czyli PlayStation 3, fascynacja Dragon Ballem minęła
10:28i ostatecznie nigdy w Budokai nie zagrałem.
10:31Ale sentyment zarówno do gry, jak i samej konsoli pozostał.
10:35Koniecznie podzielcie się w komentarzach swoimi historiami tego typu.
10:38Dzięki za uwagę i do zobaczenia.
10:54Dzięki za uwagę i do zobaczenia.