00:00Czy słysząc o Light Gunie wspominasz z rozrzewnieniem strzelanie z plastikowej pukawki do wirtualnych kaczek fruwających w TV?
00:07Podobnie musiał czuć się niejaki Andrew Sinden, chcąc pograć w kultowego Duck Hunter'a ze swoimi dziećmi.
00:12Niestety, ulubiony retrognat, poczciwy zaper ze stareńkiego NES-a nie był kompatybilny z dzisiejszymi telewizorami.
00:19Problemem była przede wszystkim przestarzała metoda wyświetlania obrazu na dawnych kineskopach.
00:24Sinden rozpoczął więc pracę nad przygotowaniem pistoletu świetlnego działającego na współczesnych ekranach, a jego produkcję sfinalizował za pomocą kampanii crowdfundingowej.
00:33Drugiej, bo pierwsza zakończyła się kompletnym fiaskiem.
00:37Sprzętów nie należy do najtańszych, a pandemie i drożające komponenty nie ułatwiają jego sprzedaży, ale Sinden Light Gun, bo tak autor nazwał swój projekt, rozszedł się finalnie w liczbie około 10 tysięcy sztuk.
00:48Już teraz plastikowa pukawka kompatybilna jest z emulatorami dawnych gier uruchamianymi na pecetach, ale Sinden planuje rozwój urządzenia m.in. projektując adaptery umożliwiające granie na konsolach nowej generacji.
Comments