- 14 years ago
Odcinek z 05 cze 2012
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Gdybyś powiedziała, że kochasz Rochelia, odszedłbym.
00:05Ale wiem, że wciąż coś do mnie czujesz, dlatego się nie poddam.
00:11Bardzo cierpię z powodu tego, co się dzieje. Wszystko się ułoży.
00:16Kiedy zrozumiesz, że mnie kochasz, rozwiedziesz się z Rocheliem.
00:20Wtedy założymy rodzinę.
00:27Nie ożenię się z Synwią.
00:30Nie zrobię tego, bo kocham Ciebie.
00:36Poczekam. Wiem, że to mnie kochasz.
00:44Gustavo, muszę się dowiedzieć.
00:51Proszę, nie nalegaj. Nie naciskaj.
01:08Nie sądziłam, że może dojść do czegoś takiego.
01:12Nie wiem, co robić.
01:14To moja matka, ale nie umiem jej wybaczyć.
01:17Co zamierzasz? Nie mam pojęcia.
01:22Z mamą jest źle. Coraz gorzej.
01:25Przez to, co zrobiła ojcu.
01:29Nic dziwnego.
01:32Rozmawiałam z jej lekarzem.
01:36Możliwe, że zabierze ją do szpitala.
01:39Jest aż tak źle?
01:42Nie poznałabyś jej.
01:44Nie panuje nad sobą.
01:49To jedyne wyjaśnienie tego, co zrobiła.
01:53Inaczej musiałabym powiedzieć, że moja matka jest zła.
02:02Bardzo zła.
02:05Spokojnie.
02:08Nie zapominaj, że jest twoją matką.
02:12Nigdy jej tego nie wybaczę.
02:22Proszę, uspokój się.
02:24Nie wytrzymam dłużej.
02:26Myślałam, że jestem silniejsza, że sobie poradzę.
02:32Przecież świetnie sobie radzisz.
02:35Dogadałaś się z panem Williamsem.
02:38Wszyscy w Hacjendzie zgodzili się pomóc.
02:41Nie mówię o tym.
02:46Gustavo znów powiedział, że chce ze mną założyć rodzinę.
02:55Myślę, że czas już zrobić ten test ciążowy.
02:59Wiem, że nie mogę tego wciąż przekładać.
03:01To ci pomoże w podjęciu decyzji.
03:04A jeśli wyjdzie pozytywny, odejdziesz, póki nie ma Rogelia.
03:10Nie mogę uciec.
03:13Nie zrobię mu tego.
03:16Chociaż zniknął bez słowa.
03:19A co z Gustavem?
03:21Proszę, nie pytaj.
03:23Nie ma wody w Hacjendzie.
03:25Co?
03:26Napełniliśmy poidła dla zwierząt i woda się skończyła.
03:37Jak się masz, Makario?
03:42Dzisiaj taki piękny dzień.
03:45Odejdź.
03:46Chodźmy się przejść.
03:47Zostaw mnie.
03:48Co się dzieje?
03:51Pomagam Makari.
03:54Chcę ją czymś zająć.
03:56Odejdźcie.
03:57Nie chcę nikogo widzieć.
04:03Sama widzisz.
04:05Wracajmy do Hacjendy.
04:08Biedna Makaria.
04:09Przyjadę później.
04:13Chciałem jej pomóc.
04:16Słyszałaś o Miguelu?
04:18Wychodzi dzisiaj na wolność.
04:21Co?
04:21Policja nie ma dowodów.
04:25Nie może.
04:28Nie wierzę.
04:30Wiedziałam, że z Pauli niezły numer, ale że była z Gustawem?
04:35Jestem zła, że nie mogę powiedzieć o tym, bratu.
04:41Nie boisz się o Gustawa?
04:43Rochelio go zabije.
04:45Sam się o to prosi.
04:47Nie chce się ze mną ożenić.
04:49Powiedz o wszystkim Rocheliowi, kiedy wróci.
04:52Jeśli sprawisz, że się rozstanie z Paulą, będę ci wdzięczna do końca życia.
04:58Powiem mu o tym, jak tylko go zobaczę.
05:02Przynajmniej to mi trochę poprawiło nastrój.
05:08Porozmawiaj z mamą.
05:10Dostała środki na senne i śpi.
05:15Nie jestem jeszcze gotowa na tę rozmowę.
05:23Przykro mi.
05:26Powinnaś się czymś zająć, żeby o tym nie myśleć.
05:30Zabiorę się do pracy.
05:33Nie wiem, jak się zachować.
05:37Moje stosunki z mamą nigdy nie były dobre.
05:39A teraz nie chcę jej nawet widzieć.
05:54Jak się masz, Vanessa?
05:57Źle.
05:59Kontrakt z Amerykanami nie wypalił.
06:02Cynthia mi mówiła. Przykro mi.
06:07Miałeś coś wspólnego z klenbuterolem, który znaleźli w mięsie?
06:12Jak możesz?
06:14To co się stało?
06:17Paula musi zapłacić odszkodowanie Amerykanom, którzy są wściekli.
06:25Powinna.
06:27Może Rochelio sam podsypał to świństwo, żeby ci zaszkodzić.
06:33Dlatego wyjechał.
06:35To absurd.
06:39Najbardziej zaszkodziłby sobie.
06:43Pewnie już nie będziemy mogli eksportować mięsie.
06:46Racja, nie pomyślałem o tym.
06:51Przysięgam na Cynthia, którą kocham,
06:55że to nie ja podałem zwierzętom klenbuterole.
06:58Pogadamy później.
07:05Nie skłamałem.
07:07Ja tylko dałem go Brunowi.
07:11Musimy porozmawiać.
07:14Myślałem, że wszystko omówiliśmy.
07:16Nie mamy wody w Hacjentie.
07:18Niemożliwe.
07:19Twój mąż musi coś z tym zrobić.
07:21Nie bądź cyniczny.
07:23Masz zlikwidować blokadę na rzece.
07:25Nie wiem, o czym mówisz.
07:27Wiesz.
07:29Ale władzę się tym zajmą.
07:31Lepiej szybko to napraw.
07:33Paula, Paula.
07:36Podoba mi się twoja naiwność.
07:38Dbasz o interesy Rochelia,
07:40za to on korzysta z życia nie wiadomo gdzie,
07:43ani z kim.
07:45Ufam mu.
07:46Jak chcesz.
07:48Ale on pewnie szuka już sobie innej.
07:52Milcz.
07:54Ani Rochelio, ani ja nie pozwolimy, żebyś postawił na swoim.
08:00Poradzisz sobie sama?
08:01Nie jestem sama.
08:03Rochelio niedługo wróci.
08:05A ja zwrócę się do władz.
08:07Popełniłeś przestępstwo.
08:09Za to idzie się do więzienia.
08:24Co się z tobą dzieje?
08:29Wszystko przez Paulę.
08:33Co ci zrobiła?
08:35Po co mam ci mówić?
08:37W dzieciństwie wszystko mi opowiadałaś.
08:41Bo mama nigdy nie miała dla mnie czasu.
08:45Wszystko było ważniejsze ode mnie.
08:50Wtedy byłaś dzieckiem.
08:53Ale teraz jesteś kobietą
08:55i pewnie mogę ci pomóc.
08:59Ty jesteś zwykłą służącą.
09:07Owszem.
09:10Ale jestem też kobietą
09:13i swoje przeżyłam.
09:16Chcę pomóc,
09:19żebyś się pozbyła złości,
09:21która cię zadręcza.
09:31Jestem wściekła,
09:36bo Gustavo woli Paulę.
09:42Widzę, że nie jesteś zaskoczona.
09:46Nic nie rozumiesz.
09:47Po co pytasz?
09:50Odejdź, chcę być sama.
09:53Nie zamierzam z tobą rozmawiać.
09:56Zostaw mnie.
10:03Liczę, że Miguel naprawdę będzie wolny.
10:07Oby.
10:11Jak mówiłem,
10:12nie było dowodów,
10:13żeby go zatrzymać w areszcie.
10:16Może dlatego, że jest niewinny.
10:27Marzyliśmy o ślubie i o dziecku.
10:32Nagle to nie jest już najważniejsze.
10:37Nie rozumiem jej wątpliwości,
10:39ale liczę, że miną.
10:42Powinna mieć pewność
10:44co do swoich uczuć,
10:45zanim podejmie decyzję.
10:47Lo sé.
10:49Wiem, ale to mnie dobija.
10:52Ana czuje wdzięczność do Rochelia.
10:57Z każdym dniem
10:59bardziej się do niego przywiązuje.
11:02Nie mogę się zajmować
11:04kłopotami z wodą,
11:06bo ta sprawa dotyczy Rochelia.
11:08Mnie też się to nie podoba,
11:11ale trzeba oddzielać pracę
11:13od prywatnych spraw.
11:15Próbuję.
11:17Gdyby nie Ana,
11:18nie miałbym nic przeciwko Rocheliowi.
11:22Umie walczyć o swoje
11:24i nic go nie złama.
11:26To godne podziwu.
11:29Tak myślisz?
11:30Oczywiście.
11:31Rochelio Montero
11:32jest niezwykłym człowiekiem.
11:34Ale wiem,
11:35że kiedy Ana odejdzie ze mną,
11:38nie zobaczę go nigdy więcej.
11:45Wypuścili cię.
11:46Nie zabiłem pańskiej córki.
11:49Ostrzegam,
11:50jeśli trzeba,
11:52sam wymierzę sprawiedliwość.
11:53Ludzie cię zlinczują.
11:55Po parte del pueblo!
11:57Del pueblo!
12:03To z Dawidem
12:05trzeba załatwić sprawę wody.
12:08Zrobię to osobiście.
12:12Sprawdź,
12:13czy Rancho La Negra
12:14na pewno należy do niego,
12:15zanim złożymy oficjalne doniesienie.
12:19Zajmę się tym dzisiaj.
12:21Zobaczę,
12:22do kogo należy to Rancho.
12:24Rancho La Negra.
12:29Dronio!
12:30Dlaczego zabiłeś moją córkę?
12:32Przestań!
12:34Przeprowadzono śledztwo.
12:35Miguel jest niewinny.
12:39On to zrobił.
12:43Rozumiem pańskie cierpienie,
12:45ale dałabym sobie rękę uciąć ze blada.
12:48Błąd!
12:49Dość!
12:50Rozmawiasz z panią Montero.
12:52Jest siostrą tego pijaka
12:55i mordarcy.
13:00Dlaczego zabiłeś moją córkę?
13:04Przestań,
13:05bo będę musiał cię zamknąć.
13:10Uniknąłeś sądu,
13:12ale dopadnie cię
13:14boska sprawiedliwość.
13:16Puszczajcie!
13:33Co się dzieje?
13:36Wszyscy uważają,
13:37że to ja zabiłem Maripas.
13:41Wierzysz mi, Consuelo?
13:44Lepiej idź do domu.
13:47Dla nas jesteś zabójcą.
13:51Proszę.
13:55Zostaw go.
13:58Chodźmy.
13:59Chodźmy.
14:21Jestem alkoholikiem,
14:23ale nie zabiłem Maripas.
14:25Też za nią tęsknię.
14:27To nie ja.
14:30Nic jej nie zrobiłem.
14:32Nie jestem!
14:51Moja córeczka.
14:56Nie ma sprawiedliwości.
14:58Sam ją wymierzę.
15:00Nie pakuj się w kłopoty.
15:03Wystarczy, że nasza córka nie żyje.
15:06Nie chcę, żeby i ciebie spotkało coś złego.
15:09Dobrze, ale robię to dla ciebie.
15:15Inaczej sam bym się tym zajął.
15:18To nam nie zwróci Maripas,
15:20ani w niczym nie pomoże.
15:25Nie mścij się,
15:27bo odejdę.
15:29Nie mów tak.
15:32Zostałaś mi tylko ty.
15:36Jesteś całym moim życiem.
15:48Lepiej stąd odejdę.
15:50Widziałaś, jak mnie traktują.
15:52Uważają za mordercę.
15:55Spokojnie.
15:58Jesteś niewinny.
16:01Nie wolno ci tylko pić.
16:05Powinniśmy razem stąd odejść,
16:06póki nie ma Rochelia.
16:07Nie mogę zostawić pacjenty.
16:10Na dodatek nie wiem, gdzie jest Rochelio,
16:13ani dlaczego wyjechał.
16:15Muszę z nim porozmawiać.
16:17Czas na decyzję.
16:20Muszę zrobić test ciążowy.
16:24Pewnie.
16:26Ale czego chcesz?
16:29Gdyby nie było ciąży,
16:31z kim chciałabyś zostać?
16:36Pani Paula zarządza haciendą.
16:40Ulises.
16:42Mówię do ciebie.
16:46Czasem mam dość.
16:52Bardzo tęsknię za córką.
16:56Jestem zły, że ten pijak Miguel
16:58wyszedł na wolność.
17:01Spokojnie.
17:03W haciendzie nie będzie mu lepiej.
17:06Dlaczego?
17:07Nikt go tam nie chce.
17:09Wszyscy zamierzają mu zatruć życie.
17:15Zabiłbym go, gdyby nie policja.
17:24Tylko Makaria trzyma mnie przy życiu.
17:28Wiem.
17:31Zawsze była dobrą żoną.
17:35Ale ja nie umiałem tego docenić.
17:38Dbaj o nią.
17:40Tak zrobię.
17:43Dziękuję.
17:46Jesteś wspaniałym przyjacielem.
17:52Wiem, że jesteś tu przeze mnie,
17:55ale nie rozumiem, skąd te wątpliwości.
17:58Jak to?
18:00Prochelio i Gustavo są dla mnie ważni.
18:02A tylko przeze mnie cierpią.
18:05Nie chodzi o to.
18:11Ja nie jestem zbyt dobrą partią.
18:15A jednak Danie mnie kocha.
18:19Bo to prawdziwa miłość.
18:22Właśnie.
18:23Kocha się bez powodu.
18:25Ale od razu się o tym wie.
18:28Dlatego nie rozumiem, jak możesz nie wiedzieć,
18:31którego kochasz.
18:32Rochelia czy Gustavo.
18:34Jakbyś nie chciała znać prawdy.
18:41Możliwe.
18:43Pewnie dlatego, że nie masz pewności,
18:46czy jesteś w ciąży.
18:52Wypuścili cię.
18:54Bogu dzięki.
18:59Anna Paula zachowuje się jak prawdziwa pani Montero.
19:05Pewnie dlatego cię wypuścili.
19:07Daj spokój.
19:08Na pewno.
19:10Miguel nie ma najlepszej przeszłości.
19:12Poza tym pije.
19:18Dość.
19:19Nie zabiłem Maripas.
19:22Jeśli ty mi nie wierzysz,
19:23to co z innymi?
19:27Nawet nie pamiętasz, co się stało.
19:42Przestraszyłeś mnie.
19:44Co to robisz?
19:46Prosiłam, żebyś nie przychodził.
19:49Nie jestem tu jako twój były mąż,
19:51tylko jako urzędnik.
19:53W jakiej sprawie?
19:54Sprawdzam tereny sąsiadujące z Hacjendą Fort.
19:57Dlaczego?
20:02Podobno na ranczu La Negra
20:04zmieniają bieg rzeki.
20:08Odkryłem dzisiaj, że to ranczo należy do ciebie.
20:16Chcesz zostawić Rochelia bez wody.
20:19O czym ty mówisz?
20:21Nie udawa.
20:22Ranczo zapisane jest na jedną z firm twojego ojca.
20:27Wiesz, że je znam.
20:32To prawda.
20:34Kupiłam tę ziemię,
20:36ale nie chciałam, żeby Rochelio o tym wiedział.
20:42Chciałaś go odzyskać,
20:43a kiedy się nie udało,
20:45postanowiłaś odciąć jego Hacjendę od wody.
20:48Ależ skąd.
20:50Kupiłam ziemię,
20:51bo chcę założyć własną hodowlę bydła
20:54i nie być już zależna od Rochelia.
21:04Chciałbym ci wierzyć.
21:09Po co wpakowałaś się w kłopoty?
21:14Nie miałam pojęcia.
21:18Wszystkim zajmuje się Dawid.
21:23Zmienia bieg rzeki.
21:29To straszne.
21:31Nie wiedziałam.
21:34Oby tak było,
21:36bo mówimy o poważnym przestępstwie.
Comments