- 17 hours ago
Przeznaczenie KazałO Mi Cię Odnaleźć Dubbing
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:04The end of the day is a lot of money.
00:00:05My daughter is the same.
00:00:06She's beautiful.
00:00:08If it's about the gen, she's worth her.
00:00:11What are you doing?
00:00:13I'm going to pay 30 000.
00:00:15Good that she's not my mother's mother.
00:00:19What's going on?
00:00:20I've been fed and I've been fed.
00:00:22You're a long time.
00:00:26I'm going to take care of you.
00:00:29I'm going to take care of you.
00:00:29We have a job!
00:00:32We don't need your toys!
00:00:37You're going to take care of me!
00:00:37My toys?
00:00:38What?
00:00:42I've always been able to stay as was to be mother.
00:00:45But when they took me our toys,
00:00:47they smashed me my eggs.
00:00:49I've never been able to have other children,
00:00:51besides those who took me.
00:00:56I've never planned to be a 지원 at the first place.
00:00:57I didn't plan to stay afar.
00:00:57I didn't plan to stay a village in the podstawasm line.
00:01:00I am so much as I can not have them.
00:01:04I can't even live in their lives.
00:01:04But I'm living in their own place,
00:01:06it helps to make this place.
00:01:08We've been taking this dark house clinic,
00:01:11but we've lost the act.
00:01:13We've managed to get it.
00:01:19My daughter is,
00:01:22and I don't have to find out.
00:01:24No, no!
00:01:26Come on!
00:01:29I will go to the car, Bachorze!
00:01:31But I don't want to!
00:01:34You are...
00:01:35... so...
00:01:36... so...
00:01:36... so...
00:01:36...
00:01:36...
00:01:38...
00:01:39...
00:01:41...
00:01:42...
00:01:42...
00:01:42...
00:01:50...
00:01:52...
00:01:54...
00:01:54...
00:01:55...
00:01:55...
00:01:55...
00:01:55...
00:01:58...
00:01:59...
00:01:59...
00:02:00...
00:02:02...
00:02:05Your mama is a weak mother.
00:02:07You will be saved.
00:02:10You will be saved.
00:02:11Do you become a new mother?
00:02:13Ehh...
00:02:14Ehh...
00:02:15Hehehe...
00:02:15Hania!
00:02:28Ooooooooh...
00:02:29Ooooooh...
00:02:29Ooooooh...
00:02:29Ooooooh...
00:02:29Ooooooh...
00:02:30Ooooooh...
00:02:31Ooooooh...
00:02:32Mowosten moje życie...
00:02:32Marzyłam, żeby ktoś mnie tak przytulił...
00:02:35I powiedział, że wszystko będzie dobrze.
00:02:37Próbowałam od ciebie zabrać.
00:02:40Nigdy nie będziesz mieszkać z Claris.
00:02:42Nigdy.
00:02:44Obiecujesz?
00:02:46Obiecuję.
00:02:51Mickf...
00:02:53Przepraszam...
00:02:55Moja córka mówi, że to pani powstrzymała moją szaloną ex-żonę.
00:03:00Yeah, it's nothing like that.
00:03:03She's protected my wife.
00:03:05That's what it means for me.
00:03:08Mason Cain.
00:03:11Bailey.
00:03:13Bailey Adams.
00:03:15Ask her about it.
00:03:17What, Bananko?
00:03:19Ask her about you.
00:03:26Hanyu, we can't ask her about it.
00:03:30It's very nice to be your mother, Hannah.
00:03:33It's a lot of sense.
00:03:35I'm happy that I've been with you.
00:03:37I've lost my work.
00:03:38I've understood my wife.
00:03:44My wife?
00:03:45Do you think I'm a designer?
00:03:48I don't know who I am.
00:04:03What, Bananko?
00:04:03Dzień dobry, Bananko.
00:04:05Dzień dobry, Bananko.
00:04:08Stary, to prezes Mason Cain.
00:04:10Jeden z najbogatszych typów w kraju.
00:04:12O ile nie na świecie.
00:04:13Buduje nie tylko wieże, ale i imperia.
00:04:46Potrzebuję kochającej osoby, której będzie zależeć na córce.
00:04:49Nie mów nic więcej.
00:04:57Szybkie randki. Nie żyjemy w 2002.
00:05:00Nie, to jest trendy. Tak jak winyle.
00:05:03Nie ma filtrów przesuwania w prawo czy lewo, tylko wrażenia.
00:05:06I jest tam mnóstwo kobiet gotowych na małżeństwo.
00:05:09Chociaż nadal mogą rozpoznać, że jesteś miliarderem.
00:05:14To nie pójdę jako miliarder.
00:05:18Co ty...
00:05:20Powodzenia.
00:05:26Patrzcie, kto przyleciał na mopie.
00:05:31Chociaż raz chciałabym wrócić do domu, który nie wygląda jak śmietnisko.
00:05:35To go posprzątaj. Jesteś profesjonalistką.
00:05:38O, siorka. Martwijmy się o ciebie.
00:05:41Nie umawiasz się.
00:05:42Nie masz życia społecznego.
00:05:45Weź gdzieś wyjdź.
00:05:46Dzisiaj pan Pete znów o ciebie pytał.
00:05:49Deni, twój szef ma pięćdziesiąt lat i trzy były żony.
00:05:54Bailey, ile facetów cię zechce, gdy dowiedzą się, że masz zepsute jajniki?
00:05:59Na szczęście pan Pete ma odchowane dzieci, więc nie będzie mu przeszkadzało, że nie jesteś prawdziwą kobietą.
00:06:05Nie będziesz tak do mnie mówić w moim własnym domu.
00:06:10Deni, proszę.
00:06:12Jesteś moim starszym bratem.
00:06:14Jedyną rodziną, która mi pozostała.
00:06:16Walę prosto z mostu, okej?
00:06:18Masz się wynieść.
00:06:19Pokój, w którym śpisz, przerobimy na pokój dla naszego dziecka.
00:06:24Urodzę lada dzień i nie będę wychowywać dziecka w twojej obecności.
00:06:28To ja podpisałam umowę najmu.
00:06:30Ja płacę czynsz.
00:06:32Ja płacę za prąd.
00:06:34Ta z twojej żałosnej pensji woźnej.
00:06:36Vanessa, ty pijawko.
00:06:38Jesteś tylko żałosną dziewczyną, która była gwiazdą liceum i myśli, że świat kręci się wokół niej.
00:06:51Bailey, słuchaj.
00:06:57Niedługo zostanę ojcem.
00:06:59Czy możesz dać wannesie przestrzeń na uspokojenie się?
00:07:03Słuchaj.
00:07:04Na mieście są jakieś szybkie randki.
00:07:07No idź.
00:07:07Poznaj kogoś.
00:07:09Zabaw się.
00:07:10Okej?
00:07:11Tak.
00:07:12Okej.
00:07:32Cóż, ale ze mnie szczęściarz.
00:07:35Naprawdę niezła z ciebie laska.
00:07:38No, darujmy sobie smalltalk.
00:07:40Chcę mieć dzieci.
00:07:41Minimum trójkę.
00:07:43Nie mogę mieć dzieci.
00:07:47Sorry, ale rezygnuję.
00:08:01Witaj, Bailey.
00:08:03Panie Pete, co pan tu robi?
00:08:06W końcu jestem z tobą na randce.
00:08:08Dzięki twojemu blatu.
00:08:09Denny to ustawił?
00:08:14Lubisz zgrywać trudną do zdobycia, co skarbie?
00:08:17Powiem to wprost.
00:08:19Nie jestem zainteresowana.
00:08:21Nigdy nie byłam.
00:08:23I nigdy nie będę.
00:08:32Myślisz, że jesteś dla mnie za dobra?
00:08:35Zabieraj te brudne łapy.
00:08:37Ciii.
00:08:39Nikt nie przyjdzie, by cię uratować, skarbie.
00:08:42Dał mi ciebie.
00:08:43Twój własny brat.
00:08:45Ty cholerna, suko!
00:08:49Chcesz na ustro?
00:08:51A, dobrze.
00:08:52Im ostrzej, tym lepiej.
00:08:54Nie zbliżaj się.
00:08:55Ach tak?
00:08:56Bo co?
00:08:58Nikogo nie obchodzisz.
00:08:59Rozejrzyj się.
00:09:01Nikt cię nie uratuje.
00:09:03Zjadzaj!
00:09:05Zabieraj od niej swoje brudne łapy.
00:09:12Zajmij się swoimi sprawami, Tyrobolu!
00:09:27Trzymaj.
00:09:33Dziękuję, pani Cain.
00:09:35Po prostu Mason.
00:09:38Nic ci nie jest.
00:09:40Jest dobrze.
00:09:43Kim ty, kurwa, jesteś?
00:09:46Mam tu randkę.
00:09:48Ach tak?
00:09:49A powiedziała ci już, że jest bezpłodna?
00:09:51Co?
00:09:52Dokładnie.
00:09:53Zero dzieci, zero przyszłości.
00:09:55Przemyśl to sobie.
00:09:57Jesteś młody.
00:09:58Posłuchaj mnie.
00:09:59Nie chcesz jej.
00:10:00Jest uszkodzona.
00:10:04Jedyna uszkodzona osoba to Ty.
00:10:07Jeśli się do niej jeszcze zbliżysz, przyłożę ci tak mocno, że połkniesz swoje zęby.
00:10:18Chodźmy.
00:10:41Chodźmy.
00:10:42Przemy się zbyt często.
00:10:44Te randki to pomysł mojego brata.
00:10:46Teraz wiem, że to ustawił.
00:10:49Przykro mi, Bailey.
00:10:51Gdy moi rodzice zmarli, został mi tylko Deni.
00:10:56Adoptował mnie, gdy wyszedł z domu dziecka.
00:10:59Większość osób o jej przeszłości byłaby zgorzkniała.
00:11:03Ale nie ona.
00:11:18Ja muszę wcześniej być w pracy.
00:11:22Jestem woźną.
00:11:24Wiem, Bailey.
00:11:28Ale ludzie zwykle nie są tacy mili.
00:11:31Są głupi.
00:11:34Ale słodziak, czemu jest dla mnie miły?
00:11:46Boże, jest taki przystojny.
00:11:50Jest taka piękna.
00:11:54Wiesz, nie bardzo umiem prosić o pomoc, ale skończyły mi się opcje.
00:11:59Muszę znaleźć matkę dla Hani.
00:12:01Inaczej mogę przegrać walkę o prawo do opieki nad córką.
00:12:05Macie wspólną opiekę?
00:12:07Clarice nigdy nie chciała być matką.
00:12:09Dziecko to mój pomysł.
00:12:11Teraz uznała, że Hania to przepustka do zdobycia większej kasy.
00:12:15Ale pracujesz na budowie.
00:12:18Jeśli chce, byś jej więcej płacił, to powalone.
00:12:20Nie obchodzi cię to, że jestem tylko budowlańcem?
00:12:25Nie.
00:12:26Oczywiście, że nie.
00:12:29W takim razie...
00:12:30Wyjdziesz za mnie?
00:12:32Będziesz matką Hani?
00:12:35Czy kiedyś chciałaś czegoś tak mocno?
00:12:38Że wolałaś zrezygnować?
00:12:40Bo bałaś się ewentualnej straty?
00:12:44Muszę iść.
00:12:46Bailey!
00:12:47Rozumiem, że jestem dla ciebie nikim, ale to nie daje ci prawa, by ze mną pogrywać.
00:12:51Nie robię tego.
00:12:52Chcę się z tobą żenić.
00:12:54Nie kłam.
00:12:55Nienawidzę tego.
00:12:56Przez całe moje życie otaczali mnie kłamcy.
00:12:59Bailey, możesz być matką.
00:13:01O mój Boże.
00:13:03Bo usłyszałeś, że jestem bezpłodna?
00:13:05Nie, nie.
00:13:06Czy możesz po prostu mnie wysłuchać?
00:13:08Nie.
00:13:09Nie potraktujesz mnie tak.
00:13:11Mam swoje życie.
00:13:13Nie jest idealne, ale jest moje.
00:13:16To, co mi proponujesz, jeśli to złuda.
00:13:19Nie przetrwam tego.
00:13:21Bailey, czy po prostu...
00:13:25Zaraz.
00:13:27Wyrzucili mnie?
00:13:32Deni, co do cholery robisz z moimi rzeczami?
00:13:35Deni, co ty zrobiłeś?
00:13:39Odejdź, Bailey.
00:13:41Ostrzegaliśmy cię.
00:13:42Umowa jest na mnie.
00:13:44Nie możesz wyrzucić mnie z mojego mieszkania.
00:13:46O, to wszystko twoja wina, suko.
00:13:48Pan Pete to jest mój szef.
00:13:51Jak myślałaś, co się stanie, jeśli go upokorzysz?
00:13:54Próbował mnie zgwałcić.
00:13:57Bailey, pan Pete ma pieniędzy jak lodu, a Deni miał dostać awans.
00:14:03Wystarczyło, że pozwoliłabyś się rozpieszczać i przespałaby się z nim.
00:14:07I to wszystko.
00:14:08No a ty schrzaniłaś.
00:14:10Z deszczu pod rynne.
00:14:11Wiesz co, Deni?
00:14:12W przyszłym tygodniu jest zjazd absolwentów z liceum.
00:14:15Nadal musimy odpowiedzieć na otrzymane zaproszenia.
00:14:17Co mamy napisać przy jej imieniu?
00:14:20Bezdomna?
00:14:23Chodź, Deni.
00:14:24Pierdol się, suko.
00:14:28Deni, ty chuju!
00:14:31Nie!
00:14:44Udało nam się odzyskać jedynie to.
00:14:52Tylko tyle mi po tobie zostało.
00:14:54I prawie to straciłam.
00:14:56Przepraszam, córeczko, gdziekolwiek jesteś.
00:15:02Wszystko okej?
00:15:04Rozejrzyj się.
00:15:05Moje życie to porażka.
00:15:08Nie chcesz być wciągnięty w mój bałagan.
00:15:10Wiem, że myślisz, że jesteś nikim, ale...
00:15:13Mason, proszę.
00:15:14Zostaw mnie.
00:15:16Kiedy Hania miała 18 miesięcy,
00:15:19Clarice zamknęła ją w aucie na ponad godzinę, by zrobić pedikir.
00:15:22Moja córka prawie zginęła.
00:15:26Każdy ma mroczne myśli.
00:15:28Potrzebuję cię.
00:15:30Hania cię potrzebuje.
00:15:31Zgódź się.
00:15:46Pan na Adams?
00:15:49I...
00:15:50Pan Kane?
00:15:52Mason Kane?
00:15:53Prezes Apex Building Corp?
00:15:56Czy mamy jakiś problem?
00:15:59Ta, jasne.
00:16:02Nie ma opcji, żeby to był najbogatszy facet w kraju.
00:16:05Nie.
00:16:06Ani trochę.
00:16:12Ogłaszam was mężem i żoną.
00:16:23Roger, nie chcę przytłoczyć Bailey tym, że jestem miliarderem.
00:16:27Znajdź mi skromny apartament.
00:16:28Szybko.
00:16:33Wiem, że nie są to jakieś luksusy, ale...
00:16:36Mason, tu mieszkasz razem z Haną?
00:16:39Roger, ty sukinsynu.
00:16:41Miało być skromnie, a nie ubogo.
00:16:45Wybacz, to tylko chwilowe lokum na czas znalezienia czegoś lepszego.
00:16:49Nie, nie to miałam na myśli.
00:16:51Jesteśmy w tym razem.
00:16:52Jest sporo miejsca.
00:16:54Dużo naturalnego światła.
00:16:55Plus jestem zawodową sprzątaczką, więc ogarnę to mieszkanko raz, dwa.
00:16:59Nie będziesz sprzątać w dniu ślubu.
00:17:01Zabieram cię i Hania na kolację.
00:17:02Nie musisz.
00:17:04Ale chcę.
00:17:07Kupiłem ci sukienkę.
00:17:17Od razu pomyślałem o tobie.
00:17:19Słodka, ale z ukrytą głębią.
00:17:21O, Mason, ale ja nie mam dla ciebie żadnego prezentu.
00:17:24Ty nim jesteś, Bailey.
00:17:34Mamusiu!
00:17:38Dajesz mi najlepsze przytulasy.
00:17:41Będę ci je dawać każdego dnia.
00:17:44Tatusiu, możemy wrócić do prawdziwego domu?
00:17:50Tatusiu, możemy wrócić do prawdziwego domu?
00:17:54Bailey, może usiądziesz się, rozgościsz?
00:17:58Ja zamienię parę słów z moim drogim pilotem.
00:18:03Teraz to twój pokój, pananko.
00:18:05Czemu nie mogę wrócić do tamtego?
00:18:08Ponieważ Bailey musi najpierw poznać trochę nas, a my poznać ją.
00:18:13Jeśli naprawdę jest mamą, na jaką zasługujesz, muszę wiedzieć, że chce nas dla nas, a nie z powodu aut, posiadłości
00:18:20czy konta.
00:18:20Tylko ciebie i mnie.
00:18:22Ale Bailey nie jest naciągaczką jak moja zła mamusia.
00:18:26Skąd znasz to słowo?
00:18:28Od pani Flanigan.
00:18:30Nazywa tak wszystkie twoje dziewczyny.
00:18:32Bailey nie wydaje się naciągaczką.
00:18:35Ale czy nie byłoby miło, gdybyśmy mieli pewność, że lubi nas za nas?
00:18:39Ale już tak jest. Dała mi przytulaca prawdziwej mamy. Kocham ją, tatusiu.
00:18:45Nie będziemy tu długo. Tylko mi pomóż. Teraz to sekret, okej?
00:18:51Obiecuję.
00:18:53A kciuk?
00:18:59Bailey gotowa?
00:19:29Mamosiu, tatusiu. Jestem goły.
00:19:32Wow, wyglądasz magicznie, Hano.
00:19:35No wiem. Zobacz.
00:19:37Tatuś pomógł mi znaleźć to w trendach mama i ja na sinie. Będziemy do siebie pasować.
00:19:44Faktycznie.
00:19:46Mason, to takie słodkie.
00:19:48Mamy rezerwację na dziewiętnastą, więc pora się szykować.
00:19:52Tatusiu, wyjdź. Zakaz wstępu dla chłopców.
00:19:54Dobra, dobra. I kto tu rządzi?
00:20:00Wyglądają tak podobnie. Można by pomyśleć, że to naprawdę jej matka.
00:20:07Pójdę się przebrać.
00:20:13Co to jest?
00:20:17Dziesięć, piętnaście, jeden, dziewięć?
00:20:20Mamosiu, co to za liczba?
00:20:22O, wtedy urodziła się moja córka.
00:20:25Piętnasty października, dwa tysiące dziewiętnaście.
00:20:28Też mam wtedy urodzinę.
00:20:31Eee, chwila.
00:20:32Co powiedziałaś, Hano?
00:20:34Też mam wtedy urodzinę.
00:20:36Eee, chwila. Co powiedziałaś, Hano?
00:20:39A może pomieszałam liczbę i miesiące.
00:20:43Ale tutaj jesteś moją prawdziwą mamusią.
00:20:47I tylko to ma znaczenie.
00:20:49Muszę przestać liczyć, że zobaczę moją córkę w każdej dziewczynce, jaką widzę.
00:20:53Hano jest teraz moją córką. Mogę zrobić różnicę w jej życiu.
00:20:56Chodźmy. Tatuś czeka na nas.
00:21:17Wszystko okej?
00:21:20To miejsce jest szalenie drogie.
00:21:22Na pewno powinniśmy tu być?
00:21:24Wyjątkowy dzień.
00:21:25To jej szczególne miejsce.
00:21:29Mam rację, bananku?
00:21:31Tak.
00:21:32Tak.
00:21:34Panie Kane, jak miło pana widzieć.
00:21:37Piąteczka, księżniczko.
00:21:40A to kto?
00:21:42Moja żona.
00:21:45I moja mamusia.
00:21:50Panie Kane, na cześć pańskich zaślubin.
00:21:53Dziękuję, Henry.
00:21:54Poprosimy o menu degustacyjne szefa.
00:21:57Bez malin i owoców morza.
00:21:58W końcu Hania ma alergię.
00:22:00A ty, kochanie, masz jakieś alergię?
00:22:05Dobrze.
00:22:07Doskonale, pani i pani Kane.
00:22:08Niedługo przyniosę.
00:22:09Dziękuję.
00:22:16Co jest?
00:22:17Pamiętasz o jej alergiach?
00:22:19Oczywiście.
00:22:21Jako dziecko miałam wiele alergii, ale nikt o tym nie pamiętał.
00:22:26Jesteś tatą, o którym marzyłam.
00:22:28Troskliwy.
00:22:30Szczery.
00:22:31Dowód na to, że jeszcze istnieją dobrzy mężczyźni.
00:22:35To najmilsza rzecz, jaką kiedykolwiek ktoś mi powiedział.
00:22:43Chateau, Margot.
00:22:45Co to za okazja, Mason?
00:22:48Użalanie się nad sobą?
00:22:50Łamiesz zakaz zbliżania się, Clarice.
00:22:52Odejdź.
00:22:55Zamieniłeś mnie na nią?
00:22:58Na szkolną woźną?
00:23:04Zamieniłeś mnie na nią?
00:23:06Na szkolną woźną?
00:23:09Ochrona już tu idzie.
00:23:13Kochanie, ta kobieta nie jest twoją prawdziwą mamą.
00:23:19Ja nią jestem.
00:23:20Nie zależy jej nawet na tobie.
00:23:25Wykorzystuję cię, by dobrać się do twojego tatusia.
00:23:28A potem odrzuci cię, jak wszyscy inni.
00:23:33Jeszcze raz ją tknij, a ty go pożałujesz.
00:23:38Jak śmiesz ją ranić swoimi głupimi gierkami.
00:23:45Wiesz, takie same fryzury nie zrobią z ciebie prawdziwej matki Hany.
00:23:50Sprawią tylko, że wyglądasz żałośnie.
00:23:54Zawsze będziesz zwykłą woźną.
00:23:56Nieważne jak będziesz się starać i bawić się w dom.
00:24:01Zostaw mamusię w spokoju.
00:24:04Odsuń się.
00:24:08To nie jest koniec, Mason.
00:24:10Dla ciebie jest.
00:24:14Nie!
00:24:15Dotykaj mnie!
00:24:25Nic ci nie jest, balanku.
00:24:28Ty też mnie zostawisz, mamusiu.
00:24:31Och, kochanie.
00:24:33Nigdy.
00:24:34Nawet za milion lat.
00:24:36Jesteś teraz moją córką.
00:24:37To się nie zmieni.
00:24:39Wracamy do domu, tatusiu.
00:24:43Tak.
00:24:45Chodźmy do domu.
00:24:46Kupijmy po drodze lodę, dobra?
00:24:50Małe lwiątko spojrzało w górę
00:24:52i była tam mamusia, która cały czas go szukała.
00:24:55I żyli długo i szczęśliwie.
00:25:03Ona nie jest naciągaczką.
00:25:05Muszę powiedzieć, bo Jelikim naprawdę jestem.
00:25:08Zanim stracę najlepszą rzeczek, a przetrofiła się Hany i mnie.
00:25:18Mówił ci ktoś kiedyś, że masz rękę do dzieci?
00:25:21Kocham dzieci.
00:25:22Zawsze tak było.
00:25:27O co chodzi?
00:25:29Pamiętasz tego z błoka, którego uderzyłeś?
00:25:32To, co powiedział?
00:25:34A powiedziała ci już, że jest bezpłodna?
00:25:37Co?
00:25:38To prawda.
00:25:39Nie mogę mieć dzieci.
00:25:41Przykro mi, pewnie żałujesz, że mnie poślubiłeś.
00:25:44Bailey.
00:25:45Jesteś moją żoną.
00:25:48W zdrowiu i chorobie.
00:25:58Przepraszam to zbyt wcześnie.
00:26:22Gdy zobaczyłem cię w tej fioletowej sukience, moje serce zamarło.
00:26:27Jesteś taka piękna, Bailey.
00:26:42Nie mogę przestać cię całować.
00:26:45Nigdy czegoś takiego nie czułam.
00:26:48To twój pierwszy raz?
00:26:52To twój pierwszy raz?
00:26:56Jeśli ci powiem, przestaniesz.
00:27:00Nie dlatego, że chcę.
00:27:02Uwierz mi.
00:27:05Musimy pogadać.
00:27:06Jest coś, co muszę ci powiedzieć.
00:27:17To z pracy.
00:27:18Muszę odebrać.
00:27:18Prawda.
00:27:21Dyrektorze, coś się stało?
00:27:26Naprawdę?
00:27:27Tak, z chęcią.
00:27:30Dziękuję.
00:27:31Tak bardzo dziękuję.
00:27:33Mam zastępstwo w poniedziałek.
00:27:35Będę nauczycielką.
00:27:37Tak się cieszę, Bailey.
00:27:39Odkąd spotkałam ciebie i Hanę, w końcu zaczynam mieć szczęście.
00:27:54Ja też, Bailey.
00:27:56Ja też.
00:27:59Muszę przygotować się na jutro.
00:28:02Dzień dobry.
00:28:09Bailey powinienem powiedzieć ci to, gdy spotkaliśmy się pierwszy raz.
00:28:15Jestem prezesem Apex Building Group.
00:28:19Nie powiedziałem ci, bo miałem do czynienia z kobietami, które chciały miliardera, a nie mnie.
00:28:26Nauczyłem się chronić przed tym Hanię, ale ciebie nie obchodzą takie rzeczy.
00:28:30Dbałaś o nią.
00:28:31I o mnie.
00:28:33A nagle to kłamstwo stało się jeszcze gorsze, bo byłem przerażony, że mnie znienawidzisz za to wszystko.
00:28:40Nigdy nie chciałem ci oszukiwać, Bailey.
00:28:45Chcę...
00:28:45mieć prawdziwą szansę...
00:28:48na nas.
00:28:51Mason.
00:28:52Wybaczam ci.
00:28:54A teraz zamknij się i mnie pocałuj.
00:28:56Dobra już, dobra.
00:28:57Wyłaź z ciężarówki.
00:29:25To wszystko twoja sprawka?
00:29:27Chciałam, żeby było to przytulnie.
00:29:29Zwłaszcza dla Hany.
00:29:30To niesamowite, ale nie jesteś pokojówką.
00:29:33Tylko moją żoną.
00:29:34A ty wyglądasz, jakbyś cały dzień bił się z betoniarkami.
00:29:42Napij się, zanim zemdlejesz z wycieńczenia.
00:29:52Jestem szczęściarza.
00:29:56Skoczę się umyć.
00:29:57Zrobię herbatę.
00:30:16Gdzie jest mój nowy szwagier?
00:30:20Wow, Bailey.
00:30:22Udało ci się znaleźć kogoś biedniejszego od ciebie.
00:30:27Co wy tu robicie?
00:30:28Odbieramy to, co jesteś nam winna?
00:30:30Czy...
00:30:31Zapłaciłam czynsz za dom.
00:30:33Nie jestem wam nic winna.
00:30:34Mylisz się!
00:30:36Siorka, kosztowałaś mnie.
00:30:38Duży awans w pracy,
00:30:40bo nie poszłaś na randkę z panem Pitem.
00:30:43Na pewno musi być tu coś cennego,
00:30:45bo wisisz mi?
00:30:47I...
00:30:47Trzy...
00:30:48Kafle.
00:30:48Już!
00:30:50Nie zostało mi dużo czasu.
00:30:52Znowu wpadłeś w hazard.
00:30:54Prawda?
00:30:56Ktoś cię ściga.
00:30:57Cichaj tam, wścibska suko!
00:30:59To nie twoja sprawa.
00:31:00To moja sprawa, kiedy pytasz mnie o kasę.
00:31:03Puść mnie, oszalałeś?
00:31:06Kotku, nareszcie.
00:31:07W końcu dajesz jej nauczkę.
00:31:09Tym...
00:31:10Razem.
00:31:11Tym razem to twoja wina, Bailey, nie moja!
00:31:16Należało ci się!
00:31:23Zabieraj łapy od mojej żony.
00:31:26Hej, uważaj!
00:31:27Nie widzisz, że jestem w ciąży?
00:31:29Tak, widzę.
00:31:30I żal mi niewidnego dziecka,
00:31:32które ma waszą dwójkę za rodziców.
00:31:34Kim?
00:31:34Do cholery jesteś!
00:31:37Twoja żona!
00:31:38Wysiłam kasę, okej?
00:31:39To ty masz kłopoty, nie ja!
00:31:41A może złamię ci rękę, którą ją dotknąłeś?
00:31:43Nie ma tu dla was kasy.
00:31:46Odejdźcie, albo wezwiemy policję.
00:31:48Mam wywalone.
00:31:49Czy to oszczędności twojego życia?
00:31:51Ale dasz mi trzy kafle teraz!
00:31:54Ale się boję.
00:31:56Błaganie podniesionym głosem to nadal błaganie.
00:32:00Błaganie?
00:32:02Błaganie?
00:32:05Błaganie?
00:32:07Błaganie?
00:32:09Będziesz błagać o swoje życie,
00:32:12gdy z tobą skończę!
00:32:25Wypad z mojego domu
00:32:26i nigdy nie wracajcie.
00:32:29Nazywasz tę durną rudę redomem?
00:32:32To jeszcze nie koniec!
00:32:35Nawet nie śmiej przychodzić
00:32:37na jutrzejszy zjazd absolwentów!
00:32:39Nikt tam nie chce ciebie,
00:32:40ani twojego męża żebraka.
00:32:41Chodź, skarbie.
00:32:47Nie martw się.
00:32:49Nie martw się.
00:32:59Skrzywdził cię.
00:33:00Nic mi nie jest.
00:33:02Teraz rozumiesz,
00:33:03czemu nie chciałam,
00:33:04byś zadawał się z moją chorą rodziną.
00:33:07Czemu ciebie tak traktuję?
00:33:09Adoptował mnie.
00:33:11Zaopiekował się mną po tym,
00:33:12co zrobiła moja przybrana matka.
00:33:15Ona była czystym złem.
00:33:19Co ci zrobiła?
00:33:22Gdy miałam 16 lat,
00:33:24nielegalnie pobrała wszystkie moje jajeczka
00:33:26i sprzedała je na czarnym rynku.
00:33:31Przez to stałam się bezpłodna.
00:33:40To okropne.
00:33:42Nie mogłam do niej wrócić.
00:33:44Brat mnie przygarnął.
00:33:46Miał tylko 18 lat
00:33:48i nie chciał się mną zajmować,
00:33:49ale...
00:33:51i tak to zrobił.
00:33:55Rozumiem, czemu go bronisz.
00:33:56Wychowała was okropna osoba.
00:33:59Ale to nie jest wymówka.
00:34:04Zobacz, na kogo wyrosłaś.
00:34:07Jesteś pierwszą osobą,
00:34:09której mogę kompletnie zaufać.
00:34:16Może razem pójdziemy kupić sukienkę
00:34:19na jutrzejszy zjazd.
00:34:21Nie idę.
00:34:41Mason, nie potrzebuję sukienki.
00:34:44Nie widziałam tych ludzi przez pięć lat.
00:34:48Poza tym...
00:34:49To miejsce wygląda na drogie.
00:34:52Nic nie jest za drogie dla mojej żony.
00:34:54Mason,
00:34:55wiem, za kogo wyszłam.
00:34:57Nie obchodzi mnie,
00:34:58że nie stać cię na drogą sukienkę.
00:35:01Oddałbym jej cały świat.
00:35:04Jak mam powiedzieć jej,
00:35:05kim naprawdę jestem?
00:35:07Chociaż coś przymiesz, okej?
00:35:10Mogę w czymś pomóc?
00:35:11Tak, chcemy zobaczyć najlepsze sukienki.
00:35:15Nie dostaniecie tu niczego za darmo.
00:35:17Caritas jest ulicę dalej.
00:35:19W porządku.
00:35:21Chodźmy.
00:35:21Nie, to nie jest w porządku.
00:35:24I obejrzymy dziś te sukienki.
00:35:26Jeśli nie odejdziecie,
00:35:28zadzwonię do menadżera.
00:35:29Dobrze.
00:35:30Proszę bardzo.
00:35:33Z pewnością mnie rozpozna.
00:35:35Apex jest właścicielem całego budynku.
00:35:38Co tu się dzieje?
00:35:39Co za obdartus próbuje wejść do mojego sklepu?
00:35:47Czy ja mam zwidy?
00:35:50Czy ja mam zwidy?
00:35:54Czy jakaś dwójka biedaków właśnie próbuje wejść do najbardziej ekskluzywnego sklepu w mieście?
00:36:00Nie rozumiem, dlaczego jesteście niemili dla potencjalnych klientów.
00:36:04Potencjalnych klientów?
00:36:08Musielibyście pracować chyba ze 100 lat, żeby było was stać na sukienkę z tego sklepu.
00:36:13Ta pani chciałaby przymierzyć tę sukienkę.
00:36:16Nie może jej przymierzyć, jeśli nie chce jej kupić.
00:36:20Ta sukienka kosztuje 30 tysięcy.
00:36:23Świetnie.
00:36:24Zapłacimy za nią tę...
00:36:26Czarna karta?
00:36:27One nie mają limitu. Jak do cholery udało ci się ją zdobyć, biedaku?
00:36:31Mason...
00:36:33Nie rozumiem.
00:36:34Daj mi spojrzeć.
00:36:36To czarna karta Apex.
00:36:39Ukradłeś ją, prawda?
00:36:41Mój mąż...
00:36:42Nigdy by niczego...
00:36:44Nie ukradł.
00:36:45Gość!
00:36:46Dzwonię na policję!
00:36:47Co to za hałasy w moim butiku?
00:36:51Doigraliście się!
00:36:52Zaniepokoiliście Madame Colette!
00:36:54Właścicielkę, 6 Colette.
00:36:55Colette tu jest?
00:36:56Idealnie.
00:36:58Madame Colette!
00:36:59Ty plebsie!
00:37:00Alo?
00:37:01Gdzie jest ten złodziej kart kredytowych?
00:37:07Oh, monsieur...
00:37:08Mason.
00:37:09Po prostu Mason.
00:37:11Madame Colette, te dwa darmozjady próbowały nas oszukać tą ukradzioną czarną kartą.
00:37:16Czy tak 6 Colette traktuje swoich klientów?
00:37:19Nie, nie, nie, nie, mon die.
00:37:21Przepraszam po tysiąc kroć.
00:37:22Proszę wybrać co chcę ci.
00:37:24Na nasz kurszt.
00:37:28Ehm...
00:37:29Naprawdę?
00:37:30Oui, ma chérie.
00:37:32Wyglądałabyś ravissant w każdej z tych sukni.
00:37:34Wow.
00:37:35Musicie sporo wisieć.
00:37:37Tak.
00:37:38Coś w tym stylu.
00:37:40Chodźmy.
00:37:43Madame!
00:37:44Kim jest ten facet?
00:37:46To był panicz Mason Kane, wy idioci!
00:37:48Jest właścicielem całego budynku.
00:37:50Mogliśmy zostać wyrzuceni.
00:37:52Jesteście zwolnieni.
00:37:54Wypad!
00:37:55I to natychmiast.
00:37:58Baa...
00:38:05Jak myślisz?
00:38:08Hmm...
00:38:08Nadal wolę tę drugą.
00:38:12Weźmiemy tę.
00:38:15Jest piękno.
00:38:28Mason...
00:38:29Mason...
00:38:30Co ty tu jeszcze robisz?
00:38:31Myślałem, że jedziesz na zjazd absolwentów Bailey.
00:38:34Aj, owszem.
00:38:36A potem...
00:38:37Powiem jej, że jestem miliarder.
00:38:40Okej.
00:38:42Doskonale wiem, że jej to nie obchodzi, ale...
00:38:46Chcę ją rozpieszczać.
00:38:48Cholera, stary.
00:38:49Nigdy nie widziałem cię w takim stanie.
00:38:51Zawróciła ci w głowie, co?
00:38:52Nie jest jak inne kobiety, Roger.
00:38:55Pierwszy raz w życiu czuję, że kochany jestem za to, jaki jestem, a nie co mam.
00:38:59A jej więź z Haniu...
00:39:02To więcej niż śmiał marzyć.
00:39:05Nie wiem, jak ona zareaguje, ale nie mogę już tego ukrywać.
00:39:10Stela, wyślij auto po Bailey.
00:39:11Nic przesadzonego.
00:39:13Niech wygląda jak uber.
00:39:14Spotkamy się na miejscu.
00:39:18Nie zawal tego, Romeo.
00:39:37Tasha, kiedy wyszłaś za mąż?
00:39:40O, niedawno poślubiłam mojego przyjaciela.
00:39:44Opowiedz o nim, kotku.
00:39:45Fred to dyrektor marketingu, Apex.
00:39:48Ha.
00:39:49Ma firmową kartę i w ogóle.
00:39:51Bosko?
00:39:53O, a wiesz, kto jeszcze wziął ślub?
00:39:55Pssst, Bailey.
00:39:57Ach.
00:40:00Słuchajcie, wyszła za jakiegoś budowlańca.
00:40:03Nie była woźną?
00:40:05Czy ona łapie minimalną krajową jak Pokemony?
00:40:10Myślisz, że dzisiaj w ogóle przyjdzie?
00:40:12Co miałaby założyć?
00:40:14Worek na śmieci?
00:40:16Ha, ha, ha.
00:40:28O wilku, mowa.
00:40:31Patrzcie, kto przyleciał na mopie.
00:40:55Jaka praca w budowlance wymaga pracy w nocy?
00:40:57Czasem Mason wydaje się taki tajemniczy.
00:41:03Czy to nie jest Bailey bez grosza?
00:41:05Tasha i Vanessa skutecznie niszczyły mi życie w liceum.
00:41:08Nie jesteście zbyt dorosły na bycie wrednymi dziewczynami?
00:41:11O, dajcie kurwa spokój.
00:41:13My przynajmniej nie chodzimy w obrzydliwych podrubach.
00:41:17Ach, to wygląda jak kolekcja letnia Madame Colette.
00:41:20Ale każdy wie, że nie stać cię choćby na rękaw.
00:41:24Wiesz, skoro już o tym mówisz, Madame Colette sama mnie w to ubrała.
00:41:29Serio? W swoim butiku?
00:41:32Jasne, a ja jadłam branż z Beyoncé.
00:41:38Ta, Bailey, w przeciwieństwie do twojej podróbki,
00:41:41Danny właśnie kupił mi tę diamentową bransoletkę.
00:41:44Jestem rozpieszczana jak nikt.
00:41:47Hm.
00:41:48Mój biedny brat nie powinien wydawać pieniędzy, których nie ma.
00:41:56Ty głupia suko!
00:41:58Nigdy nie będziesz wiedziała, jak to jest nosić dziecko mężczyzny,
00:42:01ani ile jest w stanie dla ciebie zrobić.
00:42:04Nie zaznasz tego.
00:42:05Zaraz.
00:42:06Czyli jest bez grosza i bezpłodna?
00:42:10Jezu, to takie tragiczne.
00:42:12Tragiczne jest to, że się nie zmieniłyście.
00:42:15Nadal jesteście pustymi, narcystycznymi cipami z liceum.
00:42:20Gość!
00:42:22Zdejmij tę podrobioną kieckę przy błędo!
00:42:24Albo my to zrobimy.
00:42:27Fred?
00:42:28Łap ją!
00:42:35Wypijmy za Bailey bez grosza!
00:42:41Wypijmy za Bailey bez grosza!
00:43:00Wiesz co?
00:43:01Nie sądzę, żebyś zasługiwała na tak piękną sukienkę.
00:43:04Dawaj ten sztuczny naszyjnik!
00:43:07O!
00:43:09Wyszkasz sobie, suko!
00:43:11Ha ha ha!
00:43:12Fred?
00:43:13Buty.
00:43:14Tanie podróby!
00:43:24Ręce precz od mojej żony!
00:43:28O!
00:43:42Wszystko okej?
00:43:44Daj kurwa spokój!
00:43:45Twoja żonka zasłużyła na to!
00:43:47Mason, chodźmy.
00:43:50Napadli na ciebie.
00:43:51Nie odpuszczę tego.
00:43:53Ha ha!
00:43:53Czekajcie na pismo od prawnika.
00:43:55O!
00:43:56Trzęsę się ze strachu!
00:43:57I powinnaś.
00:43:58Czemu?
00:43:58Nic nam nie zrobisz!
00:44:00Jesteś nikim!
00:44:01Nie mówiłaś, że jest budowlańcem w Apex?
00:44:04Jestem Fred Lorne.
00:44:05Starszy dyrektor do spraw marketingu w Apex.
00:44:07Jeden telefon nie stracisz pracę,
00:44:09więc uważaj, co do nas mówisz, mondralo!
00:44:11Jak idzie zjazd?
00:44:13Przyjdź tutaj i przynieś wypowiedzenie
00:44:16dla dupka imieniem Fred Lorne.
00:44:18To będzie zabawne.
00:44:20Do zobaczenia!
00:44:23Co to kurwa było?
00:44:24Właśnie cię zwolniłem.
00:44:28Zabawne!
00:44:29Ha ha ha!
00:44:30Słyszeliście go?
00:44:31Budowlaniec myśli, że może tak do mnie mówić.
00:44:34Jesteś tylko marnym zbirem, który udaje, że jest szychą.
00:44:38Ha ha!
00:44:38Możesz przerąbane, Bailey.
00:44:40Mam nadzieję, że lubisz być bezdomna,
00:44:41bo to właśnie czeka ciebie i twoją rodzinkę,
00:44:44gdy Fred z wami skończy.
00:44:46Nie możemy pozwolić, by coś stało się, Hanie.
00:44:48Nie pozwolę, by cokolwiek stało się naszej rodzinie.
00:44:51Zaufaj mi.
00:44:53Ha ha ha!
00:44:54Jesteś głupkiem.
00:44:55Dzwonię to wiceprezesa Apex.
00:44:57Roger Sanders to bliski przyjaciel.
00:45:00Jesteś skończony w Apex.
00:45:02Roger uczyni z siebie przykład.
00:45:04Kiedy z tobą skończę, nie dostaniesz robotę nawet przy układaniu cegieł.
00:45:07Zabawne.
00:45:08Właśnie do niego odzwoniłem.
00:45:10Może odzwonisz.
00:45:12Dość tych popisów!
00:45:14Nie masz numeru do Rodzera Sandersa, dupku!
00:45:16Nigdy go nie poznałeś!
00:45:18Jesteś tylko robotniczym zerem!
00:45:20Jestem dumna z mojego męża.
00:45:22Uczciwie pracuję.
00:45:24Ha ha ha!
00:45:25Uczciwie!
00:45:27Ha ha ha!
00:45:28To zabawne.
00:45:30Ha ha ha!
00:45:32Tak, Mason.
00:45:34Może powiesz swojej żądce, skąd masz...
00:45:37numer do wiceprezesa Apex w telefonie?
00:45:43Co tu robisz, Clarice?
00:45:45O!
00:45:45Jestem tu z Chadem.
00:45:47Był kapitanem drużyny futbolu.
00:45:49Nie udawaj głupiej.
00:45:50Stary, nie mów tak o mojej kobiecie.
00:45:52Nie wtrącaj się, brat.
00:45:54Jestem Chad!
00:45:57Jesteś taki samolubny.
00:46:01Pomyślałeś, co powiedzą ludzie, gdy dowiedzą się, że zastąpiłeś mnie jakąś woźną?
00:46:07Teraz mnie śledzisz?
00:46:09Ha ha ha!
00:46:09Proszę cię, nie schlebiaj sobie.
00:46:12Bardziej interesuje mnie poznanie jej.
00:46:15Co ta rozbijaczka związków maczy, bo ja nie mam?
00:46:18Chwila, chwila.
00:46:19Rozbijaczka związków?
00:46:20Czyli Bailey bez grosza okazała się nie tylko największym przegrywem,
00:46:25ale i największą dziwką w naszej klasie?
00:46:28Nie dziwi mnie to, skoro jest bezpłodna.
00:46:31Pewnie pozwala facetom walić się bez gumy.
00:46:33Ha ha ha!
00:46:35Nic dziwnego, że próbujesz ukraść mi córkę.
00:46:38Bo nie możesz mieć własnego dziecka.
00:46:41Dość tego, Clarice.
00:46:43Nie sądzę tak.
00:46:46Ach, to niezbyt bezpieczne.
00:46:50Ktoś mógłby upaść i zrobić sobie krzywdę.
00:46:55Bądź małą, grzeczną, woźną.
00:46:58Wyczyść to.
00:47:06Wyczyść to.
00:47:08Odsunię się.
00:47:12Uważaj, Mason.
00:47:13Nie chcesz, żeby twoja nowa żona dowiedziała się, czym naprawdę się zajmujesz.
00:47:18Uuuu.
00:47:19Wiem, czym się zajmuję.
00:47:21Jest obecny.
00:47:23Jest troskliwy.
00:47:24Jest szczery.
00:47:26Kochający.
00:47:28I godny zaufania.
00:47:29Jest najwspanialszym tatą i mężem, jakiego sobie wymarzyłam.
00:47:37Skończyłaś?
00:47:38To urocze.
00:47:40A teraz zamknij się i wyczyść podłogę.
00:47:45Bailey, kochany, nie?
00:47:47Dalej, pan Nokain.
00:47:49Pokaż nam, jaka jesteś naprawdę.
00:47:55W porządku, Mason.
00:47:57Nie wstydzę się, że jestem woźną.
00:48:01Ta praca połączyła mnie z tobą i Haną.
00:48:04Jeżeli ścieranie podłogi udowodni moją miłość do rodziny, to zrobię to nawet tysiąc razy.
00:48:11Wiesz co?
00:48:12Zmieniłam zdanie.
00:48:13Wyszoruj podłogę.
00:48:15Na kolanach.
00:48:17Tam, gdzie twoje miejsce.
00:48:20Przekraczasz wszystkie granice.
00:48:22Jeśli przekroczyłam kolejną, może opowiem jej o miliardzie kłamstw, jakiej opowiadałeś.
00:48:30Nie przeginaj, Clarice.
00:48:35Ściągnę najlepszych prawników, żebyś nigdy nie zobaczył już Hani.
00:48:43Co do cholery tu się dzieje?
00:48:46Co do cholery tu się dzieje?
00:48:50Najwyższy czas.
00:48:54Przepraszam za nią.
00:48:56W porządku.
00:48:57Roger, boku dzięki.
00:48:59Musisz zwolnić tego budowlańca.
00:49:01Zachowujesz nieznośnie.
00:49:03Fredzie Lord, niniejszym zwalniam cię z Apex Group.
00:49:07Nie dostaniesz odprawy.
00:49:10Co? O czym ty mówisz?
00:49:12Nie, nie możesz tego zrobić.
00:49:14Mogę.
00:49:14Roger, dasz mi telefon?
00:49:17Dzwonię na policję.
00:49:18Zgłoszę naruszenie zakazu zbliżania się.
00:49:21Zapomniałeś, że masz taki na 100 metrów?
00:49:24No.
00:49:25To nie koniec.
00:49:28Wiem, gdzie pracujesz, suko.
00:49:30I odzyskam moją Hanię.
00:49:33W ten, czy w inny sposób.
00:49:36I odzyskam moją Hanię.
00:49:39W ten, czy w inny sposób.
00:49:44Mason, co zrobimy?
00:49:52Wracamy do domu.
00:49:55Wynieś za mnie śmieci, okej?
00:49:56Się robi, Mason.
00:50:01Roger, proszę, pomóż mi to naprawić.
00:50:04Zrobię wszystko.
00:50:05O, już nie ma co pomagać.
00:50:06Kiedy prezes macie dość,
00:50:08to już koniec.
00:50:10Prezes?
00:50:11Ten facet?
00:50:13O, Boże!
00:50:16Co my zrobiliśmy?
00:50:26Hanna!
00:50:28Jest tu pani Flanigal.
00:50:31Jesteśmy...
00:50:32Sami.
00:50:35Baili, muszę coś ci powiedzieć.
00:50:39Ale...
00:50:41Chciałem zrobić to przez całą noc.
00:50:50Więcej.
00:50:55Baili, musimy porozmawiać.
00:50:57Są rzeczy, których o mnie nie wiesz.
00:51:00Wiem, że jesteś dobry.
00:51:02I czuję się przy tobie bezpiecznie.
00:51:04Tylko to się liczy.
00:51:17Wiesz...
00:51:18Nie chcę, żebyś czuła się przymuszona.
00:51:21Ale czuję się świetnie.
00:51:24Nigdy się tak nie czułam.
00:51:26Pozwól, że będę dla ciebie domem.
00:51:28Każdego dnia.
00:51:53Jesteś taka piękna, Bailey.
00:51:56Nie mogę uwierzyć, że cię mam.
00:51:59Jestem twoja.
00:52:00Jestem cała twoja.
00:52:02A wiesz...
00:52:20A wiesz...
00:52:28A wiesz...
00:52:31If I don't pay, they'll kill me, right?
00:52:36I'm sorry, I'm sorry.
00:52:37I'm sorry, I'm sorry.
00:52:42Maybe I'll do it.
00:52:44One night with Mr. Pete.
00:52:47I'm going to give you 30 thousand dollars.
00:52:50I'm going to leave you alone.
00:53:03We'll leave you alone.
00:53:04This is the real story of Hannah Kane.
00:53:07Can you have a chance of landing?
00:53:14I will dream you in a future?
00:53:17Do I have a chance of landing.
00:53:19Can you have fun, Tato?
00:53:20C'mon, not a teacher.
00:53:21Welcome, Trener.
00:53:22Mamie, I'm so so sorry I really passionate about it.
00:53:25I'm so sorry about you.
00:53:28Tato, don't start this one.
00:53:29Let's go, Mamusi, a good day!
00:53:36Let's go!
00:53:44Is it your great day?
00:53:46Did you do it, Hannah?
00:53:48Yes, and they are even better than you, right, Tata?
00:53:54What is it, Mamus?
00:53:56Plany zajęć. Dziś jest mój pierwszy dzień nauczania.
00:53:59Będziesz najlepszą nauczycielką na świecie.
00:54:03Mam dla ciebie doskonały strój. Myślę, że świetnie sprawdzi się na pierwszy dzień.
00:54:07Czy to Musera Shina?
00:54:08Tak.
00:54:16Podoba mi się. Bardzo ci dziękuję.
00:54:19Powal ich, nauczycielko.
00:54:21Totalnie ich powal, Mamusiu.
00:54:26Sigh.
00:54:34Sigh.
00:54:35Witajcie.
00:54:36Jestem panna Bailey i będę waszą nauczycielką w pierwszej klasie w zastępstwie za panią White.
00:54:43Hmm.
00:54:44Chyba teraz jestem panią Kane.
00:54:47Okej.
00:54:49Dasz sobie radę.
00:54:53Nie ważne ile będziesz ćwiczyć.
00:54:55Zawsze będziesz brzmieć jak woźna.
00:54:59Clarice.
00:55:00Co ty tu robisz?
00:55:01Nie możesz zbliżać się do Hany.
00:55:05Chciałam tylko ostatni raz...
00:55:07Zobaczyć moją córkę.
00:55:09Odpuść sobie.
00:55:10Nigdy cię nie interesowała.
00:55:13Odejdź, zanim wezwę ochronę.
00:55:16Wołaj sobie.
00:55:20Ochrona?
00:55:22Clarice Kane jest na terenie szkoły, chociaż ma zakaz zbliżania się.
00:55:28Już tu idą.
00:55:30Miłej zmiany, panno Kane.
00:55:34Dasz Bailey pracę?
00:55:36Paniosiu, daj mi jeszcze jeden zwitek, a zrobię z niej dyrektorkę.
00:55:44To twoja karma za kradziesz czyjegoś męża miliardera.
00:55:57Witajcie!
00:55:58Jestem panna Bailey i będę waszą nauczycielką pod nieobecność pani White.
00:56:01Czy nie jesteś panią, która czyści kible?
00:56:06Kto może mi powiedzieć, kto był pierwszym prezydentem?
00:56:12Co?
00:56:13Chyba źle się czuję.
00:56:17Co się dzieje z panią?
00:56:18Mój tatuś mówi, że woźna nie może być nauczycielką.
00:56:23Chyba...
00:56:24Pani chyba zwymiotuje!
00:56:26Rany! Fuuu!
00:56:27O chyba!
00:56:29Kręci mi się w głowie.
00:56:33Pani, co się dzieje!
00:56:35Pani, co się dzieje?!
00:56:36Pani, jesteś pijana?!
00:56:38Tak to się kończy, gdy pozwalam, by woźna uważała, że jest na tyle dobre, by uczyć w mojej szkole!
00:56:43Boże...
00:56:44Założę się, że taka pijaczka jak ty nie ma nawet pozwolenia na nauczanie!
00:56:48Mam, chcę być nauczycielką!
00:56:50Nie ma mowy, nie w tej szkole!
00:56:52Ach...
00:56:53Robi się coraz lepiej!
00:56:56Ach...
00:57:06Robi się coraz lepiej!
00:57:21Hmm...
00:57:35Co jest?
00:57:37Zawaliłam to!
00:57:40Zawaliłam to!
00:57:49Zawaliłam to!
00:57:52Nikt nie powierzy mi swoich dzieci!
00:57:57Hej, hej...
00:57:58Ufam ci.
00:58:06Powiedz mi, co zrobiłaś inaczej tego poranka?
00:58:11Zrobiłaś coś dziwnego?
00:58:12Tylko wypiłam kawę!
00:58:16Ach...
00:58:18Powiedz mi, co zrobiłaś inaczej tego poranka?
00:58:21Zrobiłaś coś dziwnego?
00:58:23Tylko wypiłam kawę!
00:58:26Ach...
00:58:28Ochrona?
00:58:30Clarice Kane jest na terenie szkoły, chociaż ma zakaz zbliżania się!
00:58:35Ach... Widziałam Clarice!
00:58:38Nie myślisz, że...
00:58:43Zostań tu, okej?
00:58:57Ile razy mam jeszcze powtórzyć?
00:58:59Odwal się ode mnie i od mojej żony!
00:59:03Słyszałam, że twoja żona miała żenujący pierwszy dzień w roli nauczycielki!
00:59:08Jak długo ma ten problem?
00:59:09Jak długo ma ten problem?
00:59:10Myślałaś, że nie dowiem się, że za tym stoisz?
00:59:12To nie ma znaczenia!
00:59:14Mam nagranie wideo, które muszę pokazać moim prawnikom, że Bailey nie powinna przebywać z Hanią, ani... z żadnymi innymi dziećmi!
00:59:24Co się stanie, jeśli powiem sędziom, że wrzuciłeś jej do kawy w Ikodin?
00:59:27Wiem, że używałaś go, żeby zasnąć!
00:59:31Twoje słowo przeciwko mojemu!
00:59:33Możemy szybko to rozwiązać!
00:59:35Jeśli mi pomożesz!
00:59:37Wypisz mi czek, a ja usunę wideo!
00:59:40Co powiesz na 50 milionów?
00:59:42Wiesz, jeśli to zrobię, już to nigdy się nie skończy!
00:59:45Będziesz ciągle chciała więcej!
00:59:47Hmm, może...
00:59:48A może nie?
00:59:49Kto to wie?
00:59:50Daj spokój, Mason!
00:59:52Pięćdziesiąt milionów?
00:59:54Nie zauważyłbyś nawet tego, bo masz miliardy!
01:00:01Mason...
01:00:08O czym ona mówi?
01:00:12Mówię o tym, że twój mężuś jest miliarderem!
01:00:17Chyba zapomniał o tym powiedzieć swojej nowej żonie!
01:00:21Kłamiesz!
01:00:24Powiedz mi, że kłamie!
01:00:26Pracujesz na budowie, prawda?
01:00:28Bailey...
01:00:30Jesteś głupsza niż wyglądasz!
01:00:33Jak możesz być żoną prezesa Apex i nie mieć o tym pojęcia?
01:00:38Prezesa?
01:00:41Mason...
01:00:42Bailey...
01:00:43Mogę to wytłumaczyć?
01:00:44Wytłumaczyć mi, że okłamywałeś mnie od chwili, gdy cię poznałam?
01:00:52Bailey...
01:00:53Bailey, czekaj!
01:00:55Chyba straciłeś swoją sprzątaczkę...
01:00:59Szkoda...
01:01:04Cholera...
01:01:08Cholera...
01:01:11Cholera...
01:01:13Cholera...
01:01:16Cholera...
01:01:17Krzycz, uderz mnie, ale tak nie odchodź!
01:01:21Zaufałam ci!
01:01:22Okłamałeś mnie!
01:01:23Nigdy nie chciałem cię zranić!
01:01:26Ale to zrobiłeś!
01:01:29Zraniłeś mnie bardziej niż ktokolwiek!
01:01:32Otworzyłam się przed tobą!
01:01:34Myślałam, że jesteś inny!
01:01:37Powiedz mi...
01:01:38Mason...
01:01:40Wykorzystałeś mnie, by zdobyć opiekę nad Haną?
01:01:42A po wszystkim odrzuciłbyś mnie po prostu, jakbym nic nie znaczyła?
01:01:46Oczywiście, że nie!
01:01:49Uszczęśliwiasz Hanie!
01:01:51I mnie zresztą też!
01:01:54Jak mogłam ci zaufać?
01:01:55Kazałeś jej kłamać!
01:01:59Pogrywałeś mną jak każdy inny!
01:02:00Nie! Dla mnie to było prawdziwe!
01:02:03Każda sekunda była najprawdziwsza w moim całym życiu!
01:02:17To, że jesteś miliarderem, okropnie mnie przeraża!
01:02:21Ale twoje kłamstwa...
01:02:30Nie mogę być z kimś, komu nie ufam!
01:02:33Naprawdę przepraszam!
01:02:44Gdzie idziesz?
01:02:45Straciłeś prawo, by to wiedzieć!
01:02:48Bailey, proszę, błagam!
01:02:50Muszę iść do pracy!
01:02:51A gdybyś nie musiała już pracować?
01:02:56Co to ma znaczyć?
01:03:01Mogę o ciebie zadbać, Bailey!
01:03:04Jestem miliarderem, mogę ci dać cały świat!
01:03:32Miałam... cały świat!
01:03:47Miałam... cały świat!
01:03:50Zostałabym!
01:03:57Co ty tu robisz?
01:04:01Pijaczka też jest teraz bezdomna!
01:04:04Proszę!
01:04:05Nie mam gdzie pójść!
01:04:07Twój mąż wyrzucił się, gdy dowiedział się, że jesteś pijakiem?
01:04:09Nie jestem pijakiem!
01:04:11Clarice Kane mnie wrobiła!
01:04:14Ale...
01:04:14Mliłam się co do niego!
01:04:16Nie był tym, za kogo się podawał!
01:04:19Cóż, młoda damo, jestem prawnie zobligowany, by złożyć raport!
01:04:23Potrzebuję tej pracy!
01:04:26No dobrze, możesz zachować pracę woźnej, ale zapomnij o nauczaniu!
01:04:31Czy to jest jasne?
01:04:33Jasne!
01:04:34Dziękuję dyrektorze Davis!
01:04:36I dość już płaszliwych obowiastek!
01:04:38Dajmy jej coś do wyczyszczenia!
01:04:45Przestańcie!
01:04:50Przestańcie!
01:04:51Fuj, teraz Hania ma zarazki woźnej!
01:04:55Idźmy stąd, zanim je złapiemy!
01:05:01Teraz ty mnie ratujesz!
01:05:03Czemu nie poszłaś z nami?
01:05:07Chciałam, kochanie, to... skomplikowane!
01:05:11Czyli nie lubisz tatusia?
01:05:13Lubię!
01:05:14Bardziej niż sądziłam, że to możliwe!
01:05:16Dlatego to takie trudne...
01:05:30Oooo...
01:05:31Hej, bananku, jak tam w szkole?
01:05:33Chciałam, żeby mamusia z nami poszła!
01:05:36Tak wiem...
01:05:40Przepraszam...
01:05:41Nie przepraszaj mnie, przeproś mamusię, jest bardzo smutna!
01:05:45Próbowałem, bananku!
01:05:47Nawet nie chce ze mną rozmawiać!
01:05:49To się postaraj!
01:05:51Nie jesteś w tym dobry!
01:05:55Bezlitosna jesteś, wiesz?
01:05:56To ty sprawiłeś, że mamusia płakała, więc to napraw!
01:06:01Masz rację, bananku!
01:06:03Hej, Smith! Zostań tu z Haniu!
01:06:05Zaraz wracam!
01:06:06Znajdę mamę, dobra?
01:06:09Hmm...
01:06:10Przybrała cię do domu!
01:06:12No pewnie!
01:06:12Dzień dobry!
01:06:28Dzień dobry!
01:06:38Dzień dobry!
01:06:40Zabieraj od niej łapy!
01:06:42Właś!
01:06:51Smith, sprowadź to auto, szybko!
01:06:53Zabrali Bailey!
01:07:00Mam przesyłkę!
01:07:02Jesteśmy przed budynkiem!
01:07:04Tak, proszę pana!
01:07:05Tak, dziękuję!
01:07:06Dziękuję!
01:07:07Dziękuję!
01:07:08Wypuść mnie!
01:07:09Jesteś chory!
01:07:10Sprzedajesz własną siostrę!
01:07:12Oni mnie zabiją!
01:07:15Rozumiesz mnie, Bailey?
01:07:17Jeśli nie spłacę dziś tej pożyczki, przyjdą do mojego domu i mnie zabiją!
01:07:22Nie obchodzi mnie to!
01:07:23Nie jesteś moją rodziną!
01:07:27Prześpisz się z Panem Pitem!
01:07:30Ja dostanę moje trzydzieści kafli!
01:07:32A potem to będzie tylko złym snem!
01:07:35Ok?
01:07:38Puszczaj mnie!
01:07:40Danny!
01:07:41Powstrzymaj ich!
01:07:42Zawaję!
01:07:44Zawaję!
01:07:51Zawaję!
01:08:12Good, good!
01:08:14I have your own cash!
01:08:26Where is she?
01:08:28You killed me!
01:08:30That was a bad answer!
01:08:31Aaaaah!
01:08:37Daj spokój, stary!
01:08:39Jestem twoim szwagrem!
01:08:40Tak traktujesz rodzinę!
01:08:41Nie masz prawa mówić nic o rodzinie!
01:08:44Powiedz, gdzie jest Bailey!
01:08:45Teraz!
01:08:46Wal się!
01:08:51Ale czekaj!
01:08:53Nie rozbijesz tej bazy!
01:08:55Jest tu pana Peeta!
01:08:57Dał danie mu 30 kafej, żeby się z nią przespać!
01:08:59Panessa!
01:09:01Aaaaah!
01:09:02Albo waza, albo facjata twojego faceta!
01:09:05Masz szczęście, że jest tą łaskawę!
01:09:08Hmm...
01:09:08Ty głupi budowlańcu!
01:09:10Ta waza była warta więcej niż twoje życie!
01:09:14Hehehe...
01:09:15Hehehe...
01:09:16Hehehe...
01:09:24Hehehe...
01:09:25Nadal walczysz, co?
01:09:27Nie rozumiem...
01:09:29Wiele kobiet zabiłoby, by byś z nami...
01:09:31Być w tej sytuacji!
01:09:32Żyć w takim luksusie!
01:09:34Jak pączek w maśle!
01:09:37Kotku!
01:09:38Jestem ideałem!
01:09:42Nie!
01:09:43Dotykaj mnie!
01:09:44Słuchaj!
01:09:46Jesteś teraz moja laleczko!
01:09:48Musisz stawić czoła faktom i przestać walczyć!
01:09:53Musisz stawić czoła faktom i przestać walczyć!
01:09:59Mam dość twojego stawiania się!
01:10:02Słucho!
01:10:04Rozumiesz?
01:10:06Pan Cain z Apex Building Group przyszedłby się z panem spotkać.
01:10:10Mówi, że to pilne!
01:10:12To musi być ważne!
01:10:15Wiesz, że jestem jego najważniejszym dostawcą żelaza?
01:10:18Tak, ja!
01:10:21Przyślijcie go!
01:10:24Wiesz co?
01:10:25To może być dobre!
01:10:27Nigdy go nie widziałem!
01:10:29Ty?
01:10:30Ja?
01:10:30On?
01:10:30To może być fajne, co?
01:10:32Trochę na ostro?
01:10:35Podobno jest bardzo, bardzo przystojny!
01:10:41Odsuń się od mojej żony!
01:10:47Odsuń się od mojej żony!
01:10:51Ty?!
01:10:52Ten żałosny budowlaniec!
01:10:54Jak do cholery się tu dostałeś?!
01:10:56Jestem Mason Cain.
01:10:58Szef Apex Building Group.
01:11:00Tak, jasne!
01:11:04Puść ją!
01:11:06Teraz!
01:11:07Nie!
01:11:09Sporo za nią zapłaciłem!
01:11:11Jest teraz moja, więc wypierdalaj stąd!
01:11:15Mason!
01:11:17Pomyśl o Hanie!
01:11:19Nie zostawię cię!
01:11:23Mówisz, że ją kupiłeś?
01:11:25Tak!
01:11:26Jak w transakcji biznesowej!
01:11:28No cóż!
01:11:30Więc zdobijmy targu!
01:11:35Właśnie straciłeś swój kontrakt z Apex!
01:11:40Właśnie straciłeś kontrakt z Apex!
01:11:51Właśnie straciłeś kontrakt z Apex!
01:11:54A ty kim jesteś?
01:11:56Tylko zwykłym robolem!
01:11:58Urodziłeś się biedny i umrzesz biedny!
01:12:01Proszę Pana!
01:12:02Co teraz?!
01:12:03Właśnie straciliśmy Apex!
01:12:04Zerwali wszelkie relacje z nami!
01:12:06To niemożliwe!
01:12:07Zjeżdżaj stąd!
01:12:10Cholerny robalu!
01:12:14Robal!
01:12:16Jeśli nie mam umowy z Apex...
01:12:18Jestem mi Kim!
01:12:23Kim ty do cholery jesteś?
01:12:27Powiedziałem ci kim, dupko!
01:12:29Jesteś zbyt głupi, by zrozumieć, że zadarłeś z niewłaściwą kobietą.
01:12:34Chłopaki!
01:12:36Jest wasz!
01:12:38No to nie lubicie!
01:12:40Jesteś aresztowany!
01:12:42Porwanie!
01:12:44Napad!
01:12:45Próba gwałtu!
01:12:47Puśćcie mnie!
01:12:48Teraz!
01:12:50Puśćcie mnie!
01:12:52Dziękujemy za zgłoszenie, Panie Cain.
01:12:54Panie Cain!
01:12:55To jedno wielkie nieporozumienie!
01:12:57Proszę posłuchać!
01:12:58Możemy negocjować!
01:13:00Dam panu bardzo dobre warunki!
01:13:02Panie Cain!
01:13:06Skrzywdził cię.
01:13:07Nie.
01:13:09Przybyłeś na czas.
01:13:12W samochodzie...
01:13:15Ktoś na ciebie czeka, jeśli chcesz się przywitać.
01:13:25Mamusiu!
01:13:26Nic ci nie jest!
01:13:27Tak się cieszę, że cię widzę malutka!
01:13:30Nie chcę, żebyś spała w schowku.
01:13:33Tatusiu, czy mamusia może z nami pojechać?
01:13:37W schowku?
01:13:40Nie.
01:13:41Miałam gdzie pójść.
01:13:43Nic mi nie jest, Hannah.
01:13:45Już dobrze.
01:13:46Bailey, czy możesz z nami zostać?
01:13:49Przynajmniej do urodzin Hani.
01:13:56Tylko proszę zostań z nami, chociaż do urodzin Hani.
01:14:00No dobrze. Tymczasowo.
01:14:02Taaak! My musimy wracać z nami do domu!
01:14:04Tak, jak to byli o tym.
01:14:22Taaak!
01:14:24Nie.
01:14:26Nie.
01:14:28Nie.
01:14:29Nie.
01:14:31Nie.
01:14:32Nie.
01:14:34Welcome home.
01:14:35Come on, I'm going to lead you.
01:14:41Good morning, Pani Kane.
01:14:43It's nice to meet you at the end.
01:14:44If you need something, let me know Pani Flying.
01:14:47Come on.
01:14:54Can you make Pani Kane's breakfast?
01:14:57She had a long day.
01:14:59Yes, please.
01:15:00Please, Pani.
01:15:04You're my wife.
01:15:06Let me know you.
01:15:08Let me know you.
01:15:16You're in the main room.
01:15:18I'll take you one of the guests.
01:15:20I don't want you to let Mason.
01:15:23I want you to let Mason.
01:15:24I want you to let Mason.
01:15:27It's a great place.
01:15:30It's a great place.
01:15:33It doesn't matter.
01:15:34It doesn't matter.
01:15:40I...
01:15:40I...
01:15:41I...
01:15:43I...
01:15:43I don't know what I can trust you.
01:15:47I'll take you one of the guests.
01:15:48I'll take you one of the guests.
01:15:50I'll take you one of the guests.
01:15:55I'll take you one of the guests.
01:16:11I'll take you one of the guests.
01:16:12I'll take you one of the guests.
01:16:13Hiiihi.
01:16:18I'll take you one of the guests.
01:16:21I'll take you one of the guests.
01:16:26Fantastic!
01:16:27For the guests.
01:16:33I'll carry you one of the guests!
01:16:34Oh...
01:16:35Can I ask the guests
01:16:37Kupiliśmy wszystkie te prezenty na Shinie.
01:16:41Banania była dyrektorem kreatywnym.
01:16:45Zobacz, to Shin Motif.
01:16:47Jak dla gwiazdy filmowej.
01:16:50A to jest Masura Shin.
01:16:53Sprawia, że wyglądasz jak prawdziwa szefowa.
01:16:58A ta jest z Shin Day.
01:17:01To moja ulubiona.
01:17:04Będziesz w niej wyglądać jak prawdziwa księżniczka.
01:17:08Podobają ci się prezenty?
01:17:10Oczywiście.
01:17:11Ty jesteś moim ulubionym prezentem.
01:17:13I to Lime!
01:17:30Za Hanie.
01:17:31Za Hanie.
01:17:36Dzieci bogacze tak często są rozpuszczone.
01:17:39Ale Hania jest inna.
01:17:41Ma złote serce.
01:17:42Nie dorastałem, bogaty Bailey.
01:17:44Wszystko, co mam zdobyłem sam.
01:17:47Nauczyłem Hanie, że pieniądze taty to nie wszystko.
01:17:51Myślałaś, że jestem dzieciakiem z bogatej szkoły, co?
01:17:54Tak.
01:17:55Właściwie.
01:17:57Ja naprawdę wiem, jak to jest być oszukiwanym.
01:18:00Wiele kobiet próbowało wejść do mojego życia ze złych pobudek i zawsze chodziło o ochronę Hanie.
01:18:09Cholera, nie.
01:18:13Cholera, nie.
01:18:18Cholera, nie.
01:18:19Idziesz.
01:18:20Co ty ty do cholery tutaj robisz?
01:18:23Mam wyrok sądu, który daje mi prawo do odwiedzin.
01:18:27Zabieram Hanie.
01:18:28Hania, idziemy.
01:18:29Nie, nie, nie chcę z tobą iść.
01:18:33Lepiej mnie nie dotykaj.
01:18:35Albo powiem sędziemu, że mnie poturbowałeś.
01:18:38Nie masz prawa jej zabrać, bo masz zakaz zbliżania.
01:18:40Hmm.
01:18:41No i widzisz, już nie.
01:18:43Widzisz, sędzia dowiedział się o pijackiej wpadce twojej żony.
01:18:48I zniósł go.
01:18:50Tatusiu, nie pozwól jej mi zabrać.
01:18:53Przestań płakać.
01:18:55Idziesz ze mną i spodoba ci się to.
01:18:58Chyba sobie kpisz.
01:19:04Spokojnie, nie zabierze cię.
01:19:07Odużyłaś mnie, Clarice.
01:19:09I nie martw się, wniosę oskarżenie.
01:19:12A jeśli myślisz, że pozwolę ci odejść z moim dzieckiem,
01:19:16masz większe urojenia niż myślałam.
01:19:18Nie jesteś jej matką.
01:19:21Ty bezpłodna suko.
01:19:24Mogę nie być jej biologiczną matką,
01:19:27ale ją kocham.
01:19:28I nie będę patrzeć, jak taki szaleniec jak ty
01:19:31kładzie łapy na mojej córce.
01:19:34Cóż.
01:19:36Czyli zobaczę was oboje w sądzie w przyszłym tygodniu.
01:19:39I wtedy wszystko ustalimy.
01:19:46Ups.
01:19:48Wszystkiego najlepszego, Haniu.
01:19:57Nie pozwól bym nie zabrała, mamusiu.
01:19:59Nie pozwolę, kochanie.
01:20:01Może mieć papiery, ale wiesz co, my mamy?
01:20:04Prawdę.
01:20:05Nie ujdzie jej to płazem.
01:20:07A twój tatuś
01:20:09poruszyłby niebo i ziemię, gdyby chciała cię znowu zabrać.
01:20:12Ona ma rację, bananku.
01:20:13Nigdy nie przestanę o ciebie walczyć.
01:20:18Będę w drugim pokoju, jak byś czegoś potrzebowała, dobra?
01:20:21Okej.
01:20:22Ekstra.
01:20:25Chodźmy.
01:20:33Wiesz, przepraszam za te dramaty.
01:20:34Wiem, że się na to nie pisałaś.
01:20:36Nie winię ciebie, Mason.
01:20:39Nie wiem, jak matka może się tak zachować w urodzinę córki.
01:20:43Wynagrodzimy to jakoś, Hani.
01:20:45Jej urodziny są w sumie w poniedziałek.
01:20:46Wtedy to świętujmy.
01:20:49Zaraz.
01:20:51Poniedziałek to 15 października.
01:20:54Mason, czy Hannah urodziła się 15 października 2019?
01:20:58Tak.
01:21:01Czemu pytasz?
01:21:03Mason, czy Hannah jest twoją biologiczną córką?
01:21:09Mason, czy Hannah jest twoją biologiczną córką?
01:21:13Oczywiście, że jest.
01:21:16Przepraszam.
01:21:18Przez moment myślałam...
01:21:20Ale Clarice nie jest jej biologiczną matką.
01:21:22Używaliśmy dawcy jajeczek.
01:21:25Czy to możliwe?
01:21:27Czy los mnie tu przywiódł?
01:21:30Kiedy pobrano mi jajeczka,
01:21:32policja znalazła pewną klinikę.
01:21:34Wszystkie akta zostały zniszczone.
01:21:39Udało im się odzyskać to.
01:21:46Nie, nie ruszaj się.
01:21:47Zaraz, panta.
01:21:48Mason.
01:22:09Otwórz.
01:22:17Clarice nigdy nie chciała nosić dziecka,
01:22:20więc użyliśmy surogatki i dawcy jajeczek.
01:22:23Hannah jest moją córką.
01:22:26Jest naszą córką.
01:22:28Nasza Hannah.
01:22:29O mój.
01:22:33Znalazłam cię.
01:22:35Jak to możliwe?
01:22:38Znaleźliśmy się nawzajem.
01:22:43Mason.
01:22:44Już nigdy mi się nie zgubisz, Bailey.
01:22:47Zaraz.
01:22:48Chciałem, żeby Hania miała kiedykolwiek jakieś rodzeństwo.
01:22:51Mam nadal wszystkie zapewnione jajeczka.
01:22:54Mason.
01:22:54Zostały całkowicie zamrażone.
01:22:56Możesz mieć więcej dzieci.
01:22:58Razem możemy mieć więcej dzieci.
01:23:01Nigdy nie sądziłam, że mogę mieć dziecko.
01:23:04To sen.
01:23:06To cud.
01:23:09Mamusiu, tatusiu.
01:23:11Haniu.
01:23:12Miałaś rację.
01:23:13Bailey to twoja mamusia.
01:23:15Prawdziwa mamusia.
01:23:16No ba.
01:23:17Zawsze to wiedziałam.
01:23:20Clarice nie ma szans.
01:23:22Będę walczyć o wszystko.
01:23:24Co moje.
01:23:28Tak to się kończy, gdy pozwalam, by Woźna uważała, że jest na tyle dobre, by uczyć w mojej szkole.
01:23:33Boże.
01:23:34Założę się, że taka pijaczka jak ty nie ma nawet pozwolenia na nauczanie.
01:23:37Nie, mam.
01:23:38Chcę być nauczycielką.
01:23:39Nie ma mowy.
01:23:40Nie w tej szkole.
01:23:41Ogarnij się.
01:23:42Dzieci patrzą.
01:23:43Boże.
01:23:44Co więcej, wysoki sądzie.
01:23:46Moja klientka była kochającą matką dla Hanny Kane przez trzy lata przed rozwodem.
01:23:53Bailey to tylko rozbijaczka związków i pijaczka.
01:23:57Nie rozumiem, jak rodzic mógł się zgodzić, by ta osoba troszczyła się o dziecko.
01:24:02Obrońco, proszę zacząć przesłuchanie.
01:24:05Chcę się dowiedzieć, jaką wymówkę ma twój klient.
01:24:15Panie Kane, kim jest ta kobieta?
01:24:18To biologiczna matka mojej córki, Hanny Kane.
01:24:23I moja żona.
01:24:25Że co?
01:24:27Bailey jest matką Hanny.
01:24:30Co to za bzdury?
01:24:32Wysoki sądzie, mamy na to dowody DNA.
01:24:39Jak to możliwe?
01:24:41Clarice okłamała mnie i kupiła jajeczka z czarnego rynku dla naszej surogatki.
01:24:47Jajeczka Bailey ukradziono, gdy była jeszcze nieletnia.
01:24:54Czyli korzystała pani z czarnego rynku.
01:24:58Potrzebowałam dziecka.
01:25:00Poza tym odurzyła Bailey w pracy.
01:25:06Poza tym odurzyła Bailey w pracy.
01:25:10Mamy świadków, którzy widzieli ją w szkole tego dnia.
01:25:19Kochacie się oboje?
01:25:25Tak, wysoki sądzie.
01:25:28I planujecie zostać małżeństwem?
01:25:31Tak, wysoki sądzie.
01:25:33W takim razie nie ma lepszego miejsca dla Hanny.
01:25:37Przyznaję pełne prawo do opieki nad ich biologiczną córką, pani i panu Kane.
01:25:49Tak, wysoki.
01:25:51To nie tak miało być.
01:25:52To miało być pewnie, jak miałaś się tym zająć.
01:25:56Nie będę na to patrzeć.
01:26:15To be continued...
Comments