- 9 minutes ago
Przemiany (2003) [Full Movie] [Trending]Full EP - Full
Category
🎥
Short filmTranscript
00:03:04Tadeusz?
00:05:53Yes, I can go to the hotel in the morning.
00:06:15Excuse me.
00:06:19Marta Mycińska.
00:06:22Miło mi bardzo.
00:06:31Ma pan zapałki?
00:06:46Niech pan idzie za mną tylko cicho, to jest bardzo akustyczny dom.
00:06:50Jasne.
00:07:03To jest tutaj.
00:07:11Dobranocz.
00:07:13Dobranocz.
00:07:15Dobranocz.
00:07:17Dobranocz.
00:07:18Oby nie spada.
00:07:19Oboń.
00:07:29O sobą.
00:07:48To ja.
00:07:54Przyjechałem wcześniej.
00:07:57Bo nie mogłem się doczekać, żeby wyjść w twoją spiącą szparkę.
00:08:06Stęskniłem się za twoimi sukami.
00:08:26Zatakujmy się.
00:08:31Zatakujmy się.
00:08:45Zatakujmy się.
00:08:58Po której wstaję?
00:09:02Jak się wyśpi.
00:09:07Dostał rozwód?
00:09:10Nie boisz się?
00:09:14Boisz?
00:09:15Czego się jeszcze boisz?
00:09:18Niczego?
00:09:23Nie wstydź się.
00:09:24Dlaczego ma się ciebie nie wstydzić?
00:09:26Po prostu. Nie ma się czego wstydzić.
00:09:28To się rozbierz.
00:09:33To ja też mamy się nie wstydzić?
00:09:36Macie się wstydzić.
00:09:48Wasia?
00:09:53Znaut.
00:09:56Ostrowska.
00:10:00Pięknie to.
00:10:02Ja tego nie widzę.
00:10:16Dzień dobry.
00:10:17Dzień dobry.
00:10:26Mówiła trochę o panu.
00:10:29To miło.
00:10:31Naprawdę miło?
00:10:32Skoro mówiła o mnie, to miło.
00:10:36Mówiła, że ma pan za sobą rozbite małżeństwo.
00:10:40Kłopoty z narkotykami.
00:10:42I że jest pełna obaw o ten związek.
00:10:45To dokładnie mówiłaś.
00:10:49Jestem panem szczera.
00:10:52Więc to wszystko prawda?
00:10:56Jeszcze nigdy nie tłumaczyłem się ze swojego życia.
00:10:59Ale ten dzień jest dla mnie szczególny.
00:11:03A na czym polega szczególność tego dnia?
00:11:09Na tym, że poznaję panią.
00:11:11I całą rodzinę Wandy.
00:11:14Kocham Wandę.
00:11:15Bardzo bym chciał was pokochać.
00:11:17Niestety to niemożliwe.
00:11:20Tutaj nikt nikogo nie kocha.
00:11:22Może z wyjątkiem Alicji.
00:11:23Alicję kochają wszyscy.
00:11:25Więc prawdopodobnie zniszczą jej życie.
00:11:27Skończyłeś już zbierać jabłkę?
00:11:29Nie.
00:11:30Nawet nie zacząłem.
00:11:32Mamo.
00:11:34Tadeusz Myciński.
00:11:35Jestem mężem Marty.
00:11:36Będzie pan je poznawał po kolei.
00:11:38A później uzna pan, że trzeba stąd wyjechać.
00:11:41To będzie najmądrzejsza myśl jak panu przyjdzie do głowy.
00:11:44Ale ponieważ nie lubi pan być przegranym,
00:11:46postanowi pan zostać.
00:11:48I to pana zgubi.
00:11:51Snout.
00:11:52Wiem.
00:11:53Od tygodnia mówi się, że przyjedzie do nas narkoman.
00:11:58Strasznie śmieszne.
00:12:00Jeżeli chcesz to możemy z tą pojechać natychmiast.
00:12:02Nie.
00:12:03Wszystko w porządku.
00:12:05Wanda nie histeryzuj.
00:12:06Przecież nikt tutaj pan Adriana nie zjada.
00:12:08Rozmawiamy sobie.
00:12:10Poznajemy się.
00:12:11Tak jak chciałaś.
00:12:12Proszę pani.
00:12:13Moje małżeństwo było nieporozumieniem.
00:12:16Nie pasowaliśmy do siebie.
00:12:18Bardzo szybko zaczęliśmy się zdradzać.
00:12:20Przestaliśmy spać ze sobą.
00:12:22Staliśmy się dla siebie agresywni.
00:12:24Ponieważ żyliśmy w ciągłym stresie.
00:12:27Poza kłótniami przestaliśmy w ogóle ze sobą rozmawiać.
00:12:30Ponieważ mamy dziecko.
00:12:32Nie mogliśmy tego dużej ciągnąć.
00:12:35Rozwiodłem się.
00:12:38Bardzo bym chciał...
00:12:41Znaczy nie chciałbym, żeby pani oceniała moje życie.
00:12:55Dlaczego pani mi liczy?
00:12:58Zaimponował mi pan.
00:13:00No przecież pan nas w ogóle nie zna.
00:13:03Ale kiedy pan nas trochę poznę.
00:13:05I dowie się o tragediach jakie spotkały ten dom.
00:13:09To zrozumie pan moją ostrożność.
00:13:11Ja już trochę wiem.
00:13:13Co pan wie?
00:13:14Że panie mąż opuścił panią dla innej kobiety.
00:13:16Po czym zginął w wypadku samochodowym.
00:13:18Zabijając jeszcze dwie osoby.
00:13:20Że odtąd stała się pani apodyktyczna i zamknięta w sobie.
00:13:23Ma pani napady furii.
00:13:26Dominuje pani nad swoimi córkami.
00:13:28I zdarzało się pani bić jej upokarzać.
00:13:30Ma pani też stany lękowe.
00:13:32Nie wychodzi pani wtedy ze swojego pokoju.
00:13:34On cię obraża.
00:13:38Jak was może się tak zachować?
00:13:40Nie rozumiem.
00:13:41Jak mogłeś się tak odezwać do mojej matki?
00:13:48Nie.
00:13:49Pan jest bezczelny.
00:13:55Nie chciałem pani urazić.
00:13:59Niech...
00:14:02Chcę mi się z Wandą pobrać.
00:14:04Przyjechałem, żeby prosić panią o zgodę.
00:14:07Nie musicie prosić mnie o zgodę.
00:14:12Miło, że prosicie.
00:14:16Jeżeli chcecie poznać moje zdanie, to...
00:14:20Zostańcie tutaj kilka dni.
00:14:24Chciałabym się przyjrzeć wam razem.
00:14:26Wanda.
00:14:27Wanda.
00:14:40Wanda.
00:14:44Przesadziłem, tak?
00:14:45Tak.
00:14:47Wanda.
00:14:48Nie traktujesz tego wszystkiego poważnie.
00:14:50Nie traktujesz nas poważnie.
00:14:55Przepraszam.
00:14:57Przepraszam cię.
00:14:59Przepraszam cię.
00:15:03Przepraszam cię.
00:15:03No już.
00:15:05Sprowokowali mnie.
00:15:13Boli...
00:15:14Boli je, że jestem szczęśniejsza od nich.
00:15:18Zazdroszczą mnie, że mam ciebie, że się kochamy.
00:15:21Nienawidzą mnie za to, tylko za to.
00:15:23Nieprawda.
00:15:24Zdroszczą się o ciebie.
00:15:25Nie chcę, żebyś popełniła błąd.
00:15:28Rozumiem to.
00:15:33Dziękuję, że to powiedziałeś.
00:15:37Jesteś cudowny.
00:15:40Najmądrzejszy na świecie.
00:15:50Zapukamy do babci?
00:16:17Na czym polega pańska praca?
00:16:20Jestem bezrobotny.
00:16:22Na czym polega pańska praca?
00:16:29Nie.
00:16:33Wanda nie mówiła pani?
00:16:35No...
00:16:36Mówiła, że pracujecie razem.
00:16:38Pracowaliśmy.
00:16:42Pracowaliśmy.
00:16:43Byłem zależniony.
00:16:44Musiałem się poddać terapii na oddziale zamkniętym.
00:16:47Zwolnili pana?
00:16:49Tak.
00:16:54Ale teraz jest pan normalny.
00:16:55Mamo!
00:16:56Co, mamo?
00:17:02Co tu taka grobowa atmosfera?
00:17:04Umarł ktoś?
00:17:04Dzień dobry.
00:17:05Dzień dobry.
00:17:06Dzień dobry.
00:17:10Przepraszam bardzo.
00:17:12Chcesz pierożkę?
00:17:13Tak.
00:17:15Chaps.
00:17:16To ja pójdę.
00:17:23Jeszcze jeden.
00:17:32Proszę.
00:17:33O, dziękuję.
00:17:35To Tadeusza?
00:17:38Tak.
00:17:42Dziwnie pan wczoraj wyglądał.
00:17:43Dziwnie?
00:17:45Znaczy jak?
00:17:47Nie wiem.
00:17:48Nieprzyjemnie?
00:17:50Miała pani zapłakane oczy.
00:17:52Może pani źle widziała.
00:17:54Poprawiła się?
00:17:56Nie miałam zapłakanych oczy.
00:17:58Było ciemno.
00:17:59Mogłem się zdawać.
00:18:01Trafi pan sam?
00:18:04Tak.
00:18:21Była mnie delikatna.
00:18:23Przepraszam.
00:18:27Masz do mnie żal?
00:18:28Tak.
00:18:35Że cię tak potraktowali?
00:18:42Mam tu gdzieś, czy twoja rodzina mnie zaakceptuje, czy mnie?
00:18:48Nie mów tak.
00:18:49Dla mnie to ważne.
00:18:54I co, nie wyjdziesz za mnie, bo twoja rodzina jest dla ciebie zbyt ważna?
00:18:59To nieprawda.
00:19:08Kochaj się za mną.
00:19:10Nie będę się teraz z tobą kochać.
00:19:15Dlaczego?
00:19:16No.
00:19:17No.
00:19:17Bo nie.
00:19:20To jest akustyczny dom.
00:19:22Wczoraj ci to nie przeszkadzało.
00:19:24Co?
00:19:25Wczoraj ci to nie przeszkadzało.
00:19:27A dzisiaj tak.
00:19:28Proszę.
00:19:31Nie chcesz się teraz z tobą kochać, rozumiesz?
00:19:41Rozumień na mnie, proszę.
00:19:42Wczoraj.
00:20:13Przepraszam.
00:20:32Po
00:21:06Do you sleep?
00:21:07It's hard to sleep.
00:21:12What is it?
00:21:14Insulina.
00:21:18I didn't know.
00:21:20You know what I mean.
00:21:26I don't like it.
00:21:28Sorry.
00:21:45I don't like it.
00:21:50I don't like it.
00:21:59I don't like it.
00:22:00You're alone.
00:22:00You're alone.
00:22:01Right, of course.
00:22:03Why?
00:22:07You're alone.
00:22:07You're alone.
00:22:09You're alone.
00:22:11I know.
00:22:12I know what I mean.
00:22:13You're not honest.
00:22:17Hello.
00:22:33Good morning.
00:22:35Did you go?
00:22:37Yes, it's very nice.
00:22:42It's very nice.
00:22:44When you're going to get a piece of wood, you'll be able to get a piece of wood.
00:22:47You're going to get a piece of wood.
00:22:49Is she going to get a piece of wood?
00:22:50No, Alicia is here.
00:22:54All of us are all in the room.
00:22:57You're going to get a little bit with them.
00:23:00I want to stay with them.
00:23:02I want to stay with them.
00:23:02What do you want?
00:23:04I'm going to be a little bit with them.
00:23:06You were in Australia?
00:23:09No.
00:23:15Przepraszam.
00:23:16O, przepraszam.
00:23:17Co z tym panem?
00:23:19Snout.
00:23:21To nazwisko?
00:23:23Brzmi obco.
00:23:25Obco.
00:23:26Właśnie tak się czuję.
00:23:29Długo zostaniecie?
00:23:33Aż twoja mama wyda wyrok.
00:23:40Dlaczego on nic nie robi?
00:23:42Kto?
00:23:44Tadeusz.
00:23:47A skąd wiesz, że nic nie robi?
00:23:50Jest nieobecny i nikt go nie lubi.
00:23:51Ja go lubię.
00:23:55Nie będę z tobą rozmawiać o swoim mężu.
00:23:58On jest twoim mężem, bo go nie kochasz.
00:24:02Kiedy się ostatnio kochaliście?
00:24:05Kiedy ty ostatnio robiłaś z nim?
00:24:15Malta!
00:24:18Co się stało?
00:24:20Malta!
00:24:21Nic.
00:24:21Nic.
00:24:22Nie widziałaś mojego kliniczka do paznokci gdzieś położyłem.
00:24:25Co jest?
00:24:26Nic.
00:24:27Snout opowiada o eksperymentach na zwierzętach.
00:24:29Przepraszam.
00:24:31Chodź kochanie.
00:24:36NieLet tylko ręka smakram.
00:24:43Przepraszam.
00:24:47Są biegztą zratef.
00:24:52Before miraculous tak położ condamawiać.
00:24:52Coś cłem.
00:24:53No i za contempt focalizujmy.
00:25:22So
00:25:43Księżyców nie jest. Księżyca są warią.
00:25:46Chcesz?
00:25:54To co z tym remontem?
00:25:59Malijesz mi?
00:26:04To jest dobre pytanie Tadeusz.
00:26:08Zdrowie.
00:26:09Za remont.
00:26:16Ty pozmywasz.
00:26:18To nie są męskie zajęcia Basiu.
00:26:21Mężczyzna to jest coś więcej niż penis.
00:26:25Naprawdę tak myślisz?
00:26:29Kamyk.
00:26:31Słucham mama.
00:26:32Zbadaj sobie cukier.
00:26:34Nie każde prawdziwe zdanie, które mówię to jest zapaść.
00:26:36Uspokój się.
00:26:38Jestem spokojna. Proszę nie podnosić na mnie głosu.
00:26:40Pójdę pozbierać te halalne jabłka.
00:26:42Najwyższy czas.
00:27:00Mam poczucie, że cię dobrze znam.
00:27:02W ogóle mnie nie znasz.
00:27:16Od dawna jesteście razem?
00:27:18Zawsze ładujesz się ludziom w życie w ten sposób?
00:27:20Nie.
00:27:21Pierwszy raz.
00:27:23Bardzo go kocham i jestem ze sobą dobrze.
00:27:27Jestem przy nim bezpieczna i spokojna.
00:27:30Nie wierzę ci.
00:27:36Wkurwiamy pan.
00:27:38Nie wiem czego pan ode mnie chce, ale myślę, że pan jest niebezpiecznym człowiekiem.
00:27:42Bardzo się cieszę, że moje życie nigdy nie będzie w pana rękach.
00:27:52Co wy robicie?
00:27:55Pracujemy.
00:27:57Nad czym?
00:27:58Mierzymy, bażymy, liczymy.
00:28:00To kończę, bo czas do kąpieli.
00:28:02Jeszcze nie, mamo.
00:28:03Już czas.
00:28:04Chcemy z dorosłymi porozmawiać i dzieci powinny spać.
00:28:08Jesteś durna.
00:28:10A ty jesteś brzydka.
00:28:12Nie, chyba nie.
00:28:15No to jesteś rozpuszczona i się popisujesz.
00:28:17Jeszcze jedno takie słowo i będziemy mówić inaczej, jasne?
00:28:19Przepraszam.
00:28:21Przepraszam, mamo.
00:28:25Przepraszam.
00:28:26Przepraszam.
00:28:28Przepraszam.
00:28:35Ma niesamowitą wyobraźnię.
00:28:40Opowiadała mi o swoich lalkach.
00:28:43O Halince i Dorotce.
00:28:45Co mówiła?
00:28:48Że Halinka i Dorotka to jest mama i córka, ale mają wspólnego męża, pana Wojtka, który kopalianymi tunelami wozi węgiel
00:29:01do Afryki.
00:29:06Nie ucham ci.
00:29:10Wykorzystasz węgę.
00:29:13Dlaczego?
00:29:14Jak się tu bawisz?
00:29:17Jak na wakacjach?
00:29:19Mogę ci zadać pytanie?
00:29:21Nie.
00:29:22No to nie pogadamy.
00:29:23Trudno.
00:29:24Nie rozumiem dlaczego tak na ciebie działam.
00:29:26Intuicja.
00:29:27Chyba uraz.
00:29:29Nie.
00:29:30Nie sądzę.
00:29:33Kto jest ojcem Alicji?
00:29:40Ja jestem jej matką, to wystarczy.
00:29:42Tobie tak.
00:29:44Czego ty od nas chcesz?
00:29:46Chce być z Wandą.
00:29:48Chce mieć dom i dzieci.
00:29:51Masz dziecko, to ja wychowuj.
00:29:54Zniszczysz ją.
00:29:55Będzie cierpieć.
00:29:56Przestań.
00:29:57Co przestań?
00:29:57Przestań.
00:29:58Chciałeś rozmawiać? Mów.
00:30:00Skąd mam wiedzieć, że tym razem mnie trzymasz?
00:30:01Nie będziesz wiedzieć.
00:30:03Jesteś chora z nienawiści do facetów, bo jeden z nich zrobił ci dziecko i uciekł.
00:30:07Popierdoliło ci się w głowie.
00:30:09Ty główno o tym wiesz.
00:30:11Tak?
00:30:12Tak się składa, że wiem.
00:30:14Masz to wypisane na twarzy.
00:30:16Wszystkie tu macie to wypisane na twarzy.
00:30:18Tylko jedna Marta o niczym nie wie, bo ją wszyscy kłamują.
00:30:49To ty będziesz...
00:30:52Ty najgorzej wyjdziesz na to, co chcesz zrobić.
00:30:58Chcesz ją zniszczyć.
00:31:01Zniszczę całą moją rodzinę.
00:31:04Chcesz nas doprowadzić do błędu.
00:31:09Jesteś kupą gówna.
00:31:12Jesteś nikim.
00:31:15Nie widzę cię.
00:31:18Znam takich dupków.
00:31:20Wesołych, uśmiechniętych zawsze wyłkają się, wykręcą kotagonem w końcu.
00:31:28Tak, nie ty ją zostawisz.
00:31:30Tylko ona oddejdzie od ciebie.
00:31:32Nie będziesz mogła tego wytrzymać.
00:31:33Ty samolubny gnojku.
00:31:35Prawda?
00:31:36Ty kurewskie zasrańcu.
00:31:38Ty nieprzytawny jebako.
00:31:41To kochanie.
00:31:42Co?
00:31:44Moja maleńka córeczko.
00:31:46Kanineczku.
00:31:47Co się stało?
00:31:48Kochana?
00:31:48To jest zniszczyć.
00:31:50Wymawia mi, że ja nie jestem dobrą matką.
00:31:53Tylko dlatego, że ja nie mam...
00:31:54O, popatrz.
00:31:55Jak się gapi.
00:31:57Chce nas wyruchać.
00:32:00Chce ciebie wyruchać.
00:32:01Martę.
00:32:01Nas wszystkie.
00:32:02Chce nas wyruchać.
00:32:04Mamon.
00:32:04Chce na...
00:32:05Chce, żeby się ludzie z nas śmiali.
00:32:06Chce nas oszukać.
00:32:07Chce nas...
00:32:10Spokojnie, maleńka.
00:32:11Spokojnie, kochana.
00:32:13Napij się, napij się.
00:32:14Chwilę.
00:32:14Ma... ma... atak.
00:32:15Ma...
00:32:16Maśka, napij się koli.
00:32:17Nie chcę.
00:32:19Nie chcę pić.
00:32:20Masiu, proszę.
00:32:20Nie mała!
00:32:21Piękło ataków!
00:32:21Nie chcę!
00:32:22Nie chcę.
00:32:25Napij się, proszę.
00:32:26Co?
00:32:27Chlergo tu przeprowadziłaś?
00:32:28Po co przeprowadziłaś tego gnoja?
00:32:31Wanda cukier.
00:32:31Pierdolić się, tak?
00:32:32Cukier.
00:32:33Pierdolić się z nim...
00:32:34W takim pokoju, tak?
00:32:35Pierdolić się i rodzić mu dzieci...
00:32:37Daj jej cukier!
00:32:38Rodzić mu dzieci...
00:32:39Pod pachami.
00:32:46Jezu!
00:32:47Przestań!
00:32:48Mnie na mi na dzieło!
00:32:50Małka!
00:32:51Zrobiałam za mnie!
00:32:52Bardzo słucham!
00:32:54Wierzę!
00:32:55Przestań!
00:32:55Nie brzegam na ciebie, ty kurzo!
00:32:57Alstomaju!
00:32:58I...
00:32:58Daj im kurla!
00:33:00Pij!
00:33:00Pij!
00:33:01Pij!
00:33:04Pij!
00:33:07Nie!
00:33:09Nie!
00:33:10Nie!
00:33:11Nie!
00:33:11Nie!
00:33:11Nie!
00:33:12Co?
00:33:13Poczekaj!
00:33:14Nie!
00:33:15Aja!
00:33:16Aja!
00:33:17Aja!
00:33:19Aja!
00:33:19Musia, przestań!
00:33:22Aluś!
00:33:24Córkę!
00:33:25Zaproś!
00:33:27Mamo!
00:33:28Oddajcie!
00:33:29Oddajcie!
00:33:31Jeszcze raz!
00:33:32Jeszcze jedno raz!
00:33:33Ale oddacie mi córkę!
00:33:34Tak!
00:33:36Tak!
00:33:38Mamo!
00:33:39Maruś!
00:33:40Maruś!
00:33:40Maruś!
00:33:41Maja jest spokojona!
00:33:42No mnie jest...
00:33:44To mnie jest spokojona, tylko nie dotykajcie!
00:33:47Nie dotykaj tych ludzi!
00:33:50Ośka, przestań!
00:33:54Pij!
00:33:55Pij, no...
00:33:56Nie!
00:33:56Nie będę pić od was, nic nie będę pić!
00:34:02Mamę się musisz, taki!
00:34:04Do you want to drink?
00:34:06Do you want to drink?
00:34:07Do you want to drink?
00:34:09Why do you do not sleep?
00:34:11Why do you do not sleep?
00:34:13Wanda!
00:34:16Wanda!
00:34:18Spokój się, Baśka!
00:34:19Spokój!
00:34:24Cholera!
00:34:28Jedz cukier, Baśka!
00:34:30Jedz cukier!
00:34:35Bośka!
00:34:37Bośka!
00:34:38No dalej!
00:34:39Ale!
00:34:43Podaj mi kolę!
00:34:49Popuchaj!
00:34:50Popuchaj!
00:34:51Popuchaj!
00:34:52Wanda!
00:34:54Wanda!
00:34:54Wanda!
00:34:54Wanda!
00:34:57Wanda!
00:34:58Spokój!
00:34:58Spokój!
00:34:59Spokój!
00:34:59Spokój!
00:35:02Spokój!
00:35:06Spokój!
00:35:11Spokój!
00:35:12Basia!
00:35:14Zaraz przyjedzie...
00:35:17Zaraz przyjedzie lekarze!
00:35:19Już dobrze!
00:35:19Spokój!
00:35:21Spokój!
00:35:24Cholera!
00:35:31Boczaj!
00:35:36Spokój!
00:35:37Poczekuj!
00:35:37Let's go.
00:36:29Let's go.
00:36:41Let's go.
00:37:36Let's go.
00:37:37Chodź, chodź.
00:37:38Chodź, chodź.
00:37:46Chodź troszeczkę.
00:37:50Chodź.
00:37:56Chodź.
00:38:01Chodź.
00:38:13Chodź.
00:38:15Chodź.
00:38:17Chodź.
00:38:18Chodź.
00:38:37Chodź.
00:38:38Chodź.
00:38:39Chodź.
00:38:41Chodź.
00:38:52Chodź.
Comments