- 6 weeks ago
Category
📺
TVTranscript
00:00I
01:59O, Warszawę pan z kolegami odbuduje cię w sześć tygodni na Politechnika.
02:06A myślę, panie Stefanie, że w kilka lat przejmie pan katedrę po mnie.
02:11Panie profesorze, nie ma co się tak spieszyć.
02:13Dlaczego? To jest normalne, naturalne następstwo.
02:18Pan obejmie katedrę po mnie, a po panu być może pański syn.
02:23Albo córka.
02:24Albo córka.
02:33Jesteśmy.
02:35Dzień dobry.
02:35Zapraszam państwa.
02:49Heleno, pana inżyniera Stefana Kowalskiego już znasz.
02:52Pozwól, że ci przedstawię panią Barbarę, małżonkę pana inżyniera.
02:55Dzień dobry.
02:58Bardzo mi miło.
02:59Cała przyjemność po mojej stronie.
03:06Januszku, wypijmy twoje zdrowie.
03:08Zdrowie, jubilat.
03:19Dziękuję.
03:20Dziękuję wam bardzo.
03:31Jakubku, zagraj coś dla pana profesora.
03:36Dawno nie grałem, odwykłem.
03:39No proszę, zagraj.
03:41Tak rzadko coś możemy dla państwa zrobić.
03:43Ale stąd.
03:44Z tego miejsca.
03:46Tu będzie lepiej.
03:46...
03:54...
04:27Please.
04:33Good morning, Mrs.
04:35Good morning.
04:37Good morning.
04:39I'm going, although it's my home.
04:43Please.
04:45Very, please.
04:47Good morning.
04:49Good morning.
04:51Good morning.
04:53Do you have a buyer for this?
04:55I have.
04:57And you decorate the houses?
04:59Me?
05:01My?
05:02No wy Żydzi.
05:08My, nie.
05:11To znaczy, tak, tak.
05:13To zależy.
05:15Od rodziny, domu.
05:17No.
05:21Ale to chrześcijański kupiec.
05:22Chrześcijański kupiec.
05:24No, no ładne.
05:25No.
05:32No.
05:33Oczywiście kilka zostawię w domu.
05:34Dla nas.
05:35Nie, nie zostawię pani.
05:44To nie zostawię.
05:45Pani Inno, pani ma męża.
05:47Tylko proszę nie zaprzeczać.
05:50Mój mąż nie żyje.
05:51Pani mężem jest Ludwik Branson.
05:56Ludwik nie żyje.
05:57Żyje, nie żyje.
06:00Naprawdę.
06:04Naprawdę chciałabym, żeby żył.
06:06Ale nie jest pani tego pewna.
06:11Pani, staw pani...
06:12Nie zniosę dłużej tego, co pani robi z moim synem.
06:15Nic nie robię z pani synem.
06:16Nie gra pani z jego uczuciem.
06:18Sygmund jest jeszcze taki młody.
06:22Co pani może wiedzieć?
06:25O moich uczuciach.
06:26Kocha go pani.
06:42Tak.
06:50Mimo wszystko...
06:52Proszę opuścić mój dom.
06:54Proszę zostawić mojego syna w spokoju.
06:59Daję pani czas do jutra rana.
07:05Jeśli nie pójdę?
07:07Użyję wszelkich środków.
07:09Wie pani, że to zrobię.
07:13Musi pani zniknąć, zanim Zygmunt wróci.
07:16Zanim pani go zniszczy.
07:19Zanim zniszczy panie nas wszystkich.
07:25Zanim drzwi.
07:26Szukra.
07:27Zanim zniszczy panie nas wszystkich.
07:28Nie pozwoli lubi.
07:29Zanim zniszczy panie nasz w szkołach.
07:30Zanim zniszczy panie nasz w szkołach?
07:33Zanim zniszczy panie nasz w szkołach
07:37PIANO PLAYS
08:07PIANO PLAYS
08:37PIANO PLAYS
09:07PIANO PLAYS
09:19PIANO PLAYS
09:20Panie profesorze, następne takie pańskie urodziny,
09:24No, Panie Profesorze,
09:34następne takie Pańskie urodziny
09:37w wolnej Polsce.
09:54No, Panie Profesorze,
10:54Biedna to pani Kohn, zachorowałaś na sarkomę w taki czas?
11:23O Boże.
11:27Oni już wydali majątek na morfinę, a do szpitala przecież iść nie może na zły wygląd. Beznadziejna sprawa.
11:36To przecież może można coś zrobić.
11:41Nic nie można zrobić.
11:44Ona czasami tak w nocy wyje z bólu.
11:49Boję się, żeby ktoś tego nie usłyszał.
11:50Zobacz, trzeba się ucztować.
11:52Zobacz, trzeba się ucztować.
11:54Zobacz, trzeba się ucztować.
11:56Uf.
11:58I don't know what's going on, I told you, I'll give it to her.
12:28I don't come back to her husband.
12:31Can I hear you?
12:34Her husband is alive.
12:36They bought me swajcarski visa.
12:39The Germans let them out.
12:41What?
12:42I'm talking about it.
12:44His husband made his trip to Switzerland.
12:47I'm sorry.
12:56I tak odeszła?
12:58Bez pożegnania?
13:02Nie zostawiła nawet słowa?
13:08Powiedziała...
13:12Powiedziała, że cię przepraszam.
13:14Ja ją kocham.
13:17Ona ma męża.
13:21Wróciła do męża.
13:25A mu zostawił jakiś adres?
13:27Dokąd poszła? Ja muszę ją zobaczyć.
13:29Zygmunt, nie, nie musisz.
13:31Powiedziała, że napisze.
13:32Ze Szwajcarii.
13:40A te anioły ładne robiła.
13:42Nie niszczy.
13:44Szkoda.
13:47Chleb.
13:51Cebula.
13:52Kiełbasa.
13:53Czego?
13:54Niestety końska.
13:56Biały ser.
13:57Dobrze, że zabierasz.
13:59Od nas to żelasto.
14:00Dzięki za przechowanie.
14:03Papi Rosji.
14:12Hanna.
14:13Kochanie, Hanna.
14:15A ty?
14:16Jadłem.
14:20Hala masz.
14:25Zgadza się, nic nie obyło.
14:28Przynajmniej nie będzie pokusy.
14:29Żeby wyjść z tej nory, zabić kilku szkopów i strzelić sobie w łeb.
14:36Przestrzesz.
14:38Jesteśmy młodzi.
14:39To się wkrótce skończy.
14:41Do wiosny będzie po wszystkim.
14:42Nie będzie po wszystkim.
14:45Ani do wiosny, ani w ogóle rozumiesz?
14:48W ogóle nie będzie po wszystkim.
14:50Nie skończy się, nie?
14:52Skończy się.
14:55Wrócisz do banku.
14:57Zaczniemy budować metr.
15:02A propos.
15:04Spotkałem pilnika.
15:07Jachima pilnika?
15:09Tak.
15:11Tego robotnika.
15:12Pracował tutaj.
15:13Pamiętasz?
15:15Szmul.
15:16Byliśmy tu razem ze Starzyńskim.
15:17Szmul!
15:18Co?
15:20Cztery lata.
15:21A wydaje się, jakby to było tak dawno, nie?
15:23Szmul.
15:24Pan mój inżynier.
15:27Spotkał Joachima pilnika.
15:30O!
15:33To jednak świat jest mały.
15:35A co, pan go też zna?
15:37Ja nie, ale mój brat go poznał.
15:40Zawsze był niefartowny ten mój brat.
15:43Niefartowny?
15:44A co się z nim stało?
15:46Pilnik wyprowadził mojego brata, jeszcze paru innych z getta,
15:48że niby ma pewne meliny po aryjskiej stronie.
15:50A potem rozwalił wszystkich w ruinach.
15:55Zabrał złoto, pieniądze, wszystko.
15:59Co tam kto miał?
16:00Rozwalił w ruinach.
16:03Skąd to wiecie?
16:04Wiemy.
16:07Ci, co ich rozwalił i tak mieli więcej szczęścia niż pozostali.
16:09Słucham?
16:13To byli szczęściarze, ci których rozwalił.
16:16Inną grupę otoczyło gestapo.
16:18Wzięli na Szłuchaj i tam ich obrabiali.
16:22Skąd macie pomoc?
16:24Adresy?
16:26Były z tego wielkie wsypy.
16:28Ginęli wszyscy, Żydzi, Polacy, wszyscy.
16:31Joachim Pilnik.
16:33Spotkał go pan?
16:43Tak, spotkałem.
16:44Teraz jak go spotkasz, zastrzel go jak psa.
16:46A ja?
16:47Ma pan czym?
16:48Wy Polacy macie broń.
16:50Dlaczego nie chcecie jej użyć?
16:51A pan co? Pan spał z giwerą pod łóżkiem.
16:53Nie mógł pan wyjść i gnidę trzasnąć?
16:56Ja?
16:57Z moim wyglądem.
16:58Ja bym stąd nie przeszedł nawet stu kroków, żeby mnie dopadli.
17:01A skąd pan wie? Próbował pan?
17:06Panowie, to Polak jest.
17:08I co z tego, że Polak?
17:09A co pan myśli, że nie ma Żydów szmacowników?
17:11Żydów wysługujących się gestapo?
17:13Nie ma?
17:14A Polacy?
17:15Podłość wyszła ze wszystkich ludzi, ze wszystkich...
17:20Gnidy.
17:21Stefan.
17:24Pamiętaj, gestopowiec Joachim Pinnik.
17:27On zna to miejsce.
17:28Dopóki żyje nie jesteśmy bezpieczni.
17:30Zabij go.
17:31Stefan, zabijcie go.
17:33Chociaż tego jednego.
17:40Zabij go.
17:41Tego jednego.
17:52Szybciej, Zygmunt, szybciej.
17:54A może najpierw schywamy żelastwo?
17:57Co tak po całym mieście będziemy je wozić?
17:59I może w końcu powiesz o co chodzi?
18:00Muszę odszec siostry.
18:01Trzeba natychmiast ewakuować dzieci z ochronki.
18:03Co ty mówisz?
18:04Gestapo śledziło Basię, kiedy przewoziła dziecko z getta do klasztoru.
18:06Co?
18:07Którego słowa nie rozumiesz?
18:09Śledziło Basię czy Gestapo?
18:10Dobra, już nie pytam.
18:11No już, to tutaj.
18:21Odwiozę żelazo.
18:23Dobra, cześć.
18:38Ktoś ma nas prowadził w błąd.
18:40Nasza ochronka jest placówką chrześcijańską, katolicką.
18:49Tu nie ma żadnych żydowskich ani cygańskich dzieci.
18:51Siostro, ja wiem.
18:53Proszę mi wierzyć.
18:54Agent Gestapo śledził moją żonę.
18:56Oni u was wiedzą.
18:57Ale ja nie znam pańskich żony.
18:59Jeszcze raz panu powtarzam, tu nie ma żadnych żydowskich dzieci.
19:01Tu są tylko polskie dzieci.
19:02Siostro, ja siostry, błagam.
19:04Proszę mi uwierzyć.
19:06Ja tego gestapowca poznałem jeszcze przed wojną.
19:08Aha.
19:10On był robotnikiem, pracował przy budowie metra.
19:12Proszę uspokoić swojego znajomego.
19:14To jest domba, że tu nie dzieje się nic, co by mogło interesować Niemców.
19:18No i siostra źle mnie zrozumiała.
19:20Ale ja bardzo dobrze pana zrozumiałam.
19:22Odprowadzę pana.
19:24Siostro, ja mówię prawdę.
19:38Siostro, Klaro.
19:40Nie teraz, siostro.
19:42Nasz los jest w rękach upatrzności. Proszę o tym nie zapominać.
19:52To pan. Pan Jan, prawda?
19:54Pan zna Basię, moją żonę.
20:00Pan się nie wyprze. Widziałem was razem.
20:02Szedł za wami szpicel gestapu aż do tej furty.
20:06Pan się myli, nie znam pana ani żadnej pana żony.
20:12Nazywam się Stefan Kowalski.
20:16Wiem o panu, o Komitecie Pomocy Żydom.
20:20Ciszej.
20:22Jeśli chce mnie pan zabić, to proszę.
20:24Może pan zrobić to tutaj, teraz.
20:26Panowie, nie tutaj.
20:34Proszę ze mną.
20:50Co pan robił przed wojną?
20:53Jestem architektem, projektowałem stację metra.
20:56Imię ojca.
20:57Ignacy.
20:58Ojciec żyje?
20:59Panie Janie, nie traćmy czasu, ja to jestem ja.
21:01Ale proszę odpowiedzieć na pytanie.
21:02Nie, ojciec nie żyje. Powiesił się w szpitalu, w tworkach.
21:06Coś jeszcze chce pan wiedzieć?
21:10Proszę tutaj czekać.
21:11Nie, zaraz. Ostrzegłem was, ale ja nie mogę tutaj zostać.
21:14Moi się będą niepokoić.
21:15Niech pan nie będzie śmieszny, bo będę zmuszony zamknąć pana w piwnicy.
21:18Proszę dać mi słowo, że pan to na mnie zaczeka.
21:24Dobrze, zaczekam.
21:26Słowo.
21:39Proszę usiąść.
21:41Nie, dziękuję.
21:48Siostro, gdzie się muszę brać?
21:50Tutaj.
21:51Ale o co chodzi?
21:54Proszę wybrać czterech, pięciu chłopców tych z najgorszym wyglądem.
21:56Reszta musi zostać.
21:57Rozumiem.
21:58Zaraz, a co pan zamierza?
22:00Jeśli jest pan mężem Basi, to doskonale zna pan niemiecki.
22:02To się może przydać.
22:03To się może przydać.
22:04To się może przydać.
22:05To się może przydać.
22:06Ostrzegłem was, ale to, co zrobicie dalej, to nie jest moja sprawa.
22:12To jest pańska sprawa.
22:13Powinien pasować.
22:14No niech się pan przydać.
22:15No niech się pan przydać.
22:16To jest za tym wyglądem.
22:17Reszta musi zostać.
22:18Rozumiem.
22:19Zaraz, a co pan zamierza?
22:21Jeśli jest pan mężem Basi, to doskonale zna pan niemiecki.
22:23To się może przydać.
22:24Ostrzegłem was, ale to, co zrobicie dalej, to nie jest moja sprawa.
22:29To jest pańska sprawa.
22:48Powinien pasować.
22:50No niech się pan przybiera.
22:52Idziemy, idziemy.
22:56Idziemy.
22:57Let's go, let's go, let's go, but I'm not going to run, without nerves.
23:04We're going for about 5 minutes.
23:10Calm down.
23:12Stop!
23:15Who is that? A Jewish man?
23:18Yes, they sent fish from the tent.
23:21And what?
23:23We bring them to the police.
23:26Why so much effort?
23:28Would it not be better, to kill them immediately?
23:31We have the duty.
23:33Tell them about the reward for the killed Jews.
23:35We get a reward.
23:37Aha.
23:39How high is the reward?
23:41500 for everyone.
23:44We're at 4th.
23:46We pull them together.
23:48And then we'll share the money with us.
23:52Stop!
23:54You don't need that money, right?
24:01What are you doing here, officer?
24:03Where do you go to your service?
24:05Name and order.
24:06Zug, officer Braun.
24:08Police, Regiment, Warschau.
24:10We're already at the service.
24:12We bought a dog.
24:13He has a birthday.
24:15Good day.
24:16Good day.
24:17Good day.
24:18Good day.
24:19Good day.
24:20Good day.
24:21Good day.
24:22I take the Jews.
24:23Up in the camp.
24:24Good day.
24:25Good day.
24:26Good day.
24:27Good day.
24:29Good day.
24:31Good day.
24:32Good day.
24:33Good day.
24:34Good day.
24:35Good day.
24:36Good day.
24:37Good day.
24:38If you had your uncle, I was from Warsaw, to I wasn't hoping to meet the same situation.
24:45The situation.
24:47Ingenier Kowalski.
24:53I'm not ingenier,
24:55but I'm not in Kowalski.
24:57Yes, sir.
25:08I'll show you when you will.
25:10I hope.
25:15I'll see you soon.
25:21I'll see you soon.
25:33I'll see you soon.
25:38Let's go.
25:39Until they don't come back there.
25:45I'll see you soon.
25:47I'll see you soon.
25:49I'll see you soon.
25:53Let's go.
25:55Let's go.
25:57I'll see you soon.
25:59Ojciec Zydorze.
26:08They come.
26:19Ojciec Zydorze.
26:21Come, come, come.
26:23The children will take you.
26:25Come, children.
26:27With God, gentlemen.
26:29With God.
26:36Let's go.
26:37Let's go.
26:40Let's go.
26:42Let's go.
26:43Let's go.
26:44Let's go.
26:45Let's go.
26:46Let's go.
26:48Let's go.
26:49Let's go.
26:51Let's go.
26:53Here are Jewish children!
26:56You're hiding this stupidly Jewish number!
26:59Here are the Jewish Bahors!
27:02You're hiding them!
27:04Here are no Jewish children.
27:09Here are only Polish children.
27:13Please check out what you need,
27:16a bit of a birth and a birth.
27:20You speak German.
27:23That's right, beautiful.
27:26I swear.
27:28I swear on the wounds of Jesus Christ,
27:32that there are no Jewish children here.
27:39I swear.
27:41Here are only Polish children,
27:45Herr Offizier.
27:50You must feel the wounds of Christ, yes?
28:00I swear.
28:02On the wounds of Jesus Christ.
28:06Here are only Polish children.
28:10He is not a Jewish child.
28:20He is not a Jewish child.
28:22Who would say this?
28:24We have no Jewish children.
28:25Who other people say that this is not Jewish children?
28:27Who says that there are no Jewish children?
28:33Who says there are no Jewish children?
28:38You?
28:40You?
28:43There are no Jewish children.
28:51There is no Jewish children!
28:57The result?
28:59Let's try the papers.
29:01Go! Where are the books? Where are the papers?
29:05Show us what the Polish children are!
29:13Here are the wounds of Christ.
29:27Siostro, I am Polakiem.
29:30Jak siostra Katolikiem.
29:33I know that for her sister help is a Christian's duty.
29:42Why does she say anything?
29:44I listen to you.
29:46I listen to you.
29:53She has a duty against other Polish children.
29:56And against other sisters.
29:58As their mother-in-law.
29:59I listen to you.
30:00I listen to you.
30:01I listen to you.
30:02I listen to you.
30:03I listen to you.
30:11Ci oficerowie.
30:13Ja ich znam.
30:17Niemcy też bywają różni.
30:20Może mi siostra wierzyć.
30:21Oni nie chcą waszej krzywdy.
30:23Ja ich do wielu rzeczy potrafię przekonać.
30:34Nieraz to i Żydka puszczą wolno.
30:36Przymkną oko.
30:38Tu nie ma żadnych Żydów.
30:39A niech siostra da pokój tym kłamstwom.
30:44A ja się z Niemcami dogadam.
30:46I no oni muszą mieć coś z tego.
30:48Niech mi siostra da złoto.
30:54Oni nie odejdą z pustymi rękami.
30:57Rozumie siostra?
30:59Nie rozumiem jakie złota.
31:02To złoto, które dali siostrze Żydzi za przechowanie ich dzieci.
31:08Na utrzymanie.
31:10Jak zwał, tak zwał.
31:12Oświadczę pana stanowczo, że tu nie ma żadnych żydowskich dzieci.
31:19Apeluję do siostry po raz ostatni.
31:23Jako Polak i katolik.
31:26Niech mi coś siostra dla nich da.
31:30Cokolwiek. Złoto, dolary, biżuterię.
31:33Dobrze.
31:36Dam ci.
31:44Oto cała moja biżuteria.
31:45Dlaczego?
31:46Dlaczego?
31:50Dlaczego?
31:54Młodl się.
31:57Tylko to, czego zostało.
32:02Krew tych dzieci spadnie na siostry sumienie.
32:09Aż ty głupia krowa jesteś.
32:15Mów pacierz.
32:16Ojcze nasz, który się z niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja.
32:30Jak się nazywasz?
32:31Ja?
32:32Ty?
32:33Jak się nazywasz?
32:34Ja?
32:35Ty?
32:36Szczegło Antoni, proszę szanownego Pana.
32:37Ściągaj spodnie.
32:38Że co, proszę szanownego Pana?
32:39Zdejmuj spodnie.
32:40Majtki tyż.
32:41No już!
32:42No już!
32:43Zdejmuj spodnie.
32:44Majtki tyż.
32:45No już!
32:46Zdejmuj spodnie.
32:47Majtki tyż.
32:48No już!
32:49Zdejmuj spodnie.
32:50Majtki tyż.
32:51Szczegło Antoni, proszę szanownego Pana.
32:55Ściągaj spodnie.
32:56Że co, proszę szanownego Pana?
32:58Zdejmuj spodnie.
33:08Majtki tyż.
33:09No już!
33:10No, no, no!
33:27Take it!
33:29Take it!
33:31Take it!
33:33Take it!
33:34Take it!
33:35Take it!
33:36Take it!
33:37Hurry! Hurry!
33:41Majki!
33:44Hurry, hurry, hurry!
34:01Take it!
34:10Take it!
34:12Where are you?
34:21Idiot!
34:28We're coming back!
34:32But then we're going to talk a little differently!
34:35Let's go!
34:39We're coming back here!
34:40But then we'll talk differently!
34:46Sister!
34:47Juzak!
34:49Sister, take your children to the house!
34:51Come, come, come!
34:52Hurry, hurry!
34:53Hurry!
34:58We need to go!
35:01Tell us!
35:02How are we going to do it?
35:03We need to go!
35:04We're going to go!
35:05Yes!
35:06What do we need to do?
35:07She's just going to be able to get to the house!
35:10I'm going to go.
35:11I'll go.
35:12Can't let you go.
35:13I won't go.
35:15And then we'll try.
35:16You're going to go.
35:17Over here, I'll go.
35:19I'll go.
35:20I'll go.
35:21It is good for you.
35:22It's bad.
35:23Let's go.
35:53Let's go.
36:23Let's go.
36:53Let's go.
36:54Let's go.
36:55Let's go.
37:05Let's go.
37:06Let's go.
37:07Ludwik żyje.
37:12Spotkałam go.
37:15Jest tylko bardzo chory.
37:19To jest tyfus Zygmunt.
37:23Nie wchodź tam.
37:25Ludwik.
37:27Ludwik.
37:29Ludwik.
37:31Ludwik.
37:32Nie możesz tu zostać.
37:44Nie możesz tu zostać.
37:46Masz wszystko.
37:48Dobre papiery.
37:50Zamieszkamy razem.
37:52Pobierzemy się.
37:53Nie, nie.
37:54Nie, Zygmunt.
37:56Ludwik nie umarł.
38:00Inu.
38:01Ludwika tam.
38:03Muszę tu być.
38:07Muszę.
38:08Muszę tu wszystko załatwić.
38:10Muszę.
38:11Nie musisz.
38:12Nie musisz.
38:13Nic nie musisz.
38:14Nie musisz.
38:20Wszedłeś do getta.
38:23Ty, Polak.
38:26Bardzo ryzykujesz.
38:28Po co?
38:30Ukryję cię.
38:32Po charyjskiej stronie to cię skończy.
38:34Musi się skończyć.
38:36Tak.
38:38Skończy się.
38:40Uciekniemy razem.
38:46Będziemy razem.
38:48Zaśpiewam cię o miłości.
38:51Chcesz?
38:56Kogo nasza miłość obchodzi?
39:05Tylko ciebie i mnie.
39:09Komu nasza miłość zaszkodzi?
39:14Tylko tobie i mnie.
39:19Komu oczy łzami wypiję?
39:25Tylko tobie i mnie.
39:29Kogo nasza miłość?
39:34Idź już.
39:39Nie uciekłam od ciebie, żeby teraz wrócić.
39:44Idź.
39:45Zapomnij.
39:46Zapomnij?
39:47Zapomnij?
39:48Nie ukocham cię.
39:49Idź stąd.
39:50Idź stąd.
39:51Idź stąd.
39:52I love you!
39:54Go away!
39:56Go away!
39:58Go away!
40:06Go away!
40:22Go away!
40:36Potocki!
40:38To może jest nazwisko wojenne?
40:41Nie, nie wiem.
40:43Co to znaczy nazwisko wojenne?
40:45Nazwisko przebrane w czasie wojny.
40:48Nie wiem, chyba nie.
40:52Podejrzewa pani jakąś romantyczną historię?
40:54No, daj spokój, no.
40:56Historię, ale niekoniecznie romantyczną.
40:59Pan wybaczy starej kobiecie wścibstwo?
41:02Nie wiem, co miałbym wybaczyć.
41:03Chyba użycie słowa stara kobieta.
41:05Ale starość przecież nie jest obraźliwa, pani Jacku.
41:09Przepraszam.
41:11Mamo.
41:12Tato, wszystko w porządku.
41:13Nie, nie jest w porządku.
41:16Ma pan zły wygląd, pani Jacku.
41:20Przepraszam na chwilę.
41:22Zmęczony jestem po dyżurze.
41:25Babcia, nie to miała na myśli.
41:27W czasie okupacji nie mógłby pan tak spokojnie chodzić po ulicy.
41:32Po aryjskiej stronie.
41:33Babciu, nie każdy kto...
41:35Nie, nie przerywaj.
41:37Niech pani to kończy.
41:39Że wyglądam na Żyda?
41:43Tak.
41:44Mamo, przenosisz dramat na następne pokolenie, teraz ten chłopak się zacznie zastanawiać.
41:59Nie roztrząsać.
42:00Naprawdę może obsesję.
42:01Marcin, powiedz jeszcze, że jestem antysemitką.
42:04Trafił się obok nieporządnych.
42:06Chłopak kocha ją.
42:07Spędzą razem życie.
42:09Może.
42:10Ty nie spędzasz życia z Matką Bognych.
42:13Ale w Jerozolimie nie pytaj każdego napędkonego człowieka, czy jest Żydem, co?
42:17Oj, pan ma zły wygląd.
42:18Pan też ma zły wygląd.
42:19Czy pan jest Żydem, co?
42:21A czy pan też...
42:22Nie, nie do pana.
42:24Przepraszam.
42:31No może teraz udało mi się polecieć.
42:54Po
43:00southboundakeru
43:03nie popatrzeniem
43:04nie
43:06mi
43:08b
43:11several
43:15godzin
43:16nie
43:22pozwyto
Comments