Skip to playerSkip to main content
  • 5 hours ago
teen
Transcript
00:05It's about 12 o'clock, 30 październik, it's in the middle of the morning.
00:10It's starting to fall again.
00:12I will help my colleague, Michał.
00:15We'll see what's going on.
00:17In my house I can see a little bit of trouble.
00:21I can't see a lot of trouble.
00:24It's a little bit of trouble.
00:29Chciałem sobie przejechać.
00:33A to jest park w Garfilu na górce.
00:38Chyba przejadę sobie trawką.
00:40Nie przyjechałem.
00:43Muszę cofnąć.
00:45Park ominiemy bokiem i do Michałka dojedziemy.
00:55Michał dzwonił.
00:56Muszę coś tam przewieźć.
00:58Cóż pomóc.
00:59Jedziemy.
01:00Pięknie.
01:01Żyję, żyję.
01:03Drzewo mi pourwało, a jeszcze żyję.
01:04Chodź, pokaż jak to tam wygląda.
01:05Cześć!
01:06Jak tam?
01:08Podobało się?
01:09Wiaterek się podobał?
01:11Deszcz?
01:12Biegałeś wczoraj?
01:13Nie wiesz.
01:14Ale ładnie ci walnęło na podwórku.
01:16A Michał, Michał, kurde.
01:18Słyszałeś to?
01:19Widziałeś?
01:22O, gołębie są zdrowe całe?
01:25Tak.
01:26Kurde.
01:27Ale to wygląda.
01:29Co ty kurde robisz teraz?
01:32Wywnątrze, zalało mnie to.
01:33No zalało, no to gdzie chcesz wywieźć?
01:36Prądu szukasz na powietrzu?
01:38Prądu.
01:38Jarka zostawiam na nowym mieszkaniu, bo mam prąd.
01:41Ale będziesz mnie nagrać na Facebooku.
01:43No ty na Facebooku na YouTube będziesz.
01:46Tak jest.
01:47Słuchaj.
01:49Dobra, jedzie.
01:51Nie zjedzie.
01:53Nie zjedzie.
01:54Miałem lekką suczkę.
01:57Ludzie nie uważają, że nie ma świata.
01:59Wjechałem sobie, zrobiłem pieszeństwa.
02:01A centralnie we mnie wjechał.
02:03No.
02:04Gościu.
02:05Dziadek.
02:06I to zasuwał.
02:07Ale gdyby mam duże auto, to uderzył tylko w koło.
02:18Muszę się do Garfinu.
02:27Już to deszcze się skończyły.
02:31Jest całkowity spokój.
02:33Słońca nie mamy.
02:35Cały czas szaro.
02:36Ciężkie chmury.
02:38Ale...
02:39Najgorsze już za sobą.
02:42Wszystko się reguluje.
02:43Zaczynają się pojawiać samochody.
02:46Oczywiście zaczynają pomału normalnie żyć.
02:51Bo Royal War są nawet nietknięty.
02:57Nie ma świata, więc policjanci muszą się ukierować ruchem.
03:07Dobrze.
03:08Bo dzisiaj tam gdzie jechałem.
03:10Wcześniej.
03:12No bo Tany Wilicz nie kierowali.
03:15Znalazł się dziadek, który we mnie przywalił z boku.
03:18Godzina 7.14 wieczorem.
03:2130 październik.
03:24Huragan Sendy do nas zagościła.
03:28Pobawiła się z nami.
03:31Poszła dalej.
03:32Bałagan zostawiła.
03:34A nam pozostało tylko to wszystko posprzątać.
03:37Dobranoc.
03:40Czekali.
03:40Czekali.