00:00Maman n'a pas à la vie.
00:02Peut-être qu'elle est allée dans le tango.
00:18Voilà, maman.
00:20Je n'ai pas envie de venir à la vie.
00:22James, mon nouveau chef,
00:24a fait un grand projet.
00:26Je ne peux pas m'envoyer.
00:30A co do zakupowania prezentów
00:32na ostatnią chwilę?
00:34Co ty, kotek, tu robisz?
00:36To nie mój rozmiar.
00:38Ale to jest rasiemu hila.
00:40Kochani, nie będę tego brała.
00:44Ja się tak starałam.
00:46Cały Grudzień.
00:48Całe moje p...
00:50życie.
00:52Wracaj do matki. Ona teraz nie może być sama.
00:54Przecież cholera w niecej do głowy strzeli.
01:00Mamo?
01:06Naprawdę nie wiem, dokąd pojechała.
01:08Mówiła coś o spontaniczności i o pociągu.
01:10Poproszę jeden bilet.
01:12Przykro mi, obowiązuje bilety z wcześniejszą rezerwacją miejsc,
01:14a wszystkie miejsca są zajęte.
01:16Sąci pani, że to skandal konduktor, który nie chce sprzedać biletu?
01:18Te wiad. Pan Wołodymir?
01:20Wołowa. Przepraszam, zaczytałbym się.
01:24Mama miała jakichś wrogów?
01:26Jakich wrogów może mieć bibliotekarka?
01:28Sięło mordo.
01:30Jakie macie plany na wieczór?
01:32Może poszła w tango,
01:34a może na zakupy pani wróci do domu,
01:36pani żył w spokoju.
01:38Mama w życiu nie zostawiła do nas na święta.
01:42Może twoja matka wcale nie została opróbana?
01:44Może znalazła kogoś?
01:46W dzień przed Wigilią zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia
01:50i razem uciekli na drugi koniec Polski.
01:56Nie to, że mam coś przeciwko romansom.
01:58Gdyby się pani nie zdecydowała,
02:00ja mam na imię Zygmunt.
02:16A ona nie za stara jest na niego?
02:18A ona nie za stara jest na niego?
02:20Babie się rod nie liczy.
02:22Babie są bezterminowe.
02:24Jak sól albo ocet.
02:26Zygmunt.
02:28Zygmunt.
02:308.
02:32Zygmunt.
02:34Zgmunt.
02:36Zgmunt.
Commentaires