Skip to playerSkip to main content
  • 8 months ago
W OSTATNIEJ CHWILI O KOMIKSIE W PRL- U - DOKU.ENTALNE , OVOD

Category

😹
Fun
Transcript
00:00Muzyka
00:08Przed wojną normalnie komiksy były drukowane, a raczej przedrukowywane komiksy amerykańskie w takich pismo jak Karuzela, Wędrowiec i właśnie Świat Przygód.
00:27Komiks był wtedy zjawiskiem prasowym, właściwie albumów wtedy nie było. Może wyjątkiem jest koziołek matowych, jeśli możemy to nazwać komiksem.
00:35Po wojnie to ja pamiętam tę atmosferę, która panowała wśród dorosłych.
00:51Moje najbliższe dorosłe otoczenie liczyło na to, że jednak da się w tym kraju jakoś żyć.
00:58No i potem wszystko stopniowo komuniści zabierali i też przystąpili do zwalczania naleciałości amerykańskich w zdrowej, socjalistycznej kulturze.
01:16Taką naleciałością oczywiście był komiks.
01:19Amerykański styl życia. Malarstwo. Gołe dziwki na bikiniarskich krawatach i na kolorowych gadkach.
01:32Literatura. Zdziczenie, sadyzm, pornografia. Siedem grzechów, głównych za jednego dolara.
01:40Trzeba od małego wychowywać przyszłych gangsterów. Będą potrzebni w Korei.
01:46W czasie komuny do Empików przychodził jedyny komiks.
01:52Tylko dlatego, że był wydawany przez Związek Komunistyczny w wojnie w Francji.
01:57To był komiks pod tytułem Bayonne.
02:00I to były prawdziwe, najprawdziwsze komiksy rysowane na przeróżne sposoby disneyowskie,
02:09humorystyczne i takie z realistycznym, przesadzonym rysunkiem.
02:13To przez jakiś rok chyba to było w kioskach dostępne.
02:18To było my pierwsze znajome. Pierwszy raz zobaczyłem komiks.
02:22I później, później drugi raz, jak już byłem przyjechał do Warszawy,
02:27to w tejże Warszawie odbyła się, była wystawa Oto Ameryka.
02:32Tam jak murzynów biją, prawda? Jakie to jest piekło tam koszmarne.
02:36Podobnego typu wystawy były i w Poznaniu, i w Katowicach, zwanych wtedy Stalinogrodem,
02:42bo to było po 1953 roku.
02:44I tam był Dostojewski chyba.
02:49Wybrano do tego Zbrodnie i Karę po to, żeby pokazać coś zupełnie ohydnego,
02:54czyli Zbrodnie i Karę w wersji komiksowej.
02:57Pierwszy raz zauważyłem amerykański komiks z tym dymkiem charakterystycznym,
03:01takim z tym glitarnictwem i z tym wszystkim, z tą kreską.
03:05I to była po prostu, no normalnie wpadłem.
03:09Polacy tą wystawę jakby oglądali Arebór na odwórtkę.
03:14Szli tam po to, żeby napatrzyć się na cywilizację amerykańską.
03:17Ta inność socjalistycznych komiksów dozwolonych, czyli po 1948 roku drukowanych,
03:28polegała na tym, że to były rysunki z normalnym podpisem ze składu linotypowego, pod spodem.
03:37Czyli nie było charakterystycznych chmurek.
03:41W 1946 roku w Katowicach powstał Nowy Świat Przygód,
03:44który, było to pismo właściwie rozrywkowe.
03:49Były tam i komiksy, i powieści odcinkowe, i humor.
03:53Na przykład dochodziło do nas magazyn, w którym był komiks pod tytułem
04:02sierżant King z Królewskiej Konnicy.
04:06No i na żywo, przecież nie było wtedy żadnych praw autorskich,
04:09tylko się nożyczkami, prawda, ciach, ciach, ciach, ciach i przedróg.
04:15I po czterech chyba odcinkach ten magazyn przestał przychodzić.
04:21I tragedia.
04:22Nie napiszemy, przecież nie mamy już skąd wycinać.
04:25No i wtedy Chmielewski, Chmielewski, podejmiesz się?
04:30Tak, może ja się namornowałem, dlatego że ja przecież nie umiałem
04:34rysować tak realistycznie.
04:36I to był mój pierwszy komiks w życiu.
04:39Nagle w okresie tego największego potępniania w czambu komiksu
04:50wychodzi w Warszawie komiks przygoda.
04:55Ja wtedy miałem chyba 16-17 lat.
04:58I narysowałem im komiks.
05:03Znaczy, narysowałem komiks i mi się sekalara.
05:06Przecież jak ja im to poślę i powiem mi prawdę, że ja jestem,
05:10no ani jestem jeszcze młody, szczególnie zaszczynam.
05:14Coś cofam, na szczę mnie odrzucą.
05:16Więc napisałem im, że jestem reemigrantem ze Szwecji,
05:20że mam już tam gdzieś pod 50 lat,
05:23że w Szwecji pracowałem w czącym byśmie komiksowym.
05:26I to i wystałem.
05:29O Jezu, przyjęli.
05:31Jako mam największe uznubieniu.
05:33I kazali trzeba, jak najwięcej tego.
05:36Dłuższe historie to jest już jednak tytuł z Romek i Atomek
05:40w świecie młodych.
05:41To jest rok 57.
05:43I rok później Kajtek i Koko w Wieczorze Wybrzeża.
05:474 października 1957 roku
05:52Związek Radziecki wystrzelił Sputnika.
05:56A tu proszę bardzo,
05:58Chmielewskiego komiks na temat kosmosu leży gotowy.
06:04I na pierwszej stronie właśnie 22 października 1057 roku
06:11ukazał się pierwszy odcinek komiksu
06:14pod tytułem Romek i Atomek.
06:21Kiedy przerysowywałem tą pierwszą książkę, nie wiem, a może już nawet w świecie młodych, urodziłem go jeszcze raz.
06:33Ratonku! Gdzie telefon?
06:37Robku, ja Tomku, przybywajcie na pomoc. Jestem w mocy szympansa.
06:42Będziemy za 200 sekund.
06:45Czy dzisiaj jest prima prylisk?
06:47Druhu, Romku, rozkazuje przystąpić do akcji odmałpienia babcia chmiela.
06:51Cacy, małpka, cacy.
06:52Zejdź z żyrandola, dostaniesz bananka.
06:54Nazwiemy go Tytus Dezo.
06:56Tytus Dezo.
06:58Tytus Dezo.
06:59Tytus Dezo.
07:01Tytus Dezo.
07:02Tytus Dezo.
07:03Tytus Dezo.
07:04Tytus Dezo.
07:05Tytus Dezo.
07:06Tytus Dezo.
07:07Tytus Dezo.
07:08Tytus Dezo.
07:09Tytus Dezo.
07:10Tytus Dezo.
07:11Tytus Dezo.
07:12Tytus Dezo.
07:13Tytus Dezo.
07:14Tytus Dezo.
07:15Chmielewski przemieniamy to w serial.
07:18Będziemy przynajmniej trzy książeczki drukować.
07:20Musimy się przypodobać po kolei różnym instytucjom.
07:24Więc będziemy po kolei.
07:28Przypodobamy się teraz w następnej książeczce milicji.
07:32Następna książeczka musi mi się przypodobać wojsku.
07:37Postawiłem Tytusa na warczy.
07:40Nie może stać Tytus na warczy, bo na warczy żołnierz może stać dopiero kiedy złoży przysięgę.
07:48A Tytus jako małpa gdzie i jaką przysięgę ma złożyć.
07:53Już od dwóch godzin go nie ma.
07:55Zagrajmy w szachy.
07:57Zdaje się, że pobiłem rekord wszechświata skoków z wyż.
08:05Gdzie byłeś?
08:07Przedłeś na orbitę okołoziemską?
08:09Nie, na orbitę około komina cegielni.
08:13Nakłady rosły niesamowicie.
08:16Sto tysięcy, dwieście tysięcy, trzysta.
08:20I po dwóch, trzech latach były wznowienia też.
08:23Także szybko doszedłem do dziesięciu milionów nakładów.
08:30Na wybrzeżu później komiks kolegi Chrysty, Kajko i Kokosz też od zarania tam się jakoś przebijał, utrzymywał.
08:42Ten komiks spróbuję jakoś tak po czkutku, po wolnym porządku może wprowadzić do Polski.
08:51To będzie komiks taki do śmiechu, do żart obliwy,
08:57bo i może nie realistyczny.
09:00I że będzie dotyczy tematyki gdzieś nie związanych tu z burzemem, a więc o czym powaryzamy.
09:06Kajko i Kokosz po wielu, wielu latach zmienili na Kajka Kokosła.
09:20Nie mając pomysłów na historie morskie, przeniosłem Kajka Kokosła w kosmos.
09:25Potem kosmos się skończył i postanowiłem przenieść ich w czasy średniowiecznych.
09:33Myślę, że jako rodę z tym średniowieczem to będzie ciężko.
09:39Bo ja nie uniknę takich tematów.
09:44Jak czas polski, jak kościół, jak narodziny nowej wiary,
09:49jak trzeba było przesunąć czasy jeszcze odległejsze,
09:52powiedzmy koniec bogajstwa.
09:54Wielkie nieba, pasażer na gapę.
09:58Opuść nasze towarzystwo.
10:02Wykonać rozkaz, bo użyję przemocy.
10:05Wredy mamy porywacza na pokładzie.
10:09Aj!
10:10On nie żartuje.
10:11Do warowni.
10:12No, no.
10:13Podyskutujcie sobie poważnie.
10:14Ustąpię wam miejsce.
10:16Tylko bez kawałów.
10:18Chyba jakiś defek.
10:20Ciągle były wezwania o pozyskiwanie dewiz.
10:28Jednym ze środków pozyskiwania dewiz było drukowanie rzeczy
10:33na zamówienie zachodnich firm wydawniczych.
10:36Drukowano wtedy między innymi te klassikery,
10:39które wcześniej wykpiwano jako obiekt degrengolady zupełnej.
10:43I one, wszystkie te wydawnictwa przeciekały dzięki polskim drukarzom
10:48na polski rynek.
10:51Na nieoficjalny polski rynek, czyli na targowiska.
10:54Zmienił się wówczas komendant milicji obywatelskiej.
10:57Komendant główny.
10:59Został nim Tadeusz Pietrzak, który chciał jakby, żeby młodzież polubiła milicję.
11:09Pamiętam te potworne męki, jakie rysowałem od pierwszego Żbika.
11:13Ja się zarytowałem, że ja nie umiem rysować.
11:16Myślę, że ja bym chciał wrócić do tego poziomu, który miałem sprzed liceum jeszcze.
11:21I mój cały wysiłek poszedł w tym kierunku i już drugi Żbik już był nareszcie.
11:26Mówiąc krótko, byłem polecony przez Grzegorza jako kolega,
11:32który zna ten styl tej pracy i mógłby to wykonać.
11:37Byliśmy się kolegi Sobali w ten sposób, zdaje mi się,
11:40bo to on był jako pierwszy, który rysował w ogóle kapitana Żbika
11:45na potrzeby tegoż wydawnictwa.
11:48Niektórym z redaktorek nie podoba się sposób ubierania się i noszenia się kapitana Żbika.
11:55Kapitan Żbik w moim wykonaniu był dla tych pań pedalski wręcz.
12:02Ja byłem bardzo zaskoczony i prosiłem o zdefiniowanie, o co chodzi z tym pedalstwem kapitana Żbika.
12:09Otóż okazało się, że miał za długie baczki.
12:12Jest to zaskoczenie, bo ja całe życie sądziłem, że nie na tym polega pedalstwo.
12:17Na dodatek już zmieniłem rodzaj broni, no więc z pistoletu T.T. przedbroiłem go na prywatny rewolwer Colta.
12:24Zadzwoniono do pana Krupki, żeby rozsądził, czy może zostać ten rewolwer, czy nie.
12:33Więc okazało się, że pan Krupka po zapoznaniu się z tym materiałem stwierdził,
12:38że oficer milicji może mieć prywatnie na wyposażeniu jako prywatny własny rewolwer jakąkolwiek broń,
12:47jaka mu się podoba.
12:49Przezbroniłem.
12:51Półkolnik Krupka był właściwie jednym z twórców Żbika.
12:55Był też najbardziej wydajnym jego scenarzystą.
12:58Był to człowiek, który pracował w Komendzie Głównej i odpowiadał między innymi za kontakty ze środowiskiem artystycznym.
13:06Chodziłem do Komendy Głównej, no i co z tego?
13:08No bo robiłem kapitana Żbika.
13:10Proszę to sobie zapamiętać.
13:12Chodziłem, żeby właśnie, żeby coś tam zobaczyć, bo na przykład kiedyś, pamiętam, taki gaz z gazem, taką tubkę.
13:22I ja nie wiedziałem, jak to wygląda to.
13:24I kiedyś, pamiętam, wchodzę do gabinetu pułkownika Krupki.
13:29I on mi tam, bo ja mówię, bo ja muszę to narysować tam gdzieś w tym momencie, jak to wygląda.
13:35To on mi zagląda do szafy, wyjął mi to, pokazał, ja to wziąłem do ręki i mówię, ja teraz ręce do góry.
13:41A on padł pod stół.
13:45Tak w gruncie rzeczy to te komiksy miały sławić milicję obywatelską, nie pojedynczego człowieka, tylko miały przedstawiać taki zbiorowy mozu milicyjny.
13:55Ja nie pamiętam tego, żebyśmy dawali, żebyśmy w ogóle się przejmowali tym, że to jest armia ludowa, milicja, czy cokolwiek.
14:04My to tak naprawdę po dziecięcemu szaniliśmy.
14:07Nam chodziło o rozrywkę.
14:09Kapitan Zbik był dosyć bezbarwną postacią w gruncie rzeczy.
14:13Był też sztywniak, którego nie wiem dlaczego młodzież uwielbiała, ale go uwielbiała.
14:20Nie pił, nie palił, nie wyrażał się.
14:25Nauczał potwornych, potwornie moralizował w takich listach skierowanych do młodzieży.
14:31Był niesłychanym moralistą, nie wiem jak to młodzież wytrzymywała, ale jakoś wytrzymywała.
14:36Możesz okazać, że to, że Zbik powiedział, że tak jest dobrze robić, a tak jest źle.
14:41To było dla mnie ważniejsze i bardziej to zapamiętałem niż to, co zdawkowo mi rodzice czasami przekazywali.
14:48Lubili go.
14:50Jeżeli chodzi o style rysowania Zbików, to style Grześka Rosińskiego, Bogusia Polcha.
14:57Wydawał mi się jeszcze taki, że ja jeszcze chyba nie dorosłem do tego.
15:00Natomiast to, jak to robił Wróblewski, to był absolutny majsterszty.
15:05Ostatnio byłem tu przed rokiem. Wiele się zmieniło. Nowe osiedla, wieżowce, miasto pięknieje.
15:12Prosimy o zamówiony film.
15:17Tak, metodę znam. Nie znamy jeszcze sprawców.
15:21Wsiądę do ostatniego wagonu.
15:36Do ostatniego wagonu.
15:38Tuż Bik. Czy mężczyzna z neseserem wsiadł do pociągu?
15:42Tak. Do ostatniego wagonu.
15:48Milicja Obywatelska. Jesteście zatrzymani.
15:51Jestem członkiem Ormo. Czy mogę w czymś pomóc?
15:54Dziękuję. Będziemy razem konwojować złodzieja do następnej stacji. Odpowie za swoje sprawki przed sądem.
16:05Nakłady ogólne to było mniej więcej 11 milionów zeszytów. Taki był nakład całości serii.
16:12To były chyba 53 premierowe zeszyty.
16:16Ewidentnie widać, że nawet wśród uznanych grafików jest jakieś zainteresowanie tym medium.
16:22Szymon Kobyliński robi jeden z pierwszych polskich komiksów.
16:26To się nazywało Stary Zegar.
16:31Stary Zegar. Fajnie narysowana historyjka.
16:34Mała broszureczka. Taka historia kryminalna.
16:37Ale kiedy robi adaptację Czterech Pancernych,
16:41czyli robi trzyczęściową historię Czterej Pancerni i Pies w formie komiksu,
16:46to on jakby ucieka od komiksowości komiksu.
16:48My Czterej Pancerni powrócimy wierni.
16:55Tadeusz Pierczak, partyzant Armii Ludowej w okresie wojny.
17:02Po wojnie został milicjantem.
17:05Wspólnie ze swoim przyjacielem Bogdanem Czeszko napisali serial Podziemny Front.
17:10Chyba drugi serial w ogóle telewizyjny w Polsce był emitowany.
17:14Polski serial telewizyjny.
17:16A potem na podstawie tego serialu powstał komiks Podziemny Front.
17:20To było o bohaterskich partyzantach Gwardii Ludowej, później Armii Ludowej.
17:29Może i w Warszawie, i pod Warszawą, i potem już po wojnie tropią, tropią mięców.
17:48W każdym razie ciągle walczą.
18:00Klos powstał na podstawie serialu, ale komiksy z Klosem była to inicjatywa szwedzka, ponieważ serial sprzedano do Szwecji.
18:08Bardzo się tam podobał.
18:09W Polsce tradycyjnie drukowali swoje komiksy i wiedzieli, że tu jest tanio.
18:13Więc zaproponowali, żeby Polacy to drukowali, ale żeby też ten komiks stworzyli.
18:20Imię?
18:21Hans.
18:22Pan pracował w wywiadzie wojskowym?
18:25Tak jest.
18:26Gdzie?
18:27W Polsce, w Rosji, we Francji, w Niemczech.
18:30Znaczy wszędzie, tak?
18:31Gdzie najdłużej?
18:32W Polsce.
18:33Jesteśmy kolegami, panie Klos.
18:50Janosiki, one były, tam chyba władza postawiła, władza drukująca postawiła na ten komiks, bo jego tak naprawdę bardzo dużo było.
19:07Ja miałem to szczęście trafić na Jerzego Skarżyńskiego, który był profesorem scenografii na Akademii i moja żona scenograf była jego studentką, później asystentką.
19:34Jego zainteresowanie komiksem jest zainteresowaniem prywatnym, bardzo osobistym i bardzo głębokim.
19:39To właśnie Jurek Skarżyński powiedział mi, w momencie kiedy zrozumiesz, że nie jak, a co narysujesz jest ważniejsze, bo wtedy będziesz naprawdę rysownikiem komiksowym.
19:51Potężne żuchwy, kanciaste podbródki, oczy skrzące iskry, nosy proste jak u rzeźb rzymskich, kwadratowe bary, pękate bicepsy.
20:03Oto wizerunek nadczłowieka.
20:06W PRL-owskim wydaniu robi to dość dziwne wrażenie i kojarzy się z zupełnie inną tradycją.
20:13Gdyby wziąć pierwszą z brzegu rzeźbę spod Pałacu Kultury, pomalować ją na kolorowo i wprawić w usta dymek, można by jej nie odróżnić od bohaterów opowieści obrazkowych Rosińskiego czy Wróblewskiego.
20:28Bo też komiks ma więcej wspólnego z socrealizmem niż by się mogło wydawać.
20:35Dziękuję za wyczerpującą informację.
20:54Lata siedemdziesiąte to jest okres, kiedy otwieramy się na potrzeby konsumpcyjne społeczeństwa, więc mają być wesołe seriale w telewizji.
21:03Ma być dużo literatury rozrywkowej, no i powinny być komiksy.
21:07I z tego względu obok komiksów, które spełniały jakieś funkcje propagandowe typu Kapitan Żbik, Podziemny Front czy wreszcie Kapitan Kloss, pojawia się Relaks, który jest takim bardzo wyrazistym ukłonem w stronę Zachodu.
21:20To ma naśladować zachodnie magazyny komiksowe, dokładnie pilota.
21:25Ma zawierać historyjki rozrywkowe, ale jak słusznie napisał Barańczak, polska kultura masowa ma do spłacenia trybut propagandowości.
21:34Oczywiście zespół, który skompletowałem w Krajowej Agencji Wydawniczej był zespołem, który podobnie jak ja reprezentował określoną sferę polityczną, określone polityczne odpoglądne.
21:52Ja byłem do końca członkiem partii, wiedziałem jaki jest program partii, było wiele rzeczy, które mi absolutnie nie odpowiadały, ale było bardzo wiele rzeczy, które uważałem na pożyteczne.
22:08Wtedy lektorem do spraw kultury przy Komitecie Centralnym był Krzysztof Teodor Teplic.
22:13To on jakby mówił, co powinno się pojawić jako dobro konsumpcyjne, z którego ludzie skorzystają.
22:19Ja byłem redaktorem Szpilek, które drukowały komiksy.
22:28Myśmy drukowali komiksy, tam debiutowali jako rysownicy komiksowi tacy autorzy jak Andrzej Mleczko, czy jak Ludczyn, wielu innych zresztą.
22:39I przedrukowywałem komiksy z zagranicznych pism, także byłem jak gdyby blisko tego warsztatu.
22:48Znając zamiłowanie Teplica do komiksu możemy zrozumieć, że mógł postulować również jakby wprowadzenie do obiegu kulturowego komiksów jako takiego dobra konsumpcyjnego.
23:00Wydział Kultury Komitetu Centralnego, który zajmował się nazwijmy to opieką polityczną nad wydawnictwami w przeważającym okresie działalności tego wydziału był kierowany przez mądrych ludzi.
23:19I tam był taki redaktor Kulta Świeżo, wrócił z Belgii i pracował w jakimś organizmie komiksowym.
23:27Nie bardzo znał realia jakie panują w kraju i się wyrwał jak film z konopi, towarzyszył sekretarzu, a może byśmy komiksy zaczęli wykonać.
23:40Na wszystkich plan patł blany straf, że on zwariował sekretarzowi coś takiego, a to ku zdziwieniu wszystkich.
23:50Jakby widzia, to duży pomysł jest.
23:54I się okazało, że przecież zapierdowałem dzieciństwo, spędziłem w racji i się musiał z kromiskami spotkać i wcale te komiksy nie razili, nie przeszkadzały.
24:06O, wydawajcie komiks.
24:08Myśmy nawet początkowo mieli wątpliwości, czy polski czytelnik, młodzi czytelnik, bo to do młodego czytelnika było adresowane.
24:15Rzeczywiście tak natychmiast, jak to się mówi, w cudzysłowie kupi ten pomysł wydawniczy.
24:22No okazało się, że tak.
24:24No i chcę powiedzieć, że komiks, sprzedaż komiksów odgrywała też poważną rolę ekonomiczną w działalności KAU.
24:33Krajowa Agencja Wydawnicza wzywa mnie do Warszawy.
24:38Na jakieś tam narady, bo jeszcze pisma nie ma, ale oni muszą coś tam zaplanować.
24:45Coś tam, no coś tam mogą podjąć, czy ich decyzje, chyba nie wiem.
24:49To miał być jedyny magazyn komiksowy krajów demoludów.
24:57Kupa ludzi siedzi, ja próbuję dogadać się, który, który słabnik jest.
25:02W ogóle nie wiedziałem, że to więcej w Polsce są.
25:05Bo przedtem ja nie znałem ani Wrobla, ani tego Rosińskiego.
25:12Dopiero wyłyskałem ich dwóch.
25:16Ja mówię, a Chrysto jestem.
25:18Powiedziałem, że tam coś o mnie słyszeli.
25:20I ja tam o nich chyba, może też coś, w Róbeli robił w Bydgoszczy.
25:25Od razu w Róblewskim się bardzo spodobał.
25:28Bardzo, przyczyny, fajny.
25:30Tak, no z kopycami można zjeść.
25:34Na potrzeby właśnie pierwszego relaksu wykonałem projekt, co do którego było sporo kontrowersji.
25:43Bo wydawca proponował mi narysowanie jakiegoś komiksu o… chyba Dzierżyńskim.
25:52Ta tematyka nie bardzo mi odpowiadała. Powiedziałem, że ja bym coś innego wolał.
25:57Czekałem na scenariusz, który pisał Ryszard Siwanowicz.
26:01Do shortu pod tytułem spotkanie.
26:21Myślę, że Rosiński tam był jedynym takim pasjonatem.
26:24Reszta to było chyba jednak urzędnicy w granicy rzeczy.
26:27Ja w ten sposób otarłem się o Grzegorza Rosińskiego.
26:30Który miał taką funkcję, nie wiem czy ona była bardzo formalna czy nie.
26:35Ale miał funkcję konsultanta graficznego.
26:37Artysta już uznany.
26:39Artysta, który potwierdzał się już w tym czasie.
26:41Przynajmniej pierwsze kroki na zachodzie stawiał.
26:43I można było sobie chwilę z nim porozmawiać i wymienić poglądy.
26:49A przede wszystkim posłuchać paru cennych uwag, korekt naszych plansz.
26:58Spotkałem Szymona Kobyńskiego, który również pracował dla relaksu jako rysownik w którymś momencie.
27:06Paru fajnych ludzi.
27:07Ale jeśli chodzi o swobodę twórczą, to ona była znikoma.
27:11To była moja ciągna walka z tymi słusznymi tematami.
27:16Że były wpychano nam tematy, które były ku fale ojczyzny.
27:20A ja uważałem, że to nie jest miejsce.
27:23Miejsce na to dlatego, że komiks jest to po prostu medium wyobraźni, a nie propagandy.
27:32W naszych komiksach perswazja jest świadoma i natrętnie widoczna.
27:39A jednocześnie nie bez powodu wybiera właśnie komiksową formę, która sprawia, że odbiorca nie odrzuci ukrytej pod nią perswazji.
27:48Tak jak odrzuca tysiące bezpośrednich pouczeń i nakłonień płynących z trybuny zebrania, z łamów gazety, z telewizora.
27:56Już sama jego forma, schematyczny rysunek i ograniczony do minimum tekst słowny siłą rzeczy,
28:03simplifikuje wszystko o czym mówi.
28:05I stąd właśnie niespodziewany paradoks.
28:09Komiks.
28:11Ten wytwór zgniłego zachodu staje się w naszych oczach gatunkiem szczególnie pożytecznym,
28:17dla rozwoju kultury masowej w jej modelu socjalistycznym.
28:22Tam powstał Orient Men.
28:24Orient Men tam się ukazał tylko w trzech odcinkach.
28:27Potem zaczęła być ingerencja redaktora, który tym pismem się zajmował.
28:32Ja powiedziałem, że się nie godzę.
28:34Poszedłem z Orient Menem do świata młodych, gdzie przyjęto go z całym dobrodziejstwem.
28:39I dzięki temu Orient Men zaistniał.
28:46Menów dzielimy podobnie jak kawę na supermenów, wyborowych menów i Orient Menów.
28:51A oto on, Orient Men, prywatnie spaceruje, rozmyśla.
28:56A oto on na służbie.
28:58Oddany sprawie, bez namysłu, rusza z pomocą.
29:01Pracując z poświęceniem.
29:03Często zaniedbuje własne zdrowie.
29:05Ma dobre serce.
29:07W gniewie bywa straszny.
29:09Poproszę książkę życzeń i za żałem.
29:11Bardzo proszę!
29:13Właśnie wyrusza na akcję.
29:16I już jest na drobie.
29:19Stół! Co robisz, duszeczko z Bulkana?
29:22Czyż nie masz przyjaciela, co ci rękę poda? Powiedz!
29:26Będę mówił tylko w obecności mojego adwokata.
29:29W takim razie, przepraszam.
29:32Krajowa Agencja Ludowicza miała w zasadzie bonopor na wynowanie komiksów.
29:42Tego relaksu.
29:45I stąd takie olbrzymie naklady.
29:48Przez tam 400 tysięcy nakladów.
29:50I to szło, w rynek chodziło jak masło.
29:55Utrzymanie się z rysowania komiksów w czasach komunizmu
30:01i to był intratny interes.
30:04Płacono bardzo dobrze.
30:05Stawki były za plansze bardzo dobre.
30:08Nie było żadnych problemów z utrzymania się z tego.
30:11Nie były to żadne majątki, ale jak się pracowało w redakcji, miało się pensji
30:16i zarobiło się tam powiedzmy wtedy milion złotych.
30:21To można było kupić, powiedzmy tak umownie.
30:25Można było pójść kupić na giełdzie używanego fiata dużego, 125p.
30:32Sto kilkadziesiąt tysięcy, powiedzmy, zeszyci w sporcie i turystyce,
30:38który można było narysować, nie wiem, w dwa miesiące, w trzy miesiące.
30:44To były bardzo przyzwoite pieniądze.
30:46Nie było ogromne oczywiście.
30:47Nie mieliśmy praw autorskich przede wszystkim.
30:50To trzeba wziąć pod uwagę, że to była taryfa państwowa, z góry ustalona,
30:5525% za poziom ewentualnie i koniec.
30:59Kraft był bardzo istotnym czynnikiem dostarczającym środków do działalności RSB Prasa,
31:06a per saldo do finansowania działalności TDPR-u.
31:11Warto zwrócić uwagę, że to pismo powstawało w korespondencji z pismami francuskimi.
31:25Tam pojawił się nawet przedruk ze Spiru.
31:27W końcu Torgal, który ukazywał się od pewnego numeru w relaksie,
31:34był rysowany dla Francuzów i myśmy go niejako współwydawali.
31:38Ukazywał się i we Francji, i w Polsce niemal w tym samym czasie.
31:43Marzyłem, jak i moi koledzy, o tym, żeby w Polsce ukazywał się,
31:48i to legalnie, jakiś zachodni komiks.
31:53Taki rzeczywiście zachodni.
31:56I tu taki paradoks, że tym zachodnim komiksem okazał się komiks rysowany przez polskiego autora.
32:02Ktoś tam powiedział, że właśnie u Philipsa tam ma kolegę, który zrezygnował,
32:21postanowił się pisać książki, scenariusze do komiksów i rezygnuje z pracy u Philipsa.
32:27On był jakimś tam komercjalnym dyrektorem nawet.
32:32Ale artysta była nam, więc spotkaliśmy się u niego,
32:37że Grzegorz w domu, że dzwoni, czy nie?
32:39Grzegorz w domu, czy nie?
32:40Grzegorz w domu.
32:42Grzegorz w domu.
32:44I muszę powiedzieć, że w tej historii,
32:47że w Brukseliach, w Warszawie,
32:50w tym samym numerze.
32:52To jest bardzo proste.
32:53Do pamiętania się tego, że w Warszawie?
32:55Tak, dokładnie.
32:56Boże, boże.
32:58Boże, boże.
32:5934,94.
33:01Tak, to było 374,94.
33:05Przez Rosja był bardziej większy niż w Warszawie.
33:09Tak, było więcej telefonów.
33:11To było coraz łatwiejsze.
33:13Grzegorz mi telefon.
33:16Powiedziałem mu, że jeśli miałbyś mi ochotę napisać jakąś historię dłuższą,
33:21to musiał być apolityczna, żeby nie było ani polityki, ani seksu,
33:26żadnych gwałtowności tam w tym wszystkim,
33:30żeby to by się działo poza czasem określonym.
33:35I w zasadzie jedyna rzecz,
33:37której żadna cenzura, pod żadną dyktaturą nawet nie mogło się przyczepić,
33:42to jest rodzina, to jest moralność, to jest wychowanie dzieci,
33:46to jest miłość, to jest nienawiść.
33:48To są różne emocje ludzkie, które są totalnie uniwersalne.
33:52I ja następnego dnia przyniosłem mu dwie kompletne plansze.
33:56Pracując, mówię o to z ubrzeża, przez długie lata,
34:11już zaraz nie powiem jak lata pracowałem, piętnaście, dwadzieścia,
34:15nigdy nie spotkałem się ze strony redakcji,
34:22ze strony niby tych moich najbliższych zwierzchników,
34:27z jakimiś oznakami uznania.
34:30Uznaniem to było tylko to, kiedy spoglądałem jak ludzie kupują gazetę
34:37i czytają mój komiks w końcu, rozczarowany takim stanem rzeczy.
34:46Zwolniłem się na własną prośbę z wieczoru Brzeża,
34:51nie mając w zamian nic na oku, już tak powiem.
34:56Także ja gotów byłem wówczas nawet pójść na Dokera do portu
35:04i z komiksami zarwać zupełnie.
35:07I gdyby nie przypadek ze światem młodych,
35:10który w jakiś sposób gdzieś tam odkryli,
35:13to prawdopodobnie na tym by się skończyło.
35:16No ale potem jeszcze postanowiono wrócić do komiksu w kawie,
35:25ze względu w czasach komercyjnych.
35:28Wtedy w latach osiemdziesiątych wydawano w olbrzymich nakładach
35:31zarabiano na chryście.
35:33Wydawano w olbrzymich nakładach zeszyty z kajtkiem i kokiem
35:39i z kajko i kokoszem.
35:41W światę obrony, co się zaczęło,
35:44bo rzeczyli sobie komiks powiedzmy na 45 plansz, stron,
35:51ale cenzura zaczęła sobie dokładny scenariusz tego komiksu.
35:58Jedynie co skorzystałem wraz z cenzury,
36:01że pani, która tam pracowała,
36:04była tak zachwycona, może tu przesadzam,
36:10że mówi Chmielewski,
36:14ja mam wejściówki dla cenzury do teatru
36:18i tam nikt nie chodzi.
36:20Zapraszam ciebie.
36:22No i tak zacząłem chodzić do teatru
36:25na miejsce cenzura.
36:27No i w ten sposób ja z tą panią chodziłem,
36:31nie wiem ile tych kilka, na kilka sztuk.
36:36Ale później to się źle skończyło troszeczkę,
36:39bo miałem żonę, a ta pani miała oprócz tych zamiarów
36:46pokazania mnie sztuki, jakieś inne miała zamiary.
36:52Bardzo miła pani.
36:54Jako opór materii to była znakomita pożywka dla twórczości.
36:58Jacyś talibowie tam nie pracowali w tej cenzurze,
37:03tylko byli ludzie inteligentni.
37:04Przynajmniej jedna rzecz była ważna,
37:06że oni poprawiali błędy ortograficzne, czego teraz nie ma.
37:10Będąc w relaksie Raks, spotkając Grzegorza Rosińskiego,
37:15powiedział mi tak.
37:16Najlepiej się robi komiks, jak się robi
37:19i fantastyczno-naukowy.
37:21Wtedy masz pole do popisu,
37:23możesz jakieś tam karabiny, rakiety, planety wymyślać.
37:27Nikt się do ciebie nie czepi.
37:29Szanowni, że ja kapitana Szpika bez czapki narysowałem.
37:33Ja mówię, no dobrze, ale to ma być prawdziwe, czy to ma być...
37:38Bo nikt nie uwierzy, że w takich jakichś akcjach,
37:41w jakichś kung fu, ciągle będzie mu czapka na głowę
37:44jeszcze nad tą kładką.
37:45I ja nie chciałem tej czapki narysować.
37:48A oni się upierali, cenzura, że czapka ma być.
37:51Ja mówię, ma nie być czapki.
37:52I kto wygrał? Ja wygrałem.
37:54Po prostu ludzie, cenzurą było to fantastycznie,
37:57można było się przekomarzać.
38:08Pismo Alfa zajmowały się problematyką naukową.
38:17Ja wtedy wymyśliłem profesorka Nerwosolka.
38:20Narysowałem pierwszy epizod.
38:24Przyniosłem do redakcji.
38:26Został zaakceptowany, podpisałem umowę.
38:29I wtedy po raz pierwszy padło to z ust pani redaktor, że...
38:38Oj, proszę pana, to nie jest taki...
38:40Ani on taki Nerwosolek, ani to taka Andresolka.
38:43My tu proponujemy, żeby to się nazywało
38:45Profesor X działa.
38:48Profesor X działa.
38:50Ja powiedziałem, że nie.
38:51Ona powiedziała, że to nie jest możliwe,
38:53żeby pod takim tytułem się abstrakcyjnym okazywało.
38:56W związku z tym umowę, którą miałem...
38:59Podarłem.
39:00Nie podpisałem.
39:01I znowu poszedłem do tego nieszczęsnego świata mody,
39:04który...
39:05Ten...
39:06Tego...
39:07Tego...
39:08Profesorka...
39:09Przyjął na swoje łono.
39:13Jak tam przyszłem, to w windzie zderzyłam się z babciem Chmielem,
39:17który wyglądał diabolicznie.
39:19Ja go nigdy przedtem nie widziałam z bliska.
39:21Miał rozwichrzone, białe włosy, skórzane, czarne spodnie.
39:25I futerko ze sztucznego czarnego misia.
39:29No wyglądał super.
39:31Po czym zaczął wyrywać teczkę, którą miałam pod pachą.
39:35Mówiąc, że...
39:37To pani idzie do redakcji pokazać rysunki, to proszę mi pokazać.
39:41I walczyliśmy w tej cholernej windzie.
39:43Pięć pięter.
39:45Przyznaję się do takiej proweniencji, że zasugerowałam się na pewno historią Tytusa.
39:53Jest taka melodia, prawda? Tytus, Romek i Atomek.
39:56U mnie jest Jonka, Jonek i Kleks, więc musiałam ulec temu, tej perswazji.
40:02No i naturalnie, że trzeba wybrać dwóch bohaterów, jakichś ludzkich, że dobrze jest chłopiec i dziewczynka.
40:08I do tego musi być jakiś atrybut ze świata fantazji.
40:12Czyli albo zwierzę uczłowieczone, albo coś innego.
40:18No i mnie się ten Kleks urodził.
40:24Wszystko, co było amerykańskie, to było cacy, pikuś, glancuś, nie?
40:28Co teraz jest nieprawdą.
40:30I ja chciałem, żeby Tajfun się kojarzył jakiś tak pro-zachodnio.
40:35No i Tajfun wymyślałem, swoją czcionkę oczywiście tam też wsadziłem.
40:40No i wymyślałem tego bohatera, plus dwie bohaterki.
40:43Chciałem, żeby to nie był jakiś jeden facet o siłę, który walczy z dobrem, przepraszam, ze złem.
40:50Tylko, żeby jeszcze były jakieś dziewczyny, żeby urozmaicić to troszkę.
40:55Co się trochę obawiałem, ze Świat Młodych szedł w kierunku wychowawczym, a ja tu już weszłem na inne tory.
41:02Ten scenariusz pisałem dwa czy trzy dni.
41:05Dwa dni, dwa noce nie spałem.
41:07Ja scenariusz napisałem i wysłałem do Świata Młodych do akceptacji.
41:11I oni mi to zaakceptowali, więc ja ten scenariusz szybko przetworzyłem, szybciutko, bardzo szybciutko na rysunek i on poszedł do druku.
41:19I to prawdopodobnie to był jeden z najlepszych komiksów Świat Młodych.
41:23Aaaa! Co się dzieje?
41:27Chris, przeciążenie.
41:29Spójrz w ekran.
41:32Wszystko pędzi w jednym kierunku.
41:35I znika.
41:36Wpadliśmy w silne pole grafitacyjne.
41:40Szybko, Chris, naciśnij czerwony guzik. Naciśnij!
41:45Nie mogę się ruszyć.
41:47Coś mnie przygniata.
41:56Co to było?
41:58Mam przeczucie, że wpadliśmy w czarną dziurę.
42:01Spójrz w Iluminator.
42:03Zdaje się, że odkryliśmy nowy...
42:06Aaaa!
42:1282 rok, pierwszy, drugi, trzeci.
42:15Przyniosły pewną odmianę w oczekiwaniach od komiksu i w możliwości tego, co od niego można było wyciągnąć.
42:22No skończył w jakimś sensie komiks milicyjny.
42:24Milicjant nie był postacią budzącą zaufanie.
42:28Relaks się w związku z tym zapadł dlatego, że to było pismo mające łączyć funkcje propagandowe i funkcje zarobkowe.
42:37Zamknięto pewną epokę mówiąc koniec.
42:39To już się skończyło.
42:40Nie będzie już tych wielkich nakładów.
42:42Nie będzie już takich kolorowych rzeczy.
42:47I...
42:48Fantastyka pojawiła się zamiast.
42:50Czy też weszła w jakąś taką niszę.
42:52Z drugiej strony to było pismo, które powinno było się pojawić.
42:55Ponieważ popularność fantastyki naukowej ciągle rosła.
43:00Mnóstwo wolno w komiksie fantastycznym.
43:02W komiksie fantastycznym może dostać w twarz policjant.
43:05W komiksie zwykłym nie.
43:06W komiksie fantastycznym możemy mieć do czynienia ze spiskowcem w państwie,
43:11którego skorumpowane władze na niego polują.
43:13W komiksie realistycznym nie.
43:15Fanki Kowal działał na kilku poziomach.
43:19Przede wszystkim bardzo realistycznie potraktowana ta wizja futurystyczna.
43:23Ze szczegółami, z drobiazgami, z technicznymi gadżetami.
43:27Świetna fabuła. Szybka, dynamiczna, rozwijająca się.
43:30No i trzeci element, nie mniej ważny.
43:32Mnóstwo aluzji odsyłających do polskiej współczesności.
43:36Mieliśmy takie mruganie okiem z rzecznikiem rządu, który tam przemawia i wygląda jak urban.
43:43Pokpiwałem sobie z tej postaci. Była bardzo nośna, bardzo pokrętna, super inteligentna.
43:52No więc cóż, urban był jak znalazł do tej roli.
43:55Było widać, że autorzy mają swój pogląd na rzeczywistość i prowadzą te historie tak,
44:00że prowadzą jednocześnie grę z cenzurą i ta gra także się podobała.
44:05Myśmy wiedzieli co nam nie wolno i wiedzieliśmy z czym wojujemy.
44:08I na przykład jeden z lepszych rozwiązań fabularnych w tym pierwszym albumie,
44:13mówię to dlatego, że z najlepszych, bo to akurat Jacek wymyślił mnie,
44:17jest to jak wziąć za twarz ludzi, na których wyspie jesteśmy i nas jest pięciu, a ich jest tysięcy pięciu.
44:25Co zrobić? No i Jacek mówi to zróbmy im stan wojenny.
44:29Dwa pierwsze zeszyty komiksu, kwartalnego dodatku do miesięcznika fantastyka.
44:34A w studiu naczelny fantastyki, pan Adam Holonek i zastępca naczelnego, odpowiedzialny za komiks, pan Jacek Rodek.
44:44Przeciwnicy komiksu zawsze powiedzą, że on upraszcza ogłupia, zachęca do gwałtu.
44:50Można to samo odnieść do innych mediów, chociażby do telewizji, która nie tylko ogłupia, ale oślepia jeszcze na dokładkę.
44:58A więc podwójne, telewizja i komiks w telewizji. Ale czytelnicy czekają na Funky Kowal.
45:03Właśnie, to jest ważne. Funky Kowal jest w naszych umysłach na razie.
45:09Fantastyka próbowała lansować inne komiksy.
45:12Człowiek bez twarzy, rysowany przez Kasprzaka, to wręcz ociekał seksem, tam najrozwojtszymi takimi rzeczami.
45:19Wydawało się, że jak będzie więcej śmiałej erotyki, to będzie fajnie.
45:22I wtedy jakby redaktorzy Fantastyki przekonali się, że nie.
45:27Że Funky Kowal jest ten jeden jedyny.
45:29Znakomite trio.
45:31To znaczy dwóch scenarzystów, Rodek Parowski i Rysownik, który w Polsce do tej pory pokazał niewiele.
45:40Bo on zrobił kilka epizodów kapitana Żbika, zrobił historię, spotkanie do relaksu.
45:50I potem dostał propozycję zrobienia komiksu według Denikena, pisanego przez Polaków i rysowanego przez Polaka.
45:57Ale robionego na rynek zachodni.
45:59Ja miałem moją wizję tej historii Denikena.
46:02Oni uważali, że to jest wizja za mało taka amerykańska, za mało komiksowa.
46:08Tam zrobiłem inną wizję, trochę zmodyfikowałem w im kierunku.
46:13Potem zrobiłem jeszcze trzecią wersję, ale już ta trzecia to im się spodobała, ale mnie się nie podobała.
46:18Ta pierwsza była najlepsza.
46:19Ja mówię, to ja tego nie będę robić dalej, ale wam dam świetnego rysownika, który...
46:25I wtedy na Bogusia to wszystko scedowałem.
46:28Dałem mu te kontrakty, te plansze moje, to wszystko.
46:31Współpraca z Denikenem układała się moim zdaniem bardzo dobrze.
46:34Wykonaliśmy osiem albumów, wydałem to w jedenastu językach.
46:39U nas ta seria bardzo długo nie mogła się ukazać w całości.
46:43Łatwiej chyba było kupić sobie to niemieckie wydanie tego, aniżeli ostatni odcinek polskiego.
46:49Współpraca z Denikenem układała się, że nie mamy papieru, ale przecież mamy papier, bo dostaliśmy papier, przydział papieru przyszedł.
47:05Nie mamy papieru, stwierdził redaktor, bodajże redaktor Kołodziejczyk, ponieważ ten papier został nam zabrany przez jakąś inną, przez innego wydawcę, bodajże orbitę, na potrzeby druku schninkla.
47:20Ja mówię, to przecież oni sobie mogą załatwić papier i mieli papier.
47:24Tak, ale oni wydrukowali schninkla źle, skleili go do grzbietu klejem, który spowodował, że przy otwieraniu albumu się wysypywał, czyli cały nakład schninkla poszedł na przemiał pierwszy.
47:37A że towarzysze musieli wydać na rynek ten towar, to z tego, co mnie redaktorzy mówili, nie wyszła cała seria różnych albumów różnych kolegów.
47:51Kasprzaka, Zbyszka, Marka, Szyszki i zdaje się, Barnowskiego coś nie wyszło, no bo jak zabrakło papieru, który poszedł na coś innego, no to na czym mieli drukować? Dziękuję.
48:04Wtedy był problem, to jest taka jakaś niewielagadna rzecz, ale papier. Nie było papieru.
48:12Trzeba było należać do Związku Artystów Plastyków, pokazać legitymację, dopiero sprzedano pędzelki, ołówki i dobre farby jakieś holenderskie.
48:21No i Grzesie Krosiński miał samochód, nie wiem, jakieś forcje jakieś i siadł z żoną i mówi, to ja cię podwiozę, mówi tutaj do jakiegoś sklepiku i kupił mi tam parę kompletów.
48:33I pędzli i talensów holenderskie dobre farby. I ja tymi talensami malowałem, no wszystkie tajfury w zasadzie.
48:41To był rok osiemdziesiąty chyba trzeci, czyli sam środek władzy Jaruzelskiego, który zdelegalizował Solidarność.
48:53Solidarność przyszło do mnie dwóch tajemniczych osobników, Wojtek Starzyński i Andrzej Witwicki, jak się potem okazało.
49:03Przyszli i zaproponowali nie mniej, nie więcej, tylko narysowanie komiksu, który byłby historią Solidarności.
49:12Bardzo namawiali. Argument był taki, że no nie ma komu tego zrobić. To mnie przekonało.
49:19Moją ambicją było, żeby ten komiks był maksymalnie realistyczny.
49:29Co sprowadzało się do tego, że stanąłem przed koniecznością wyrysowania, no gdzieś tak około dwustu twarzy.
49:42Niektórych kolegów znienawidziłem okresowo, jak na przykład Zbyszka Bujaka.
49:49Ponieważ za żadne skarby mi nie wychodził jego portret. Męczyłem się straszliwie.
49:56Ja pamiętam nawet dyskusję, że ten komiks robimy albo na szesnastu stronach, albo żeby był bardziej komiksowy, rozrysowany na trzydziestu dwóch stronach.
50:10Ale wtedy nakład tego komiksu będzie o połowę mniejszy, dokładnie.
50:15Jak wybuchła w Polsce wolność, dla nas to były te wybory czerwcowe i ten sejm z mdlejącym mazowieckim, dla Niemców to był upadek muru.
50:28To Polcha, którego pana kolega Andreas, chyba knigę, który znał Polcha dobrze pod nim, się spotykał na festiwalach i jakieś wspólne roboty robili.
50:37Przesłał liczb, że prosi o historię związaną z upadkiem muru. No i nawet Polk wymyślił, że trzeba zrobić obalenie pomnika Dzierzyńskiego.
50:48Przygoda z tą historią pod tytułem Durchbruch po niemiecku bądź breakthrough po angielsku, jakkolwiek inaczej przełom, zdaje się to najwłaściwsze słowo na określenie.
51:01Przygoda była cudowna, bo była we właściwym czasie, we właściwym miejscu i była rodzajem pewnej nobilitacji jednak dla mnie, bo cokolwiek powiemy, to ten album, ta wystawa wędrowała po całym świecie.
51:17Ja w tym albumie najbardziej cenię rysunek Mybiusa, taki księżycowa materia, taka fosforyczna, zrobiony jest z niej mur i na tym murze stoi człowiek z kilofem i ten mur kuje i on jest w tej samej substancji co mur.
51:33Jeden człowiek z substancji muru wybijał w nim dziury, a drugi człowiek zrobiony z substancji muru pisał komiks Manki Kowal.
51:43To znaczy, że w tej niewoli, w tej zonie u nich, u nas, z tej materii, z tej złego szkolnictwa, z fałszywej propagandy, z nieprawdziwej telewizji, no i z obrażów, które się zobaczyło za oknem, za miedzą, mogli się narodzić ludzie, którzy ten mur wyrwali z siebie i ze świata.
52:13Zostawienie komiksów
52:25Dla mnie już stała pewnością wcieczką od rzeczywistości, która miała zaczęła. Raczej dość smutnej rzeczywistości, z którą się dała, absolutnie nigdy nie mogła pogodzić.
52:39Były tak zwane otwarte zebrania podstawowej organizacji partyjnej, na której wszyscy byli zapraszani.
52:47Ale ja zawsze się wykręciłem, no bo ja miałem na jutro komiks.
52:55Ja w sumie uważam, że to były bardzo dobre czasy i zostały świetnie przez nas wszystkich uczłowieczone.
53:00Znaczy myśmy się nauczyli w tym żyć, przekuliśmy to na życie normalne.
53:06I nie było to żadne poświęcenie, nie dajcie sobie wmówić.
53:13Ja sobie tylko siedziałem i rysowałem moje obrazki i marzę o tym, zawsze marzyłem, żeby mi dać święty spokój, żebym ja sobie tylko siedział w tym kącie.
53:20Dajcie mu te kredki, niech tam się bawi dziecko w kącie.
53:50Nie czujesz o tym, i wtedy też za注 crocodek.
53:53Dorezę nic liczanie to tysiące przegiłem.
53:55Tak, co masınız?
54:17Dziękuje za oglądanie.
Be the first to comment
Add your comment

Recommended