Bo nawet pieniądzem możnaby coś pożytecznego zdziałać.
Gdybym te pieniądze obiecane przez Tymińskiego dostał, to dzisiaj pokazywałbym Państwu prototyp bioczipa np. w wersji naklejanej na ręce: telefon, komputer, analizator mowy..., zasilany z własnego ciała i funkcje np. zamawiania skomunikowania przejazdu do Rzymu, czy Pekinu z hotelem i aprowizacją na miejscu – co by się wyświetlało na Fb i było dla Państwa widoczne czy np. sprawy przydziału leków, monitoring funkcji życiowych, etc., bo na pewno z programistami i komputerowcami przez te lata byłbym w stanie taki projekt wykonać.
A tak to muszę odwoływać się do działań amatorskich.
Proszę mi powiedzieć, że ja fantazjuję, a „elity” intelektualne świata coś są robią poza osłoną globalnej kloaki.
Comments