- 14 hours ago
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00Wichrowe Wzgórze, odcinek 307.
01:30KONIEC
01:34Jeśli powiem, że ukochana będzie moja, nie przestraszą mnie ani najgłębsze oceany, ani szczyty stromych gór.
01:48I wszystko jasne. On chce poślubić ciotkę. Nie rozumiem. To romantyczka. Dlaczego go odrzuciła?
02:00KONIEC
02:02Wydaje mi się, że on nie ma pieniędzy. Inaczej już dawno wręczyłby jej pierścionek.
02:07Nie wiem jak z pieniędzmi, ale na pewno ma urok. Taki słowny czar.
02:15KONIEC
02:19Co to znaczy? Na przykład kiedy coś mu się podoba, mówi, że to jest jak różany dżem. Tak też nazywa ciotkę. Różanym dżemem.
02:30KONIEC
02:32Gdybym miał rozum nie biegałby za twoją ciotką. Co? Nie mam racji?
02:38KONIEC
02:39Ciocia przesyła pozdrowienia. Życzy zdrowia. Nie mówiłyśmy jej, jak poważny jest twój stan.
02:48Dziękuję.
02:50A co w tym czasie robiła twoja teściowa? Ona zawsze znajdzie sobie jakieś zajęcie. Ciotka mówi na nią drzazga. Cała ciocia. Skąd się wziął ten pan umut? Jak się pojawił? Przez Erena.
03:16KONIEC
03:22Dobrze. Już mówię.
03:26Zaczęłam sprzedawać biżuterię przez internet.
03:30Zostawię ci płaszcz. Schowaj do torby.
03:44Nie zmarznę. Mam ogień w środku. Nie będzie mi zimno.
03:50Poczekam za drzwiami.
03:54Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
03:58Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:00Poczekam za drzwiami.
04:02Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:06Poczekam za drzwiami.
04:12Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:16Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:28Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:30Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:32Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:34Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:40Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:42Ciocia mówiła, że źle się poczułaś.
04:44Jest lepiej?
04:46Zajrzę?
04:48Zajrzę do lekarza.
04:50Zajrzę.
04:51Zajrzę do lekarza, nim wyjdziemy.
04:54Lekarz pozwolił mi wyjść.
04:57Jak Zeynep? Już dobrze?
05:00Dzięki Bogu. Dochodzi do siebie.
05:05Cieszę się.
05:07Co powiedział lekarz? Niedługo ją wypiszą?
05:13To jeszcze nic pewnego. Może za kilka godzin.
05:16Halil, wróćmy do domu.
05:29Niech wszystko znowu będzie jak dawniej.
05:33Bez chłótni i awantur.
05:42Cieszę się, że to ty jesteś głową rodziny.
05:46A ja się cieszę, że mam taką siostrę.
05:55Odbiorę pełnomocnictwo Tekinowi i przekażę tobie.
05:59Tak będzie lepiej.
06:02Nie musisz.
06:04Udziały są twoje.
06:06Możesz nimi zarządzać jak uznasz za stosowne.
06:08Nie możesz.
06:08Nie możesz.
06:08Nie możesz.
06:08Nie możesz.
06:09Nie możesz.
06:09Nie możesz.
06:09Nie możesz.
06:10Nie możesz.
06:10Nie możesz.
06:11Nie możesz.
06:11Nie możesz.
06:12Nie możesz.
06:13Nie możesz.
06:14Nie możesz.
06:15Nie możesz.
06:16Jesteś bardziej doświadczony niż my oboje.
06:20Kiedy dokumenty będą u ciebie, poczuję się spokojniej.
06:28Skoro tak wolisz.
06:31Gdyby coś stało się tobie lub dziecku,
06:34załamałbym się.
06:35Zruszyłaś się?
06:55To zdarza się w ciąży.
07:01Nie myśl o tym.
07:09Przygotuj się.
07:10Pójdę już.
07:11Mój aniołku, nie potrafiłam cię ochronić.
07:41Kochanie, co się stało?
07:52Powiedział coś przykrego?
07:56Co ty mi zrobiłeś, Tekin?
07:59Kocham cię całym sercem, a ty mnie okłamałeś.
08:03Przez ciebie z nikim nie mogę podzielić się swoim bólem.
08:06Moja Zeynep, tak się bałam, że cię stracę.
08:26Już dobrze.
08:30Jestem tu przy tobie.
08:31To już za nami.
08:34Dzięki Bogu.
08:37Jak tylko dojdziesz do siebie,
08:39wrócimy razem na farmę i zapomnimy o tym wszystkim.
08:42Czemu milczysz?
08:53Zmieniłaś zdanie co do powrotu?
08:58Przecież dzwoniłaś, że chcesz wracać.
09:01Co się zmieniło?
09:02Część mnie jest zraniona, ale druga wdzięczna.
09:12Jestem zmęczona, mamo.
09:14Bardzo.
09:15Wiem, co cię dręczy.
09:28Nie mogłaś znieść jego słów.
09:31Kim ty jesteś?
09:37Masz rację.
09:39Nie powinien tak powiedzieć.
09:40Nie powinien tak powiedzieć.
09:45Teraz żałuję.
09:50Gołymi rękami odgarniał ziemię,
09:54by cię ocalić.
10:03On cię kocha, Zeynep.
10:06Całym sercem.
10:08Wybacz mu.
10:19Bez niego...
10:29Zeynep.
10:31Zawdzięczasz mu życiem.
10:33Nawet jeśli nie ma innego powodu,
10:40powinnaś mu wybaczyć.
10:59Ucięłyśmy sobie pogawędka.
11:01Rozmawiałeś z lekarzem?
11:05Kiedy wyjdę?
11:06Zaraz pójdę zapytać.
11:15Chcę wrócić na farmę.
11:23Tęsknię za babcią.
11:24Dobra dziewczynka.
11:43Twoje miejsce jest przy mężu,
11:45a nasze w rezydencji.
11:48Teraz już nikt się nas nie pozbędzie.
11:51dla takich somewhere a nasi bizzta.
11:53KONIEC
12:23KONIEC
12:49Dzień dobry.
12:50Witam.
12:51Kogo pani szuka?
12:53Nie jestem obca. Zastałam Halila?
12:56Nie. Jest w szpitalu. Nikogo teraz nie ma.
13:02Jak masz na imię?
13:06Cemil.
13:09Posłuchaj uważnie.
13:11Zabierz moje walizki i zrób mi mocną turecką kawę z dużą pianką.
13:16Wypiję, czekając na domowników.
13:20I nie mów nikomu, że tu jestem.
13:24Chcę im zrobić niespodziankę.
13:40Achmed?
13:44Tak?
13:47Kto to?
13:49Powiedziała, że jest krewną pana Halila, więc ją wpuściłem.
13:53Ciekawe.
13:57Ale właściwie, kim jest naprawdę, nie mam pojęcia.
14:04Dobrze.
14:05Na razie.
14:06Ewa...
14:07Ewa...
14:08Tak, dziękuję.
14:38Okaż Halilowi zrozumienie.
14:40Weź pod uwagę wolę jego ojca i uszanuj ją.
14:44Biedak, próbował cię przekonać, ale tak naprawdę robi to z myślą o nim.
14:52Nawet gdyby Zeynep wróciła z tamtego świata tysiąc razy,
14:56nie schowa dumy do kieszeni i nie wróci do tego domu.
15:08Gorąca herbata dobrze nam zrobi.
15:24Co jest, Tulaj?
15:34Skoro twoja córka nie wróci do rezydencji,
15:37próbujesz mnie ugłaskać, żeby zostać w oficynie?
15:40Zeynep wróci do domu, do męża,
15:46a ja dotrzymuję słowa.
15:50Jeśli Merwe będzie mogła studiować za granicą,
15:56nikt nie dowie się o tym nagraniu.
15:59Absolutnie nikt.
16:17Do diabła!
16:27Nie.
16:27Za ciemno.
16:32Nie.
16:35Tak, ciemno.
16:40Ciemno.
16:52Zeynep.
16:55Spokojnie.
16:56Było tak ciemno.
17:00Bałam się.
17:01Nie mogłam oddychać.
17:04Spokojnie.
17:05Już dobrze.
17:07Nie bój się.
17:08Jestem przy tobie.
17:10To tylko koszmar.
17:12Już po wszystkim.
17:15Miałaś zły sen.
17:16To minie.
17:21To minie.
17:33Co robisz?
17:35Jestem tu.
17:36Czemu zasłoniłeś zasłony?
17:40Odsłoń proszę.
17:42Jest za ciemno.
17:43Zeynep jestem tu.
17:43Spokojnie.
17:44Nie odejdę nawet na krok.
17:45Podaj mi rękę.
18:08Masz?
18:09Daj.
18:18Baksimit Kasi.
18:19Teraz spójrz.
18:20KONIEC.
18:22KONIEC.
18:23KONIEC.
18:24Zorza Polarna.
18:50Dla Ciebie.
18:56Chciałem, żebyś się uśmiechnęła.
19:07W samą porę.
19:11Dziękuję Ci.
19:20Powiedz tylko słowo.
19:25A cały świat złożę u Twych stóp.
19:50KONIEC.
20:20Gdzie byłaś?
20:27Minęła godzina, a ta kobieta wciąż czeka na kawę.
20:29Mogłeś sam zrobić.
20:32Nie rozwoję się.
20:34Wywietrzyłam pokój pani Zeynep i zmieniłam pościem.
20:37Teraz muszę przygotować śniadanie dla pani Zumrud.
20:41Nie umiem robić kawy.
20:43Chciała z pianką.
20:45Tego to już w ogóle nie potrafię.
20:47Dobrze.
20:48Zrób śniadanie dla pani Zumrud, a ja zaparzę kawę.
20:52Jaką lubi?
20:55Czarną, dużo pianki, bez cukru.
21:03Ochrona wie, kim ona jest?
21:05Twierdzi, że krewną pana Halila.
21:13Pojawiła się znikąd, z walizkami.
21:15Skąd wiemy, że mówi prawdę?
21:18Może kłamie i nie jest żadną krewną.
21:23Czemu miałaby kłamać?
21:26Czeka na pana Halila.
21:29A jeśli to jego była żona?
21:32Wyobrażasz sobie?
21:33Daj spokój.
21:38Daj spokój.
21:45Czemu nie?
21:47Może to złodziejka.
21:50Ale jest pewna siebie jak pani domu.
21:52Skoro mowa o złodziejach, znalazłeś zegarek po ojcu?
22:11Tak, był w mojej szufladzie.
22:13Zaglądałem tam z dziesięć razy.
22:18Nie widziałem go.
22:22Sam nie wiem, jak to możliwe.
22:24Weź kawę.
22:39Ja dokończę śniadanie.
22:40Tak.
22:41Dobrze.
22:41Birol, przestań wydzwaniać.
22:57Powiedziałam, że znajdę adwokata, tylko daj mi czas.
23:00Sprawdźmy, czy mamy wszystko.
23:12To ważne.
23:15Lekarka mówiła, że musisz brać leki regularnie, żeby dojść do siebie.
23:23A jeśli powiem, że zorza polarna pomogła mi najbardziej?
23:30Zostaw, poradzę sobie.
23:39To nie problem.
23:41Właśnie, że tak.
23:45Nie możesz się schylać.
23:48Inaczej zakręci ci się w głowie.
23:54Daj, pomogę.
24:00Kiedy wrócimy na farmę, dam ci notes.
24:27To mam.
24:35Dobrze.
24:37W takim razie ruszajmy jak najszybciej.
24:41Mogę wstać sama.
24:43W porządku?
25:05Tak.
25:07Zakręciło mi się w głowie.
25:08To normalne.
25:10Oprzyj się na mnie.
25:11Okryję cię.
25:15Jest zimno, żebyś się nie przeziębiła.
25:17Jeszcze to.
25:27Jeszcze to.
25:39To mam.
25:41Tak, dobrze.
25:41Oprzyj się na mnie.
25:47Oprzyj się na mnie.
25:52Idziemy.
25:55Już nie kręci mi się w głowie.
25:59Cieszę się.
26:00Nie chcę.
26:14Nie chcę.
26:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
26:44Czegoś jeszcze pani potrzeba?
26:46Dziękuję, na razie nie.
26:52Nie wiedzieliśmy, że pani przyjedzie.
26:54Niczego nie przygotowaliśmy.
26:56Jest pani krewną pana Halila?
27:00Dzwonił?
27:01Kiedy wróci?
27:03Są w drodze.
27:05Mam go uprzedzić o pani wizycie?
27:07Nie.
27:09Mówiłam, że chcę mu zrobić niespodziankę.
27:11Wracaj do pracy.
27:14Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
27:38Cieszę się, że panią widzę.
27:40Dziękuję.
27:40Wrócił duch tego domu.
27:57Dzięki Bogu.
27:58Niespodzianka.
28:12Niespodzianka.
28:17Gozde?
28:18Gozde?
28:18A to dopiero.
28:42Witaj.
28:43Halil.
28:49Tęskniłam.
28:51Lata lecą, a ty nic się nie zmieniłeś.
28:54Ten sam urok?
28:56Ten sam dzięk?
28:57Karizmatyczny.
28:58Tak.
28:59Tak.
29:00Tak.
29:01Tak.
29:02Tak.
29:03Tak.
29:04Tak.
29:05Tak.
29:06Tak.
29:07Dziękuję.
29:08Ciociu Songul.
29:09Gozde?
29:10Nie uwierzysz, jak się za tobą stęskniłam.
29:14Co za miła niespodzianka.
29:16Nie uwierzysz, jak się za tobą stęskniłam.
29:19Co za miła niespodzianka.
29:23To moja żona Zeynep.
29:29Ożeniłeś się?
29:33Ożeniłeś się?
29:41Nikogo nie uprzedziłeś?
29:44Miło mi.
29:45Jestem Gozde.
29:47Spontaniczna decyzja.
29:49To pani Tulaj, mama Zeynep.
29:55Miło mi.
29:57Witaj.
29:59Dziękuję.
30:01Młodsza siostra Merve.
30:04Miło mi.
30:06Witaj.
30:08Zeynep właśnie wyszła ze szpitala.
30:11Musi odpocząć.
30:13Idziemy do pokoju.
30:14Oczywiście.
30:15Nie przejmujcie się mną.
30:16Mam nadzieję, że już wszystko dobrze.
30:21Porozmawiamy później.
30:26Chodźmy.
30:37Ciociu, gdzie Gulhan?
30:40Też była w szpitalu, ale wyszła i poszła na spacer z mężem.
30:46Gdyby wiedziała, że przyjedziesz, czekałaby tu od rana.
30:50Nie rozumiem.
30:52Czemu wszyscy byliście w szpitalu?
30:54Ale opowiesz mi później.
30:57Mam nadzieję, że z Gulhan wszystko dobrze.
31:01Tak.
31:02Mam dobre wieści.
31:04Gulhan spodziewa się dziecka.
31:06Co?
31:08Gdybym wiedziała, przywiozłabym prezent z Ameryki.
31:12Skąd mogłaś wiedzieć?
31:13Skąd mogłaś wiedzieć?
31:15Racja.
31:18Nic nie wiem.
31:19Zwiedziłaś już całe Stany?
31:25Można tak powiedzieć.
31:27Byłam wszędzie.
31:28Szczęściara.
31:29Ameryka.
31:30Zwiedziłaś już całe Stany?
31:31Można tak powiedzieć.
31:32Byłam wszędzie.
31:33Szczęściara.
31:34Ameryka.
31:35Szczęściara.
31:36Ameryka.
31:38Smacznego wszystkim.
31:39Przepraszam za spóźnienie.
31:41Moje dziecko.
31:42Długo cię nie było.
31:43Tęskniłam.
31:44Tęskniłam.
31:45Chciałam do ciebie zajrzeć, ale spałaś.
31:46Dość już tych podróży zięciu.
31:47Odpocznijcie.
31:48Za bardzo tęsknię.
31:49Tęsknię.
31:50Mawisz mi.
31:51Bardzo tęsknię.
31:52Mawisz mi.
31:53Bardzo tęsknię.
31:54Mawisz mi.
31:55Bardzo tęsknię.
31:56Smacznego wszystkim.
31:57Przepraszam za spóźnienie.
31:58Moje dziecko.
31:59Długo cię nie było.
32:00Tęskniłam.
32:02Chciałam do ciebie zajrzeć, ale spałaś.
32:06Ujuyodz.
32:07Dość już tych podróży zięciu.
32:10Odpocznijcie.
32:11Za bardzo tęsknię.
32:12Mawisz mi.
32:13Mawisz mi.
32:14Bardzo tęsknię.
32:15Mawisz mi.
32:16Bardzo tęsknię.
32:17Mawisz mi.
32:18Bardzo tęsknię.
32:19Pocznijcie.
32:22Oczywiście.
32:24Chodź.
32:35Dziękuję.
32:36Dziękuję.
32:42Cieszę się, że mogę być z wami przy jednym stole.
32:53My też.
32:57Tyle wspomnień nas łączy.
32:59Tyle przeżyć.
33:04Co sprowadzacie do Yeşilpinar po tylu latach?
33:07Tęsknota, Halil.
33:13Zwykła tęsknota.
33:21Po prostu tęskniłam.
33:28Jak długo zamierzasz zostać?
33:31Przyjechałam na stałe, ciociu.
33:33Nie wracam już do Ameryki.
33:35A twój ojciec?
33:41Też przyjeżdża?
33:43Został w Stanach.
33:45Wróciłam sama.
33:46Otworzę tu gabinet psychologiczny.
33:50Farma wymaga opieki.
33:52Zajmę się nią.
33:54Na razie zatrzymam się w hotelu.
34:02Daj spokój.
34:03Zostań u nas, dopóki nie skończą remontu.
34:07Dobrze nam zrobi twoje towarzystwo.
34:12Co masz na myśli?
34:14Coś się dzieje?
34:15Nie.
34:16Po prostu miło będzie powspominać stare czasy.
34:18Ma rację.
34:19Ma rację.
34:20Możesz zostać tak długo, jak chcesz.
34:21Ma rację.
34:22Ma rację.
34:23Możesz zostać tak długo, jak chcesz.
34:30Dziękuję.
34:32To bardzo miłe.
34:34Chętnie.
34:35Chętnie.
34:46Ja nie potrafię tak długo patrzeć mu w oczy.
34:49Ma dużo swobody.
34:52Widać, że znacie się od dawna.
34:55Skąd ta bliskość?
34:58Przyjaźnimy się od lat.
35:00Z jej ojcem też.
35:02Pomogli nam w trudnych czasach.
35:03Znamy się od dziecka.
35:09Dorastałyśmy razem.
35:12Wiele im zawdzięczamy.
35:15Bójek Muzaffer nieraz był dla nas wsparciem.
35:22Przesadzacie.
35:24Aż mi wstyd.
35:26To nie przesada.
35:27Raczej za mało powiedziane.
35:28Słyszałam, że spodziewasz się dziecka.
35:34Gdybym wiedziała, przywiozłabym coś dla maluszka.
35:41Dziękuję.
35:43Sama pamięć się liczy.
35:53Tęskniłaś za naszym jedzeniem?
35:55I to jak?
35:56Takiego ryżu jak tu nie znajdę nigdzie indziej.
36:05Musisz spróbować faszerowanych karczochów.
36:08Jestem już najedzona, ale z przyjemnością.
36:15Nałożę ci.
36:18Dziękuję.
36:19Halil, pamiętasz, że lubię potrawy na oliwie?
36:22Tak jak ty.
36:24Halil, pamiętasz, że lubię potrawy na oliwie?
36:26Tak jak ty.
36:36Halil najbardziej lubi zupę tarhana i chałwę.
36:40I chałwę.
36:49Tak.
36:50Ale tylko wtedy, kiedy ty ją gotujesz.
36:52Smacznego wszystkim.
37:04Smacznego wszystkim.
37:05Smacznego wszystkim.
37:09Smacznego wszystkim.
37:11Smacznego wszystkim.
37:12Smacznego wszystkim.
37:13O, nie?
37:14O, nie?
37:15Co to?
37:16O nie?
37:34Co to?
37:35Chyba wezwanie do sądu.
37:51Dlaczego zostawili je tutaj?
37:55Mama jest w domu.
38:00To z sądu. Rozprawa za trzy dni.
38:03Przecież umut wycofał skargę.
38:09Pewnie wysłali wcześniej.
38:12A dopiero teraz dotarło.
38:14Masz rację. Na pewno.
38:22Spójrz.
38:24Pamiętasz to zdjęcie?
38:29Ty i ja.
38:30W maturalnej klasie.
38:33Nie pamiętam tego.
38:41Przestań to jak mówienie do ściany.
38:46W końcu sobie przypomnij.
38:53O co chodzi?
38:55Co robisz z jego portfelem?
39:02Wstydu nie masz?
39:06Nie biorę pieniędzy.
39:09Szukam czegoś, co pomoże mu odzyskać pamięć.
39:11Wygląda na to, że umut jest całkiem bogaty.
39:27Naprawdę?
39:28Bogaty?
39:29Nie żartuj.
39:32Musisz sobie przypomnieć.
39:34Albo nie.
39:37Zróbmy inaczej.
39:40Będziemy liczyć w SPAK.
39:42Podobno to działa.
39:44Zacznij od dwustu.
39:47Oby Bóg przywrócił mu pamięć.
39:49Dalej umut.
39:51Licz.
39:52200.
39:55200.
39:55199.
39:58198.
40:01Potrafi liczyć.
40:04197.
40:081505.
40:097505.
40:137 milionów 82.
40:21316 milionów.
40:23Co się dzieje?
40:26Co ty liczysz?
40:27Biedak stracił pamięć.
40:28Ktoś uderzył go w głowę.
40:31Próbujemy pomóc, ale na próżno.
40:35Niczego nie pamięta.
40:39Więc zapomniał też o wycofaniu skargi.
40:54Jesteśmy skończeni.
41:09Skłamałabym mówiąc, że Gozde mnie nie denerwuje.
41:25Nieważne.
41:26Zapomnij o niej, Zeynep.
41:29Wróciłaś do domu.
41:30Obiecałaś Halilowi w szpitalu.
41:37Musisz dotrzymać słowa.
41:43Mówiłaś, że uczucia przetrwają nawet pod ziemią.
41:50To też masz w notesie?
41:52Pokażesz mi go?
42:03Udało się.
42:09Może widział, co tam jest.
42:12To samo napisałam na trumnie.
42:14Po tym wszystkim ma prawo wiedzieć.
42:20Po tym wszystkim ma prawo wiedzieć.
42:44I jeszcze to.
42:55Moja miłość kontra wola jego ojca.
43:05Halil, którego kocham, trwa w tym małżeństwie z obowiązku wobec ojca.
43:10Kim ja jestem w jego oczach.
43:40Wierzę, że jeszcze czekają nas piękne dni.
43:48Jest tak zimno.
43:50Marznę.
44:10Opracowanie Telewizja Polska
44:12Tekst Karolina Władyka
44:14Czytał Irenausz Machnicki
44:15KDOM
44:20KDOM
44:25KDOM
44:26KDOM
44:30KDOM
44:39KDOM
44:41KONIEC
45:11KONIEC