Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
M jak miłość - odcinek 1894 - Wtorek 02 Grudnia 2025 - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1887 1888 1892 1891 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1893 - Poniedziałek 01 Grudnia 2025 - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1887 1888 1892 1891 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Transcript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:13Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:25M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40W serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
00:59Zagubiona Agnes nie musi już sama borykać się z problemami
01:10No to musisz zostać w grabie, nie no
01:12A pana żona?
01:14Co jeśli pomyśli, że...
01:16No nie no tak spowiem, proszę Cię
01:18Przecież mogłabyś być moją córką
01:21Cieszę się, że będziemy mogły się bliżej poznać ją
01:27Martin zrobi wszystko, aby odnaleźć i ukarać Agnes
01:31Czy uda mu się zrealizować swój okrutny plan?
01:40KONIEC!
01:42KONIEC!
01:44KONIEC!
01:45KONIEC!
01:46KONIEC!
01:47KONIEC!
01:48KONIEC!
02:18Brunno!
02:42...
02:52...
02:58...
03:00...
03:02...
03:04...
03:06...
03:08...
03:10...
03:28Dzień dobry!
03:30Dzień dobry, a co tak wcześnie na nogach?
03:33Tak mi tu dobrze, że budzę się wcześnie rano, a jestem wyspana jak nigdy.
03:40Proszę.
03:41Marysiu, mogłabym się zabrać z wami do Lipnicy, bo mam coś, co załatwi.
03:46Tak, tak. Zwolniło się miejsce, bo mój mąż uznał, że ma problemy z kondycją. Postanowił pójść pieszo do pracy.
03:54Mhm.
03:56To... czyli go dogonię.
03:58No...
04:00Bo w sumie chętnie też bym się przeszła.
04:02...
04:04Co?
04:06Mogę?
04:07Tak, tak, oczywiście.
04:08Zapraszamy.
04:10Dziękuję i do zobaczenia.
04:12Co, słowa forma?
04:26No.
04:27Chyba już czas na wcześniejszą emeryturę.
04:29Nic z tego. Tak łatwo mnie nie wygryziesz.
04:32Dzień dobry, zjech pan z nami śniadanie?
04:34A ty nie masz. Dzisiaj mieszka wycieczki do rezerwatu. Autokar nie będzie czekał, a jeszcze trzeba zrobić kanapki.
04:42Już zrobiłam.
04:43Może innym razem. Niedługo zaczynam służbę.
04:46To może na kolację.
04:48A my idziemy po południu do babci Basi. Zapomniałaś?
04:51Pan Adam może iść z nami. Babcia Basia z wielką chęcią przyjmuje gość.
04:56Haniu, nie naciskaj. Pan Adam ma swoje sprawy. Widzimy się w pracy. Cześć.
05:02Do zobaczenia. Cześć.
05:04Chodź, chodź.
05:18Zacznę od przesadzenia tych forsycji za plebanią.
05:21Dobrze, bardzo, bardzo dziękuję za pomoc.
05:23Tak, nie ma za co.
05:25Właściwie to...
05:27To ja potrzebuję księdza pomocy.
05:30Oczywiście to jest sprawa duchowa.
05:33Tak, duchowa.
05:35Chodzi o to, że moja dusza jest zagrożona, bo jeśli pani Kisielowa się ode mnie nie otrzepi, to ja nie wytrzymam, ja ją zabiję.
05:44I tego jej Roberta też. On jest jeszcze bardziej rąbnięty. Prześladuje mnie. Szuka na mnie haków. Teraz też mnie śledzi.
05:52Nie, chyba pan żartuje, tak?
05:59To co ja mógłbym zrobić?
06:01Chodzi o to, żeby ksiądz przetłumaczył im, że ja wcale nie chcę być sołtysem.
06:05Że ja nie mam na to ani czasu, ani ochoty, że zaczynamy nowy biznes z Bartkiem i żeby przestali składać te wszystkie petycje.
06:13No, to ksiądz pomyśli, a ja do pracy. Szczęść Boże.
06:19Szczęść Boże.
06:21Jak już mówiłam, pan wójt jest teraz w trakcie spotkania. Kiedy skończy, na pewno panią przyjmie.
06:29Dzień dobry.
06:30Dzień dobry.
06:31Dzień dobry.
06:33Gdzie byłeś?
06:34Sam mnie namawiałeś, żebym przyszła do wójta, a teraz gdzieś znikasz.
06:38Śledziłem. Tadeusza jest tu księdza. Pewnie prosi go o oficjalne poparcie.
06:43Co za kanalia bez honoru.
06:46Kto wie, co mu opowiadam o twój temat, Zasynko?
06:50Przy okazji powinnaś złożyć oficjalne zażalenie na Tadeusza za te plotki i pomówienia pod twoim adresem.
07:02Przepraszam, a może pani wie, czy wpłynęły jakieś nowe petycje od mieszkańców w mojej sprawie?
07:11Przykro mi, nie mogę udzielać takich informacji.
07:20Ile można gadać? Kończą już, czy nie kończą?
07:32Robert.
07:41Co tam złożysz?
07:50Przepraszam, zamyśliłem się.
08:00Czasami tak mam, jak jestem z dala od ludzi, od całego tego zgiełku, to...
08:04onda się po prostu wyłączam.
08:06Rozumiem to dobrze, mam dokładnie tak samo.
08:09O wiele bardziej lubię naturę od dużych miast.
08:15Artur!
08:21Śniadanie?
08:24Zaskoczyłaś mnie.
08:26Chętnie.
08:33Ty się zastanawiałaś, nie wiem, w ogóle brałaś po to wadę, żeby zostać w Polsce, zrobić sobie oprawnienia do wykonywania zawodu i tak dalej?
08:40No bo skoro i tak mamy mieć wakat pediatryczny, no to ja mógłbym porozmawiać z Jackiem, nie?
08:46No, pod warunkiem, że w ogóle byłabyś tym zainteresowana, no bo to ja mój wiejski ośrodek zdrowia noc.
08:54Tak, myślę, że to byłoby bardzo ciekawe doświadczenie też zawodowe, tylko też zależy od kilka innych czynników, także...
09:06Rozumiem.
09:08No po prostu bardzo chciałbym ci pomóc.
09:10Wiem i dziękuję ci.
09:14Zobaczysz...
09:17Wszystko będzie dobrze.
09:19Wszystko będzie dobrze.
09:26Tato, usiądź sobie może tutaj, dobrze? Marysia zaraz będzie.
09:29Pamiętaj, żeby pić dzisiaj dużo wody, ma być bardzo gorąco.
09:40Wzięłaś wodę?
09:42Tak, ale mamo... Adam, może pójść dzisiaj z nami do babci?
09:48Po pierwsze pan Adam, a po drugie zastanowiłaś się, czy on ma ochotę spędzać z nami czas?
09:51Każdy z nas ma swoje życie, swoje sprawy i to nie ty będziesz tutaj decydować, tak?
09:56Ale...
09:57Koniec tematu, powiedziałam!
09:59Zapraszam, bo się spóźniesz na wycieczkę.
10:00Marysia, przepraszam cię głupio, bo chciałaś przyjeżdżać specjalnie dla nas.
10:16Ale daj spokój, polubiłam twojego tatę Marudę.
10:19Cześć.
10:20Słuchaj...
10:23Nie chcę cię nakręcać, ale...
10:26Widziałam przed chwilą twojego męża z tą całą... Agnes...
10:31I...
10:32Błagam cię.
10:33Według mnie...
10:35Coś jest nie tak.
10:37Ty znowu o tym przecież się tłumaczyłam, kim jest Agnes dla Artura.
10:41Mhm.
10:42No.
10:43A potem zamieszkała w waszym domu.
10:45Posłuchaj, no widziałam ich razem, no...
10:47Ona po prostu lknie do niego, rozumiesz? Jest wpatrzona.
10:49Proszę cię, ona mogłaby być jego córką.
10:53Zrobię ci świetną kawę, chodź.
10:55Pyszną, no chodź już.
11:19Nie chcę.
11:20Nie chcę, żeby zaszlać rzeczy nie zawartą, no chodź.
11:21I poradam się tak.
11:22Potrząc...
11:23Pięć.
11:24Po prostu w porządku
11:25I cannot dobrać...
11:26Właśnie.
11:27Po prostu w porządku ją rano.
11:28Po prostu w czułań...
11:29Nie chcę, żebyśmy znaleźć...
11:30Potrząc w porządku...
11:31to, że mogłyby się w swoim domu,
11:32zdać...
11:33Dziękuje za oglądanie.
12:03Dziękuje za oglądanie.
12:33Dziękuje za oglądanie.
12:35Dziękuje za oglądanie.
12:39Dziękuje za oglądanie.
12:41Dziękuje za oglądanie.
12:43Dziękuje za oglądanie.
12:45Dziękuje za oglądanie.
12:47Dziękuje za oglądanie.
12:49Dziękuje za oglądanie.
12:53Dziękuje za oglądanie.
13:01Sekunda, szefie.
13:03Zaraz to skończę.
13:05Dzięki.
13:07Musimy już zamknąć ten temat.
13:09Mhm.
13:11A Adam...
13:13Sorry za dzisiaj rano.
13:15Ostatnio mam jakiś większy kłopot z Haniu.
13:17Nie wiem o co jej chodzi.
13:19Ale ja wiem.
13:21Chce nas wysfatać.
13:23Ale to nie problem.
13:25No mam do tego dystans i nawet trochę mnie to bawi.
13:29A ty dlaczego się tak przejmujesz?
13:31Boisz się, że jej się uda?
13:37Niepotrzebnie, bo w ogóle nie jesteś moim typie.
13:39A młoda sama w końcu ogarnie.
13:43A na popołudnie akurat
13:45nie mam żadnych planów.
13:49Czyli ty chcesz iść z nami do mojej babci?
13:51Skoro nalegasz.
13:53Jeśli będzie coś pysznego.
13:57Dzień dobry.
13:59Dzień dobry.
14:01Chcemy zgłosić przestępstwo.
14:03Zosieńko pozwól, że ja wszystko opowiem.
14:05Chcemy zgłosić przestępstwo.
14:09Dzień dobry.
14:27Proszę, napij się.
14:29Dziękuję.
14:31Napię Ci trochę.
14:35A co koło ta pogoda?
14:37Mówiłam.
14:39Dziękuję, że jesteś taka dobra dla mnie, Marysiu.
14:43Ty, Artur, Pani Basia.
14:47No wiesz...
14:49Ja Wam tylko robię problemy.
14:51Wszyscy chcemy Ci pomóc.
14:53A Basia jest Tobą zafascynowana.
14:57Zawsze chciała mieć starszą siostrę.
15:01To co?
15:03Jedziemy już?
15:05Idziemy.
15:07Do widzenia.
15:09Do widzenia.
15:11Do widzenia.
15:13Do widzenia.
15:15Do widzenia.
15:17Do widzenia.
15:19Do widzenia.
15:21Do widzenia.
15:23Do widzenia.
15:25Do widzenia.
15:27Pani Zosia chyba się na nas obraziła?
15:29Trudno.
15:31Na razie nic nie możemy zrobić.
15:33Zakładając, że to w ogóle prawda.
15:35Pamiętaj o tym raporcie, ok?
15:37Dobrze, dobrze, dobrze.
15:39O, tu jesteś.
15:41A ja Cię szukałam w gabinecie.
15:43Cześć.
15:44Cześć, Paula.
15:45Sorry, ale jestem w pracy.
15:46Kto Cię tu wpuścił?
15:47A, mam swoje sposoby.
15:48Przecież, wiesz, nie chcę przeszkadzać.
15:51Tylko chciałam Ci zrobić niespodziankę.
15:54Pamiętasz ten koncert, na który już nie znalazłeś biletów?
15:57No to udało mi się zdobyć w ostatniej chwili i koncert jest dzisiaj.
16:02Przykro mi, ale nie dam rady.
16:06Mogłaś zapytać.
16:08No, ale przecież chciałeś iść.
16:10Ale mam już inne plany.
16:12No to nie możesz ich zmienić?
16:23Halo, tak Pani Aniu.
16:25Hania coś znowu narozrabiała?
16:34Zaraz będę.
16:37Hania się zgubiła w rezerwacie.
16:39Muszę jechać.
16:41Ja prowadzę, tylko bez Was rzeczy.
16:44Paula, zadzwonię na Ciebie później.
16:56W przyszłym tygodniu przywiozę jeszcze parę sadzonych.
16:59O, dziękuję Ci Tadeusz i przykro mi, że nie mogłem Ci pomóc w tej drugiej sprawie.
17:03Proszę księdza.
17:05Cholera jasta, przepraszam.
17:06O, chodź, chodź, chodź.
17:08Ale Państwo tak wcześnie na próbę chóru?
17:10Nie będzie żadnej próby chóru.
17:12Musimy ratować grabinę.
17:14Usłyszałam rozmowę w urzędzie gminy, oczywiście przez przypadek, ale...
17:18Zresztą, ja będę mówił, Ty jesteś za bardzo wzburzona.
17:21Nasz wójt z takim jednym podejrzanym gościem chce postawić na granicy rezerwatu przetwór, nie tworzyw sztucznych i metali.
17:29Tu, co, niedobrze.
17:31Tak?
17:32Znając metodę działania naszego wójta, to gotowa katastrofa ekologiczna.
17:37Tam niedaleko jest ujęcia wody pitnej, dlatego robią to po cichu i za plecami mieszkańców.
17:42Tak, musi to ksiądz ogłosić nam, bo niech się wszyscy dowieźmy.
17:46Dzwoniliśmy do głosu grudka, ale nas odprawili z pitniem.
17:50Bardzo, bardzo mi przykro, ale ja nie mogę przekazywać pogłosek.
17:56Pogłosek.
18:00Pogłosek.
18:01Pogłosek?
18:02Rozumiem.
18:05Idziemy, Cersiu.
18:07Wychodzimy.
18:08Pogłosek.
18:09Słyszałem?
18:10Słyszałem, idziemy.
18:15Proszę księdza, jeśli rzekowie mają rację, to jest to moja szansa na wolność.
18:22Ja mam kolabia w głosie grudka.
18:24Robiłem ostatnio u niego ogród.
18:27Po kosztach.
18:36Cześć, to Tadeusz.
18:37Wiem, że była u ciebie pani Kisielowa w sprawie podejrzanej inwestycji.
18:41Słuchaj, może mógłbyś pogrzebać w tym temacie, co?
18:44Przykro mi Tadeusz.
18:46Ta pani ciągle zgłasza się do nas z sensacjami wyssanymi z palca.
18:49Nie mamy zasobów, żeby sprawdzać te wszystkie informacje.
18:52Tadziu, a słuchaj, miałem do ciebie dzwonić.
18:54Może posadziłbyś mi jeszcze jakieś krzewy, co?
18:57Przykro mi, ale nie mam w tym momencie zasobów.
18:59Cześć.
19:01No niestety nie zajmie się tym tematem.
19:04Może rzeczywiście nie ma żadnego tematu?
19:06A co jeśli jest?
19:08A co jeśli jest?
19:09Ale nie.
19:10Cześć, to nie ma żadnego.
19:11Zostawiam.
19:16Będzieko, to nie ma żadnego wahrenia.
19:18Tak.
19:19Tak.
19:20Taki se, to nie ma żadną.
19:21Tak.
19:22Tak.
19:23Tak.
19:24Tak.
19:25Taki gra.
19:26Hej, masz chwilę? Potrzebuję pomocy lekarza.
19:34A co się stało?
19:35Wiesz co, Kacper był z Brunem na spacerze i jakoś tak, nie wiem, podskoczył, niefortunnie spadł i boimy się, że coś sobie zrobił w łapę.
19:47Właśnie leczy dzieci, nie psy.
19:49Agnes, proszę Cię, Kacper dzisiaj jedzie zawieść Bruna do nowego właściciela i on musi być zdrowy.
19:56Okej, dobra. Mogę rzucić okiem, tylko pewnie i tak będzie Ci musieli iść do weterynarza.
20:09To co? Idziemy?
20:12Mhm.
20:21Okej.
20:23Dobra, jeszcze.
20:24Nie no, wyglądę na to, że Bruno już się zregenerował.
20:30Sorry, że Ci głowę zawracam. A Ty co?
20:33Nie ma żadnego problemu. Ja kocham psy i jak byłam mała, to zawsze prosiłam mamę o małego pieska, ale nigdy się nie zgodziłam.
20:40Skądś to znam.
20:42A słuchaj, a może chciałabyś z nami pójść na spacer?
20:44Nie ma żadnego, bym je przyjaciół.
20:50Nie ma żadnego, bym idziemy do znamenia.
20:53Nie ma żadnego, bym mój niej.
20:55Nie ma żadnego, bym już przedmiotu.
20:56Muzyka
21:26Ania!
21:30Ania!
21:34Aniu, gdzie jesteś?
21:38Ania!
21:40Ania!
21:45Ania!
21:50Pozostałe dzieciaki niczego nie wiedzą.
21:52Pochowawczyni przysięga, że wszystkich przeliczyła po wyjściu z autokaru,
21:55ale gdy doszli do punktu widokowego, okazało się, że brakuje Hani.
22:00Tak się boję.
22:02Ostatnio ciągle się kłócimy.
22:04Ja dzisiaj rano też na nią nakrzyczałam, ona się obraziła.
22:11Halo, Tadeusz, przepraszam cię, nie mogę teraz rozmawiać.
22:13Ania się zgubiła.
22:14Ale właśnie ja ją znalazłem.
22:16I spokojnie, jest cała i zdrowa.
22:18Słuchaj, widziałem wasz radiowóz, to może ja wam ją podrzucę, co?
22:23O Boże, dziękuję ci bardzo.
22:29Znalazłeś się.
22:32No już, ja sobie ze smarkulą porozmawiam.
22:36Tak, już jest z nami, proszę się nie martwić.
22:38Uwiadomiłem wychowawczyń.
22:40Nie wiem, jak ci dziękować, Tadeusz.
22:42Nic się nie stało.
22:43No, małe dziecko, mały kłopot.
22:44Trzeba, na razie.
22:47Pa.
22:51O, już, ja sobie ze smarkulą porozmawiam.
22:55Tak, już jest z nami, proszę się nie martwić.
23:02Uwiadomiłem wychowawczyń.
23:04Nie wiem, jak ci dziękować, Tadeusz.
23:06Nic się nie stało.
23:07Małe dziecko, mały kłopot.
23:09Trzymaj się.
23:10Na razie.
23:11Pa.
23:12Cześć.
23:17Zrobiłaś to specjalnie, prawda?
23:19Żebym zaczęła cię szukać z panem Adamem.
23:23Nie, no co ty, mamo.
23:26Ja tylko poszłam po wodę do autokaru.
23:28Sama mi mówiłaś, żebym dużo piła.
23:39Wsiadaj.
23:42Najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło.
23:53Ja już nie wiem, co ja mam robić.
23:55Proszenie, zakazywanie to nic nie daje, nic do niej nie dociera.
24:00A może po prostu z nią porozmawiaj.
24:03Po partnersku, nie z pozycji siły.
24:06Wytłumacz, wyjaśnij.
24:08Co ksiądz tutaj robi?
24:20Jezu, co ksiądz tutaj robi?
24:34Miałeś rację, Tadeusz.
24:35Nie możesz na to zostać obojętnym.
24:37Dobrze.
24:38Mamy to.
24:40Czasami trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.
24:42Mamy to, inwestycja.
24:45Widzi ksiądz te paliki?
24:47Szalenicy mieli rację.
24:49Geodeci już tu działali.
24:51O, o, o.
24:53Jeszcze pracują.
24:54Nie, nie, nie, nie, to na pewno nie są geodeci, proszę księdza.
24:56Nie, stop, to na pewno nie są geodeci.
24:58Nie, nie, spokojnie, no.
24:59Nie, nie chodźmy stąd.
25:00Księdza nie powijał tak.
25:01Dobrze, ja rozumiem, ale iśćmy stąd.
25:02O.
25:03Halo.
25:04Dzień dobry.
25:05Ej, Szczylu!
25:07Wypad z baru!
25:08A, dobra, to chodźmy.
25:10Może.
25:11Pokaż smarciarzowi.
25:12Nie, nie, panowie.
25:13Ło.
25:14Hej, hej, hej, hej!
25:16Ej, hej!
25:18Ej!
25:19O, o, o, o.
25:21I co?
25:22Już!
25:23I co?
25:24Nie, nie, nie, błagam, chodźmy.
25:25I co?
25:25Tak, tak, chodź!
25:26Tu jeszcze!
25:27O Boże...
25:43Ty mi idziesz, mamo, do babci?
25:48Mieszko, chodź na chwilę, usiądź proszę.
25:53Bardzo się dzisiaj o ciebie martwiłam, wiesz?
26:02Nie możesz robić więcej takich akcji.
26:04Najpierw Bartek, teraz Adam.
26:06Dlaczego chcesz ingerować w moje życie?
26:11Bo się boję, że ty już całkiem odpuściłaś i że już nigdy nie ułożysz sobie tego życia.
26:16Ja rozumiem, że się o mnie troszczysz, ale to są moje decyzje.
26:24Obiecaj mi proszę, że to był ostatni raz, okej?
26:26Przedostatni.
26:28Słucham?
26:29To Amelka.
26:33Mówiłam się z nią, że przyjdzie do mnie na noc i robimy sobie maraton filmowy.
26:38Idziecie razem z panem Adamem do babci sami.
26:46Mamo, nie bój się znów zakochać.
26:50O mamo, ja wychodzę, bo Kacper już po mnie przyjechał, dobra?
27:03Kacper, a nie Michał?
27:04Nie, Michał jak zwykle nie ma czasu, a Kacper zaprosił mnie na imprezę swojego kolegi, więc stwierdziłam, że no trochę rozrywki w życiu się należy.
27:11Chwileczkę, chwileczkę, bardzo ciebie proszę, żebyś wróciła do domu przed jedenastą.
27:17Dobrze, okej, będę, pa!
27:18Basiu, poproszę cię bardzo, skocz na górę tam do Bartka pokoju, nie mogę znaleźć tego dużego dzbanka, no.
27:27Przepraszam.
27:33Agnes, długo jeszcze?
27:41Agnes, długo jeszcze?
27:42Dzień dobry.
27:43Dzień dobry.
27:44MAPSJA
28:08Materiał porównowczy 1 wymaz wewnętrznej strony policzka. Materiał porównowczy 2 mikrośla biologiczne zabezpieczone sobą,
28:13zabezpieczone skupka ceramicznego przekazanego przez zlecina dawcę.
28:20Dobra Basia.
28:23Basia idziemy już.
28:25Chodź.
28:26A ty się czuj jak u siebie w domu.
28:29Nie wiem. Pozmywaj.
28:31Cześć.
28:33Cześć.
28:43Zmywam.
28:49Zbieram do zmywania.
29:00Na podstawie zgodności analizowanych markerów ustalono, że domniemany ojciec jest ojcem badanego dziecka z prawdopodobieństwem wynoszącym powyżej 99,9%.
29:13Zbieram.
29:43Zbieram.
30:13Nie, no ja chyba zważyłam.
30:43Nie, no ja chyba zważyłam.
31:13Nie, no ja chyba zważyłam.
31:43Chyba będzie kicha, wiesz, z tą imprezą.
32:05Widzę, że coś jest nie tak i chyba tam nie dojedziemy, no.
32:12I tak nie chciałam tam jechać.
32:15Tej, a ty co?
32:16Co?
32:17No, to dla Miłosza miało być, no.
32:26Nigdy nie piłaś i teraz nagle pół butelki wychylasz?
32:30Jak cię zetnię, słuchaj, co ja wtedy zrobię, co?
32:33Twoi rodzice mnie zabiją, rozumiesz?
32:34Daj to, już, daj to.
32:36Zostaw mnie.
32:42Michał, tak?
32:44To nie, go wszystko tutaj się rozchodzi, nie?
32:47No widzę, że ostatnio w ogóle się ze sobą nie spotykacie ani nic.
32:52Tej, a może on w ogóle już nie jest tu zainteresowany, co?
32:56Wiesz co, zostaw mnie.
32:57Nic, nic nie rozumiesz.
32:58Nie, nie, nie, nie, Basia, Basia, proszę.
33:02Basia!
33:03Zostaw mnie!
33:19Wszystko w porządku?
33:21Bo jakaś taka...
33:23Przegaszona byłaś.
33:25Artur, ja muszę ci o czymś powiedzieć.
33:28Ja chyba nigdy nie odwdzięczę się za wszystko, co dla mnie zrobiłeś.
33:44Dziękuję.
33:48Teraz chciałabym jeszcze trochę pobyć i pomyśleć.
33:53Sama.
33:56Przepraszam.
33:56Okej.
34:10Basia?
34:13Basia!
34:19Chodź.
34:20Nie zostaw mnie.
34:22Chcesz się tak pokazać rodzicom i babci?
34:25Tylko im sprawisz przykrość, a sobie zaszkodzisz.
34:28Chodź.
34:30Tylko bądź cicho.
34:31Chodź.
34:33O, proszę, chodź.
34:34Dobra.
34:37No i pozdrów od nas, Henie.
34:40A, dzięki wielkie.
34:41Chociaż szczerze, mam ochotę ją udusić za to całe swatanie mnie z Adamem.
34:46A, no myślę, że Adamowi to nie przeszkadza.
34:50Nie o to chodzi, po prostu ja się już sparzyłam.
34:56Wróciłam całe swoje życie do góry nogami i teraz wreszcie jakoś wszystko sobie poukładałyśmy.
35:02Hmm, no tak, tak.
35:04Dla świętego spokoju już nigdy z nikim się nie zwiążesz.
35:07A już co, Marysiu?
35:09Brzmi już zupełnie jak Hania.
35:10Mhm.
35:13Myślę, że...
35:13Hani chodzi o coś więcej.
35:20Brakuje jej taty.
35:21Dobra, ja sama.
35:30Już, już.
35:32Dobra.
35:32Ja wiem, kim ty jesteś.
35:34No, proszę.
35:39Jaką, jaką, jaką mógł tak?
35:51Skoro ksiądz prosił, to jesteśmy, chociaż pora jest już dość późna.
36:05Dziękuję bardzo. Proszę.
36:06Ja, dziękuję.
36:07Ja chciałem wyjaśnić.
36:09W sprawie tej przetwórni tworzyw sztucznych...
36:12Ksiądz wybaczy, ale będziemy się kontaktować jedynie w sprawie prób chóru.
36:17Sztucz, bo moja żona nie jest zainteresowana niczym innym.
36:21Rozważa nawet całkowite porzucenie działalności społecznej.
36:27Przepraszam.
36:31Halo, słucham?
36:32Dobry wieczór.
36:33Jeszcze raz przyjrzałem się tematowi, który pani zgłosiła.
36:36Cynikarz z głosu Gródka.
36:39Tak, halo, słucham, tak.
36:42Już złożyliśmy zapytanie do urzędu gminy.
36:44Zamieścimy na portalu krótką informację.
36:46A jutro chciałbym przeprowadzić z panią wywiad.
36:51Oczywiście, oczywiście, tak.
36:53Proszę przesłać mi swój adres.
36:54Do zobaczenia.
36:55Do zobaczenia.
36:56Zaraz prześlę, tak.
37:04No!
37:05Temat jest dobry.
37:09Może być z tego niezła afera.
37:14Ale za wywiad z tą nawiedzoną kobietą wysisz mi przysługę.
37:18No, dobra.
37:20A co powiesz na kilka dorodnych hortensji?
37:22Nie patrz, ale młoda nie odpuszcza.
37:32Ciekawa jestem, co teraz wymyśli?
37:38A może damy jej trochę satysfakcji i wtedy odpuści.
37:42Wtedy odpuści.
37:55Ustanę po gębie?
37:56Nigdy więcej tego nie lubię.
38:04Na oczach dziecka.
38:09Dobranoc.
38:10Zbawę.
38:12Zbawę.
38:13Zbawę.
38:19Zbawę.
38:20KONIEC
38:50Dobry wieczór mówi Peter Krause. Mam pana numer z Instytutu. Przepraszam, że dzwonię tak późno, ale bardzo martwię się o naszą wspólną znajomą Agnę Srodkę.
39:20Dlaczego? Coś się stało? Właśnie o to chodzi, że nie wiemy. Straciliśmy z nią kontakt po jej wyjeździe do Polski. Niestety my też. My? Ja i mój kolega Artur. Czy pana kolega widział się z Agnes w Polsce?
39:50Która godzina?
39:56Boże, mama mnie zabije. Wszystko zwali na Kasper i...
40:12Spokojnie.
40:14Kasper wyzwaniał, odebrałem i powiedziałam, że jesteś bezpieczna.
40:18Właśnie może przedzwoń do... Nie przedzwoń, tylko napisz do mamy, że zostajesz na nos u koleżanki. Nie chcesz, żebyś miała problemów.
40:28To przeze mnie się tak urządziłaś?
40:40Nie, przez ojca.
40:42Mama nic na pewno o tym nie wie, a...
40:48A on powiedział, że ty jesteś znajomą.
40:51I tak nas okłamał.
40:52Twój tata też nic nie wie.
40:58On nawet się nie domyśla.
41:01Przysięgam.
41:22Co?
41:23Co?
41:24Co?
41:31Cały czas myślę o tym, co się stało.
41:37Jutro rano, o tej samej porze?
41:53O tej samej porze?
42:16Jasne.
42:18Muszę spalić tę szarlotkę twojej babci.
42:23Nie wiem.
42:27Si,aki.
42:28cie.
42:29Tak.
42:36Cie.
42:37K ہ.
42:40To casi.
42:42C heavenlyna mama bezpeeżdż stadionów,
42:44w związku dotarli nowszej nie Dünor.
42:46Tylka w związku to Ci wynisz śpania."
42:47Be Higher.
42:4811.
42:49Civileczną maneuver i ...
42:50used by Tesai w działach jest szybko się powiedział全 need,
42:51whose values Mental without w zak Zam PACca się.
42:53Zdjęcia i montaż
43:23Zdjęcia i montaż
43:53Do zobaczenia, moja piękna
44:05Zdjęcia i montaż
44:35Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość tvp.pl
44:40W kolejnym odcinku serialu
44:42Kama, o co ci chodzi?
44:44Ty gniewasz się na mnie?
44:45Przychodni szukał cię jakiś obcokrajowiec
44:47i wypytawał, gdzie mieszkasz?
44:49Melissa!
44:50Małe spokojenie?
44:51A co jeśli sąd nigdy nie przyzna nam dziecka do adopcji?
44:55Może zbyt pochopnie sprzedajemy ten dom?
44:57A znasz takie powiedzenie?
44:58Kto się czubi, ten się lubi?
44:59To nasza pierwsza kłótnia po ślubie.
45:01No, to szybko poszło.
45:03Zdjęcia i montaż
45:05Zdjęcia i montaż
45:09Zdjęcia i montaż
Be the first to comment
Add your comment

Recommended