Pyłem wypełnione oba sandały,
W poszukiwaniu geniuszu - po spirali,
Płatkami powietrza mami droga,
Głosu nie ma, alergia,
Nie wiele potrzeba
Pocałuj od pomady,
Wybrzeże Nevady,
I kawa mrożona …
Kiedy jesteś rady
Kochać do upadłego.
I deszczowe tango!
Tak uciekniemy po szosie!!!
To mój zerowy kilometr!
Pożera wrześniowe południe …
W kołach orkiestra gra -
Kamień za kamieniem, kamień za kamieniem …
To mój zerowy kilometr!
Zaczynam odliczać z Kazania …
Zbudujemy tu Chiński mur!
Kamień za kamieniem …
Przecinający tok odległości,
Bez lice echo milczącego przyznania,
Podaruję pocałunek i trzy słowa,
Głosu nie ma, alergia - tak wiele potrzeba
Pościel i piżama,
Spojrzenie Księżnej Diany …
I zacznij po wiośnie …
Jeszcze dwa banany
Czułość koloru koali,
Może po prostu zmęczeni?!
No tak biegniemy po szosie!!!
To mój zerowy kilometr!
Pożera wrześniowe południe …
Po kołach orkiestra gra -
Kamień za kamieniem, kamień za kamieniem …
To mój zerowy kilometr!
Zaczynam odliczanie z Kazania …
Zbudujemy tu Chiński mur!
Kamień za kamieniem, kamień za kamieniem, kamień za kamieniem, kamień za kamieniem …
Comments