Andrzej Adamiak

Powrotność<br /><br />Aniele pełen ładu, czy ty znasz te lęki,<br />Wstyd, wyrzuty sumienia, napady niemocy<br />I niejasne koszmary tych straszliwych nocy,<br />Co ściskają nam serce kleszczami udręki?<br />Aniele pełen ładu, czy ty znasz te lęki?<br /><br />Aniele pełen dobra, znasz ty łkania mściwe,<br />Znasz ty pięść nienawiści w mroku zaciśniętą,<br />Gdy zemsta swą pobudkę wygrywa przeklętą,<br />Wywołując pokusy w sercu chorobliwe?<br />Aniele pełen dobra, znasz ty łkania mściwe?<br /><br />Aniele pełen zdrowia, znasz te chore Zjawy,<br />Co wzdłuż ponurych murów zimnego szpitala<br />Wloką się jak wygnańcy od ojczyzny z dala,<br />Chwytając promień słońca rzadki i łaskawy?<br />Aniele pełen zdrowia, znasz te chore Zjawy?<br /><br />Aniele pełen piękna, znasz ataki trwogi<br />Przed starzeniem się ciała, znasz grozę cierpienia,<br />Gdy czytamy ukrytą hańbę poświęcenia<br />W oczach, skąd nasze oczy piły trunek błogi?<br />Aniele pełen piękna, znasz ataki trwogi?<br /><br />Aniele pełen szczęścia, chwały i jasności!<br />Sił i zdrowia by żądał Dawid konający<br />Od emanacji z ciała twojego płynących.<br />Ja tylko cię o modły błagam w mej ufności,<br />Aniele pełen szczęścia, chwały i jasności! <br /><br />Baudelaire Charles